Kamil Gołaś: Francja w polityce zagranicznej Federacji Rosyjskiej

Napoleons_retreat_from_moscow[1]

Kamil Gołaś

Francja jako mocarstwo europejskie zajmuje, obok Niemiec ważne miejsce w polityce zagranicznej Rosji. Z punktu widzenia Rosji ważne jest utrzymywanie dobrych stosunków z państwami mającymi największy wpływ na sytuację na kontynencie. Dla Francji Rosja jest mocarstwem europejskim, którego izolacja od spraw kontynentu może zachwiać stabilnością w Europie. Rosja uważana jest za państwo, którego nie wypada drażnić ani lekceważyć.[1]

Prawną podstawą wzajemnych stosunków jest umowa o dwustronnych stosunkach między Rosją a Francją podpisana 7 lutego 1992 r.[2] Francja od początku popierała włączenie Rosji do rozwiązywania wszystkich ważnych kwestii międzynarodowych. Przejawem tego stanowiska było popieranie uczestnictwa Moskwy w obradach G – 7. innym istotnym faktem obrazującym intencje Francji był zaproponowany przez premiera Eduarda Balladura Pakt o Bezpieczeństwie i Stabilności z kwietnia 1993 r.[3]

Ochłodzenie we wzajemnych stosunkach nastąpiło wraz z wojną w Czeczenii oraz francuską krytyką działań Rosji. Jednak nie przeszkodziło to dalszemu umacnianiu stosunków. Podczas oficjalnej wizyty  w Moskwie 19 – 20 maja 1994 r. francuski minister spraw zagranicznych Alain Juppe uznał, ż Rosji należy się specjalny status w ramach Partnerstwa dla Pokoju. Francja nie wykluczała również ewolucji przyszłego ładu w Europie wokół trójkąta Unia Europejska – Rosja – Ameryka Północna.[4] 

Również w 1994 r. zawarto dwie umowy wojskowe dotyczące wspólnego szkolenia oficerów oraz manewrów wojskowych armii francuskiej i rosyjskiej. Ponadto w tym okresie uzgodniono, że od lutego 1996 r. będą odbywały się co najmniej dwa razy w roku spotkania na szczeblu szefów rządów obu państw.[5]

Wydaje się, że w początkowym okresie stałość dobrych kontaktów obu mocarstw miała swoje źródło we wspólnocie interesów geopolitycznych. Oba państwa aspirowały do roli mocarstw i odgrywania większej roli w stosunkach międzynarodowych. Oba też miały ograniczone możliwości realizacji tego celu. W percepcji zarówno Rosji jak i  Francji ich wpływy były ograniczane przez obecność amerykańską w Europie. Dlatego też oba państwa dążyły do ograniczenia wpływów USA w Europie i do większej „europeizacji” polityki na naszym kontynencie. Również dla obu państw ważne były wzajemne stosunki, które w jakiś sposób równoważyłyby rosnącą potęgę Niemiec.

W kwietniu 1997 r. Francja poparła rosyjską wizję budowy ładu wielobiegunowego i budowę silnej, zintegrowanej Europy obejmującej Rosję. Bliskość stanowisk obu państw została potwierdzona w przypadku takich problemów jak: rozszerzenie NATO, sytuacja w Bośni i Hercegowinie, Górnym Karabachu i Iraku. Należy jednak zaznaczyć, że wspólnym deklaracjom wobec zbieżnych interesów nie towarzyszyły rozmowy na trudniejsze tematy, przede wszystkim gospodarcze. Wydaje się więc, że mimo warstwy deklaratywnej dialog obu mocarstw nie był zbyt głęboki.[6]

Jak już napisano w 1998 r. zainaugurowano spotkania trójkąta Paryż – Berlin – Moskwa. Rosjanie liczyli na głęboką współpracę na tym forum i ustanowienie jakiejś formy „koncertu mocarstw”. Oczekiwania te były oczywiście przesadzone, zwłaszcza w kontekście kryzysu kosowskiego, ale ta nowa płaszczyzna kontaktów utrzymała się.

W 1999 r. doszło do ochłodzenia stosunków gdyż Francja była jednym z głównych krytyków działań rosyjskich w Czeczenii.[7] Jednak po dojściu do władzy prezydenta Putina stosunki dwustronne zmieniły się na lepsze. Francja poparła Rosję w sprawie utrzymania ważności układu ABM. W 2001 r. Siergiej Iwanow (ówczesny sekretarz rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa) stwierdził, że „oba państwa są politycznymi i wojskowymi sojusznikami”. Również strona francuska określała, że współpraca polityczno – wojskowa rozwija się „konstruktywnie”.[8]

Po 11 września oba państwa rozwinęły dwustronną współpracę w dziedzinie zwalczania terroryzmu międzynarodowego, powołano grupę roboczą złożoną z ekspertów reprezentujących Ministerstwa Spraw Wewnętrznych obu stron. W tym okresie Francja złagodziła znacznie krytykę pod adresem Rosji  w sprawie Czeczenii. Jednocześnie władze rosyjskie wyraziły żal, że współpraca gospodarcza nie dorównuje poziomem politycznej.[9]

Zbieżność w najważniejszych sprawach dotyczących bezpieczeństwa i współpracy w Europie obie strony demonstrowały równie w 2002 r. Eksperci twierdzą, że w tym okresie miała miejsce swego rodzaju rywalizacja między stolicami europejskimi o specjalność kontaktów z Rosją, co miało podkreślać wagę Rosji jako sojusznika w koalicji antyterrorystycznej.[10] W 2002 i 2003 r. stosunki Rosji i Francji zacieśniły się w kontekście kwestii interwencji amerykańskiej w Iraku. Sprawa wspólnego stanowiska Francji, Niemiec i Rosji była już sygnalizowana w poprzednim podrozdziale.

Stosunki dwustronne w 2004 r. zostały zdominowane przez kwestię instytucjonalizacji relacji UE – Rosja oraz rosyjsko – francuską współpracę wojskową. W czerwcu uzgodniono wspólną produkcję samolotu myśliwskiego i przeprowadzono wspólne ćwiczenia lotnicze w Lipiecku, w lipcu odbyły się wspólne manewry atomowych okrętów podwodnych na Morzu Norweskim.[11] 15 czerwca 2004 r. w Moskwie podpisano porozumienie o złagodzeniu reżimu wizowego między Francją a Rosją, co miało znaczenie przede wszystkim propagandowe w związku z trudnościami dotyczącymi systemu wizowego w ramach kontaktów UE – Rosja. Kontynuowano również współpracę w dziedzinie bezpieczeństwa między Rosją a Francją. Służyły temu wzajemne wizyty ministrów obrony obu państw w marcu 2004 r. oraz styczniu 2005 r. Podnoszono na nich kwestie wspólnych ćwiczeń wojskowych, współpracy sztabowej, kooperacji przy produkcji samolotów, śmigłowców bojowych, bezpilotowych aparatów latających oraz współpracy przemysłów rakietowo – kosmicznych obu państw.[12]

Francja chcąc zachować specjalne stosunki z Rosją przejawia nikłe zainteresowanie Europejską Polityką Sąsiedztwa wobec Białorusi, Ukrainy i Mołdawii. Należy bowiem pamiętać, że Federacja Rosyjska uważa EPS za niepożądaną ingerencję Unii Europejskiej w rosyjską strefę wpływów. Dlatego też Francja postuluje raczej skupienie się EPS na basenie Morza Śródziemnego.[13] Wydaje się, że był to wyraźny ukłon w stronę Rosji i pokazanie przez Francję, że ta szanuje interesy partnera. Warto w tym miejscu przypomnieć, że już na początku wzajemnych stosunków Francja dopuszczała możliwość zachowania przez Federację strefy wpływów w Europie Środkowo – Wschodniej w starym stylu.[14]

Na przełomie 2005 i 2006 r. miały miejsce wizyty prezydenta Putina we Francji i premiera Dominique’a de Villepin w Moskwie. Na spotkaniach rozmawiano o współpracy w energetyce, telekomunikacji i przemyśle lotniczym oraz współpracy kosmicznej. Prawdopodobnie były to kolejne próby pogłębienia i rozszerzenia współpracy między obydwoma krajami.[15]

Wydawało się, że monachijska wypowiedź prezydenta Putina z lutego 2007 r. ochłodzi relacje z państwami zachodnimi, ale w stosunkach z Francją nie widać takich objawów. Kontynuowana jest współpraca w dziedzinie bezpieczeństwa czego przykładem były rosyjsko – francuskie manewry sił pokojowych w kwietniu 2007 r. W ćwiczeniach pod nazwą Normandie – Niemen 2007 wzięła udział rosyjska 15. Brygada Zmechanizowana wojsk lądowych.[16]

Stosunki rosyjsko – francuskie wydają się bardzo dobre. Powodem może być podobne postrzeganie rzeczywistości międzynarodowej obu państw i przeświadczenie, że dwustronna współpraca przyczynia się do zwiększenia znaczenia obu państw. Dla Rosji ważne było znalezienie sojusznika, który kontestowałby jednobiegunowy porządek na świecie. Dla Francji związek z Rosją, krytykującą dominującą pozycję USA na świecie również był wygodny. Co więcej w mniemaniu Francji równoważył powiększanie się dysproporcji w jej sile i rosnącej potędze Niemiec. Nie wiadomo czy kordialny kurs obu państw wobec siebie będzie kontynuowany. Należy pamiętać, że krytyka USA ma różne źródła w obu państwach. Rosja ponownie chciałaby ogrywać znaczącą pozycję na świecie, ale uniemożliwia jej to pozycja Stanów Zjednoczonych i ich obecność w Europie. Wydaje się, że w porównaniu z ambicjami Rosji, Francja ma daleko mniejsze pragnienia. Chce odgrywać znaczącą rolę, ale uznaje dominację USA na świecie, nawet jeśli francuscy politycy wyrażają inne zdanie na potrzeby polityki wewnętrznej. W dalszych stosunkach istotne znaczenie będą miały wyniki wyborów prezydenckich w obu krajach. Nowo wybrany prezydent Francji Nicolas Sarkozy zapowiadał podczas kampanii wyborczej zbliżenie z USA, nie wiadomo jednak jak wpłynie to na stosunki Rosja – Francja. Z kolei w Rosji wydaje się wielce prawdopodobne zwycięstwo któregoś z kandydatów wskazanych przez prezydenta Putina, co można interpretować jako możliwość kontynuowania dotychczasowej polityki Rosji. W takim przypadku można obawiać się kontynuowania konfrontacyjnej postawy Rosji wobec Zachodu, której elementem mogło być ostatnie orędzie Putina. Niewątpliwie jednak dwustronne stosunki obu państw pozostaną na prominentnych miejscach w hierarchii celów polityk zagranicznych Moskwy i Paryża.

 


[1] S. Parzymies: Stosunki francusko – rosyjskie w nowej Europie. W: Polityka Wschodnia nr 1 – 2/1995. s. 82

[2] W. Baluk, R. Szafraniec: op. cit. s. 167

[3] S. Parzymies: op. cit. s. 84 – 85, W. Baluk, R. Szafraniec: op. cit. s. 168

[4] S. Parzymies: op. cit. s. 89 – 90

[5] W. Baluk, R. Szafraniec: op. cit. s. 168

[6] Rocznik Strategiczny 1997/1998 s. 138

[7] Rocznik Strategiczny 1999/2000 s. 170

[8] M. Raś: op. cit. s. 161

[9] Tamże s. 161

[10] Rocznik Strategiczny 2001/2002 s. 224

[11] Rocznik Strategiczny 2003/2004 s. 219

[12] Rocznik Strategiczny 2004/2005 s. 217

[13] A. Kołakowska: Stanowisko Francji wobec europejskiej polityki sąsiedztwa. W: Biuletyn PISM. Nr 43(231)/2004, 06.10.2004. http://www.pism.pl/biuletyn_content/id/104.  s. 1213, Rocznik Strategiczny 2005/2006 s. 228

[14] S. Parzymies: op. cit. s. 85 – 86

[15] Rocznik Strategiczny 2005/2006 s. 229

[16] Rosyjsko – francuskie ćwiczenia sił pokojowych. W: Wiadomości OSW. nr 73, 16.04.2007. http://www.osw.waw.pl/news/04/070416.htm

Print Friendly, PDF & Email

Komentarze

komentarze