Społeczna percepcja bezpieczeństwa jako czynnik geopolityczny

Piotr Pieńkowski
 
Potrzeba bezpieczeństwa jest jedną z najbardziej fundamentalnych potrzeb człowieka. Nie jest realizowana tylko indywidualnie – kategorię bezpieczeństwa możemy zastosować także do rozmaitych aktorów społecznych: grup, społeczeństw (zorganizowanych w państwo), cywilizacji. W najogólniejszym znaczeniu obejmuje ona zaspokojenie innych potrzeb, takich jak: „istnienie, przetrwanie, całość, tożsamość (identyczność), niezależność, spokój, posiadanie i pewność rozwoju”[1]. Staje się przedmiotem polityki, a neutralizacja zagrożeń, wzmacnianie kondycji struktur bezpieczeństwa oraz zarządzanie potencjalnym ryzykiem to niezbędne działania, będące efektem oporu wobec niekorzystnych przemian w relacjach międzynarodowych.
           
Bezpieczeństwo można rozpatrywać w aspekcie obiektywnym (całokształt działań innych uczestników życia społecznego, które są niekorzystne i niebezpieczne dla danego podmiotu), bądź subiektywnym (stan psychiki, świadomości, ocena zagrożeń i działań)[2]. Aspekt subiektywny nie może być traktowany jako odbicie w świadomości stanu obiektywnego – pewne zagrożenia są powiększane lub pomniejszane (na przykład w wyniku gry interesów), wreszcie mogą występować zniekształcenia, szumy informacyjne, pomyłki. W wyniku tego mamy do czynienia z czterema możliwymi stanami:
  • brak bezpieczeństwa: obiektywny stan zagrożenia, subiektywnie postrzegany jako stan zagrożenia;
  • obsesja: obiektywny stan bezpieczeństwa, subiektywnie postrzegany jako stan zagrożenia;
  • fałszywe bezpieczeństwo: obiektywny stan zagrożenia, subiektywnie postrzegany jako stan bezpieczeństwa;
  • bezpieczeństwo: obiektywny stan bezpieczeństwa, subiektywnie postrzegany jako stan bezpieczeństwa[3].
Wiedza na temat bezpieczeństwa jest przede wszystkim wiedzą ekspercką. Jest podejmowana jako refleksja naukowa, obwarowana rygorem metodologii, uczciwości badawczej, konfrontacji wyników podejmowanych badań. Istnieją również wyspecjalizowane służby zajmujące się badaniem bezpieczeństwa, działalnością wywiadowczą i analityczną, wsparciem decyzyjnym. Efekty ich prac jednak rzadko kiedy trafiają do społecznej świadomości – bądź to ze względu na hermetyczny język (refleksja naukowa), bądź też ze względu na ich tajność (agendy rządowe do spraw bezpieczeństwa). Społeczna percepcja bezpieczeństwa opiera się zatem na wiedzy kształtowanej przez mass media, kampanie wyborcze, opinię publiczną i debatę publiczną. W społecznej debacie na temat bezpieczeństwa konstruowane są alternatywne racjonalności, pod względem zasięgu i siły oddziaływania niekiedy nawet przewyższające racjonalności eksperckie. Warunkują one podejmowane działania polityczne: legitymizują ich prawomocność i zasadność, decydują o alokacji środków na nie, stwarzają presję na rządzących w celu rozwiązania problemu. Wreszcie uprawnieni w możliwość podejmowania decyzji politycznych obywatele posiadają zdolność kreacji nowej sytuacji międzynarodowej – decydują o wstąpieniu do struktury międzynarodowej, odwołaniu rządzących ze względu na niekorzystną politykę w zakresie bezpieczeństwa, niekiedy kreują organy międzynarodowe (czy ponadnarodowe). Podmiotem społecznej percepcji bezpieczeństwa są zarówno obywatele, jak i kreowane przez nich elity polityczne.
           
Czy społeczna percepcja bezpieczeństwa może być uznawana za czynnik geopolityczny? Innymi słowy, czy jest relewantnym elementem, który powinien być brany pod uwagę w analizie geopolitycznej[4]? Swe rozważania chciałbym zacząć od szeregu zastrzeżeń. Przede wszystkim, społeczna percepcja bezpieczeństwa jest czynnikiem o wysokim stopniu zmienności, co stawia ją na przeciwnym biegunie do takich stałych czynników geopolitycznych jak położenie, przestrzeń, terytorium, klimat. Także mniej trwałe w czasie czynniki, jak kultura, ludność, instytucje polityczne, sojusze, posiadają dłuższy okres stałości od bardzo zmiennej percepcji bezpieczeństwa. Jest przede wszystkim przedmiotem zainteresowania socjologii, której paradygmat – pomimo synkretycznego charakteru geopolityki – nie został dotychczas w sposób wystarczający zastosowany do badania „przestrzennej struktury politycznej na tle fizycznej struktury geograficznej”[5].
 
Jak pisze Leszek Moczulski, „każda zmienna występująca w procesach historycznych, traktowana odrębnie, ma swój własny układ przestrzenny”[6]. Na poziomie warstwy fizycznej daje się zaobserwować wpływ elementów zwiększających bezpieczeństwo (w sensie socjologicznym: definiowanych jako dające bezpieczeństwo, danych w społecznym doświadczeniu, jako zwiększające bezpieczeństwo rozumianych) na koncentrację ludności. Naturalne osłony w postaci łańcuchów górskich, mórz, rzek, dostęp do zasobów (zapewniający bezpieczeństwo energetyczne), odpowiedni klimat, warunkowały kierunki ekspansji, zapewniały trwałość organizmom politycznym potrafiącym wykorzystać ich wsparcie. Wraz z rozwojem technologicznym bezpieczeństwo militarne oparte na warstwie fizycznej nie gwarantuje już stuprocentowej wolności od zagrożeń: pojawiają się możliwości przełamania korzystnego wpływu naturalnych granic (zwłaszcza lotnictwo, systemy rakietowe dalekiego zasięgu), wciąż ważne jest jednak bezpieczeństwo energetyczne – dostęp do zasobów, których znaczenie jest również zmienne (obecnie ważna rola choćby ropy naftowej, być może w przyszłości, zwłaszcza ze względu na zagrożenia ekologiczne, kluczowym surowcem będzie woda). Przykładowo, elementem debaty politycznej (pośrednio: społecznej percepcji bezpieczeństwa) staje się wybór między tańszymi źródłami pozyskiwania surowców, a droższą (ale na dłuższą metę bezpieczniejszą) dywersyfikacją.
 
Warstwa cywilizacyjna – „rozmieszczenie populacji, cywilizacji, kultur i narodów”[7] również jest poziomem, na którym społeczna percepcja bezpieczeństwa warunkuje procesy geopolityczne. Ważnym elementem definiowania społecznej tożsamości (na przykład tożsamości cywilizacyjnej) jest wskazanie zarówno identyczności cywilizacyjnej (podobnej metody ustroju życia zbiorowego) jak i odmienności, opozycji. Tożsamość taka staje się szczególnie wyrazista w warunkach konfliktu, który po pierwsze polaryzuje odmienne wartości, poglądy, po drugie, będąc zagrożeniem dla bezpieczeństwa, zwiększa społeczną integrację. Gdy na poziomie cywilizacyjnym uświadamiane staje się zagrożenie (na przykład konflikt międzycywilizacyjny), taki rodzaj identyfikacji wychodzi ze stanu latentego (gdy nie jest dla swych członków przedmiotem świadomości refleksyjnej), stając się ważnym elementem świadomości geopolitycznej. Ideologia zderzenia cywilizacji (bądź sojuszu międzycywilizacyjnego) staje się narracją interpretacji przestrzennego układu sił.
           
Zachodzące współcześnie procesy integracji, globalizacji i regionalizacji doprowadziły do wytworzenia organizacji politycznych, które można rozpatrywać jako organizacje o charakterze cywilizacyjnym. Z perspektywy geopolitycznej, posiadają one pod wieloma względami dużo większą podmiotowość niż państwa narodowe, czy tradycyjne sojusze. Ponieważ proces kreacji ich organów jest zawsze kwestią polityczną, społeczna percepcja bezpieczeństwa jest ważnym modyfikatorem, ułatwiającym mobilizację poparcia elektoratu uprawnionego do wyboru składu kierownictwa instytucji, bądź też wpływa na decyzje podejmowane przez elity polityczne. W analizie ośrodka siły i układów w jakich funkcjonuje, istotny jest nie tylko jego potencjał, ale zdolność decyzyjna, ograniczana bądź wzmacniana przez społeczną identyfikację zagrożeń, zdolność do ponoszenia kosztów czy historyczne doświadczenia.
           
Właściwym instytucjonalnym podmiotem, w ramach którego dokonywana jest społeczna percepcja bezpieczeństwa, jest państwo terytorialne. Jest ono również kluczowym elementem warstwy politycznej w analizie geopolitycznej. Tam uprawnienia do decydowania o polityce bezpieczeństwa (polityce zagranicznej, wewnętrznej, finansowej, energetycznej, społecznej) przez obywateli są największe – szczególnie w krajach demokratycznych. W procesie politycznym toczy się spór o społeczną dystrybucję ryzyka wystąpienia zagrożeń (które ponoszone jest zawsze grupowo; można natomiast regulować jego intensywność) – to znaczy jakie działania podjąć, by zwiększyć bezpieczeństwo, oraz o społeczną percepcję ryzyka wystąpienia zagrożeń – które z nich uznać za ważne. Odnosząc się do kategorii teoretyczno-metodologicznych Magdaleny Gadomskiej (która badała społeczne konsekwencje ryzyka technologicznego), należy powtórzyć za nią, iż: „W społecznej świadomości świat zagrożeń jest tworzony przez procesy komunikacji. To, czego się boimy, i czego się nie boimy, w wysokim stopniu zależy od tego, o czym pisze się w gazetach i co pokazuje się w telewizji”[8].
 
Równolegle do komunikacji oficjalnej, medialnej, istnieje komunikacja nieoficjalna, w bezpośrednich interakcjach międzyludzkich[9]. Presja wywierana przez społeczeństwo na elity decyzyjne w zakresie polityki bezpieczeństwa może mieć konsekwencje geopolityczne.
 
Na poziomie państwa terytorialnego można badać również świadomość geopolityczną jego mieszkańców – zależną w części od społecznej percepcji bezpieczeństwa. Jeśli elity polityczne mają świadomość kierunku przemian geopolitycznych, winny mobilizować społeczne poparcie dla działań adekwatnych do bieżącej sytuacji. Pełnią wtedy rolę edukacyjną, pedagogiczną. Gdy tej świadomości brak (a posiadają ją inne ośrodki decyzyjne – instytuty badawcze, opozycja polityczna, ruchy społeczne) dochodzi do ostrego sporu na temat polityki bezpieczeństwa, w którym bądź zwycięża rozwiązanie racjonalne, bądź też kontynuowana jest polityka nieadekwatna, pogarszająca pozycję państwa. Niekiedy elity polityczne mogą świadomie manipulować percepcją bezpieczeństwa, w celu realizacji kosztownej polityki – na przykład przedstawiając sytuację państwa jako otoczonego przez wrogów, o niekorzystnej sytuacji geopolitycznej, którą może poprawić choćby wojna prewencyjna. Stąd w debacie publicznej trwa spór o definicję kodu geopolitycznego (sposobu w jaki kraj sytuuje się wobec świata):
  • identyfikację aktualnych i potencjalnych sojuszników;
  • identyfikację aktualnych i potencjalnych wrogów;
  • strategię utrzymania dotychczasowych sojuszników i pozyskania nowych;
  • strategię przeciwstawiania się wrogom i pojawiającym się zagrożeniom;
  • sposób umotywowania założeń kodu wobec opinii publicznej i społeczności globalnej[10].
 
Nie wszystkie procesy geopolityczne są zapośredniczone przez instytucje polityczne. Istnieje szereg zagrożeń o charakterze sieciowym, stwarzanych przez pozapaństwowych aktorów. Przykładem może być terroryzm międzynarodowy: jego bezpośrednimi ofiarami jest zawsze bardzo niewielka liczba osób (z perspektywy globalnej), jednak społeczna produkcja strachu będąca rezultatem komunikacji na temat terroryzmu może wpływać na kierunek polityki państw, trwałość sojuszy czy gotowość do ponoszenia kosztów wojennych.
 
Również indywidualne działania, podejmowane w celu poprawy swego bezpieczeństwa, w długim okresie wpływają na układ geopolityczny. Przykładem mogą być masowe migracje – często podejmowane jako wynik prywatnej kalkulacji zysków i strat, w długim okresie mogą zmieniać skład etniczny społeczeństw, doprowadzić do powstania nowych państw, secesji, stają się zarzewiem konfliktów. Na ich przykładzie dobrze widać problem agregacji działań jednostkowych w struktury społeczne – proces kreacji aktora geopolitycznego in statu nascendi.
 
Przedmiotem społecznej percepcji bezpieczeństwa są wreszcie zagrożenia związane z ryzykiem modernizacyjnym (katastrofy ekologiczne, niekorzystne zmiany klimatyczne, choroby genetyczne). Występują one „równocześnie jako specyficzne dla określonego miejsca i jako niespecyficzne, uniwersalne”[11]. Niekiedy nie mają charakteru geopolitycznego, lecz po prostu geometryczny – przestrzenna dystrybucja zagrożenia modernizacyjnego nie pokrywa się z tradycyjnymi podziałami politycznymi, wywołując efekty niezależnie od strategii oporu wobec nich (regulacje prawne, środki ochrony). Modyfikują one również warstwę fizyczną (na przykład poprzez skażenie określonego terytorium), co w dłuższym okresie może zmienić potencjał geopolityczny danego państwa. Ze względu na ograniczoną zdolność nauki do antycypowania tych zagrożeń, ryzyko modernizacyjne nie istnieje bez jego percepcji, walki „konkurencyjnych, częściowo przeciwstawnych, częściowo nakładających się roszczeń do racjonalności”[12].
 
Społeczna percepcja bezpieczeństwa jest zatem ważnym, choć jeszcze mało zbadanym czynnikiem geopolitycznym. Ze względu na swą wysoką zmienność, trudno jest ją analizować w długim okresie; w związku jednak z bezprecedensowym tempem przemian politycznych, rozwojem technologicznym i demokratyzacją komunikacji, rola czynników zmiennych w analizie geopolitycznej będzie wzrastać. Często też jej wpływ jest neutralizowany przez czynniki o dłuższym czasie stałości. Tam natomiast, gdzie świadomość zagrożeń nałoży się na inne podziały i konflikty, wpływ pozostałych czynników geopolitycznych jest przez tą świadomość wzmacniany.
 
Analiza społecznej percepcji bezpieczeństwa pozwala zaimplementować problematykę socjologiczną (wraz z jej paradygmatami, metodologią), do – interdyscyplinarnej z założenia – geopolityki. Terytorium, przestrzeń, klimat są zawsze dane w konkretnym – społecznym i historycznym – doświadczeniu, reinterpretowane w zależności od kontekstu. To, która z interpretacji rzeczywistości zwycięża, jest klasycznym problemem socjologii wiedzy.
           
Także kultura, instytucje polityczne czy sojusze, nie powinny być rozpatrywane w oderwaniu od społecznego podłoża stanowiących je grup społecznych. Konflikty wokół społecznej dystrybucji ryzyka mogą doprowadzić do istotnych zmian tych czynników, i wykreowania nowego układu geopolitycznego, o odmiennym stosunku sił. Wczesna analiza przemian treści stanowiących kod geopolityczny umożliwia, w ograniczonym stopniu, antycypację zmian w terytorialnych stosunkach politycznych.
           
Wreszcie społeczna percepcja bezpieczeństwa, jako tworzona oddolnie, poza racjonalnością ekspercką, wskazuje na to, czego rzeczywiście boją się ludzie – a co może wymykać się naukowym paradygmatom. Zagrożenia ze strony niepaństwowych aktorów, ryzyko modernizacyjne, procesy społeczne modyfikują sytuację bezpieczeństwa państw i ich społeczności. Nie wszystkie z tych niebezpieczeństw mają charakter geopolityczny, problemem badawczym może za to stać się społeczna hierarchizacja zagrożeń (czy większą rolę odgrywają zagrożenia geopolityczne, czy też lokalne, a może uniwersalne).
           
Uważam, iż refleksja nad społeczną percepcją bezpieczeństwa jest ważnym i potencjalnie płodnym kierunkiem analizy geopolitycznej. Zwiększa ona moc eksplanacyjną dotychczasowego paradygmatu badawczego, ukierunkowując go na społecznie zróżnicowane rozumienie zjawisk w czasie i przestrzeni. Poszerza to znacząco perspektywę badawczą, przede wszystkim zwiększając katalog podmiotów mających wpływ na sytuację geopolityczną. Umożliwia formułowanie nowych problemów badawczych, także empirycznych (badania opinii społecznej, treści przekazów medialnych). Podkreśla także charakter geopolityki jako nauki społecznej.
 
 
 




[1] R. Zięba, Kategoria bezpieczeństwa w nauce o stosunkach międzynarodowych, [w:] D.S. Bobrow, E. Haliżak, R. Zięba (red.), Bezpieczeństwo narodowe i międzynarodowe u schyłku XX wieku, Fundacja Stosunków Międzynarodowych, Warszawa 1997, s. 3.

[2] Ibidem, s. 4.

[3] Ibidem, s. 4-5.

[4] C. Jean, Geopolityka, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław-Warszawa-Kraków 2003, s. 145.

[5] Taką definicję geopolityki podaje Leszek Moczulski – L. Moczulski, Geopolityka. Potęga w czasie i przestrzeni, Dom Wydawniczy Bellona, Warszawa 2000, s. 6.

[6] Ibidem, s. 389.

[7] Ibidem, s. 76.

[8] M. Gadomska, Społeczna konstrukcja ryzyka technologicznego, Kultura i Społeczeństwo 1/2009 (LIII), ISP PAN, Warszawa 2009, s. 55.

[9] Ibidem, s. 56.

[10] C. Flint, Wstęp do geopolityki, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2008, s. 72.

[11] U. Beck, Społeczeństwo ryzyka, Wydawnictwo Naukowe Scholar, Warszawa 2004, s. 38.

[12] Ibidem, s. 76.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Komentarze

komentarze

stat4u