Anita Lewandowska: Bezpieczeństwo społeczne w Europie a wzrost nastrojów radykalnych

prague-in-the-morning-689894_1280

Anita Lewandowska

Czy brak bezpieczeństwa społecznego we współczesnej Europie skutkuje wzrostem nastrojów radykalnych zagrażających dotychczasowemu demokratycznemu konsensusowi?

Ową tezę można rozpatrywać w różnych ujęciach, bezpieczeństwo społeczne jest bowiem szeroko rozumiane. Ja rozpatrzę dane pojęcie bardziej dogłębnie, skupiając się na hierarchii wartości.

Bezpieczeństwo społeczne dotyczy odpowiedniego poziomu rozwoju oraz utrzymania tradycyjnych wzorców kultury i zwyczajów, tożsamości narodowej i religijnej[1]. Ponadto utożsamiane jest często z bezpieczeństwem socjalnym. Rola państwa demokratycznego polega na wspieraniu jednostki oraz grup społecznych w ich dążeniach do osiągania dóbr niższego oraz wyższego rzędu, a co za tym idzie – zaspokojenia potrzeb[2]. Bezpieczeństwo społeczne (socjalne) rozumiane jest zatem jako zaspokajanie indywidualnych potrzeb jednostki. W węższym rozumieniu należałoby odnieść się do pojęć takich jak wartość oraz system wartości, a także oraz rozpatrzyć to zjawisko dokładniej – przez pryzmat hierarchii wartości. Na tym etapie w większym stopniu przyjrzę się samemu pojęciu „wartości”.

W człowieku kształtuje się swego rodzaju wizja świata. Cechuje się ona zespołem wartości, twierdzeń, norm, ocen oraz postaw, które – przynajmniej w oczach człowieka – stanowią spójną całość obrazu rzeczywistości[3]. Powstały światopogląd jest zbiorem pytań odnoszących się do otaczającego nas świata, odpowiedzialności moralnej oraz hierarchii wartości. Światopogląd człowieka jest elastyczny, czyli może się rozwijać, zmieniać, można go modyfikować. W ogólnym ujęciu wyróżnia się światopoglądy religijne i niereligijne, racjonalne i nieracjonalne, scjentystyczne i niescjentystyczne[4]. Światopogląd możemy nazwać zbiorem wszystkiego tego, co kieruje ludzkim działaniem. W jego skład wchodzą wartości, które z kolei definiuje się jako „normy i zasady postępowania, które umożliwiają rozwój człowieka i osiągnięcie satysfakcji w życiu”[5].

Józef Tischner powiedział, że „wartości są obiektywne, to znaczy stają przed nami jako coś nam zadanego, coś działającego na nas, coś, co nas do czegoś zobowiązuje”[6].

Inna definicja podaje, że wartości są potrzebą dążeń zmierzających do osiągnięcia szczęśliwości, a powiązane jest to ze stylem życia, jednostki, jak i całego społeczeństwa[7]. Wartości są blaskiem najgłębszych potrzeb człowieka, odniesień, pragnień oraz dążeń[8]. Przez swoje postępowanie, które dyktowane jest wartościami, człowiek kształtuje sam siebie oraz przekształca otaczający go świat[9]: „Nie jest więc bez znaczenia, na jakie wartości ukierunkowuje swoje poznanie i pragnienia”[10]. Wartości, które afirmuje jednostka, tworzą pewien harmonijny układ, cechujący się spójnością, względną stabilnością. Nabierają kształtu systemu, który nazywa się systemem wartości[11]. Wskazują one drogę ludzkich działań. Formują też styl życia jednostki i społeczeństwa[12]. System wartości jest uporządkowany, tworzy swoistą hierarchię i służy do osiągnięcia pragnień[13]. Należy podkreślić, że hierarchia wartości staje się podstawowym kanonem, który wyznacza istotne potrzeby, przekonania i normy oraz motywuje działania jednostki bądź całego społeczeństwa.

Hierarchia wartości może być rozpatrywana w aspektach biologicznym oraz emocjonalnym, które są bardziej indywidualne, oraz w aspektach społecznym i kulturowym, które z kolei są w znacznym stopniu kolektywne[14].

W aspekcie biologicznym kształtują się wartości ściśle związane z potrzebami biologicznymi (potrzeba jedzenia, spania itp.) oraz natychmiastowym ich zaspokajaniem. W warstwie emocjonalnej pojawia się stosunek uczuciowy: ja – inni[15].

W aspekcie społeczno-kulturowym człowiek widzi się na tle otoczenia społecznego – widzi obraz samego siebie oraz to, jak powinien on wyglądać w ujęciu społecznym[16].

Należy sobie wyobrazić tu jednostkę, która posiada swoistą hierarchię wartości, jednak pod wpływem kontaktu z otoczeniem społecznym owa hierarchia ulega zmianie, a cały system wartości pod naporem otoczenia ulega przewartościowaniu. Wówczas jednostka przyjmuje hierarchię ogółu. Czasem jednak może dojść do sprzeczności z systemem wartości jednostki a systemem wartości zbiorowym, jednak pod silnym naciskiem społecznym jednostka ulega i przyjmuje postawę konformistyczną[17]. Wynika to z obawy przed otoczeniem społecznym.

W życiu społecznym, w którym obowiązuje zbiór wartości społeczno-kulturowych –człowiek często jest zmuszony zaspokajać swoje potrzeby w ujęciu owego powszechnego kanonu wartości, a czasami nie może ich nawet zaspokoić. Współcześnie człowiek za bardzo skupia się na otoczeniu, przez co traci do pewnego stopnia swą indywidualność[18]. Jednostka zachowuje się w sposób modelowy, spopularyzowany w danym środowisku. Co więcej, łatwo ulega schematom, a będąc zauroczona światem społecznym, staje się jego niewolnikiem[19]. Często dochodzi do sprzeczności między tym, czego chce jednostka, a tym, czego chce ogół. Na przykład Francja w 2011 roku zakazała zasłaniania twarzy – nie tylko burką czy inkubem, lecz również kominiarką lub kaskiem motocyklowym. Zakaz ten obowiązuje w miejscach publicznych, takich jak dworce, parki, sklepy lub urzędy. Rząd podkreślał, że w prawie nie chodzi o antyreligijność. Tymczasem „Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC) orzekł, że francuski zakaz zakrywania twarzy w miejscach publicznych, m.in. muzułmańskimi chustami, jest zgodny z prawem”[20].

Na tej płaszczyźnie widać, jak powstaje konflikt między tym, czego pragnie jednostka, a tym czego od jednostki chce państwo (kolektyw) i co w danym społeczeństwie jest powszechnie akceptowane i spopularyzowane. Z drugiej strony, we Francji nie ma zakazu publikowania ośmieszających artykułów kpiących z politycznych oraz religijnych ugrupowań, choć owe artykuły mogą być wynikiem wielu konfliktów, ponieważ stają się sprzeczne z wartościami dotkniętej grupy. Takim przykładem jest tu zamach na redakcję „Charlie Hebdo”. Chodzi tu o pokazanie pewnej dwoistości oraz tego, jak w życiu społecznym wiele zjawisk ulega szybkim zmianom[21].

Od pewnego czasu tolerancja form zachowania niegdyś odchylonych od przeciętnej staje się większa, a co najważniejsze – powoli rozmazuje się znaczenie samej normy. Dziwaczność, która kiedyś była nieakceptowana, współcześnie stała się normalnością, a dotychczasowa normalność stała się dziwacznością[22]. Autorytet standardów społecznych uległ wyraźnemu zachwianiu.

Jeżeli kolektywny, tzn. przyjmowany przez ogół, system wartości sam w sobie jest chaotyczny i brak w nim pewnej jasności, to można powiedzieć, że w człowieku pojawi się tęsknota za powrotem do prostych zasad życia. Owa tęsknota może być przyczyną tego, że w Europie zaczynają kiełkować poglądy bardziej radykalne.

Freud zwracał uwagę, że wiele z etycznych nakazów staje się powodem frustracji oraz wywołuje w ludziach cierpienie, ponieważ pozostają one w sprzeczności z ich naturą[23].

Brak możliwości zaspokojenia potrzeb (spowodowany np. wysokim bezrobociem głównie wśród ludzi młodych w Europie), a przy tym chaotyczny społeczny kanon wartości, który stając się uniwersum, gloryfikuje tylko grupy uprzywilejowanych, np. bogatych, wywołuje w społeczeństwie frustrację. Ta swoista paranoja dotyka przeważnie młodych ludzi, którzy czują się pokrzywdzeni i przez to właśnie oni najczęściej wpadają w objęcia islamskich rekrutów[24]. Samra Kesinovic i Sabina Selimovic, Austriaczki z bośniackiej rodziny, uciekły, aby włączyć się w „świętą wojnę” radykalnych islamistów[25].

Niebezpieczeństwo pojawia się, kiedy to spopularyzowany uniwersalny system wartości jest chaotyczny, a wręcz sprzeczny sam ze sobą, i może doprowadzić do podzielenia się społeczeństwa na grupy. Będą walczyć nie tylko między sobą, ale także z całym systemem wartości, który funkcjonuje w danym społeczeństwie[26].

Człowiek, który nie zgadza się z narzuconym systemem wartości, zaczyna przyjmować postawę „buntowniczą”. Jednostka sama ze swej natury nie ma wystarczającej siły przebicia, by sprzeciwić się społecznym normom i odrzucić maskę, którą jest zmuszona nosić w społeczeństwie[27]. Jednak kiedy tzw. jednostki buntownicze odrzucające narzucony system wartości zaczynają się jednoczyć, wówczas rośnie ich siła i powstają ugrupowania takie jak Jemaah Islamiyah, Al Dżihad, Al Kaida, ETA, IRA, Aum Najwyższa Prawda, RAF czy ISIS. Taka grupa zbuntowanych zaczyna rozgrywać walkę z innymi grupami społecznymi, a nawet z całym systemem społecznym, który wyznaje i akceptuje wartości przez nich odrzucone[28].

System wartości nowo powstałej grupy staje się ideą samą w sobie, a członkowie owej grupy są gotowi wiele poświęcić – nawet swoje życie. Dobrym przykładem są liczne zamachy samobójcze, podczas których w imię idei umiera wyznawca, a często również osoby, które utożsamiają system wartości przez nich odrzucony. „Często wyznawca taki nie potrafi o niczym innym mówić ani myśleć – spala się w ogniu swej idei, zwrócony jest całkowicie ku przyszłości, ku nowemu światu”[29].

Grupy buntownicze szybko ulegają rozpadowi, kiedy zabraknie lidera, a sukcesy są za małe. Wówczas „do podtrzymywania ognia wiary zwykle konieczna jest atmosfera walki. W atmosferze lęku i agresji system rewolucyjny spełnia bowiem rolę integrującą, nadaje on sens walce, a wyznawcom dodaje odwagi do niej”[30]. Pod wpływem grupy zanika sumienie jednostki, a życie w kolektywie powoduje, że zaczyna ona gubić swoje świadome „ja”, a co za tym idzie – nie ma świadomości własnych czynów. Jednostka bez trudu poświęca wtedy interes osobisty dla interesu grupy[31]. Nie liczą się konsekwencje czynów, liczy się efekt, pokazanie ogółu (światu), że powstała grupa „zbuntowanych”, która nie utożsamia się z obecnymi kanonami wartości panujących w danym państwie czy nawet, na przykład, w Europie.

Postępowanie człowieka nie jest tylko rezultatem jego nawyków oraz potrzeb biologicznych. Jest również wynikiem świadomych dążeń do ideału, chęci stworzenia idealnego systemu wartości dla powstania idealnego społeczeństwa[32].

Za przykład niech posłużą wydarzenia z  Norwegii. Anders Breivik, chrześcijański fundamentalista, był sprawcą aktu agresji w imię radykalnych poglądów. Uważał, że Norwegia ma nowego wroga, mianowicie islam oraz marksistowski kanon wartości[33].

Aby stworzyć idealny system wartości, trzeba wykazać się wiarą. To znaczy, że trzeba uwierzyć, iż reprezentowany kanon jest słuszny i niepowtarzalny.

W obecnym zglobalizowanym świecie kanon wartości uniwersalnej nieustannie się zmienia, przez co ulega zachwianiu, a co za tym idzie – ludzie przestają w ów kanon wierzyć.

Wiara w wartości staje się istotnym czynnikiem w ugruntowaniu hierarchii wartości. „Wiara nadaje systemowi jego dynamiczną siłę w zdobywaniu czasu przyszłego, poczucie, że w tym »znaku« przyszłość zwyciężymy. Bez niej przyszłość staje się całkowicie tajemnicza i zatrważająca”[34].

Współcześnie jednostka, a nawet grupy społeczne odczuwają silny lęk, który może być spowodowany utratą wiary w system wartości[35]. „Brak wiary rozbija ludzką wspólnotę”[36].

Kiedy człowiek przestaje wierzyć w obowiązujący kanon wartości (prawo), wszystko dla niego traci sens, a on sam czuje się obco i samotnie.

Dlatego hierarchia wartości ma takie duże znaczenie – ponieważ to ona stanowi swoisty dekalog postępowania człowieka.

W nowym świecie szybki przepływ informacji nie sprzyja temu, by system wartości był stabilny, lecz przyczynia się do jego rozchwiania. Obecnie wszystko przeczy wszystkiemu, prawo jest łamane w imię prawa, a kanon wartości świeckich przeczy kanonowi wartości religijnych, a to niestety jest bardzo niebezpieczne. Bez względu na kraj religia jest mocno zakorzeniona w człowieku. Mogą zacząć się ścierać tradycje ugruntowane religijnie, kulturowo i obyczajów, co może z kolei wywołać bunt i liczne walki między poszczególnymi grupami.            

Trzeba pamiętać, że walka zbrojna, ataki agresji czy terroryzm w takim ujęciu nie mają na celu zniszczyć danego państwa lub społeczeństwa. Celem w takim przypadku jest kanon wartości, który funkcjonuje w tych państwach. Nie można również zapominać, że im więcej owej agresji, tym więcej rodzi się poglądów radykalnych nie tylko po stronie atakujących, ale – często mocniej – po stronie atakowanych. Pojawia się błędne koło i widmo nieustających konfliktów wywołanych już nie chęcią zmiany samego systemu wartości, ale pojawieniem się coraz to bardziej radykalnych poglądów. I to na obu skrajnych biegunach.

 


[1] M. Leszczyński, Bezpieczeństwo społeczne a współczesne państwo, „Zeszyty Naukowe Akademii Marynarki Wojennej”, Rok LII, nr 2 (185) 2011, s. 124. <http://www.amw.gdynia.pl/library/File/ZeszytyNaukowe/2011/ZN_2_2011/Leszczynski%20M.pdf.> (14.02.2015).

[2] Ibidem.

[3] A.B. Stępień, Wstęp do filozofii, Lublin 2001, s. 40–41.

[4] Ibidem.

[5] M. Dziewiecki, Wychowanie ku wartościom, „Wychowawca”, nr. 9/1998.

[6] J. Tischner, J.A. Kłoczowski, Wobec wartości, Poznań 2001, s. 22.

[7] K. Popielski, Wartości i ich znaczenie w życiu ludzi, [w:] Człowiek – wartość – sens, red. K. Popielski, Lublin 1996, s. 59.

[8] Ibidem.

[9] L. Dyczewski, Kultura w kręgu wartości, [w:] Kultura w kręgu wartości, red. Leon Dyczewski, Lublin 2001, s. 39–40.

[10] Ibidem.

[11] B. Sztumska, J. Sztumski, Człowiek w świecie wartości, Katowice 2002, s. 19.

[12] S. Lachowski, Droga ważniejsza niż cel, Warszawa 2012, s. 21–22.

[13] Ibidem.

[14] A. Kępiński, Psychopatie, Kraków 2013, s. 24–25.

[15] Ibidem.

[16] Ibidem.

[17] Ibidem.

[18] Ibidem, s. 31–47.

[19] G. Le Bon, Psychologia tłumu, Warszawa 1986.

[20] <http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1166479,Podtrzymano-zakaz-noszenia-burek-we-Francji> (14.02.2015).

[21] A. Kępiński, op. cit., s. 24–25.

[22] Ibidem.

[23] Z. Freud, Kultura jako źródło cierpień, Warszawa 1992, s. 94–95.

[26] A. Kępiński, op. cit., s. 24–26.

[27] Ibidem.

[28] Ibidem.

[29] Ibidem.

[30] Ibidem., s. 38.

[31] G. Le Bon, op. cit.

[32] Ibidem., 33–43.

[34] A. Kępiński, op. cit., s. 41

[35] Ibidem.

[36] Ibidem, s. 42. 

 

 

Print Friendly, PDF & Email

Komentarze

komentarze