Bezrobocie – największe zagrożenie dla unijnej wspólnoty?

800px-Flag_of_Europe.svg[1]

Anita Lewandowska

W świetle obecnych wydarzeń, które mają miejsce w przestrzeni geopolitycznej, wszyscy mówią o zagrożeniu militarnym, energetycznym czy nawet o wojnie informacyjnej, jednak prawdziwym zagrożeniem jest zjawisko globalnego bezrobocia i coraz większe zadłużanie się państw.

Dlaczego w Europie zaczynamy odnotowywać wysokie wskaźniki bezrobocia? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.

Dlaczego globalne bezrobocie jest aż tak dużym zagrożeniem? Należałoby najpierw zrozumieć, czym jest bezrobocie, z czym ono się wiąże i jak to bezpośrednio wpływa na jednostkę i na całe społeczeństwo. W tym celu należy bezrobocie rozpatrzyć w dwóch wymiarach – w wymiarze jednostkowym oraz społecznym.

Bezrobocie w aspekcie społecznym

Gdy w społeczeństwie zaczynają dominować jednostki bezrobotne, wówczas społeczeństwo się zmienia, przestaje współodczuwać – czyli integrować się, solidaryzować – coraz bardziej się rozwarstwia, wyłaniają się nowe podziały społeczne. Społeczeństwo zaczyna się dzielić na pracujących i niepracujących, biednych i bogatych, zaradnych i niezaradnych, na tych korzystających ze świadczeń społecznych (pomocowych) i tych niekorzystających itp. W takim społeczeństwie wyraźnie wzrasta poziom niezadowolenia społecznego – wskutek tego może dojść do eskalacji zachowań patologicznych[1]. Gdy bezrobocie wzrasta, rośnie też zapotrzebowanie na świadczenia społeczne (zasiłki, dodatki, pomoc rzeczową), co może prowadzić do podwyższenia podatków oraz składek ubezpieczeniowych[2]. Wskutek niemożności znalezienia pracy następuje emigracja zarobkowa na bardzo dużą skalę.

Bezrobocie zawsze wiąże się z biedą. Bieda z punktu widzenia ekonomicznego to „brak środków do życia”. We współczesnym świecie przejawia się głównie w tym, że coraz większa część danego społeczeństwa żyje na tzw. kreskę – czyli kredyt. Takie zjawisko można nazwać „maskowaną biedą”, czyli na pozór społeczeństwo wydaje się „ bogate”.  Problem pojawia się, gdy dochodzi do sytuacji niemożności realnego spłacania kredytu w wyniku utraty pracy. Długi osoby czy rodziny gwałtownie zaczynają rosnąć i trudno znaleźć w takiej sytuacji szybkie realne rozwiązanie. Drugim problemem jest tzw. bieda faktyczna. Przejawia się w niemożności zaspokojenia niezbędnych potrzeb, takich jak jedzenie, odzież, a nawet mieszkanie. Bezrobocie w wymiarze społecznym nie jest problemem tylko jednostki ani pewnej grupy społecznej, ale całego danego społeczeństwa, bo skutki i konsekwencje wysokiego stanu bezrobocia wpływają na całość funkcjonowania danego państwa.

Bezrobocie w wymiarze jednostkowym, osobistym

Przedstawia się tu aspekt psychologiczny, czyli jak na jednostkę wpływa brak pracy. Obojętnie czy osoba straciła pracę, czy jej nie może znaleźć, zaczyna funkcjonować w taki sam sposób. Jednostka w sytuacji braku pracy nie może doszukać się analogii z rzeczywistością, wszystko staje się inne, jej świat jest zbudowany prawie wyłącznie z marzeń o lepszym życiu. Jednostka przyjmuje pozycję „do przodu” lub „do tyłu”. Brak pracy wpływa tak bardzo na jednostkę, iż wywołuje w niej chęć zmiany, co popycha ją do określonych działań lub powoduje wręcz wycofanie i jednostka nie podejmuje żadnych działań. Wówczas osoba taka charakteryzuje się obojętnością, apatią, jest przytłoczona zwykłą codziennością, co wpływa często na obniżenie nastroju. Jednostka staje się wyobcowana, zamyka się w sobie i coraz mniej szuka kontaktów z innymi ludźmi, izoluje się. Jeśli jednostka tego typu nie osiągnie upragnionego celu, czyli podjęcia zarobkowej pracy, to nastawia się do otoczenia negatywnie, wówczas traci poczucie „radości z życia”, powstaje pustka i nuda. Próbuje niszczyć świat, ten realny, który ją otacza[3].

Coraz głośniejsze wyrażanie niezadowolenia potrafi często mocno zakłócić pewien porządek społeczny. Gdy osoba przez dłuższy czas nie może znaleźć pracy zarobkowej, nagle przechodzi ze świata tzw. konsumpcyjnego w inny nieznany świat, tzw. biedy. Jednostka taka zaczyna odczuwać coraz większą niesprawiedliwość społeczną i doszukuje się jej na każdym kroku. Jednostka taka staje się inna – zmieniona, odkrywa wszystko na nowo. Przy tym staje się bardziej podatna na wszelką propagandę – najczęściej na tę skrajną, czyli skrajną prawicę bądź skrajną lewicę[4].

Dlaczego bezrobocie jest aż tak dużym zagrożeniem dla unijnej wspólnoty?

Po pierwsze, biorąc pod uwagę hierarchię potrzeb według Maslowa, to na samym dole u podstaw piramidy mamy potrzeby fizjologiczne, a na drugim miejscu uplasowana jest potrzeba bezpieczeństwa, a dopiero na trzecim potrzeby społeczne (przynależności i miłości) i wyższe. Z teorii potrzeb wynika, że potrzeby muszą być spełniane w wyznaczonej kolejności. Czyli jeśli nie zaspokoimy potrzeb niższego rzędu, nie jesteśmy w stanie zaspokoić potrzeb wyższego rzędu[5].

Po drugie, wszechobecny strach, towarzyszący głównie młodym ludziom. To strach przed jutrem, strach przed tym, że po zakończonej edukacji nie znajdzie pracy, później strach przed jej utratą i obawa: „Gdzie będę mieszkać?”. Cechą tego stanu jest to, że młodzi ludzie nie potrafią wyobrazić sobie, jak będzie wyglądać ich życie za 5 lat.

W moim odczuciu europejskie bezrobocie – zwłaszcza bezrobocie ludzi młodych w wieku 20–35 lat – jest dużym zagrożeniem?

Dlaczego? Trzeba wziąć pod uwagę właśnie ten sposób myślenia ludzi bezrobotnych lub mało zarabiających, zwłaszcza tych młodych. Ta grupa ludzi jest bardzo podatna na wszelką propagandę, a to odbija się dużym echem w świecie polityki, co widać w sondażach przed eurowyborami. W prawie całej Europie wzrastają notowania ugrupowań o skrajnych poglądach (np. we Francji Front Narodowy, w Wielkiej Brytanii Partia Niepodległości Nigela Farage’a)[6]. Obecnie mówi się o tym, iż tego typu partie nie mają wielkiego znaczenia oraz wpływu na rozgrywki na scenie politycznej. Lekceważenie tego typu ugrupowań jest wysoce ryzykowne, bo jeśli tendencja wzrostowa się utrzyma i w przyszłości doszłoby do koalicji czy porozumienia między obecnie poróżnionymi partiami, to istnienie wspólnoty europejskiej może stanąć pod znakiem zapytania, a partie skrajnej prawicy czy lewicy mogą stać się w Europie dominującą siłą polityczną XXI wieku.

We współczesnej Europie następuje wzrost znaczenia partii politycznych o skrajnych poglądach. Oczywiście nie można jednoznacznie powiedzieć, że bezrobocie jest jedyną przyczyną tego, iż partie o tego typu poglądach rosną w siłę, ale warto zauważyć pewną zależność oraz podobieństwo do lat 30. XX wieku, kiedy to po I wojnie światowej gospodarka wielu krajów była mocno zrujnowana, brakowało pracy i perspektyw zwłaszcza dla ludzi młodych.

Współcześnie wydawałoby się, że w dobie globalizacji, kiedy wszystko jest ze sobą powiązane, będzie się żyło łatwiej. Jednak wzrastające bezrobocie w Europie – dotyczące głównie ludzi młodych – może spowodować, że Europa zamiast brnąć do przodu, da kilka kroków wstecz.

Obecnie coraz częściej mamy do czynienia z narastającą niechęcią do emigrantów, otwarcie mówi się o powrocie do dawnych granic.

W Europie mamy do czynienia z wtórnym nacjonalizmem – polega to na tym, iż chęć powrotu do korzeni zaczyna dominować i determinować wszelkie działania całych społeczności. To zjawisko wpływa na to, że partie o skrajnych poglądach zaczynają rosnąć w siłę i mogą liczyć na coraz większe poparcie.

Dlaczego upatruję w galopującym bezrobociu zagrożenie dla wspólnoty europejskiej? Bo jeśli w przyszłości nic się nie zmieni, a bezrobocie będzie rosnąć, to zacznie narastać frustracja i niezadowolenie ludzi, którzy będą dążyć do zmian. A owe zmiany odbiją się mocno w przestrzeni geopolitycznej.

Czy możemy mówić o tym, że era zjednoczonej Europy, a głównie otwartych granic, powoli się kończy?

 

Autorka jest pedagogiem i psychologiem. Interesuje się psychologią polityki.

 


[1] J. Pilch, Bezrobocie – nowa kwestia społeczna, [w:] Pedagogika społeczna. Człowiek w zmieniającym się

świecie, red. I. Lepalczyk, T. Pilch, Warszawa 2005, s. 374–375.

[2] J. Auleytner, K. Głąbicka, Polskie kwestie socjalne na przełomie wieków, Warszawa 2001.

[3] H. Kubicka, Brak pracy – przykład zagrożenia rozwoju społeczno-kulturowego i praktyka społeczna, [w:] Pedagogika społeczna. Podręcznik akademicki, tom I, E. Marynowicz-Hetka, Warszawa 2006, s. 331.

[4] P. Warr, Psychologiczne skutki długotrwałego bezrobocia, [w:] Człowiek w społecznej przestrzeni bezrobocia, red. T. Chirkowska-Smolak, A. Chudzicka, Poznań 2004, s. 144–145.

[5] T. Zalega, Hierarchia i poziom zaspokojenia potrzeb konsumpcyjnych w gospodarstwach domowych dotkniętych bezrobociem, „Gospodarka Narodowa”, 2009, nr 3, s. 115–135.

Print Friendly, PDF & Email

Komentarze

komentarze