Jan Stec: Rosyjski islam. Stan obecny

Jan Stec

Aktualnie w Rosji zamieszkuje największa populacja islamska w Europie. Według danych opublikowanych w 2010 roku, jej liczebność wynosi 16,4 mln, co stanowi 11,6 %  ludności Federacji Rosyjskiej. W związku z tym, że przyrost naturalny w rodzinach muzułmańskich jest trzykrotnie, czterokrotnie wyższy, niż w typowych rodzinach rosyjskich, proporcje te zmieniają się sukcesywnie.

Najliczniejszymi grupami narodowymi wśród wyznawców islamu są:

  • Tatarzy – 5,3 mln
  • Narodowości i grupy etniczne Dagestanu – 2,3 mln
  • Baszkirzy – 1,7 mln
  • Czeczeńcy – 1,6 mln
  • Ingusze – 0,7 mln
  • Kabardyńcy – 0,6 mln

Główne rejony zamieszkiwania wyznawców islamu to Środkowe Powołże i Północny Kaukaz. W poszczególnych rejonach administracyjnych Federacji Rosyjskiej wyznawcy islamu stanowią:

  • Inguszetia – 98%
  • Czeczenia – 96%
  • Dagestan – 94%
  • Kabardyno-Bałkaria – 70%
  • Karaczajo-Czerkiesja – 63%
  • Tatarstan – 55%
  • Baszkiria – 54%

Bardzo wysoki odsetek wyznawców islamu w republikach północnokaukaskich wynika głównie z tego, że w latach 90. nastąpił exodus ludności rosyjskiej z tego terenu, powodowany działaniami wojennymi w Czeczenii oraz potęgującym się terroryzmem. Do tego czasu ludność rosyjska w tych republikach wynosiła od 12–15%.

Tereny zamieszkałe przez wyznawców islamu są obszarami ważnymi dla Federacji Rosyjskiej z punktu widzenia geopolityki. Północny Kaukaz to terytorium o zasadniczym znaczeniu dla zabezpieczenia interesów rosyjskich w basenie Morza Czarnego, a ponadto jako baza zabezpieczająca zarówno defensywne jak i ofensywne działania w kierunku Zakaukazia i dalej w głąb Bliskiego i Środkowego Wschodu. Z kolei tereny Tatarstanu i Baszkirii stanowią bardzo ważne zaplecze surowcowe, głównie ze względu na bogate złoża ropy naftowej, gazu ziemnego i rud metali eksploatowanych od kilkudziesięciu lat.

Wśród muzułmanów rosyjskich zdecydowanie dominują sunnici, a więc zwolennicy kierunku uważanego za umiarkowany. Jednakże w ostatnim okresie wzrasta zwłaszcza na Kaukazie liczebność zwolenników skrajnie radykalnej odmiany islamu tzw. wahabizmu.

Bardzo istotnym elementem do oceny aktualnej sytuacji jest fakt, iż na obszarze postradzieckim Kazachstanu i republik Azji Środkowej zamieszkuje ok. 50 mln wyznawców islamu (najwięcej w Uzbekistanie – 22 mln).

Ocena sytuacji wewnętrznej na terenach zamieszkałych w większości przez muzułmanów nie jest prosta. Z jednej strony na terenie płn. Kaukazu nastąpiła znaczna stabilizacja, zwłaszcza na obszarze Czeczenii rządzonej żelazną ręką przez klany związane z prezydentem Ramzanem Kadyrowem. Do poprawy sytuacji przyczyniło się też niewątpliwie wyasygnowanie dużych środków z budżetu centralnego na odbudowę, w szczególności Czeczenii, oraz na poprawę infrastruktury i tworzenie miejsc pracy. Również inwestycje związane z zimową olimpiadą w Soczi odegrały znaczną rolę. Zmniejszyło się bezrobocie i poprawiła ogólna kondycja materialna ludności. Dziś odbudowana stolica Czeczenii – Grozny – może służyć jako swoiste okno wystawowe. Niemniej jednak nie wyeliminowało to działań zbrojnego podziemia na tych terenach.

Obecnie jako najbardziej zagrożone określa się terytorium Dagestanu i Inguszetii, a w dalszej kolejności Kabardyno-Bałkarii i Karaczajo-Czerkiesji. Działania te mają charakter zarówno terroru indywidualnego wymierzonego w przedstawicieli administracji i struktur siłowych, jak też aktów mających na celu spowodowanie dużej ilości ofiar wśród ludności cywilnej, a w konsekwencji wywołanie rozgłosu i zastraszenie społeczeństwa. W działaniach tych bardzo często stosuje się zamachy samobójcze, przy czym w ostatnich czterech latach ponad połowę tych aktów dokonały kobiety.

Mimo wysiłków dobrze przecież funkcjonujących rosyjskich organów bezpieczeństwa sytuacji na tym odcinku nie udało się jak dotąd w pełni opanować. Bardzo trudno jest walczyć z ludźmi, których jedynym marzeniem jest zginąć w imię Allacha. Jedynym skutecznym sposobem jest dotarcie do ośrodków przygotowania i szkolenia terrorystów. Ośrodków, w których kandydaci na samobójców są poddawani intensywnej obróbce psychologicznej i fachowemu szkoleniu. Zaznaczyć należy, że bardzo często wykorzystuje się, szczególnie w stosunku do kobiet, głęboko zakorzenione na Kaukazie zasady zemsty rodowej. Podobnie jak w latach poprzednich, zamachy samobójcze są często dokonywane poza terenem Kaukazu (ostatni przykład: Wołgograd). Jest to bardzo ważne z punktu widzenia propagandowo-psychologicznego.

Nie wolno przy tym pomijać faktu istnienia diaspory czeczeńskiej liczącej około 100 tys. osób (największa grupa zamieszkuje we Francji). Spora część tych ludzi wyemigrowała nielegalnie w obawie przed represjami i stanowi stały rezerwuar werbunkowy dla ośrodków przygotowujących terrorystów.

Podkreślić należy, iż obecnie około tysiąca bojowników pochodzących z Kaukazu (głównie Czeczenów) bierze udział w walkach na terenie Syrii, w oddziałach fundamentalistów cieszących złą sławą.

Jeżeli chodzi o inne rejony zamieszkałe przez muzułmanów, to sytuacja wydaje się być stabilna, ale i tam docierają agitatorzy, tworzą się nieformalne grupy, podejmowane są działania zmierzające do wywołania waśni narodowościowych (Tatarstan). Są też próby wpływania nawet na niewielkie, izolowane dotąd skupiska wyznawców Proroka. Na przykład dużym echem odbiły się protesty przeciwko zakazowi noszenia tradycyjnych strojów muzułmańskich w szkołach, zorganizowane w Kraju Stawropolskim w rejonie zamieszkanym przez społeczność tatarską Nogajów, liczącą około 60 tysięcy.

Problemem bardzo dużej wagi jest stosunek zarówno władz, jak i społeczeństwa rosyjskiego do rosnącej z roku na rok rzeszy legalnych i nielegalnych imigrantów z Azji Środkowej. Są to miliony ludzi żyjących głównie na obrzeżach dużych miast (szczególnie Moskwy i Petersburga) według własnych, odrębnych zasad. W tych skupiskach często funkcjonują struktury kryminalne, niekiedy o charakterze mafijnym, zdarzają się też nielegalne meczety, agitatorzy. Dochodzi do przekazywanie części zarobionych pieniędzy na rzecz organizacji terrorystycznych.

Przedstawione skrótowo oceny niektórych zjawisk skłaniają do wysunięcia następujących wniosków dotyczących zagrożenia dla Federacji Rosyjskiej ze strony fundamentalistycznych ruchów islamskich:

  1. W najbliższym okresie cały wysiłek islamskiego podziemia politycznego i zbrojnego skupi się na próbach zakłócenia przygotowań i przebiegu Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Temu służą między innymi ostatnie zamachy samobójcze w Wołgogradzie, a także akcje w Dagestanie i Inguszetii. Gdyby się to spełniło, prestiż międzynarodowy Rosji i prezydenta W. Putina znacznie by się obniżył.
  2. Pomimo wysiłków i częściowych sukcesów rosyjskich organów bezpieczeństwa, na Północnym Kaukazie długo jeszcze utrzyma się stan „pełzającej” wojny. Nie zmniejszy się poparcie zagranicznych ośrodków terrorystycznych dla miejscowej rebelii. Wysunięta ostatnio idea „kalifatu kaukaskiego” pozostanie głównym hasłem propagandowym. Na podstawie poczynań dwóch najważniejszych obecnie separatystycznych przywódców Doku Umarowa i Ahmada Zakajewa oraz ich bezpośrednich podwładnych można stwierdzić, że nadal będą mieć oni zapewnioną swobodę działania na terenie państw NATO bez względu na rosyjskie żądania, listy gończe itp. Poważną groźbę mogą stanowić ochotnicy kaukascy walczący w Syrii, którzy mogą być użyci do różnego rodzaju działań dywersyjnych po zakończeniu tamtejszego konfliktu.
  3.  Nastąpi niewątpliwie zintensyfikowanie działań ekstremistów na terenach Tatarstanu i Baszkirii. Świadczą o tym aresztowania organizatorów podziemia oraz próby wywołania waśni narodowościowych poprzez podpalenia świątyń prawosławnych, mieszkań duchownych itp. Będą też miały miejsce próby docierania z agitacją nacjonalistyczną i religijną do mniejszych izolowanych skupisk islamskich (przykład Nogajów). Ponadto nasilą się próby zwerbowania rodowitych Rosjan, czy też Ukraińców, do struktur terrorystycznych. Są to na ogół fachowcy, którzy mogą pełnić rolę instruktorów. Po przejściu na islam stają się skrajnymi fanatykami. Przykładem może tu być Dymitr Sokołow – syn wyższego oficera armii rosyjskiej, który po przyjęciu islamu został instruktorem przygotowującym samobójców. To on właśnie przygotował własną żonę do wykonania samobójczego zadania w Wołgogradzie.
  4. Jak dotąd władze Federacji Rosyjskiej nie dopracowały się skutecznych metod kontroli legalnej i nielegalnej imigracji islamskiej z Azji Środkowej (głównie z Uzbekistanu i Tadżykistanu). Są to miliony ludzi podążających „za chlebem” pozostających poza wszelką kontrolą. Wiąże się z tym ogromny przemyt narkotyków, działalność struktur przestępczych, ale także nielegalnych organizacji religijnych. Wszystko to wywołuje niezadowolenie miejscowej ludności oraz aktywność środowisk nacjonalistycznych, co przywodzi na myśl „bombę zegarową”.
  5. Złagodzenie przepisów odnośnie wyjazdów zagranicznych, a także wzrost zamożności społeczeństwa spowodowały, że co roku ponad 20 tys. ludzi wyjeżdża na pielgrzymki do świętych miejsc islamu w Arabii Saudyjskiej. Niektórzy czynili to już wielokrotnie. Powstaje pytanie, ilu pielgrzymów wraca jako przekonani krzewiciele radykalizmu? Trudno na to pytanie odpowiedzieć. Do przemyśleń na temat rosnącej popularności islamu, także radykalnego, powinien skłaniać widok dziesiątków tysięcy ludzi klęczących przy drogach w czasie peregrynacji relikwii Mahometa na Kaukazie.

 

Autor jest historykiem, politologiem, emerytowanym pułkownikiem WP. Specjalizuje się w obszarze b. bloku wschodniego ze szczególnym uwzględnieniem historii i współczesności Rosji oraz polityki historycznej krajów obszaru postradzieckiego.

 

Photo: Maphobbyist, Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported license. 

Komentarze

komentarze

stat4u