Zarys globalnego rozwoju usług, jako neutralizacja obaw o transhumanizację gospodarki

transportAndrzej Borkowski
Perspektywy rozwoju sektora usług – poszukiwanie trendów globalnych
Perspektywy rozwoju usług są odmienne, w zależności od konkretnej gospodarki i okresu czasu w jakim będą się rozwijały. Niemniej można przyjąć, że ogólny kierunek w jakim zmierzają usługi, a w szczególności obszar na którym będą odgrywać znaczącą rolę w obecnym stuleciu w gospodarce globalnej, jest w przybliżeniu możliwy do przewidzenia. Przede wszystkim widoczna jest ekspansja kosmiczna. Rozpatrując dążenie do zdobycia Kosmosu w kontekście trendu globalnego zwraca uwagę nie tylko intencjonalny i czysto ludzki charakter tego zjawiska. W przeszłości naszej planety życie biologiczne wielokrotnie było spychane z zajętych już obszarów i odzyskiwało te tereny albo też wkraczało na jej dziewicze przestrzenie i nie towarzyszył temu żaden akt woli ani świadomości indywidualnej. Należy więc przyjąć, że cała biosfera jest obdarzona potencjalną zdolnością ekspansji na zewnątrz, znajduje tam nowe zasoby i włącza je w swój obieg materii w przyrodzie. Z tego punktu widzenia człowiek i jego cechy są jedynie przejawem i formą umożliwiającą przekroczenie bariery wyznaczonej przez grawitację i warunki Ziemi jako planety. Nie ma wątpliwości co do bogactwa energetycznego oraz surowcowego jakie się kryje na zewnątrz, a jedynie problemem jest dylemat jak je pozyskać zachowując własne życie i dobrobyt. To obiecujący obszar usług, który jednak nie będzie obojętny dla życia na samej planecie. Zwraca uwagę odmienność warunków kosmicznych, ich wrogość i towarzyszące temu niebezpieczeństwa. Aby być w kosmosie konieczne są odmienne cechy, w tym biologiczne i psychiczne. Już obecnie wyprawy załogowe poprzedzane są selekcją i wieloletnim treningiem. Kosmos nie tylko nie zapewnia zaspokojenie podstawowych potrzeb ale zmienia skalę ludzkich wartości gdyż przeżycie w tamtych warunkach wymaga zupełnie odmiennego postępowania. Przypomina czasy gdy istoty człekokształtne musiały żyć w ciągłym napięciu, zależne od warunków atmosferycznych i otaczającego świata zwierząt. Kosmonauci chociaż wyposażeni w najnowszą technikę i wspierani przez ekipę naziemną stoją wobec konfrontacji z czymś nieporównanie trudniejszym aniżeli ich prymitywni przodkowie. Dlatego powodzenie ich misji będzie zależeć także od zmiany sposobu myślenia i tak zmodyfikowanej aksjologii aby dotychczasowa mentalność nie była istotną barierą. Na Ziemi powstaną symulatory warunków z kosmosu z ich groźnymi, śmiertelnymi cechami, a w przestrzeni poza ziemskiej, bezpieczne enklawy warunków ziemskich. Jednak w dalszej perspektywie konieczna będzie transformacja znacznej liczby żywych organizmów do życia w ekosystemach w kosmosie, bez możliwości powrotu. To olbrzymi obszar badawczy i wdrożeniowy, wymagający nowych gałęzi produkcyjnych i usługowych.            
Ekipy ludzkie, które w szczególności w długich okresach, znajdą się poza naszą grawitacją, nie będą mogły liczyć na zmianę formy zaspokojenia potrzeb. Będą musiały nawiązywać do tradycji i nieustannie powtarzanych praktyk wynikających z obowiązujących procedur. W małych, izolowanych grupach, będą zdani tylko na siebie, a każdy błąd będzie mógł unicestwić wszystkich członków grupy. Tak obudzona świadomość kosmiczna zacznie rzutować na szersze społeczności i sprzyjać racjonalnej optymalizacji ich potrzeb. Podobnie jak obecnie, wynalazki techniki, psychologiczny trening kosmonautów stanie się modelem i wzorem do praktycznego wykorzystania w wielu dziedzinach życia.
Podobnie pozbawieni kontaktu z ziemską rzeczywistością, ludzie przebywający w przymusowej izolacji, będą wykorzystywać wirtualne możliwości symulowania środowiska naturalnego. Jednocześnie ich zdolności intelektualne będą musiały spełniać surowe kryteria. Połączenie zdolności wirtualnych i wysokiego profesjonalizmu w połączeniu ze zdolnościami przyswajania nowych umiejętności, zostanie wsparte protezami intelektualnymi w powiązaniu z przekazem informacji i symulacją doznań. Takie rozwiązania znajdą zapewne szerokie zastosowania także na Ziemi, dla przykładu w rozrywce lub medycynie. Do zdobycia kosmosu nie wystarczy wiedza z zakresu fizyki i inżynierii, decydująca stanie się biotechnologia oraz nauki z zakresu szeroko rozumianej wiedzy o człowieku. Usługi nastawione na potrzeby kosmonautyki znajdą szerokie zastosowanie powszechne.           
Przenosząc uwagę na bardziej tradycyjne relacje i obszary społeczno-gospodarcze można zauważyć, że raz rozbudzone pokusy wywierania wpływu na ludzi, zaowocują w przyszłości coraz nowszymi sposobami manipulowania formami relacji interpersonalnych. Obejmą, podobnie jak obecnie, świat polityki, reklamę, wychowanie i oświatę oraz medycynę i rozrywkę. Coraz doskonalszych narzędzi w tej dziedzinie nie należy traktować pejoratywnie. Wszystko zależy kto i do czego ich użyje. Analogie historyczne sugerują, że doskonalenie w takich manipulacjach przyczyniło się w przeszłości do zamiany niewolnictwa na kolonat, w końcu na pracę najemną oraz sprzyjało systemom większej demokratyzacji wraz z rozwojem powszechnej oświaty. Zauważalny też był wpływ systemów religijnych na zdolności adaptacyjne społeczeństw, obniżenie agresji przy rozwiązywaniu wewnętrznych problemów społecznych oraz solidaryzujące poczucie przynależności kulturowej dla grup ludzi nie znających się osobiście. Upraszczając, uświadomienie skutecznych metod wpływania na postępowanie ludzi ewoluowało od traktowania innych jak zwierzęta hodowlane, co w tamtych epokach oznaczało postęp, do odkrycia, że relacje międzyludzkie są nieporównanie subtelniejsze. W obecnym stuleciu umiejętności kształtowania pozytywnych relacji międzyludzkich, także przy zastosowaniu technik manipulowania ich formami, może mieć zbawienne zastosowania w gospodarce, gdy nowe technologie zaczynają wyprzedzać zdolności adaptacyjne konsumentów. Usługi z tego zakresu obejmą także szeroko rozumiane komunikowanie, sferę życia rodzinnego, wymiar sprawiedliwości, pomoc społeczną i wiele innych.          
 Nie znamy przyszłych kluczowych czynników wzrostu i postępu społecznego. Obecnie uznaje się, że jest nim postęp techniczny. Ten wynika z systemu oświaty i wychowania oraz selekcji przy naborze do zorganizowanych zespołów teoretyków lub menagerów gospodarki. Zgodnie z teorią krążenia elit Pareto, każdy taki system ma tendencję do zamykania oraz izolacji, a najzdolniejsze jednostki i grupy wykluczone poza system podejmują trud budowania nowych rozwiązań. Dotychczas systemy były tworzone w oparciu o warunki lokalne (w ramach państwa lub grupy kulturowej) i naturalne cechy ich członków. W przyszłości dojdą nowe elementy jakimi są modyfikacja genetyczna oraz konkurencja międzykulturowa. Mimo dylematów etycznych, genetyka zostanie wykorzystana do zwiększenie potencjału zdrowotnego i intelektualnego. Podobnie globalizacja zunifikuje wiele zwyczajów i wartości ale nie zlikwiduje poczucia odrębności i przynależności kulturowej. To wywoła silną konkurencję, szczególnie u tych, którzy dotąd nie czuli się na siłach aby podjąć wyzwanie. W warunkach powszechnego dążenia do wykorzystania całego dostępnego potencjału, wiele społeczeństw zacznie sięgać do trwałych i w konsekwencji tańszych rozwiązań. Genetyka może stać się obietnicą i szansą na sprawniejsze zbudowanie zdrowego i uzdolnionego społeczeństwa. Cały dotychczasowy rozwój cywilizacyjny, od tysięcy lat, odbywa się bowiem nie tylko dzięki zmianom ilościowym ale też wynika ze zmian jakościowych, czasami zapoczątkowanych przez jednego człowieka. Przyspieszony obieg doboru genetycznego może zwielokrotnić efekty jakościowe i indywidualne. Usługi w tym zakresie, dotąd ostrożne i dyskretne, staną się powszechne i oczekiwane.        
Wiele systemów naturalnych, jak i tych stworzonych przez człowieka, posiada tendencję do wzajemnego uzależnienia (np. symbioza), a te które powstały później często opierają się na wcześniejszych, podobnie jak konstrukcja wspiera się na fundamentach (np. rafa koralowa). Tak też jest z usługami. Chociaż ich rozwój przyznaje im status samodzielnego czynnika wzrostu, nie mogłyby powstać bez podstaw jakimi są produkcja rolna i przemysłowa. Dlatego najważniejszą grupą usług, w znaczeniu zabezpieczenia podstaw i fundamentów, na których wznosi się przyszłość, będą usługi (meta usługi) z zakresu obsługi szeroko rozumianej produkcji. Przede wszystkim wykorzystywać się będzie wysoko zorganizowaną kadrę intelektualną. Nowe technologie, nowe zastosowania, wsparcie finansowe czy wykorzystanie obsługi klienta w procesie asymilacji z produktami lub usługami, to najbardziej prawdopodobne formy przyszłego wsparcia.        
Kierując uwagę na konsumentów i ich życie prywatne, paradoksem czasu wolnego jest jego dwuznaczny charakter. Są ludzie, którzy w czasie wolnym ciężko pracują, a odpoczywają dopiero w pracy. Poza tym, na wolnym czasie jednych, inni mogą doskonale zarabiać. Środki masowego przekazu, biura turystyczne, kurorty wypoczynkowe czy sanatoryjne, ośrodki kultury, a nawet wielkie supermarkety, liczą swoje przychody gdy ich klienci mają tzw. czas wolny. Takie zjawiska społeczne jak pracoholizm, bliskie relacje towarzyskie w grupach zawodowych, spotkania integracyjne, rożne formy dokształcania lub szkolenia zawodowego, to tylko przykłady efektów emocjonalnej reakcji wektora atrakcyjności i braku pewności co daje więcej satysfakcji, rodzina czy praca. O ile dodatkowo uwzględnimy problem czy wliczać do dochodu narodowego czas poświęcony na opiekę nad dziećmi i prowadzenie gospodarstwa domowego, poczucie ambiwalencji zostanie spotęgowane. Niemniej sukcesem współczesności jest przeświadczenie, że aktywność, także poza wykonywaniem swego zawodu, zróżnicowane i pozytywne emocje i uczucia, są powszechną potrzebą, która sprzyja ogólnemu dobrostanowi. W ten sposób w zdrowszym społeczeństwie obniżane są koszty ogólnospołeczne, a zwiększana efektywność. Poprzez profilaktykę zdrowotną, aktywny wypoczynek, sport, oświatę i wychowanie, liczba chorych, sfrustrowanych czy niewykształconych, relatywnie maleje, pomniejszając potencjalne wydatki na służbę zdrowia czy wymiar sprawiedliwości. Usługi z tej grupy, realizowane często przy porównywalnie niskich kosztach inwestycyjnych, będą towarzyszyły systemowi kontrolowanego dyskomfortu czy zaspokajaniu ambicji intelektualnych i społecznych. Społeczeństwa żyjące we względnym dostatku automatycznie skierują swoją uwagę na takie formy aktywności.
Chociaż przedstawiona analiza stara się określić ogólne trendy globalne i przyszły rozwój usług, niemniej należy ją uzupełnić uwzględniając realne możliwości poszczególnych państw na arenie międzynarodowej.
Bogactwo narodów
Narodowe bogactwo to zasób dóbr materialnych nagromadzonych w danym kraju, stanowiących wynik pracy i innych działań ludzkich w poprzednich okresach. Majątek narodowy można rozumieć dwojako, albo jako sumę dóbr, które w danym momencie znajdują się w kraju, bez względu na to czyją są własnością, włącznie z dobrami obcych obywateli, albo wyłącznie dobra stanowiące własność obywateli danego kraju, łącznie z ich dobrami w innych krajach. Istniejące bogactwo narodowe jest rezultatem przeszłych i warunkiem przyszłych działań gospodarczych. Ocena jego wartości jest bardzo trudna, a szacunek jego wielkości dokonywany jest najczęściej na podstawie spisu z natury. Całkowity majątek narodowy jest sumą wartości jego aktywów po odjęciu zobowiązań danego narodu. Jest to ważny wskaźnik zdolności do oceny podjęcia długu, a także ma wpływ na ceny nieruchomości, rynek akcji i zdolność zasobów ludzkich, nauki i techniki do stworzenia nowych aktywów. Najbardziej znaczącym komponentem tego bogactwa jest majątek netto gospodarstw domowych oraz wartość odzwierciedlająca inwestycje infrastrukturalne. Bogactwo narodowe należy odróżnić od standardowego miernika wielkości gospodarki jakim jest produkt krajowy brutto – PKB, który określa wartość wszystkich dóbr i usług wyprodukowanych w gospodarce w ciągu określonego roku. Podobnie należy widzieć różnice pomiędzy bogactwem, a wzrostem, kraj bogaty od rozkwitającego. Różnice w PKB na jednego mieszkańca między najbogatszymi państwami (np. Szwajcarią), a najuboższymi nieuprzemysłowionymi krajami (np. Mozambikiem), kształtują się jak 400 do 1. Chociaż sposób liczenia bogactwa narodowego budzi wiele kontrowersji ze względu na różnice metodologiczne, a w wielu krajach nie podaje się wcale tej wielkości w zestawieniach statystycznych, należy oszacować, że skala różnic pomiędzy bogatymi i biednymi narodami jest jeszcze większego rzędu. Niebagatelne jest więc pytanie o czynniki, które tak w przeszłości, jak obecnie spowodowały te ogromne rozbieżności w poziomie rozwoju.          
Cała historia homo sapiens powiązana jest z jego ekspansją przestrzenną i środowiskową, a następnie różnicowaniem w reakcji na panujące warunki i co do sposobu wykorzystania nadarzających się okazji. Na wysokim stopniu uogólnienia wskazuje się jednak jedynie na dwie grupy czynników, które tak bardzo zróżnicowały losy i poziom cywilizacyjny poszczególnych narodów. Są nimi zmieniające się warunki środowiska naturalnego oraz sposób sprawowania władzy polityczno-gospodarczej. Czynnik środowiskowy sprzyja przede wszystkim w strefach umiarkowanych, gdyż ludzie unikają na ogół warunków ekstremalnych, zimna, upału, pustyni i wysokich gór. Dzięki sprzyjającemu środowisku hodowane w Europie zwierzęta były większe i silniejsze, a plony wyższe, aniżeli mongolskie czy arabskie. Szczególne znaczenie miały konie, które dla przykładu, na większej części obszaru Indii w ogólne nie mogły być hodowane.       
Druga grupa czynników, związanych ze sposobem realizowania władzy, dawała przewagę formom kreującym rywalizację i konkurencję. Paradoksalnie więc, upadek Cesarstwa Rzymskiego i okres średniowiecza, a następnie podział Europy na konkurujące i walczące ze sobą państwa, otworzył drogę do lepszych innowacji i rozwiązań technicznych, wypraw oceanicznych i podboju nowych kontynentów oraz światowego handlu międzynarodowego. Wszystkie stare i bogate cywilizacje Azji i Bliskiego Wschodu, w wyniku centralizacji władczy świeckiej lub religijnej oraz zamkniętej polityce izolacyjnej samowystarczalności, ścisłej odgórnej kontroli gospodarki, handlu międzynarodowego i finansów, utraciły przewagę militarną i gospodarczą, a sukcesy Europy, potem także Ameryki Północnej i Australii, oddały inicjatywę ekspansji w ręce zamieszkujących tam Europejczyków. Jedynie Japonia była wstanie przeciwstawić się militarnie aż do połowy XX wieku. Państwo to, żyjąc wcześniej w cieniu Chin i Korei, posiadało wyjątkowe zdolności adaptacyjne i naśladowcze. Japonia przeprowadziła niezbędne reformy społeczno-gospodarcze, naśladując w tym zachodnie cywilizacje i odniosła sukces zachowując własny narodowy charakter[1].        
Największe bogactwo narodowe zostało zgromadzone w USA i wyniosło 58,5 biliona dolarów w 2011 r., a licząc w cenach stałych z 2005 r. przyrost tego bogactwa w latach 1995-2009 wynosił ok. 50 %[2]. USA łącznie z Wielką Brytanią, Australią, Kanadą, Rosją i Szwajcarią dysponują bogactwem rzędu ok. 93 bilionów dolarów. Natomiast Japonia, najbogatszy kraj azjatycki, posiada majątek narodowy wynoszący ok. 35 bilionów dolarów, a łącznie z Koreą Południową, Tajwanem i Singapurem dysponują ok. 46 bilionami dolarów.         
Rozkład bogactwa narodowego i jego koncentracja w wymienionych krajach będzie w obecnym stuleciu kluczowym czynnikiem rozwoju usług i jego dyslokacji w zależności czy będzie dotyczyło państw najbardziej rozwiniętych czy też obszarów transferu bogactwa, postępu technicznego albo siły roboczej. Przy czym dochodzi dodatkowy wpływ gospodarki niepieniężnej, będącej wynikiem mało znanej gospodarki równoległej, zaspokajającej życiowe potrzeby bez żadnego wynagrodzenia, a będącej istotnym elementem systemu bogactwa. Dla przykładu, jej przejawami są prace i wzajemne świadczenia w gospodarstwach domowych, swobodny przepływ informacji i idei, wiedza, samozatrudnienie czy samoobsługa tzw. prosumentów[3].      
Za liderami i krajami rozwijającymi się znajduje się długi szereg reszty narodów świata. Szczególne postępy obserwuje się w Azji Wschodniej oraz dzięki ogromnym dochodom z ropy naftowej, na Bliskim Wschodzie. Gorzej jest w Ameryce Łacińskiej oraz Afryce, gdzie poza kilkoma krajami króluje kombinacja złego zarządzania, rozrzutności, korupcji i nadmiernego zadłużenia. Z trudnościami boryka się też Rosja, Rumunia czy Korea Północna. Przyszły rozwój usług będzie więc dokonywał się nierównomiernie, w miarę postępu w poszczególnych krajach, co w znacznym stopniu zostanie uwarunkowane transferem bogactwa, postępu technicznego i siły roboczej.
Tabela nr 1. Udział sektorów i głównych działów gospodarki USA w tworzeniu PKB w latach 1947 – 2008 ( w %).
L.p.
Wyszczególnione sektory/ działy
1947
1957
1967
1977
1987
1997
2005
2008
 
1.
 
2.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
3.
 
4.
 
PKB w USA
 
Sektor prywatny, w tym:
 
– rolnictwo, leśnictwo, rybołówstwo, łowiectwo
– górnictwo
– działy użyteczności publicznej
– budownictwo
– produkcja
– handel hurtowy
– handel detaliczny
– transport i magazynowanie
– informacja
– finanse, ubezpieczenia, nieruchomości, wynajem, leasing
– usługi profesjonalne i obsługa biznesu
– edukacja, opieka zdrowotna i pomoc społeczna
– sztuka, rozrywka, wypoczynek, zakwaterowanie, wyżywienie
– inne usługi, za wyjątkiem rządowych
Sektor publiczny (rządowy)
 
Załączniki:
 
– sektor prywatny produkcji dóbr
– sektor prywatny usług produkcyjnych
– produkcja przemysłowa technologii teleinformatycznych
 
100,0
 
87,5
 
8,2
2,3
1,4
3,7
25,6
6,3
9,4
6,0
2,5
10,4
3,7
1,9
3,2
3,0
 
12,5
 
 
 
39,8
47,8
 
100,0
 
87,4
 
4,0
2,3
1,9
4,7
26,9
6,2
7,9
5,0
2,9
13,1
4,5
2,4
2,7
2,8
 
12,6
 
 
 
38,0
49,4
 
 
100,0
 
85,8
 
2,7
1,4
2,0
4,6
25,2
6,5
7,8
4,0
3,2
14,2
5,3
3,4
2,8
2,7
 
14,2
 
 
 
34,0
51,8
 
100,0
 
85,6
 
2,5
2,1
2,3
4,6
21,6
6,6
7,8
3,8
3,5
15,0
6,0
4,6
2,9
2,3
 
14,4
 
 
 
30,9
54,7
 
100,0
 
86,1
 
1,7
1,5
2,6
4,6
17,1
6,0
7,4
3,2
3,9
17,7
8,7
6,0
3,2
2,4
 
13,9
 
 
 
24,9
61,2
 
100,0
 
87,3
 
1,3
1,1
2,2
4,1
15,4
6,3
6,9
3,1
4,2
19,2
10,8
6,9
3,5
2,4
 
12,7
 
 
 
21,9
65,3
 
100,0
 
87,4
 
1,1
1,8
1,9
4,9
11,9
5,8
6,6
2,9
4,5
20,4
11,8
7,8
3,6
2,3
 
12,6
 
 
 
19,7
67,7
3,8
 
100,0
 
87,1
 
1,1
2,3
2,1
4,1
11,5
5,7
6,2
2,9
4,4
20,0
12,7
8,1
3,8
2,3
 
12,9
 
 
 
18,9
68,2
3,8
 
         Źródło : Opracowanie  własne na podstawie: Yuskavage R.E., Fahim-Nader M., Gross Domestic Product by Industry for 1947-86, Survey of Current Business December 2005,  s. 82; Yuskavage R.E., Stewart R., Gross Domestic Product By Industry Data Show Information Technology Drove Economic Growth in the Late 1990’s, Bureau of Economic Analysis, BEA News, November 15, 2004; Kim D.D., Lindberg B.M., Manaldo J.M., Annual Industry Accounts, May 2009, s.28.
 
Tabela nr 2. Udział pracowników zatrudnionych w poszczególnych sektorach i głównych działach gospodarki USA w latach 1945 – 2002 ( w %)
L.p.
Wyszczególnione sektory/ działy
1945
1955
1965
1975
1985
1995
2002
 
1.
 
 
2.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
3.
 
 
Ogółem sektory/ działy w USA
 
 
Sektor prywatny, w tym:
 
– górnictwo
 
– budownictwo
 
– produkcja
 
– handel hurtowy
 
– handel detaliczny
 
– transport i magazynowanie
 
– finanse, ubezpieczenia, nieruchomości, wynajem, leasing
 
– usługi społeczne i obsługa biznesu
 
 
 
Sektor publiczny (rządowy)
 
 
100,0
 
 
85,3
 
2,1
 
2,8
 
38,5
 
4,8
 
13,3
 
9,7
 
3,7
 
10,5
 
 
 
14,7
 
100,0
 
 
86,3
 
1,6
 
5,6
 
33,3
 
5,8
 
15,0
 
8,2
 
4,5
 
12,3
 
 
 
13,7
 
100,0
 
 
83,4
 
1,0
 
5,3
 
29,7
 
5,7
 
15,2
 
6,6
 
4,9
 
14,9
 
 
 
16,6
 
100,0
 
 
80,9
 
1,0
 
4,6
 
23,8
 
5,8
 
16,4
 
5,9
 
5,4
 
18,1
 
 
 
19,1
 
100,0
 
 
83,2
 
1,0
 
4,8
 
19,8
 
5,9
 
17,8
 
5,4
 
6,1
 
22,5
 
 
 
16,8
 
100,0
 
 
83,5
 
0,5
 
4,4
 
15,8
 
5,4
 
18,1
 
5,2
 
5,8
 
28,3
 
 
 
16,5
 
100,0
 
 
83,7
 
0,4
 
5,0
 
12,8
 
5,1
 
17,8
 
5,2
 
5,9
 
31,5
 
 
 
16,3
 
          Źródło: Opracowanie własne na podstawie U.S. Census Bureau, Statistical Abstract of the United States 2003, Mini-Historical Statistics s. 55, No. HS-31, Nonform Establishments-Employes, Hours, am Earnings by Industry: 1919 to 2002 – Con.
Transfer bogactwa, postępu technicznego i siły roboczej
Występujące dysproporcje w poziomach rozwoju w poszczególnych gospodarkach narodowych pozwalają przyjąć, że w perspektywie tego stulecia część z nich pozostanie na poziomie nie przekraczającym bariery poziomu osiągniętego przez kraje współcześnie najwyżej rozwinięte. Takie drogi rozwoju, mające charakter naśladowczy, mogą być na tyle oryginalne, że różnić się będą od siebie jedynie sposobami w jaki ten nowy poziom zostanie osiągnięty. Przyjmując gospodarkę USA lub Japonii, jako pewien modelowy wzorzec, można konstruować podobne do obecnych algorytmy przyszłego postępu, z odrębnymi cechami makroregionalnymi, odpowiednio dla szeroko rozumianej kultury śródziemnomorskiej, jak i cywilizacji dalekowschodniej. W opozycji znajduje się Bliski Wschód i inne kraje z kręgu religii i kultury islamu. Charakterystyczna dla nich ortodoksyjność oraz tradycyjny prymat religii może rodzić odmienne zapotrzebowanie, dla przykładu, na usługi sprzyjające utrzymaniu izolacji lub lokalnych konfliktów. Niemniej niespodziewane zmiany w polityce i gospodarce mogą całkowicie zmienić taką perspektywę.
Drugą grupę państw będą kraje bogate, dysponujące już, albo dopiero pozyskujące środki dla swego przyszłego potencjału o ile nie nastąpi drastyczny odpływ bogactwa i postępu technicznego, który dotąd zapewniał im utrzymanie albo budowanie dominacji. To w tych krajach komunikacja przyśpieszy rytm alokacji zasobów, dostępny będzie kosmos, nastąpi racjonalna eksploatacja oceanów lub biegunów Ziemi. Bogactwo jest impulsem dla cyrkulacji zasobów, a pozytywne rezultaty osiągnięte w jednych ośrodkach lokalizacyjnych mają tendencję do rozprzestrzeniania się na inne miejsca. Przyszłe przemieszczanie obejmie przede wszystkim transfer bogactwa, postępu technicznego i siły roboczej pomiędzy, wskazaną powyżej pierwszą, a drugą grupą krajów. Transfer będzie uwarunkowany, podobnie jak dotychczas, warunkami środowiska naturalnego oraz stylem sprawowania władzy, gdyż dysponenci bogactwa chcą czuć się bezpieczni i dysponować swobodą sprzyjającą pomnażaniu posiadanego majątku przy minimalizacji ryzyka. Transfer siły roboczej będzie się odbywał w kierunku państw bogatych, ale część bogactwa i przestarzałe technologie popłyną w odwrotnym kierunku.          
Trzecia grupa, to państwa podążające za liderami, które chociaż przekroczą poziom współczesnych, nowoczesnych gospodarek, ale ich nie dogonią. Do nich przede wszystkim będzie podążał transfer bogactwa, jak i postępu technicznego, chociaż one same będą równocześnie oddawać przestarzałe technologie i korzystać z tańszej siły roboczej pierwszej grupy państw pozostających na stosunkowo niskim poziomie gospodarczym.        
Nie przesądzając, które z państw znajdą się w której grupie, istotny jest sam podział i przyszłe zróżnicowanie, które stworzy odmienne cele działalności usługowej. Dla ośrodków lokalizacji największego bogactwa (w/w druga grupa państw) będą to:
– optymalizacja równowagi i nasycenie konsumentów,
– tworzenie i zachowanie wysokiej sprawności infrastruktury technicznej,
– doskonalenie i wykorzystanie postępu technicznego i prymatu naukowego wraz z instrumentami koniecznymi do badań i wdrożeń oraz wykształceniem i pozyskaniem najlepszej kadry naukowej i technicznej,
– podtrzymanie systemów motywacyjnych i optymalizujących ryzyko do zachowania i pozyskania bogactwa.   
Nieco odmiennie będą kształtować się cele usług w ośrodkach transferu bogactwa (w/w trzecia grupa państw), gdzie główny nacisk zostanie położony na:
– pełniejsze nasycenie potrzeb konsumentów z elementami optymalizującymi te potrzeby,
– przejmowanie najnowszych technologii z ośrodków lokalizacji bogactwa,
– rozwój i kształcenie zapewniające zdolność wykorzystania wyższych technologii,
– podtrzymanie systemów motywujących do transferu bogactwa.     
Natomiast zupełnie inaczej określone zostaną cele usług w ośrodkach transferu siły roboczej (w/w pierwsza grupa państw ). Będzie to:
– zapewnienie podstawowych potrzeb konsumentów wraz z ograniczeniem negatywnych zjawisk społecznych, np. głodu, bezrobocia, niskiej stopy życiowej, wysokiej śmiertelności, niskiego poziomu opieki zdrowotnej, itp.,
– adaptowanie dostępnych technologii oraz wykorzystanie oferowanych form pomocy ekonomicznej i społecznej,
– rozwój szkolnictwa i nauki,
– podtrzymanie systemów motywujących do transferu siły roboczej.   
Silna sugestia, że obserwowany układ sił zostanie zachowany, może okazać się złudna. W przeszłości wielokrotnie niespodziewanie upadały cywilizacje, imperia lub państwa. Czynnikami, które mogą to spowodować w przyszłości, oprócz wskazanych wcześniej przyczyn klimatyczno-geograficznych, np. nowe złoża surowców, a także społeczno-ekonomiczno-politycznych, np. militarnych, mogą okazać się dwa dodatkowe grupy przyczyn, wcześniej nie występujących. Po pierwsze, to zmiany fizjologiczno-biologiczne, mogące nastąpić samorzutnie, w sposób niezamierzony, dla przykładu, wywołane modyfikacją pożywienia, zmianą środowiska naturalnego lub otoczenia biologicznego, albo wywołane celowo, w formie modyfikacji psychofizycznych samego gatunku ludzkiego. Analogicznie, podobna sytuacja mogła już kiedyś wystąpić w dawnej historii ludzkości przy spotkaniu homo sapiens z innymi człekokształtnymi. Po drugie, rodzajem czynników jakie wcześniej nie działały na rozwój cywilizacji są wpływy kosmiczne. Kryją one zarówno zagrożenia, ( np. katastrofy kosmiczne lub niekorzystne zmiany w układzie słonecznych albo w galaktyce, takie jak wpływ innych obiektów na zachowanie naszej planety ), jak i trudne do oszacowania nowe możliwości pozyskania zasobów energetycznych lub surowcowych, tak poprzez wykorzystanie orbity Ziemi, czy orbit, atmosfery, powierzchni innych planet albo księżyców Układu Słonecznego.   
Przybliżone odzwierciedlenie prawdopodobnych etapów w rozwoju dla pierwszej i trzeciej grupy państw (grupy transferu siły roboczej i grupy transferu postępu technicznego i bogactwa), może okazać się łatwiejsze do przewidzenia o ile wykorzysta się dane porównawcze współczesnego potencjału gospodarczego. Ponieważ za najwyżej rozwiniętą gospodarkę, dysponującą jednocześnie największym potencjałem, uznaje się USA, dlatego obserwowane tam zmiany w latach 1947 – 2008 stają się najbardziej reprezentatywne. Chodzi o porównanie udziału poszczególnych sektorów i głównych działów gospodarki w tworzeniu PKB. Spektakularne zmiany jakie obserwujemy w USA w okresie 1947 – 2008 (tabela nr 1) dotyczą zwiększania się udziałów w tworzeniu PKB następujących sektorów i działów gospodarki:
  • informacja, której udział wzrósł od 2,5 % w 1947 r. do 4,4 % w 2008 r.,
  • finanse, ubezpieczenia, nieruchomości, wynajem i leasing, których udział wynosił    10 % w 1947 r., a w 2008 r. wzrósł do 20 %,
  • usługi profesjonalne i obsługa biznesu rosnąca od poziomu 3,7 % w 1947 r. do 12,7 % w 2008 r.,
  • edukacja, opieka zdrowotna i pomoc społeczna – której poziom w udziale PKB w 1947 r. wynosił 1,9 %, a w 2008 r. – 8,1 %,
  • sektor usług produkcyjnych rosnący od udziału 47,8 % w 1947 r. do poziomu 68,2 % w 2008 r.
W tym samym czasie nastąpiło istotne zmniejszenie w USA udziału w tworzeniu PKB następujących sektorów i działów gospodarki:
– rolnictwa, leśnictwa, rybołówstwa i łowiectwa – odpowiednio z 8,1 % do 1,1 %,
– produkcji – odpowiednio z 25,6 % do 11,5 %,
– handlu detalicznego – odpowiednio z 9,4 % do 6,2 %,
– transportu i usług logistycznych – odpowiednio z 6,0 % do 2,9 %.
             Podobne zestawienie można przeprowadzić odnośnie zmian udziału w zatrudnieniu pracowników w poszczególnych sektorach i głównych działach gospodarki w USA w latach 1945 – 2002 (tabela nr 2). Zwiększające się zatrudnienie obserwujemy w:
  • budownictwie z 2,8 % w 1945 r. do 5,0 % w 2002 r.,
  • handlu detalicznym z poziomu 13,3 % w 1945 r. do 17,8 % w 2002 r.,
  • finansach, ubezpieczeniach, nieruchomościach, wynajmie i leasingu z 3,7 % w 1945 r. do 5,9 % w 2002 r.,
  • usługach biznesowych i społecznych z poziomu 10,5 % w 1945 r. do 31,5 % w 2002 r.
Natomiast wyraźny spadek udziału zatrudnienia nastąpił w tym samym czasie w:
  • produkcji z poziomu 38,5 % w 1945 r. do poziomu 12,8 % w 2002 r.,
  • transportu i usług logistycznych z 9,7 % w 1945 r. do 5,2 % w 2002 r.

 

Scenariusze przyszłych, możliwych wariantów rozwoju usług uzyskane metodami heurystycznymi         
O ile metody analogiczne mają swoje uzasadnienie w naukach historycznych, biologicznych albo w związku przestrzenno-czasowym z okresem, który się prognozuje, o tyle prognozowanie heurystyczne może wskazać na dające się przewidzieć odmienne i bardziej nietypowe, czyli trudniejsze do przewidzenia rozwiązania. Zbiór wariantów tworzy tzw. lejek scenariuszy, a dodatkowo poprzez ich podział na bardziej optymistyczne (punkty 1.1. – 1.5.) oraz pesymistyczne ( punkty 1.6. – 1.8.) pozwala zrównoważyć bariery lub mimowolne efekty emocjonalne. Warianty te należy traktować alternatywnie albo jako kombinację z zakresu na jaki one wskazują, z tym że bez wskazania prawdopodobieństwa spełnienia się któregokolwiek z nich.
1.1. Wariant 100 lat pokoju
Zakłada on, że za wyjątkiem konfliktów lokalnych i wojen konwencjonalnych, nie dojdzie do konfliktu nuklearnego ani innego użycia broni masowej zagłady. Żadna z wielkich społeczności współczesnego świata nie cofnie się w sposób istotny w swoim rozwoju, a ewentualne zmiany lokalizacji bogactwa i dominacji będą się odbywać pokojowo. Najważniejszymi kryteriami rozwoju będą czynniki gospodarcze i społeczne, a nie militarne i agresywne. Nie dojdzie też do globalnej zagłady w formie katastrofy kosmicznej, w tym oddziaływanie zewnętrznego ani niekorzystnego zachowania Ziemi, jej litosfery lub biosfery. Co prawda będą zachodzić zmiany klimatyczno-geograficzne ale nie przekroczą one granicznych barier, zapewniając tym samym względnie bezpieczną egzystencję ludzkości.
1.2. Wariant zmian lokalizacji bogactwa i dominacji
Dzieje ludzkości są silnym argumentem potwierdzającym ciągle zmieniające się lokalizacje bogactwa i dominacji. Gdyby tak nie było, homo sapiens nie opuściłby Afryki i nie osiedlił na wszystkich kontynentach za wyjątkiem biegunów Ziemi. Nie oswoił by zwierząt, nie uprawiał ziemi, nie budował urządzeń nawadniających i nie prowadził walki o tereny dające podstawę do egzystencji. Bogactwo bowiem to zasoby będące w dyspozycji. Może powstać jedynie w sprzyjających warunkach środowiskowych i społecznych. W razie ich utraty może ulec degradacji albo przemieścić się w inne, odpowiedniejsze miejsca, na których panują warunki do rozkwitu. Bogactwo może być skoncentrowane w państwach, na określonych obszarach albo w sieci współdziałających jednostek czy instytucji. Posiadacze lub zarządzający jakimiś wartościami starają się zneutralizować zagrożenia w długim okresie czasu. Dlatego sięgają po władzę i dominację. Ośrodki bogactwa działają jak magnes i przyciągają następnych chętnych, działając siłą przykładu oraz wizją realności. W przeszłych kolejnych epokach ludzie podążali w kierunku występowania zasobów. Gdy ich brakowało, poszukiwali następnych, odpowiednio do proporcji między własną demograficzną liczebnością, a możliwością zaspokajania potrzeb. Inaczej układały się te proporcje w wiekach prymitywnej gospodarki łowiecko-myśliwskiej, odmiennie gdy człowiek współzawodniczył o przetrwanie ze światem zwierząt, a obecnie zostaje skoncentrowany na konkurencji polityczno-gospodarczej. Tak teraz jak w przeszłości chodziło o przetrwanie, aby nie paść ofiarą warunków zewnętrznych. W starożytności można już było na określonych terenach korzystać z ciągle użyźnianych gleb pod zasiew roślin uprawnych albo pastwisk dla zwierząt, a poza obszarem wielkich cywilizacji aluwialnych, przemieszczać się tam, gdzie ziemia jeszcze nie wyjałowiała albo ponownie odzyskała wartości pod uprawę lub hodowlę. Wtedy wystarczyło kilka lat z obniżoną lub zbyt wysoką temperaturą, długotrwała susza czy brak wylewów życiodajnych rzek albo okresy bez monsunów, a skutki były katastrofalne. Gdy jedni tracili, inni mogli w tym czasie urosnąć w siłę. W średniowieczu postęp w metodach upraw i hodowli uniezależnił plony od wylewów rzek, a hodowlę od konieczności cyklicznych wędrówek w poszukiwaniu niewyjałowionej ziemi. W całej Europie i na większości obszarów Azji powstały wtedy terytorialne i sąsiadujące organizmy państwowe.
Podstawą ich rozwoju była gospodarka feudalna i wielka własność ziemi. Katalizatorami kolejnych koncentracji dla tworzenia nowych majątków były wyprawy geograficzne, następnie wykorzystywanie uzyskanych w wyniku tego kolonii, a w końcu, rewolucja przemysłowa. Gdy okazało się, że lepsze warunki, aniżeli na starym kontynencie, panują w niektórych koloniach, bogactwo mogło zacząć przemieszczać się w tamtym kierunku. W końcu nastąpił wzrost, który zdystansował wcześniejsze miejsca jego lokalizacji. Wszystko jednak pozostaje nadal w rękach poszczególnych krajów. Rozkwit nie następuje od razu, a jeszcze wolniej i ostrożniej postępują dysponenci przepływającymi wartościami. Ich zamiary są trudne do przewidzenia, a reakcje zależą zarówno od idei jak i mentalności danych społeczności.
Podsumowując, wariant zmiany lokalizacji bogactwa i dominacji zakłada, że idee zapewnienia bezpieczeństwa gospodarczego i społecznego przekroczą tradycyjne granice demokracji i wolności, a zasoby poza tymi granicami będą na tyle atrakcyjne, że wywołają skłonność do przemieszczania się bogactwa i jego szybszej cyrkulacji w nowych miejscach. Potencjalnymi pretendentami są obszary Europy Wschodniej, Azji Dalekowschodniej oraz Australii. Jednak nie można z tego grona z góry wykluczyć krajów Ameryki Południowej, czy bogatych w surowce obszarów Bliskiego Wschodu. Poza tym wariant ten kryje niebezpieczeństwo nadmiernej eksploatacji i gospodarki rabunkowej. Może tak się stać gdy ocena ryzyka będzie wysoka od samego początku albo poczucie bezpieczeństwa zostanie zachwiane, a ucieczka bogactwa nie zostanie zablokowana. Zmiana lokalizacji bogactwa i dominacji jest zjawiskiem historycznym, może jednak nastąpić później aniżeli w bieżącym stuleciu.
1.3. Wariant rozproszenia bogactwa
Rozproszenie bogactwa występuje w sytuacji gdy zasoby nie są skoncentrowane, a ich ilość jest optymalna do zaspokojenia potrzeb przy podobnej skali ryzyka na stosunkowo dużych obszarach. W przeszłości takie stany faktyczne występowały cyklicznie. Zaczynając od czasów gdy ziemia były niczyja, a nowe obszary podlegały swobodniej eksploatacji przez coraz to nowe grupy ludzkie. Wiele miejsc oferowało podobne warunki do korzystania z naturalnych i wolnych dóbr. W podobnej sytuacji byli więc nasi prymitywni protoplaści zajmując dziewicze tereny łowieckie na kolejnych kontynentach, wykorzystując coraz to inne wolne obszary leśne na gospodarkę wypaleniskową, czy później wykorzystując jeszcze nie zajęte pastwiska dla co dopiero oswojonych zwierząt. W starożytności względnie wolne tereny dla pogańskich ludów wędrownych, znajdowały się poza Cesarstwem Rzymskim. Nawet w średniowieczu były okresy gdy feudałowie osadzali chłopów na nie zagospodarowanych wsiach i zwalniali ich z ciężarów na okres tzw. wolnizny. W czasach nowożytnych, na podobnych zasadach w XIX w. w USA zdobywano Dziki Zachód. Po okresach rozproszenia, zwykle następowała tendencja do koncentracji i takiego wykorzystania zasobów aby dobra były zgromadzone w szczególnie bezpiecznych miejscach, np. w miastach, zamkach, za murami obronnymi, itp.
Przyjmując, że naszymi głównymi zasobami są energia, komunikacja, dostęp do wiedzy, możliwość jej wykorzystania, optymalny rytm pracy i czasu wolnego oraz równowaga konsumentów przy możliwie zadowalającym stopniu użyteczności dóbr, wystarczające do osiągnięcia tych celów będą rozproszone na dużych obszarach, liczne miejsca przystosowane do wykorzystania tych zasobów. Obecnie przejście od stanu koncentracji do dekoncentracji obserwujemy w teleinformatyce, gdzie łączność bezprzewodowa pozwala na swobodne korzystanie z przesyłu danych na wszystkich obszarach objętych zasięgiem urządzeń. W przyszłości, gdyby analogiczne rozwiązania nastąpiły w przesyle energii, w infrastrukturze komunikacyjnej, dostępności do wiedzy, pracy i wykorzystania czasu wolnego, znaczna część konsumentów oraz inwestorów, zaczęłaby swobodnie wybierać miejsca do zamieszkania albo prowadzenia działalności zarobkowej. Chociaż nie możemy obecnie podać konkretnych rozwiązań praktycznych, to przyszłe technologie i rozwojowe zmiany społeczne pozwolą na daleko idącą dekoncentrację, swobodniejszą lokalizację oraz nieskrępowany przepływ dóbr i ludzi. Jeszcze w średniowieczu można było w miarę równomiernie rozlokować wsie, młyny, zamki i miasta, a w nich rozproszyć ludność. Trudno jednak aby kopalnie, huty, czy fabryki, jakie powstały po rewolucji przemysłowej, zostały rozproszone poza miejsca ich koncentracji, rozlokowane jak najbliżej występujących surowców, węzłów komunikacyjnych czy ośrodków nauki i kultury. Gdy jednak tradycyjny przemysł nie będzie potrzebował tak wielu pracowników, w miastach pozostaną roboty i urządzenia inteligentnych systemów, obsługiwane przez coraz mniej licznych mieszkańców. Przy zdalnym i zminiaturyzowanym nadzorze tych systemów, sami ludzie nie zawsze będą fizycznie i osobiście uczestniczyli w tych procesach. O ile na dodatek część zasobów zacznie funkcjonować w kosmosie lub w innych niedostępnych sferach, jak oceany czy bieguny Ziemi, tendencja do rozpraszania zasobów może się nasilać.
1.4. Wariant „pola siłowego”
 „Pole siłowe” jest pojęciem abstrakcyjnym, które odzwierciedla zespół użytecznych funkcji dla dóbr oraz umiejętności, przy zwielokrotnionej szybkości co do możliwości ich otrzymywania. Są to więc funkcje dóbr oderwane od konkretnej formy ich wykorzystania. Jeżeli przyjmujemy dla przykładu, że na podobieństwo domu może istnieć coś, co spełnia wszystkie funkcje domu, a ściany w tym domu będzie spełniało coś nieokreślonego, co jednak równie dobrze zastąpi znane nam dzisiaj ściany, a szybkość wywołania i wykorzystania tych funkcji zwiększy się wielokrotnie, to powstanie wyobrażenie funkcji domu możliwego do zbudowania w przeciągu jednego dnia albo jednej godziny. Ponieważ obecnie ludzkość nie dysponuje wystarczającymi umiejętnościami, ale jak się spodziewamy jest to tylko kwestia czasu, możemy abstrakcyjnie rozumiane „pole siłowe” traktować jako przyszłą zdolność zaspokajania potrzeb szybciej, chociaż w nieznanych nam obecnie formach. Konsekwencją takich systemów byłoby dysponowanie, przez jednostki lub grupy sterujące „polami siłowymi”, dostępem do olbrzymich energii i potężnych strumieni wartości. Trudno powiedzieć czy „pola siłowe” byłyby wykorzystywane powszechnie czy też elitarnie, czy tylko w kosmosie, w oceanach i na biegunach, czy też na odwrót, byłyby tanie i łatwo dostępne. Wariant „pola siłowego” może być mniej lub bardziej utopijny, ale gdyby okazał się realny i masowy, prawdopodobnie byłby tworem nie tylko naturalnej inteligencji. Pola siłowe mogłyby także być narzędziem wywierania wpływu i sterowania innymi ludźmi. Pozytywnie przydatne w warunkach odbiegających od naturalnych, mogłoby dawać wirtualne odczucia, działając na wszystkie zmysły i intelekt, zniekształcając realną jaźń, świadomość i naturalne poczucie wartości. Kierując ponownie uwagę na pozytywne efekty „pola siłowego”, byłoby to przede wszystkim narzędzie do ogromnej mobilności ludzi, bez konieczności niszczenia środowiska naturalnego, pojawianiu się lub znikaniu z godziny na godzinę całych osiedli i ich mieszkańców, gromadzeniu i wielokrotnym wykorzystaniu energii, przy symbiozie ludzkiego i sztucznego intelektu.
1.5 Wariant psychologiczny
W tym wariancie można wrócić do koncepcji idealizmu subiektywnego Berkeleya albo odpowiadającemu tej koncepcji idei z filmu pt. Matrix, gdzie ludzie są utrzymywani w nieświadomości przez obcą inteligencję, że stanowią wyłącznie ich przedmiot hodowli. Obcy kontrolują wszelką informację docierającą do wszystkich zmysłów, tworząc wirtualną rzeczywistość odbieraną przez ludzi jak coś realnego. Pomijając aspekty czysto filozoficzne, jest faktem, że na nasze poczucie zaspokojenia potrzeb można oddziaływać zmieniając nastawienie psychiczne. To ta możliwość, poza prostą propagandą masową, została całkowicie zlekceważona przez komunizm, gdzie motywacja do pracy, zadowolenie z konsumpcji czy kolory i grafika opakowań na produktach, zostały uznane za mało istotne. Tymczasem oddziałując na psychikę można wywołać pozytywne lub negatywne efekty, w tym stan zaspokojenia potrzeb. Ta specyficzna usługa może więc okazać się substytutem dla wielu dóbr materialnych. Tak w przeszłości, jak współcześnie, stosuje się podobne oddziaływania, dla przykładu, w krajach muzułmańskich poprzez wywieranie presji przez duchowych przywódców religijnych w połączeniu z izolacją kulturową od Zachodu. W związku z koniecznością odizolowania małych grup ludzi w kosmosie albo innych niedostępnych miejscach życia i pracy, będą doskonalone subiektywne formy indywidualnego zaspokojenia potrzeb, co przy ograniczeniach w dostępie do zasobów konsumpcyjnych będzie wymagało większej aktywności stymulatorów psychologicznych.
Do tej grupy oddziaływań należą też wszelkie formy spowalniające procesy fizjologiczne, stany letargu, hipnozy, snu, itp. Tak jak nikogo dzisiaj nie oburza czytanie książek beletrystycznych, korzystanie z kina, teatru, opery, czy filharmonii, tak też w przyszłości poznamy doskonalsze formy symulujące rzeczywistość w ludzkiej psychice. Należy przy tym spodziewać się miniaturyzacji urządzeń aż do wielkości nanotechnologicznych. Powszechnie pojawią się zminiaturyzowane czujniki, przekaźniki, czipy. Poinformują one nie tylko o stanie urządzeń ale też ujawnią stany psychiczne, w tym emocjonalne lub intelektualne. Wykorzystanie tego potencjału całkowicie zmieni sposób wychowania, przekazywania i stosowania wiedzy, wymiaru sprawiedliwości, medycyny, pracy i wypoczynku. Doświadczenia psychologii społecznej wskazują na atrakcyjność takich oddziaływań, które mogą być nawet przyjemniejsze od efektów znanych dzisiaj używek lub nałogów. Bezpośrednie stymulowanie określonych partii mózgu może wywołać skutki terapeutyczne, przyjemne doznania subiektywne, od zaspokojenia głodu po pełną satysfakcję psychiczną, czyli dawać odczucie zaspokojenia wielu potrzeb. Ten kierunek przyszłego rozwoju usług może skutecznie konkurować ze światem realnym i naturalnym. Jednak przyszłe połączenie rezultatów wiedzy technicznej i biologicznej będzie zmierzać do trwałego pozostawienia skrupułów do tego co wcześniej wydawało się naturalne, jedynie na stronach historii przyszłości.
1.6. Macierz hipotetycznych funkcji gospodarczych, przyszłych funkcji technologicznych oraz nowych form usług, dla wariantów optymistycznych
Przedstawiona macierz hipotetycznych funkcji gospodarczych, przyszłych funkcji technologicznych oraz nowych form usług (tabela nr 3), jest przykładową wizją dla wariantów optymistycznych. U jej podstawy leży założenie, że energia będzie dostępna we względnie niskich cenach, a tradycyjne metody jej uzyskiwania zostaną uzupełnione nowymi formami, co wymusi rozwiązania hybrydowe przy jej dystrybucji i wykorzystaniu. Dla przykładu, dla gospodarstwa domowego wyposażonego w panele słoneczne, układ pozyskiwania energii z wiatru lub wody, będzie dostępny także bardziej niezawodny system przesyłu energii, a w sumie wszystkie one razem będą sprzęgnięte w użyteczny i sprawny system hybrydowy. Jednocześnie coraz liczniejsze będą lokalne lub indywidualne źródła pozyskania energii, działające niezależnie od sieci energetycznych (elektrycznych lub paliwowych). Przy czym nastąpi postęp w wytwarzaniu odbiorników o niskiej mocy, na tyle, że tego rodzaju produkty masowe będą tworzyły samowystarczalne systemy niskich energii działające bezobsługowo i okresowo bez dodatkowego zasilania[4]. Pozwoli to na względnie swobodne lokalizowanie sieci mediów (energia, woda, kanalizacja, recycling odpadów) w oderwaniu od aglomeracji i pozostawienie w miastach głównych urządzeń sterujących i gromadzących informacje.
Tabela nr 3. Macierz hipotetycznych funkcji gospodarczych, przyszłych funkcji technologicznych oraz nowych form usług, dla wariantów optymistycznych
L.p.
Funkcje gospodarcze
 
Funkcje przyszłych technologii
Nowe formy usług
1.
Energetyczno-paliwowa
Paliwa kopalne
Energia odnawialna
Energia słoneczna
Energia geotermalna
Energia jądrowa
Energia kosmiczna
Energia lokalna, np. biogaz lub wodór
 
Obsługa hybrydowych systemów energetyczno-paliwowych
Obsługa punktowych systemów energetycznych funkcjonujących poza sieciami dystrybucyjnymi
Obsługa samowystarczalnych systemów niskich energii
2.
Rolno-spożywcza
Podłoża glebowe
Specjalistyczne algorytmy pozyskania roślin
Specjalistyczne funkcje hodowli
Pozyskiwanie produktów do prostego przetwarzania przez konsumentów
 
Pozyskiwanie i adaptowanie nowych gleb i ich wykorzystanie
Obsługa funkcji właścicielskich, zarządczych i bezpośredniej hodowli
Usługi przetwórstwa dla prostego przetwarzania przez konsumenta docelowego
3.
Transportowa
Dużych szybkości lotniczych
Gęstej siatki szybkich dróg
Elastycznej dystrybucji lokalnej
Usługi paradoksu wyższych średnich kosztów przejazdów na małe odległości
Usługi gęstej siatki szybkiej komunikacji ( np. oczka siatki: 100 km x 100 km)
Usługi dekoncentracji lokalizacyjnej
4.
Ochrona zdrowia
Diagnozowanie wirtualne
Specjalistyczna mobilna obsługa kontenerowa
Badania automatyczne
Diagnozowanie profilaktyczne
Obsługa specjalistycznej aparatury do badań medycznych i komunikacji wirtualnej
Mobilne zespoły medyczne z pełnym oprzyrządowaniem do zabiegów specjalistycznych
Usługi analizy ryzyka do diagnozowania i terapii profilaktycznych
5.
Handlu, wypoczynku, finansów i ubezpieczeń
Wielofunkcyjna analiza i obsługa konsumentów
Powiązanie ryzyka i kojarzenie działalności handlowej, finansowej, turystycznej i ubezpieczeniowej
 
Usługi wszechstronnych analiz indywidualnych konsumentów
Usługi dla skojarzonych grup ryzyka w zakresie szerokiej konsumpcji
6.
Wychowania i wsparcia wiedzą
Analiza i selekcja wychowawcze lub oświatowa
Powiązanie nauki, doradztwa i form samokształcenia
Usługi upraszczania złożonych procesów
Usługi wsparcia metodologią
Usługi tworzenia algorytmów i procedur
Usługi wsparcia samokształcenia
 
Źródło: Opracowanie własne
 
Produkcja rolno-spożywcza będzie częściowo oderwana od tradycyjnych gleb, a jej nowe rodzaje pozwolą na pozyskiwanie roślin w dowolnych miejscach nasłonecznienia i nawilgocenia. Podobnie w hodowli zostaną rozłączone funkcje właścicieli, zarządców i samej obsługi zwierząt, które oddane w dzierżawę albo inna formę opieki, będą przedmiotem nowych specjalistycznych rodzajów hodowli. Produkty rolno-spożywcze będą od razu przygotowane do łatwego przetworzenia i spożycia przez konsumentów.
 Transport będzie zmierzał w tym samym kierunku co zawsze, czyli ku większym średnim prędkościom. Duże szybkości zostaną skojarzone z coraz niższymi cenami jednostkowymi na określonych odległościach. Dla przykładu, takimi odległościami dla współczesnych tanich linii lotniczych jest dystans ok. 2 – 3 tys. km, przy średniej szybkości przelotu ok. 800 – 900 km/ h. Gdy te szybkości ulegną przyśpieszeniu, np. powyżej granicy 5 machów, to paradoksalnie, przeloty z Europy do Azji Dalekowschodniej albo obu Ameryk, mogą okazać się średnio tańsze od podróży po samej Europie. Podobnie może stać się z odpowiednio gęstą siatką szybkich dróg lądowych, które pozwolą na podróżowanie ze średnią szybkością 150 – 300 km/ h oraz pokonywanie w ok. 10 godzin dystansów w sposób konkurujący z obecnym tanim lotnictwem cywilnym. Do czasu przelotu należy bowiem dodać czas dojazdu na lotnisko i odprawy, a następnie do punktu docelowego. Konkurencyjne mogą też stać się pociągi jadące ze średnią prędkością 300 – 500 km/ h. O ile zadziałają inne czynniki dekoncentracji lokalizacji, powstanie system obsługujący i kojarzący funkcje transportowe z innymi istotnymi funkcjami lokalnymi, np. energetycznym, oświatowym, ochrony zdrowia, itp.
 Ochrona zdrowia ma obecnie tendencję do koncentracji. Wystarczy jednak aby zwiększyła się mobilność diagnozowania, a przy decentralizacji lokalizacyjnej, powstaną mobilne środki wyspecjalizowanej obsługi w terenie, np. połączenie specjalistycznej stacji kontenerowej przenoszonej drogą lotniczą z lokalną kadrą lekarską i pomocniczym personelem medycznym. Silna będzie tendencja do oddzielenia funkcji opiekuńczych od funkcji diagnozowania oraz wykonywania zabiegów. Podobnie rozwinie się profilaktyka, skojarzona z czasem wolnym i wypoczynkiem.
Usługi handlowe, finansowe, ubezpieczeniowe i turystyczne będą wiązane w pakiety propozycji, kierowane do grup podobnego ryzyka, co powinno wpłynąć na racjonalność zachowań i optymalizację wydatków u konsumentów. Analizy ryzyka powiązane z przepływami finansowymi i optymalizacją przepływu dóbr, powinny w przyszłości zmniejszyć chaos serii przypadkowych wyborów współczesnego konsumenta. Jednocześnie przekracza to możliwości indywidualne, stąd jedynie usługi profesjonalne dają szanse na uporządkowanie przyszłego poczucia ambiwalencji. Taki skojarzony pakiet usług będzie kupowany na rok lub dłużej, a oferty będą różnicowane zależnie od sytuacji konsumentów oraz inwencji usługodawców.
Zostaną oddzielone funkcje wychowawcze i oświatowe. W zdobywaniu wiedzy istotne staną się osiągnięte poziomy, które uplasują każdą jednostkę, odrębnie w danej dziedzinie aktywności (np. niezależnie dla każdego przedmiotu w szkole). Wyspecjalizowane instytucje zaczną badać przydatność i doradzać w praktyce, które kombinacje osiągniętych poziomów w danej dziedzinie mogą być przydatne w wykorzystaniu profesjonalnym. Tak przekazywanie wiedzy, jak też wychowanie, będzie opierało się o metody elastycznej selekcji, czyli zakwalifikowaniu każdej osoby do określonego poziomu wiedzy oraz grupy wychowania. Natomiast system ten będzie uzupełniony usługami upraszczania złożonych procesów lub tworzenia algorytmów wsparcia metodologicznego, a także szeroko rozbudowanej pomocy dla jednostek lub grup samokształceniowych, których celem stanie się osiągnięcie wyższych poziomów wiedzy na określonych odcinkach oraz wykorzystanie tej wiedzy w praktyce.
1.7. Wariant destrukcyjnego „średniowiecza”
W wariancie tym nie przewiduje się powrotu do feudalizmu, a jedynie zanik kontynuacji kulturowej. Bogactwo zostanie przejęte przez elity, które nie będą zdolne, albo nie będą zainteresowane, w dalszym realizowaniu celów swoich poprzedników. Nastąpi destrukcyjne zaniedbanie albo zaniechanie, a formy bogactwa zostaną przewartościowane. Niezależnie jakie będą tego bezpośrednie przyczyny, taki zanik lub zaniechanie wywołają zapotrzebowanie na różne usługi dostosowawcze. Dla jednych będzie to próba przechwycenie dotychczasowych wartości, dla innych asymilacji psychiczno – społecznej. Podobnie jak po wypadku, potrzebny jest lekarz i wsparcie psychologa, tak w destrukcyjnym „średniowieczu”, nie koniecznie wystąpi niski poziom konsumpcji, ale sytuacja może wymagać zneutralizowania obciążającej traumy i dysfunkcji.
1.8. Wariant zanikania kontroli procesów społeczno – gospodarczych
Wariant przewidujący brak kontroli zakłada, że być może także współcześnie, poczucie racjonalności zachowania dużych grup społecznych, państw lub organizacji międzynarodowych, jest tylko racjonalizowaniem po fakcie, czyli reakcją dostosowawczą, pomocniczą, dzięki której zamierzamy uzasadnić niecelowe i nierozumne wcześniejsze działania. Jeżeli takie tendencje zaczęłyby się ujawniać, procesy społeczno – gospodarcze stoczyły by się do poziomu chaotycznych form aktywności zbiorowej. Niebezpieczeństwo polega też na złudzeniu, że powoływanie instytucji czy formułowanie oczekiwań, np. w postaci aktów prawnych, może powstrzymać totalny bałagan. Celowa racjonalność nie może bowiem być osiągnięta o ile nie wesprą działań wybitne jednostki i zsynchronizowany wysiłek inteligentnych społeczności. Przy czym czasami pomagają mechanizmy samosterujące, ale nawet dla nich istnieją granice właściwie określonej swobody. Gdyby kontrola procesów uległa destrukcji, a mechanizmy samosterujące przestały działać, zamiast wzrostu rozpoczął by się globalny upadek i załamanie, do momentu, w którym być może wszystko wróciłoby do równowagi. W tym wariancie panowałyby usługi patologiczne i karykaturalne formy aktywności społecznej.
1.9. Wariant mutacji i rozgałęzienia gatunku ludzkiego
Mutacje i rozgałęzienie gatunku ludzkiego mogłoby nastąpić spontanicznie, np. w wyniku długotrwałej izolacji w kosmosie, a wtedy dodatkowe usługi miałyby na celu zapewnienie zrozumienia i skomunikowania się z mutantami. Natomiast w przypadku celowego doboru nowych cech dla naszego gatunku, samo rozgałęzienie stało by się usługą. Wariant ten jest mało prawdopodobny w tak krótkim czasie jak okres najbliższych 100 lat, chociaż gdyby nastąpił, skutki wynikałyby z cech mutantów oraz reakcji pozostałego społeczeństwa na te zmiany. Mutacje są nieprzewidywalne, ale wariant zakłada pozytywną tendencję w powstawaniu nowych, zmutowanych cech, i ich selekcję w przypadku skutków niepożądanych.
1.10 Końcowe uwagi dotyczące wariantów pesymistycznych
Historia uczy, że nic nie trwa wiecznie. Jednak dotychczas nie wyodrębniono nigdzie w kosmosie śladów zachowań celowych lub inteligentnych w naszym rozumieniu. W tym sensie człowiek stanowi nie mniejszą zagadkę jak wszystko inne co znamy. Nie wiadomo czy stanowimy drobinę bez znaczenia, czy też posiadamy możliwości i potencjalną władzę z której nie zdajemy sobie jeszcze sprawy. Jest nam dany tylko pewien ograniczony obszar obserwacji rzeczywistości i nie możemy opierać ludzkiej aktywności wyłącznie na myśleniu pozytywnym. Tym bardziej, że nie wiadomo czy przed potencjalnie negatywnymi skutkami nie uchroni nas uświadomiony pesymizm.
 

 


[1] Por. Landes D.S., Bogactwo i nędza narodów, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA, Warszawa 2005, s. 17-25, 38, 39, 59-76, 397-400, 436, 437.

[2] Por. U.S. Census Bureau, Statistical Abstract of the United States: 2012, tabele 722 i 723.

[3] Por. Toffler A., Toffler H., Rewolucyjne bogactwo, Wydawnictwo KURPISZ S.A., Przeźmierowo 2007, s. 6, 7, 150, 151, 324-331, 466, 467.

[4] Por. Hille E., Bryx M., Analiza efektywności inwestycji w budynki o zużyciu energii bliskim zero, zgodnie z Dyrektywą RECAST EPBD, Wydawca GREENart – Jacek Kardasz na zlecenie Konferencji Budownictwa i Nieruchomości, Warszawa 2012.

Komentarze

komentarze

stat4u