Wojciech Kazanecki: Narodziny geopolityki we Francji

Herodotedr Wojciech Kazanecki

Dorobek klasycznej geopolityki niemieckiej bywa określany przez współczesnych badaczy w sposób niezwykle krytyczny, co znajduje swoje odbicie w jego francuskim odpowiedniku. Geopolityka niemiecka okresu międzywojennego jest jednoznacznie klasyfikowana przez badaczy francuskich jako pozostająca na usługach ideologów pangermańskich i nazistowskich. Zarzuca się jej normatywizm, chęć pełnienia roli „doradcy księcia” oraz profetyzm. Paradoksalnie jednak, gdyby nie twórczość F. Ratzela czy K. Haushofera (żeby wymienić tylko tych najbardziej znanych reprezentantów Geopolitik) geopolityki francuskiej praw­do­podobnie w ogóle by nie było, jako że powstawała ona w znacznej mierze w reakcji na ustalenia twórców za wschodniej granicy. Celem niniejszego artykułu jest prezentacja narodzin geopolityki we Francji w kontekście jej rozwoju w II Rzeszy.

I. Wpływ wojny francusko-pruskiej

Koniec XIX wieku zaznaczył się w stosunkach międzynarodowych jako okres, gdzie świat stał się „zamknięty” – odkrycia geograficzne zostały zakończone, a mocarstwa światowe zbliżały się coraz bardziej do śmiertelnego starcia na polach bitewnych. Owo zamknięcie się świata oznaczało, że „Każdy wybuch sił społecznych zamiast być rozmyty w otaczającym pasie nieznanej przestrzeni i barbarzyńskiego chaosu, będzie ostro odbity od drugiego końca globu i w konsekwencji słabe elementy organizmu polityczno-ekonomicznego świata zostaną zniszczone”[1].

W pewnym sensie możemy nawet mówić o pierwszej globalizacji, przynajmniej w odniesieniu do światowego handlu. Taki stan rzeczy wymuszał na ówczesnej Francji i jej elitach konieczność zwrócenia większej uwagi na uwarunkowania geograficzne i ich powiązanie z działaniami politycznymi. Dodatkowym bodźcem był nieustanny wzrost potęgi Niemiec, które, zjednoczywszy się po upokarzającym dla Francji pokoju w Wersalu, kończącym wojnę francusko-pruską w latach 1870-1871 oraz odebraniu Alzacji i Lotaryngii, osiągały coraz to nowe cele w polityce mię­dzy­narodowej. Wyrazem ekspansywnej polityki Niemiec było pro­klamowanie Weltpolitik przez cesarza Wilhelma II w 1890 roku. Nie dziwi więc, że okres 1871-1914 bywa określany przez francuskich historyków jako „pokój zbrojny”, okres niestabilności i niepewności[2].

Paryż nie mógł pozostać obojętny na poczynania swojego wschodniego sąsiada i wkrótce wyciągnął wnioski z poniesionych porażek. Jednym z elementów reakcji na klęskę w wojnie z lat 1870-1871 była reforma nauczania geografii w szkołach wszystkich szczebli (włączając uniwersytety), połączona z programem politycznym. Wprowadzono obowiązkowe nauczanie tego przedmiotu w szkołach podstawowych oraz średnich. Francuzi poszli za przykładem Prus, które za pomocą poszerzania świadomości geograficznej swoich obywateli w ramach obowiązku szkolnego zbudowały siłę i jedność narodu, który następnie rozszerzył się na obszar zjednoczonych Niemiec. Oprócz bu­do­wania ducha patriotycznego wśród młodzieży i wzmocnienia poczucia jedności narodu, postawiono sobie za cel przekazanie uczniom umiejętności korzystania z map, jako że – na co wskazuje Pascal Lorot – klęskę w wojnie z Prusami w latach 1870-1871 tłumaczono częściowo nieumiejętnością czytania mapy przez oficerów francuskich. W 1877 roku wydano nawet książkę opisującą przepędzanie dwójki małych Alzatczyków przez okupanta niemieckiego. Książka ta wchodziła w skład kanonu lektur wszystkich francuskich dzieci od 1880 roku aż do I wojny światowej[3], co wyraźnie wskazuje na traktowanie najpierw geografii, a następnie geopolityki, jako narzędzia użytecznego dla potrzeb politycznych, w szczególności do pobudzenia patriotyzmu. Państwo francuskie umiejętnie wykorzystywało naukę do realizacji celów politycznych, w szczególności w odniesieniu do geografii i rodzącej się geopolityki[4].

Ponadto, bujny rozwój niemieckiej myśli zorientowanej na geografię, uwzględniającej jednoczesne zainteresowanie procesem zjednoczenia Niemiec i akcentującej potrzebę potęgi narodu i państwa niemieckiego, prowadzić musiał (i rzecz, jasna, prowadził) badaczy francuskich w stan zaniepokojenia i zmuszał do reakcji na taki właśnie rozwój sytuacji. Stwierdzenia typu „Niemcy stanowią punkt wyjściowy geografii politycznej […]. Nakierowane przez to na tor prowadzący do górującej nad wszystkimi pozycji, muszą z coraz większym zdecydowaniem objawić zadanie swej przyszłości, czyli nadawania kierunku i porządkowania losów ludzkości”[5] wygłaszane przez niemieckich twórców wieku XIX, niepokoiło francuskich obserwatorów i myślicieli.

II. Rola geografii w rozwoju geopolityki

Pod koniec XIX wieku nie może zabraknąć silnego wpływu geografii i środowiska geografów, którego uznanym liderem jest Paul Vidal de la Blache (1845-1918), określany często jako założyciel geografii francuskiej[6], twórca „geografii ludzkiej” i „geografii historii”[7]. Odrzucał on zde­cy­dowanie determinizm geograficzny, postulowany przez geopolityków niemieckich (w tym przez Friedricha Ratzela, którego prace wnikliwie czytał[8]) i wskazywał, że człowiek jest również czynnikiem geograficznym, i to niezwykle aktywnym. Poglądy Vidala de la Blache doczekały się nawet określenia posybilizm geograficzny, który zakłada, ujmując rzecz lapidarnie, iż „[…] środowisko nie określa całkowicie rozwoju społeczeństw, a jedynie daje pewne możliwości, z których można wybrać najkorzystniejsze”[9]. Do grona twórców posybilizmu francuskiego zalicza się również Jean’a Brunhesa, Jacques’a Ancela.

Warto zauważyć, że oprócz Paula Vidal de la Blache do grona twórców geopolityki we Francji wchodzi anarchizujący geograf Elisée Reclus[10] (którego prace były tłumaczone na niemiecki[11]), pomijany bardzo często we wszelkich pracach poświęconych narodzinom geopolityki we Francji. Mniej więcej w tym samym czasie w Stanach Zjednoczonych kierunek ten rozwijał Isaiah Bowman. Józef Barbag, omawiając założenia posybilizmu, zauważył, że „[…] zakłada [on] jedność i wzajemne oddziaływanie wszystkich zjawisk na kuli ziemskiej, a więc zarówno faktów przyrodniczych, jak i społeczno-gospodarczych”[12].

Postrzega się więc czynnik ten jako „teorię doboru” odpo­wiednich warunków przyrodniczych przez człowieka, odpowiadających jego sposobowi życia i wskazuje na wagę, jaką odegrało takie ujęcie relacji człowiek-przestrzeń w rozwoju koncepcji geopolitycznych. Co więcej, można spotkać się z poglądem, że francuskie podejście do problematyki geo­politycznej stworzyło podwaliny do utworzenia „ekonomii geo­­politycznej”, która szerzej doszła do głosu jako geoekonomia w końcu XX wieku[13].

W szczególności Vidal de la Blache jest uważany za pierwszego, który wskazał na geoekonomiczną rolę osi komunikacyjnej spajającej Francję, która miała łączyć Morze Śródziemne z Morzem Północnym. W tym kontekście kraj ten występował jako zwornik między dwoma morzami. Pogląd ten nie doczekał się jednak szerszego przedstawienia, gdyż – jak zauważają Christian Vandermotten i Julien Vandeburie – w odróżnieniu od Niemiec, „Francja w okresie III Republiki nie doczekała się wielkich teorii geopolitycznych”[14].

Różnice między niemiecką Geopolitik a francuską géopolitique dostrzegał w Polsce w 1936 roku Konstanty Grzybowski, który stwierdzał, że „[…] doktryna francuska bada równomiernie wszystkie twory społeczne, doktryna geopolityki niemieckiej bada prawie że wyłącznie morfologię państwa i to z punktu widzenia jego stosunków wewnętrznych raczej”[15], podkreślając pełniejsze podejście do problematyki geopolitycznej przez myślicieli francuskich, nieredukujących analizy postępowania aktorów geopolitycznych wyłącznie do wpływu środowiska geo­graficznego.

III. Jacques Ancel i géopolitique

Pierwszym badaczem we Francji, który użył w tytule pracy pojęcia „geopolityka” był geograf Jacques Ancel. Gdy w 1936 roku ukazała się jego książka pod tym właśnie tytułem, tłumaczył on konieczność użycia tego „neologizmu” (jak określał geopolitykę) zamiast znanego i stosowanego we Francji terminu „geografia polityczna” w dwojaki sposób. Po pierwsze, nie chciał dopuścić do zawłaszczenia przez fałszywie wyglądającą naukę niemiecką terminu „geopolityka”[16].

Z drugiej strony, wskazywał na zasadniczą różnicę między geografią polityczną a geopolityką, uważając, że ta druga stanowi geografię polityczną zewnętrzną, dynamiczną. Jacques Ancel stwierdzał, że uczeni francuscy orientowali się raczej na badania zorientowane na wewnątrz (początki geografii politycznej we Francji to geografia wyborcza, a więc analiza geograficzna wyników wyborów), poza dwoma wyjątkami, którymi – według niego – były pogłębione prace Paula Vidala de la Blache La France de l’Est z 1917 roku oraz Le Rhin Alberta Demangeona i Lucien’a Febvre’a[17].

Dlatego też postanowił on wypełnić lukę, jaka pojawiła się w badaniach i, zamiast orientować się na temat relacji między Francją a Niemcami, skierował swą uwagę na zagadnienia bliższe ustaleniom metodologicznym, niż bieżącym problemom międzynarodowym. Początkowo nosił się z zamiarem napisania wstępu do podręcznika do polityki europejskiej[18], ale w trakcie pisania porzucił ten pomysł i skoncentrował się na rozwinięciu podjętych idei i zawarcia ich w odrębnej publikacji[19]. Książka, będąca owocem jego refleksji płynącej z kilkunastu lat podróżowania po nowopowstałych krajach europejskich po I wojnie świa­towej, stanowi, według jego słów, iż geopolityka to: „[…] dokładne studium środowiska, zarówno fizycznego, jak i ożywionego”[20].

Ancel stwierdził, że „[…] geografia polityczna jest bardzo starą dyscypliną”, gdyż istnieje już prawie od półwiecza[21]. Za jej twórcę uznał Friedricha Ratzela, który według francuskiego badacza zredukował kon­strukcję państw do dwóch czynników: do położenia (die Lage) i przestrzeni (der Raum). Analizując koncepcje Ratzela, autor ten zauważa dwa podstawowe niebezpieczeństwa tkwiące w nich: „determinizm fizyczny i na­cjo­nalizm polityczny”.

Geopolitik (a więc niemiecką szkołę geopolityki) określa jako naukę powojenną (chodzi rzecz jasna o I wojnę światową) i krytykuje ją za naginanie faktów do teorii, brak konsekwencji, próby systematyzacji w oparciu o koncepcję zones de friction – strefach napięć geopolitycznych na Ziemi, który to podział, według niego, nie ma na celu nic innego, jak tylko bycie instrukcją i to nudną. Niemniej jednak dostrzega również inne ustalenia niemieckiej geopolityki, w tym te, które odnoszą się do rzeki Ren, uznawanej przez geopolityków niemieckich za rzekę niemiecką właśnie, a nie granicę Niemiec. Francuski uczony opisuje idee Karla Haushofera, który wskazywał na zagrożenie panslawistyczne wy­rażające się w „olbrzymim korytarzu słowiańskim”, rozciągającym się między morzem Bałtyckim a Adriatykiem, dzieląc Austrię między Cze­chosłowację i Jugosławię jako państwo wasalne. Dlatego też, w myśl tej logiki, Anschluss nie będzie niczym innym jak obroną przed zagrożeniem słowiańskim. Widać tutaj wyraźnie, że geopolityka jest traktowana jako uzasadnienie konkretnych działań politycznych Niemiec, przed czym zdawał się przestrzegać Jacques Ancel. Była to opinia podzielana przez środowisko zajmujące się geopolityką we Francji – dla przykładu Albert Demangeon określił geopolitykę (choć może bardziej właściwie byłoby stwierdzić, że chodziło mu o niemiecką szkołę Geopolitik zorientowaną wokół Karla Haushofera) w 1932 roku jako „instrument wojny”[22].

IV. André Chéradame i zagrożenie pangermanizmem

Jak więc widać, wiodący geografowie francuscy okresu mię­dzy­wo­jennego jednoznacznie negatywnie oceniali działania podejmowane przez geopolityków niemieckich. Również historycy ze szkoły Annales wys­tępowali przeciwko teoriom niemieckiej (oraz anglosaskiej) geopolityki klasycznej[23]. Nie tylko oni zresztą. Publicysta, a zarazem profesor Wolnej Szkoły Nauk Politycznych André Chéradame[24] (zaliczany nawet czasem do grona geostrategów[25], naj­praw­do­podobniej z uwagi na swoją zdolność do koncentrowania się na kwestiach związanych ze strategią wschodniego sąsiada) wskazywał na istnienie niemieckiego planu panowania nad Europą Centralną i pisał, że „[…] niemiecka dominacja terytoriów z roku 1914 składających się z Austro-Węgier, krajów bałkańskich i Turcji dałyby Niemcom kontrolę nad 150 mln mieszkańców. Koncentracja ich militarnych, ekonomicznych i politycznych zasobów zapewniłaby Niemcom klucz do świata: Europę Centralną. Wpływ tego Cesarstwa byłby wystarczający do podporządkowania, jednego po drugim, wszystkich krajów europejskich. Małe kraje nie mogłyby rzecz jasna pozostać suwerenne, podobnie jak duże. W zasadzie, niemiecka kontrola nad Europą Środkową zagwarantowałaby Niemcom monopol w handlu zagranicznym na większości kontynentu”. Swoje rozważania kończył słowami: „Jeśli Europa Centralna jest kluczowa dla Niemiec do panowania nad światem, to wolność ludów Europy Centralnej jest pierwszorzędnym warunkiem wolności pozostałych ludów całego świata”[26], co jest czytelnym nawiązaniem do klasycznego dictum geopolitycznego Johna Halforda Ma­ckin­dera z 1919 roku[27].

Chéradame zajmuje w ogóle pozycję wyjątkową, jeśli chodzi o zestaw głoszonych poglądów. Uważał on m.in., że światem rządzi spisek niemiecko-żydowski, którego wyrazem jest „grupa judeo-niemiecka” działająca wokół bry­tyj­skiego premiera Lloyda George’a oraz Żydzi pochodzenia niemieckiego mieszkający w Stanach Zjednoczonych. Zwraca się uwagę, że według niego „[…] polityka brytyjskiego premiera Lloyda George’a nie jest ani brytyjska, ani europejska a służy jedynie interesom pangermanistów”[28].

Francuski pisarz posuwał się nawet do stwierdzenia, że „Armia sowiecka jest w rzeczywistości armią niemiecką w Rosji działającą pod dowództwem Judeo-niemieckim. Zasadniczo, jest to armia najemna”[29]. Poglądy te należy określić jako niezwykle skrajne, niemniej jednak przekonanie o niemieckiej ekspansji polityczno-ekonomicznej do Bagdadu przez Bałkany (w tym również o roli kolei jako łącznika między Berlinem a Bagdadem) podzielał również Jacques Ancel[30].

Pamiętać należy, iż (na co wskazano już wcześniej) środowisko francuskich geografów, którzy zajmowali się geopolityką, zajęło stanowisko zdecydowanie przeciwne do stanowiska niemieckiego, odrzucając zwłaszcza determinizm geograficzny promowany przez Friedricha Ratzela[31]. Widać to wyraźnie w twór­czości Lucien’a Febvre, który zdecydowanie potępił de­ter­minizm zawarty w Politische Geographie[32], a geopolitykę niemiecką (nazwaną „pedagogiką polityczną”) odróżnił znacząco od pracy niemieckich akademików, zajmujących się m.in. kartografią[33].

V. Naród i państwo: różnice w tradycji

W tym kontekście warto odnotować fundamentalną różnicę, jeśli chodzi o pojęcie Narodu i Państwa według tradycji niemieckiej i francuskiej. Nie ulega wątpliwości, że kwestią znaczącą przy tworzeniu się podstaw geopolityki w obu krajach była tradycja narodowa – różna po obu stronach Renu. Dieter Langewiesche ujmuje naród „[…] jako rezultat wszechstronnej komunikacji (Francja – naród wytworzony odgórnie na skutek istnienia państwa – przyp. aut.), lub konstrukcji wyobraźni (Niemcy – wspólnota ducha oparta na idei romantycznej wspólnoty)”[34].

Podobne rozróżnienie czyni francuski badacz geopolityczny Pascal Boniface, omawiając przy­czyny rozpadu Jugosławii w latach 1990-tych. Według niego Niemcy zmierzali do rozbicia tego kraju, gdyż chcieli, aby poszczególne narody żyły odrębnie, opierając się na kategoriach etnicznych, na wspólnym po­cho­dzeniu danej grupy – zgodnie z tradycją niemiecką. Inaczej jest we Francji, gdzie przyłączenie do wspólnoty narodowej następuje w wyniku wyrażenia chęci takiej przynależności[35]. Podkreśla się nawet, że różnice w postrzeganiu narodowości i obywatelstwa stanowią pierwszą główną przeszkodę w zbliżeniu francusko-niemieckim[36].

Sama tradycja państwa była inna, gdyż Francja to przecież tradycje państwa unitarnego zjednoczonego wokół Paryża, natomiast Niemcy to państwo federalne[37], gdzie poszczególne części składowe cieszyły się dużą niezależnością od centrum (zresztą, do momentu zjednoczenia Niemiec przez Otto von Bismarcka nie bardzo można mówić o jakimś jednym centrum). Podczas rewolucji Francuzi kładli nacisk na ujednolicenie języka, traktowanego jako „[…] najważniejsza cecha kulturowa każdego Fran­cu­za”[38].

***

Geopolityka francuska okresu klasycznego pozostaje relatywnie mało znana współczesnym badaczom geopolityki, w przeciwieństwie do tradycji niemieckiej, która po dziś dzień stanowi istotny punkt odniesienia przy refleksji nad geopolityką jako dyscypliną badawczą. Powyższe rozważania należy traktować jedynie jako wprowadzenie do tematyki, niemniej jednak opierając się na nich można stwierdzić, że tradycja francuska stanowi w znacznej mierze zaprzeczenie Geopolitik. Wynika to w pierwszej mierze z tego, że we Francji geopolityka rozwija się w opozycji do dorobku ówczesnej niemieckiej myśli geopolitycznej. Ponadto, podkreślić należy znaczącą rolę środowiska geografów we Francji, którzy na przestrzeń spoglądali nie przez pryzmat walki, rywalizacji zdeterminowanej przez czynniki środowiska, lecz traktowali ją jako podstawę do opisu rozwoju społecznego, osadzonego w realiach geograficznych (wyjątkiem są tutaj poglądy André Chéradame’a). Geopolityka jest więc bardziej szkołą rozumowania, niż całościową teorią, bardziej analizą, niż syntezą. Współcześnie w tym samym duchu należałoby oceniać dorobek szkoły Hérodote – bodaj najbardziej rozpoznawanego ośrodka badawczego we Francji, koncentrującego się na geopolityce[39].

 

Źródło: „Geopolityka” 2009, nr 2(3).

 


[1] H. J. Mackinder, The Geographical Pivot of History, „The Geographical Journal” 1904, vol. XXIII, nr 4, s. 422.

 

[2] A. Roubaud, La Paix armée et les relations internationales de 1871 à 1914, Paris 19492. Tego samego określenia używa też Charles de Gaulle w swoich wspomnieniach. Por. Idem, Pamiętniki nadziei, Warszawa 1974, s. 202.

 

[3] Chodzi o książkę Bruno Gorano: Tour de France par deus enfants. Zob. także: P. Lorot, Histoire de la géopolitique, Paris 1995, s. 46.

 

[4] M. Heffernan, A state scholarship: the political geography of French international science during the nineteenth century, „Transactions of the Institute of British Geographers” 1994, v. 19, nr 1;  P. Claval, Géopolitique et géostrategie. La pensée politique, l’espace et le terriroire au XXe siècle, Paris 1994, s. 49 i n.

 

[5] E. Kapp, Filozoficzna lub porównawcza geografia ogólna (1845), [w:] Przestrzeń i polityka: Z dziejów niemieckiej myśli politycznej, opr. A. Wolff-Powęska i E. Schulz, Poznań 2000, s. 174.

 

[6] P. Lorot, Histoire, s. 46.

 

[7] Geopolityka, [w:] Słownik historii doktryn politycznych., red. M. Jaskólski, t. II, Warszawa 1999, s. 258.

 

[8] P. Claval, Géopolitique, s. 50. Jak podaje Konstanty Grzybowski, „Doktryna niemiecka […] szybko przedostaje się do Francji”, choć wprowadzają ją socjolodzy, a konkretnie Emile Durkheim, który ogłasza artykuł Ratzela Le sol, la sociète. L’Etat w ‘Anné sociologique’ w roku 1898”. Por.: K. Grzybowski, Geopolityka (Zagadnienia ogólne – imperializmy), Kraków 1936, s. 3.

 

[9] Vidal de la Blache Paul,  <http://portalwiedzy.onet.pl/10175_,vidal_de_la_blache_pa-ul,haslo.html> (27 XII 2007). Jak stwierdzają autorzy belgijscy, „Relacja między człowiekiem a ziemią […] znajduje się na obrzeżach klasycznej myśli geograficznej. Odrzucenie więzi między polityką i przestrzenią charakteryzuje klasyczną francuską geografię akademicką”. Por.: Ch. Vandermotten, J. Vandeburie, Territorialites et politique, Bruxelles 2005, s. 49.

 

[10] Zob. przyp. 7.

 

[11] Najlepiej świadczy o tym dwutomowa pozycja O. Ule: Die Erde und die Erscheinungen ihrer Oberfläche in ihrer Beziehung zur Geschichte derselben und zum Leben ihrer Bewohner. Eine physische Erdbeschreibung nach F. Reclus, Leipzig 1874-1876. Warto zauważyć, że przed II wojną światową podobnie miała się rzecz z dorobkiem generała de Gaulle’a, którego opracowania na temat roli broni pancernej były wnikliwie analizowane przez Niemców (w tym Hitlera), a traktowane z lekceważeniem przez jego rodaków. Zob. J. R. Tournoux, Charles de Gaulle: Po raz pierwszy ujawnione, Warszawa 1977.

 

[12] J. Barbag, Człowiek a środowisko geograficzne, [w:] Geografia powszechna: Człowiek i jego działalność gospodarcza, red. J. Barbag, t. II. Warszawa 1963, s. 12.

 

[13] B. O. ????????, ???????????, ???? 2000, s. 16.

 

[14] Ch. Vandermotten, J. Vandeburie, Territorialites, s. 48. Nie jest to jednak do końca prawdą, jeśli uwzględnić dorobek André Chéradame’a.

 

[15] Pisownia oryginalna. Por.: K. Grzybowski, op.cit., s. 6.

 

[16] J. Ancel, Géopolitique, Paris 1936, s. 5. Autor ten uważał przy tym, że hitleryzm bazujący na pangermanizmie „zapożyczył” sobie rozumowanie i język geopolityki.

 

[17] Pełny tytuł książki : Le Rhin: problèmes d' histoire et d' économie, Paris 1935. W tym miejscu nie można do końca zgodzić się z opinią wybitnego uczonego, gdyż do 1936 roku, a więc do daty ukazania się Géopolitique, ukazało się co najmniej kilka pozycji, które wykraczały poza terytorium Francji i podejmowały zagadnienia ze sfery stosunków międzynarodowych. Zaliczyć do nich można m.in. książki Alberta Demangeona (Le déclin de l'Europe, Paris 1920) czy publikacje André Chéradame’a.

 

[18] Który ostatecznie ukazał się jako Manuel géographique de politique européenne, Paris 1940.

 

[19] J. Ancel, op. cit., s. 5-6.

 

[20] Ibidem.

 

[21] Ibidem, s. 7. Jest to określenie nieścisłe, brak tutaj wyraźnego odwołania się do konkretnej pozycji książkowej lub wydarzenia. W dodatku określanie nauki jako „starej” z racji jej półwiecznego istnienia wydaje się określeniem nieco na wyrost. Niemniej jednak, skoro w 1936 roku Jacques Ancel stwierdzał pięćdziesięciolecie istnienia geografii politycznej, a za jej twórcę uznawał Friedricha Ratzela, to jedynym wskazaniem wydają się być lata 1882 i 1891 i publikacja dwóch tomów książki tegoż pt.: Antropogeographie (co z grubsza odpowiada pięćdziesięciu latom, o których pisze francuski geograf. Inna publikacja F. Ratzela: Politische Geographie, ukazała się w 1897 roku, a więc mniej niż czterdzieści lat przed ukazaniem się książki Jacques’a Ancela.

 

[22] M. Nouschi, Lexique de géopolitique, Paris 1998, s. 9.

 

[23] Lexique de géopolitique, red. J. Soppels, Paris 1988, s. 19-20.

 

[24] A. Chauprade, Fr. Thual, Dictionnaire de géopolitique, Paris 1999, s. 592. Wolna Szkoła Nauk Politycznych powstała w 1871 roku jako prywatna uczelnia, po 1945 została przekształcona w Instytut Studiów Politycznych Uniwersytetu Paryskiego oraz Fundację Krajową Nauk Politycznych. Por.: J. Kukułka, Teoria stosunków międzynarodowych, Warszawa 2000, s. 58-60. Obecnie funkcjonuje pod popularną nazwą Science-Po.

 

[25] M. Nouschi, op. cit., s. 9.

 

[26] A. Chéradame, Defense of the Americas, New York 1941, s. 57-58.

 

[27] „Kto panuje nad Europą Wschodnią panuje nad Heartlandem; kto panuje nad Heartlandem panuje nad Wyspą Świata [Eurazją]; kto panuje nad Wyspą Światam panuje nad światem”. Por.: H. J. Mackinder, Democratic Ideals and Reality, Washington 1942, s. 106.

 

[28] T. Marczak, Międzymorze wczoraj i dziś, tekst opublikowany jako: Mieżdumorje wcziera i siewodnia [w:] Biełaruś-Polsza: Put' k sotrudniczestwu. Materiały Mieżdunarodnoj Naucznoj Konfieriencji, Minsk 2005, s. 5. Materiał w wersji PDF dostępny na stronie <www.ism.uni.wroc.pl> (25 IX 2008).

 

[29] Słowa te przywołuje czołowy francuski badacz klasycznej geopolityki niemieckiej,
M. Korinman: Deutschland über alles. Le pangermanisme 1890-1945, Paris 1999, s. 10. Zob. również: A. Chéradame, La Mystification des Peuples Alliés : Pourquoi? Comment? Par qui?, Évreux, 1922, s. 45, 269.

 

[30] J. Ancel, Peuples et nations des Balkans, Paris 1926, s. 191-192.

 

[31] K. Grzybowski, op.cit., s. 3.

 

[32] Chodzi o książkę : La Terre et l’Évolution humaine. Por.  także: M. Korinman, Quand l’Allemagne pensait le monde : Grandeur et décadence d’une géopolitique, Paris 1990, s. 38.

 

[33] Ibidem, s. 270.

 

[34] D. Langewiesche, Państwo unitarne – państwo federalne: Modele państwa narodowego w Europie w XIX i XX w., Warszawa 2003, s. 19.

 

[35] P. Boniface, La Volonté d’impuissance: La fin des ambitions internationales et stratégiques?, Paris 1996, s. 119.

 

[36] R. Steuckers, L’Allemagne à la croisée des chemins, „Nouvelles Synergies Europé-ennes. Bulletin d’information et d’analyses. Supplément mensuel à la revue «Vouloir»”, 1998, nr 34, s. 15.

 

[37] Omówienie tradycji państwowej z perspektywy rozwoju geopolityki: Ch. Vander-motten, J. Vandeburie, op. cit., s. 170 i n.

 

[38] Ibidem, s. 14-21. Bardzo mocno różnicę między niemieckim federalizmem a francus-kim unitaryzmem jako przeciwstawnymi modelami ustrojowymi omawiają G. Ammon, M. Hartmeier, Le fédéralisme et le centralisme: les deux principes fondamentaux de l’organi-sation territoriale, [w:] Fédéralisme et centralisme. L’avenir de l’Europe entre le modèle allemand et le modèle français, red. G. Ammon, M. Hartmeier, Paris 1998, s. 3-23. Zob. Również : M. Fischer, Le centralisme et l’aménagement du territoire en France, [w:] Fédéralisme, s. 36. Z drugiej strony, zwłaszcza w kręgach badawczych Nowej Prawicy, podkreśla się fakt istnienia regionalizmów oraz tożsamości regionalnych. Zob. P. Sérant, Le réveil ethnique en France, „Krisis” 1999, nr 22.

 

[39] W. Kazanecki, Geopolityka we Francji: przypadek szkoły Herodote, „Racja Stanu: Studia i materiały” 2009, nr 1(5), s. 199-218.

 

Komentarze

komentarze

stat4u