Przemysław Sala: Wpływ procesów globalizacji na suwerenność państwa

McD dr Stanisław Sala

1. Wstęp

Kumulacja jakościowych zmian intensyfikująca się od połowy lat 70. XX w. prowadzi do wielu negatywnych zmian występujących na płaszczyźnie społeczno-gospodarczej i politycznej[1]. Szybkość przemian rodzi postępującą niepewność rozprzestrzeniającą się nie tylko pośród biznesmenów, polityków, ale także wśród przeciętnych obywateli. Jednym z nowych wyłaniających się problemów jest kwestia suwerenności państwa[2]. W dobie intensywnych przemian powstaje nowa konfiguracja interesów wykraczająca swym zasięgiem poza ramy klasycznie rozumianego państwa narodowego silnie oddziaływująca na pojęcie suwerenności.  

2. Procesy globalizacji

Jednym z najczęściej używanych terminów jest pojęcie globalizacji. Słowo to zrobiło ogromną furorę nie tylko w środkach masowego przekazu (prasie, radiu, telewizji i internecie), ale także w kręgach akademickich. Bardzo wiele osób posługuje się tym terminem w bardziej lub mniej merytoryczny sposób. Używając tego pojęcia, autorzy często pragną opisać nowe, jakościowe zjawiska, dla których brak jest aparatu pojęciowego. Po raz pierwszy pojęcie globalizacji zostało użyte w 1957 r. w ,,The Economist” na określenie dużej liczby samochodów marki Datsun zalewających rynek amerykański.  Pomimo, iż od początku lat 80. XX w. gwałtownie wzrosła liczba publikacji na ten temat, to badania nad globalizacją są wciąż niedostateczne, brak jest metod i aparatu pojęciowego[3]. W literaturze przedmiotu pomimo prawdziwego „potopu” artykułów, brak jest ogólnie przyjętej teorii globalizacji wyjaśniającej realia współczesnego świata.

Globalizacja rozumiana w kategoriach licznych procesów dążących do zacieśnienia więzów między narodami, regionami czy pojedynczymi osobami jest zjawiskiem współcześnie najintensywniej wpływającym na państwo oraz ludzi w nim żyjących. Bez względu na nasze poglądy czy opinie, globalizacja bezpośrednio lub pośrednio dotyczy każdego człowieka na kuli ziemskiej, uruchamiając cały szereg zjawisk różnie ocenianych. Procesy globalizacji rozwijają się od XVI w., jednak dopiero po II wojnie światowej, a szczególnie w początkach lat 70. XX w. nastąpiły jakościowe zmiany umożliwiające rozwój gospodarki jakościowej, której jedną z egzemplifikacji jest dynamiczny rozwój procesów globalizacji. Do procesów globalizacji należy zaliczyć tylko te procesy, które z jednej strony przyczyniają się do efektu określanego w literaturze przedmiotu jako globalna wioska, globalne miasto, powodują kompresję czasu i przestrzeni określanej także jako kurczący się czas i przestrzeń, natomiast z drugiej strony należy zaliczyć procesy leżące u podstaw gospodarki globalnej.

Z geograficznego punktu widzenia, można wyróżnić następujące procesy globalizacji (Rys. 1.)[4]:

§        rozwój wolnego rynku,

§        rozwój korporacji transnarodowych (KTN) z akcentem położonym na mechanizm funkcjonowania korporacji transnarodowych,

§        rozwój telekomunikacji, w tym: telewizji satelitarnej, internetu (poczta elektroniczna, IRC),telefonii komórkowej,

§        rozwój nowoczesnych środków transportu.

Tak rozumiane procesy globalizacji tworzą spójny system, pomimo iż stosunkowo liczne są głosy mówiące, że nie da się stworzyć jednej logicznej teorii wyjaśniającej zjawisko globalizacji. Próba całościowego ujęcia globalizacji została przedstawiona na Rys. 2. Kluczową rolę w procesach globalizacji zajmują kraje wysokorozwinięte, ponieważ to właśnie z nich pochodzi zdecydowana większość korporacji transnarodowych, które w imię maksymalizacji zysków zdobywają kolejne rynki. Jednak same korporacje transnarodowe nie są w stanie pokonać licznych barier chroniących narodowe gospodarki. Dlatego z pomocą korporacjom przychodzą międzynarodowe organizacje typu Bank Światowy (BŚ), Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) czy Światowa Organizacja Handlu (WTO), których działalność dąży do integracji gospodarek narodowych. Przedstawione organizacje bardzo chętnie udzielają pożyczek lub przyjmują kraje w poczet swojej organizacji handlowej, jednak w zamian za to żądają, aby kraje liberalizowały swoje prawo gospodarcze, znosiły cła i przede wszystkim gwarantowały potencjalnym inwestorom swobodę działania. Zarówno korporacje transnarodowe jak i międzynarodowe instytucje finansowe, działają w imieniu krajów wysokorozwiniętych, a w szczególności w imieniu zachodnich kręgów biznesowych. Tak rozumiana liberalizacja i internacjonalizacja życia gospodarczego odgrywa istotna rolę w zapewnieniu głównie rynków zbytu oraz w dostarczeniu taniej siły roboczej.

Sala_ryc.1

Rys. 1. Etapy rozwoju procesów globalizacji (opracowanie własne)

Procesy globalizacji doprowadzają na arenie międzynarodowej do ograniczenia suwerenności gospodarczej państwa. Efekt globalnej wioski sprawia, że sieć więzów gospodarczych obejmuje podmioty często bardzo oddalone od siebie znajdujące się nie tyle w innych krajach, ale także innych kontynentach. W efekcie prowadzi to do wyrównywania warunków działania w skali lokalnej, a następnie globalnej. Wyrównywanie warunków działania jest zjawiskiem bardzo niebezpiecznym, wywołującym problemy gospodarcze w krajach lepiej rozwiniętych. Doskonałym przykładem służy współpraca gospodarcza między Unią Europejską (UE) a Chinami. Tania produkcja chińska zalewa całą Europę, prowadząc w pierwszej kolejności do spadku płac europejskich pracowników, a w dalszej kolejności do bankructwa licznych przedsiębiorstw niemogących konkurować z bardzo nisko opłacanymi robotnikami chińskimi.

Sala_ryc.2

Rys. 2. Mechanizmy globalizacji (opracowanie własne)

3. Zarys problemu suwerenności państw

Jedną z ważniejszych cech państwa jest jego suwerenność. W poszczególnych okresach historycznych suwerenność była różnie interpretowana, a i obecnie nie brak odmiennych poglądów na ten temat. Można jednak przyjąć, że pod pojęciem suwerenności rozumie się wolność, samodzielność i niezależność państwa, a w szczególności autonomiczność władzy państwowej. W klasycznych ujęciach państwo jest suwerennym podmiotem stosunków międzynarodowych. Samorządność państwa przejawia się szczególnie w utrzymywaniu kontaktów dyplomatycznych i konsularnych z innymi państwami, zdolnością do zawierania umów i traktatów międzynarodowych, dobrowolnego zrzeszania się w politycznych i gospodarczych organizacjach międzynarodowych oraz tworzenia i egzekwowania prawa na podległym terytorium. Władysław Szostak[5] zwraca uwagę na wątpliwości i problemy interpretacyjne suwerenności państwa.

Suwerenność państwa obecnie stanowi kontrowersyjne zagadnienie[6]. Wypracowane koncepcje poszczególnych badaczy często w istotny sposób różnią się od siebie. Dlatego na potrzeby niniejszego artykułu istnieje potrzeba sprecyzowania zakresu tego pojęcia. Uznanie suwerenności państwa jest relatywne i wynika z przyjętych zasad prawa międzynarodowego. Prawo to chroni suwerenność państwa, wyznacza relacje zachodzące między państwami oraz zgodnie z zasadą relatywną, odsyła do uznania tej cechy przez inne państwa.

Struktura społeczeństwa światowego, której podmiotami są poszczególne państwa jest następstwem uznania wzajemnej suwerenności, warunkującej symetryczność stosunków międzynarodowych. Jednak w czasach historycznych i obecnych nie brak prób hierarchicznego uporządkowania świata. W przedstawionym ujęciu, należy odróżnić faktyczną suwerenność od realnych możliwości działania poszczególnych państw, które w warunkach globalizacji wydają się coraz mniejsze.        

Na płaszczyźnie międzynarodowej, szczególnie w kręgu kultury zachodniej, państwo zaczyna tracić na znaczeniu. Z jednej strony jest organizmem zbyt małym, aby zabierać głos w sprawach międzynarodowych, natomiast z drugiej strony jest organizmem zbyt dużym, aby dostrzegać problemy lokalne czy regionalne.

4. Wpływ korporacji transnarodowych na suwerenność

Od XVI w. na arenie politycznej pojawił się nowy uczestnik stosunków międzynarodowych, którego rola i znaczenie sukcesywnie rośnie. Są to korporacje transnarodowe, które po II wojnie światowej zaczęły odgrywać istotną rolę na arenie międzynarodowej[7].

Presję korporacji transnarodowych na państwo wyjaśnia teoria produkcji międzynarodowej Johna H. Dunninga[8], która od połowy lat 70. XX w. jest główną koncepcją wyjaśniającą internacjonalizację działalności gospodarczej. Jak sama nazwa wskazuje pod pojęciem produkcji międzynarodowej rozumiemy produkcję finansowaną przez Bezpośrednie Inwestycje Zagraniczne (BIZ). Podstawowy wpływ na zaangażowanie kapitału korporacyjnego poza granicami kraju macierzystego, mają trzy czynniki warunkujące przewagę konkurencyjną. Są to:

§        Własność zasobów − firma macierzysta szuka poza granicami kraju macierzystego zasobów dających jej przewagę konkurencyjną na lokalnych narodowych rynkach. Własność korporacji jest chroniona przez prawo międzynarodowe, ograniczające suwerenność danego kraju.

§        Wykorzystanie własnych struktur organizacyjnych.

§        Jeżeli są spełnione dwa pierwsze warunki to korporacja wykorzystuje posiadaną przewagę z walorem lokalizacyjnym, co najmniej w jednym kraju goszczącym.

Teoria produkcji międzynarodowej, zwana także paradygmatem OLI (ownership-location-internalization), tłumaczy mechanizm rozrastania się poza kraj macierzysty, a tym samych mechanizmy zawężania suwerenności państwowej. Państwa goszczące BIZ często dobrowolnie godzą się na daleko idące ustępstwa w stosunku do korporacji. Po części wynika to z faktu, że korporacje tworzą podstawowe środowisko dyspersji innowacji, posiadają know-how oraz są jednym z głównych źródeł kapitału, tak brakującego w krajach nisko i średniorozwiniętych. Korporacje zainteresowane nowymi rynkami bardzo często są zwalniane z płacenia podatków, otrzymują wielomilionowe subwencje od rządów, kadra zarządzająca otrzymuje mieszkania po referencyjnych cenach lub za darmo, rząd finansuje edukację dzieci kadry zarządzającej i tym podobne. Szczególnie daleko posunął się rząd Słowacji obiecując Toyocie wypłatę planowanych zysków w przypadku, kiedy inwestycja miałaby opóźnienia.

Dynamiczny rozwój KTN wymusza otwarcie gospodarek narodowych na zewnątrz. Poszczególne państwa albo się otwierają dobrowolnie albo są zmuszane poprzez organizacje międzynarodowe typu BŚ czy WTO. Korporacje transnarodowe dysponują olbrzymim kapitałem często większym niż PKB większości krajów na kuli ziemskiej. Dysponując ogromnym kapitałem, popytem, miejscami pracy oraz możliwością nacisków na elity rządzące i zachętami,  stwarzają presję, której nie jest w stanie oprzeć się żaden kraj, nawet taka potęga jak Stany Zjednoczone. 

KTN dysponując siłą porównywalną z większością bogatych państw mają realny wpływ na kształtowanie polityki wewnętrznej i zewnętrznej. Głównym elementami nacisku są wpływy finansowe i powiązania polityczne. Interesy korporacji bardzo często są sprzeczne z interesami kraju goszczącego, dlatego w korporacjach nie istnieje kwestia przynależności do konkretnego państwa, a interesy są realizowane z pominięciem granic państwowych. Korporacje szczególnie się specjalizują w omijaniu lokalnych przepisów podatkowych. Praktyki prowadzące do niepłacenia podatków, co jakiś czas wychodzą na światło dzienne i oględnie nazywa się je kreatywną księgowością. Brak wpływów z podatków od działalności prowadzonej przez korporacje, prowadzi do procesu zwanego ,,głodzeniem podatkowym państwa”, będącego w obecnych czasach jednym z głównych problemów, z jakimi borykają się współczesne państwa. Niedostatki kapitału w budżetach państwowych pociągają za sobą cały szereg negatywnych zjawisk, począwszy od problemów gospodarczych, a skończywszy na niepokojach społecznych. Opisane mechanizmy doskonale ilustrują obecnie przypadki Grecji, Włoch czy Hiszpanii.

Korporacje ponoszą koszty wewnętrzne związane z meritum działalności, natomiast umywają ręce od kosztów zewnętrznych. Według twórcy neoliberalizmu Miltona Friedmana pod pojęciem kosztów zewnętrznych rozumiemy efekty transakcji odczuwane przez stronę trzecią, w naszym przypadku będzie to społeczeństwo, które nie wyraziło zgody na jej przeprowadzenie ani też nie brało udziału na żadnym etapie transakcji. Uogólniając możemy powiedzieć, że na koszty zewnętrzne składają się wszelkie zanieczyszczenia powietrza, gleb i wód, których konsekwencje obciążają budżety krajowe. Mamy w tym przypadku do czynienia z ograniczeniem suwerenności państwowej polegającej na ograniczeniu zdolności władz krajowych do ustanawiania przepisów ochrony środowiska i zasad bezpieczeństwa[9].

W systemie kapitalistycznym szczególnie dużą rolę odgrywają korporacje finansowe, których działalność prowadzi do systematycznych, nawracających kryzysów, ostatni miał miejsce w latach 2007-2009. Oficjalnie przyczyną kryzysu była zapaść na rynku pożyczek hipotecznych wysokiego ryzyka w Stanach Zjednoczonych. Rekordowa liczba osób straciła swoje domy, po tym jak banki, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, znacząco podniosły raty kredytu. W efekcie w Stanach Zjednoczonych opustoszały całe dzielnice a miliony osób zostały bez dachu nad głową. Pazerność banków nie opłaciła się, ponieważ nikt o zdrowych zmysłach nie kupi domu wokół którego są dziesiątki i setki pustostanów. Kryzys rozpoczął się od spadku cen nieruchomości i początkowo dotyczył jedynie banków inwestycyjnych. W ciągu kilku miesięcy upadło około 70 banków, w tym czwarty pod względem wielkości Lehman Brothers. W obliczu narastającego kryzysu z pomocą przyszedł Henry Paulson sekretarz skarbu, wieloletni prezesa Goldman Sachs.

Koszty ratowania banków zgodnie z planem Paulsona przekroczyły 800 miliardów dolarów amerykańskich (USD). W pierwszej wersji plan nie został zatwierdzony przez Kongres, natomiast po czterech dniach przyjął go, godząc się aby koszty ratowania banków poniosło społeczeństwo USA. Kongresmeni wybrani w demokratycznych wyborach winni podejmować decyzje na korzyść swoich wyborców. W tym przypadku kongresmeni z nieznanych przyczyn podjęli decyzję ratującą banki, ale szkodzącą społeczeństwu. Tylko w niewielkiej części banki przeznaczyły przyznane fundusze na cele statutowe. W 2009 r. rynek się ustabilizował. Bezrobocie wzrosło do 10%, większe banki spłaciły swoje pożyczki. W 2010 r. na Wall Street premie wzrosły do rekordowej kwoty 135 miliardów USD, 77% aktywów znajduje się w rękach 10 największych banków, które są zbyt potężne by mogły upaść.

Historia kryzysu finansowego z lat 2007-2009 pokazuje mechanizm korumpowania demokratycznych władz przez wielką finansjerę. Bankowcy dysponując realną siłą przekonywania wpływają na suwerenność państw stosując szantaż wymuszają na państwach przychylne im decyzje. W okresach, kiedy nie ma kryzysu korporacje domagają się wolnego rynku na zasadach leseferyzmu, natomiast, kiedy błędne decyzje zarządów prowadzą do upadku, wtedy korporacje domagają się gwarancji państwowych, pomocy finansowej (najlepiej bezzwrotnej) oraz opieki państwa. Z jednej strony finansiści i przedsiębiorcy nie życzą sobie ingerencji państwa w gospodarkę, natomiast z drugiej strony domagają się, aby państwo za publiczne pieniądze ratowało upadające firmy. W wielu przypadkach z pomocy otrzymanej od państwa korporacje tylko niewielką część lokują w ratowanie firmy natomiast znaczną część przeznaczają na wielomiliardowe premie dla zarządu i luksusowe zakupy, co udowodnił kryzys z lat 2007-2009.

Kumulacja jakościowych zmian w gospodarce prowadzi w skali świata do rozproszenia ośrodków decyzyjnych. Najlepszym przykładem służy zmieniająca się struktura korporacji. Pierwsze korporacje posiadały strukturę pionową lub sieciową z dominującym ośrodkiem centralnym, w którym podejmowano kluczowe decyzje, natomiast obecnie coraz prężniej rozwijają się korporacje policentryczne, w których władza jest rozproszona na poszczególne filie, będące równorzędnym partnerem w stosunku do ośrodka centralnego[10]. W ośrodkach policentrycznych system podejmowania decyzji przebiega znacznie sprawniej, co przekłada się na przewagę konkurencyjną. W tym przypadku suwerenność państwa rozmywa się i rozkłada na wiele małych ośrodków decyzyjnych, które w dużej mierze funkcjonują w oparciu o przepisy i ustawy międzynarodowe. Państwo nie jest suwerenem w pełnym tego słowa znaczeniu, ponieważ pozbywa się coraz więcej kompetencji i przenosi je na poziom międzynarodowy. Jak pisze Włodzimierz Anioł: Obserwujemy współwystępowanie lub wręcz przechodzenie od tradycyjnego państwowocentrycznego systemu suwerennych państw narodowych do wielocentrycznego świata różnych podmiotów którym – oprócz organizmów państwowych – ważną rolę odgrywają korporacje transnarodowe, wspólnoty etniczne, organizacje pozarządowe i rozmaite ruchy społeczne[11].

Czynnikiem osłabiającym suwerenność państwa jest ekspansja kapitalizmu w wersji liberalnej i neoliberalnej. Kapitalizm w dobie globalizacji oparty jest o KTN, które w imię maksymalizacji zysków wypracowały mechanizm alokacji kapitału ponad granicami poszczególnych państw i ich rządów. W efekcie powstaje produkt międzynarodowy, na który składa się produkcja zagranicznych filii korporacji transnarodowych i innych przedsiębiorstw, połączonych z korporacjami poprzez system BIZ oraz innymi umowami. W efekcie powstają grona[12] charakteryzujące się gęstą siecią powiązań daleko wykraczającą poza granice państwa narodowego. 

Korporacje transnarodowe wymuszają na państwach liczne ustępstwa. W przypadku, kiedy dany kraj nie chce się ugiąć pod presją korporacji, dochodzi do klasycznego szantażu albo kraj zgodzi się na ustępstwa albo dana filia zostanie zamknięta, a produkcja zostanie przeniesiona do kraju, w którym siła robocza jest tańsza i rygory podatkowe są łagodne lub jest ich brak. W większości przypadków poszczególnie kraje godzą się na ustępstwa licząc na inwestycje zagraniczne i nowe miejsca pracy. Jednak koszt tych ustępstw jest bardzo duży. Dlatego korporacje:

§        unikają płacenia podatków;

§        dokonują transferu zysków do kraju pochodzenia;

§        przerzucają koszty prowadzenia firmy na pracowników;

§         wykupują przedsiębiorstwa w celu ich likwidacji;

§        niszczą środowisko naturalne;

§        powiększają różnice ekonomiczne;

§        zwiększają dysproporcje społeczne.

Działalność korporacji prowadzi także do uzależnienie gospodarki kraju od kapitału zagranicznego, co naraża kraj na kryzysy wywołane kapitałem spekulacyjnym lub patologiczną rządzą zysków największych banków.

5. Instytucje międzynarodowe a suwerenność

Dynamiczny rozwój współpracy międzynarodowej owocuje powstaniem licznych ugrupowań integracyjnych[13] na terenie, których dochodzi do powstania wspólnej polityki gospodarczej, ujednolicenia przepisów i otwarcia granic państwowych. Rozwój współpracy międzynarodowej szczególnie od połowy lat 70. XX w. zaowocował wzrostem znaczenia instytucji ponadnarodowych. Poszczególne kraje starając się wejść w poczet członków danej organizacji zmuszone są do ograniczenia własnej suwerenności poprzez zrzeczenie się części uprawnień i przeniesienie ich na szczebel ponadnarodowy. Pośród wielu organizacji na wymienienie szczególnie zasługują: UE, Organizacja Narodów Zjednoczonych, MFW, BŚ, WTO i Pakt Północnoatlantycki. Wymienione organizacje tworzą struktury o charakterze politycznym, gospodarczym i wojskowym. O ile sojusze polityczne, wojskowe i większość gospodarczych regulują w dłuższym okresie warunki współpracy między krajami lub grupami krajów, o tyle rola WTO, BŚ i MFW nie jest jednoznaczna. Z jednej strony pełnią one funkcje regulacyjne, kontrolne i operacyjne wynikające ze statutu, natomiast z drugiej strony, są one narzędziem korporacyjnego nacisku na państwa. Poszczególne państwa są ze sobą coraz bardziej powiązane różnymi umowami o charakterze bilateralnym, wielostronnym, ale także coraz częściej jednostronnym (państwa jednostronnie zobowiązują się do wypełniania umów lub spełniania norm). Relacje dwustronne między państwami są konsekwencją braku samowystarczalności poszczególnych państw. Najczęściej brak samowystarczalności dotyczy kwestii gospodarczych, militarnych czy politycznych. Za dobrą egzemplifikacją niech posłuży Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, której artykuł 98. mówi: Rzeczpospolita Polska przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego[14], czyli pozbywa się części uprawnień na rzecz instytucji międzynarodowych[15]

Dobrym przykładem służy także Unia Europejskich Związków Piłkarskich (UEFA) organizująca w bieżącym roku mistrzostwa Europy w piłce nożnej na terenie Polski i Ukrainy. Na czas mistrzostw kontrolę nad stadionami piłkarskimi przejmuje UEFA, czyli państwo dobrowolnie rzeka się jurysdykcji na tym obszarze na czas trwania mistrzostw. W projekt mistrzostw zaangażowanych jest wiele firm krajowych i zagranicznych jednak UEFA wymusiła na Polsce i Ukrainie ustępstwa podatkowe. Firmy związane z UEFA i zaangażowane w projekt mistrzostw zostały całkowicie zwolnione z płacenia podatków, natomiast zyski z mistrzostw powędrują głównie za granicę. Polski budżet nie będzie więc zasilony częścią dochodu europejskiej federacji piłkarskiej z tytułu dochodów piłkarzy, działaczy, sztabu szkoleniowego czy medycznego. UEFA nie zapłaci też podatków z dywidendy, opłat licencyjnych i dystrybucyjnych, opłat serwisowych, a także przychodów z tytułu praw marketingowych, medialnych i handlowych. Od stycznia 2010 r. do 31 grudnia 2012 r. zwolnione są z podatku dochodowego osoby prawne delegowane przez UEFA, natomiast w przypadku osób cywilnych akredytowanych na Euro 2012, okres zwolnienia ogranicza się jedynie do 2012 r. Zwolnienia podatkowe szczegółowo określa rozporządzenie ministra finansów z 28 lutego 2011 r. Podobną ustawę ze strony Ukrainy podpisał Wiktor Janukowicz.  W tym przypadku relacje między Polską, Ukrainą a UEFA nie są równoważne. UEFA wykorzystała przewagę konkurencyjną w postaci jedynego organizatora mistrzostw do czasowego ograniczenia suwerenności Polski, która między innymi nie będzie partycypować w zyskach z EURO 2012. Na zorganizowanych za pieniądze podatników mistrzostwach zarobią jak zwykle korporacje oraz zaangażowani w projekt politycy. Uwzględniając fakt, że liczba umów międzynarodowych stale rośnie należy się spodziewać dalszego osłabiania suwerenności państw.

Jedną z konsekwencji procesów globalizacji jest szeroko rozumiana unifikacja dotycząca większości sfer życia. W kręgu kultury zachodniej przejawem jej jest dyspersja zachodniego modelu kapitalizmu oraz demokracji. Słabszym narodom są narzucane modele zachodnie, co w znaczący sposób wpływa na suwerenność państw. Obecnie bez większych rezultatów próbuje się wdrażać te systemy w Iraku i Afganistanie. Zachodni model kapitalizmu nastawiony na maksymalizację zysku wyrządza więcej szkód niż pożytku na obszarze krajów słabo rozwiniętych, których gospodarka zaciągając pożyczki w MFW nie może zarobić na odsetki. Również zachodnia demokracja ma problemy z ekspansją na obszary krajów słabo rozwiniętych. Lokalne społeczności wychowane w strukturach totalitarnych nie potrafią zaakceptować i przystosować się do demokratycznych wartości. Problem wydaje się być banalnie prosty, jednak politycy nie biorą go pod uwagę − do przyjęcia demokracji społeczeństwa lokalne muszą być odpowiednio przygotowane i na odpowiednim poziomie wyedukowane. Niestety w krajach słabo rozwiniętych najczęściej ma się do czynienia ze społeczeństwami, w których edukacja dopiero stawia pierwsze kroki. W konsekwencji popadają one w stan chronicznego uzależnienia od zachodnich i wschodnich rynków finansowych

6. Idea wolnego rynku a suwerenność

Rozwój wolnego rynku sięga XV-wiecznego merkantylizmu i w historycznym ujęciu wyróżnia się: bulionizm, kolbertyzm, merkantylizm holenderski, merkantylizm angielski, ekonomię klasyczną i neoklasyczną, które to koncepcje próbują odpowiedzieć na pytanie: co zrobić aby się wzbogacić, jaki model gospodarczy prowadzi do bogactwa[16]? Nie wdając się w dywagacje historyczne, współcześnie wolny rynek jest najzagorzalszym przeciwnikiem suwerenności państwowej. Teoretycznie rzecz ujmując wolny rynek winien być rozumiany jako mechanizm alokacji zasobów w skali całej gospodarki krajowej i międzynarodowej natomiast współcześni teoretycy neoliberalni chcą sprowadzić państwo do roli nocnego stróża, pilnującego majątek miliarderów, błędnie zakładając, że tak zwana „niewidzialna ręka rynku” doprowadzi do równowagi rynkowej.

W kapitalizmie keynsistowskim wolny rynek był pod kontrolą państwową zapewniającą równowagę rynkową. Owocem keynsizmu był w miarę równomierny rozwój społeczny. Jednak rządza zysków najbogatszych ludzi na Ziemi doprowadziła do zastąpienia go zasadami neoliberalnymi.

Obecnie lansuje się koncepcję wolnego rynku w znacznym stopniu ograniczającą suwerenność państw. Do jej podstawowych zasad należy zaliczyć:

§        Ograniczenie roli państwa do tworzenia ram instytucjonalnych i prawnych dla rozwoju wolnego rynku.

§        Uznanie mechanizmu cen rynkowych za jedyny instrument, za pomocą którego można oddziaływać na gospodarkę.

§        Wywieranie presji przez organizacje międzynarodowe na państwo, w celu stwarzania korzystnych warunków dla kapitału zagranicznego. Pociąga to za sobą nierówne traktowanie na rynku małych i średnich oraz dużych podmiotów gospodarczych. Duże podmioty gospodarcze dysponujące olbrzymią przewagą finansową, posiadają liczne przywileje, których pozbawione są małe firmy.

§        Tworzenie nieformalnych powiązań między inwestorami, a lokalnymi elitami politycznymi. W wyniku tych kontaktów dochodzi do licznych nieprawidłowości w funkcjonowaniu gospodarki. Zasada ta jest obrazowana przez rozwój kryzysów w Nikaragui, Brazylii, Argentynie czy Rosji, gdzie lokalne elity polityczne zbiły olbrzymie fortuny kosztem zepchnięcia narodu na skraj nędzy. Wystarczy tylko wspomnieć, że w Rosji przed ingerencją państwa w gospodarkę na granicy ubóstwa żyło ok. 2 miliony osób, jednak po przyjęciu proponowanych poprawek liczba biednych zwiększyła się do ok. 70 milionów.

§        Ujednolicenie kursów walutowych.

§        Prywatyzację sektora publicznego. Pośpiesznie przeprowadzana denacjonalizacja wyrządza duże szkody społeczeństwu, które nie partycypuje w zyskach.

§        Zapewnienie ochrony praw własności intelektualnej.

§        Zachowanie dyscypliny budżetowej.

§        Ukierunkowanie wydatków publicznych na długoterminowe cele (oświata, ochrona zdrowia czy infrastruktura).

Przedstawione zasady składają się na podstawę, na której buduje się gospodarkę światową. Połączone zasady wolnorynkowe z celami polityki gospodarczej, składają się na tzw. konsensus waszyngtoński, którego wprowadzenie w życie miało gwarantować sukces ekonomiczny.

Kolejnym zagrożeniem dla suwerenności państwowej jest kapitał spekulacyjny. W warunkach globalizacji następuje przyspieszenie i uproszczenie procedur transferu rynków finansowych poprzez rozwój technologii informatycznych. Według licznych szacunków, kapitał spekulacyjny przewyższa kapitał związany z gospodarką w postaci BIZ czy inwestycji portfelowych. Kapitał spekulacyjny zaangażowany głównie w krótkookresowe obligacje państwowe, odpowiada za liczne kryzysy światowe. Wystarczy wspomnieć kryzys argentyński w wyniku, którego lokalna społeczność straciła od 25-75% kapitału czy kryzys azjatycki. Kapitał spekulacyjny jest poza kontrolą państw, a realnie zagraża wszystkim krajom, w tym również Stanom Zjednoczonym. Dla przeciętnego obywatela konsekwencje oddziaływania kapitału spekulacyjnego, odczuwane są w postaci wahań cen czy kursów walut. W wyniku globalizacji rynków finansowych i rozwoju technologii informatycznej, transfer kapitału pomiędzy rynkami stał się prostszy i szybszy. Inwestorzy są w stanie bardzo szybko wykorzystać chwilowe zmiany na rynkach finansowych do osiągania zysków. Szybki transfer kapitału spekulacyjnego, często w krótkim czasie prowadzi do podnoszenia cen towarów i usług. Przyczynia się to bardzo często do powstawania tak zwanych baniek spekulacyjnych, które w konsekwencji powodują gwałtowne załamania rynków finansowych. Swobodny przepływ kapitału ponad granicami państw zagwarantowany odpowiednimi umowami międzynarodowymi w dużym stopniu ogranicza suwerenność walutową (brak realnego wpływu państwa na wartość waluty, co w dalszej kolejności prowadzi do ograniczenia suwerenności gospodarczej).

7. Podsumowanie

W warunkach globalizacji postępuje proces ograniczania suwerenności państwa. Do podstawowych czynników oddziałujących na suwerenność należy wymienić korporacje transnarodowe w tym banki, instytucje międzynarodowe, wolny rynek, kapitał spekulacyjny.

W dobie dominacji modelu gospodarki zachodniej należy spodziewać się dalszego ograniczania suwerenności poszczególnych państw. Na obecnym poziomie rozwoju społeczno-gospodarczego brak jest wystarczająco silnych tendencji wzmacniających suwerenność. Żyjemy w czasach kształtowania się państwa postsuwerennego, w którym suwerenność rozmywa się na dużą liczbę mniejszych lub większych ośrodków decyzyjnych. Rządy poszczególnych krajów przestały być suwerenem w pełni tego słowa znaczeniu, przekazują coraz więcej kompetencji na poziom międzynarodowy otrzymując w zamian z jednej strony chaos i niepewność gospodarczą, natomiast z drugiej strony stabilizację warunków politycznych.

 

Źródło: P. Sala, Wpływ procesów globalizacji na suwerenność państwa, [w:] A. Meller, L. Sykulski (red.), Europa od Atlantyku do Pacyfiku. Europejska myśl integracyjna po 2004 r., Częstochowa 2013. (całość do pobrania niżej, po kliknięciu w okładkę).

EAP_okladka

Fot. Some rights reserved by Marco Bellucci


[1] W. Szymański, Interesy i sprzeczności globalizacji. Wprowadzenie do ekonomii ery globalizacji, Warszawa 2004.

 

[2] I. E. Wakuluk, Nowe ujęcie suwerenności państw w naukach prawnych i ekonomicznych, ,,Oeconomia Copernicana” 2011, nr 4.

 

[3] S. Sala, Wybrane problemy zmian klimatu na świecie, ,,Rocznik Świętokrzyski. Seria B-Nauki Przyrodnicze” 2009, nr 30, s. 85-97.

 

[4] S. Sala, Procesy globalizacji ich konsekwencje dla regionów [w:] Perspektywy rozwoju regionu w świetle badań krajobrazowych. Polska Asocjacja Ekologii Krajobrazu. Tom XII, red. M. Strzyż, Kielce 2005, s. 163-176.

 

[5] W. Szostak, Zarys teorii polityki, Kielce 1999.

 

[6] Z. Cesarz, E. Stadtmuller, Problemy polityczne współczesnego świata, Wrocław 2000.

 

[7] S. Sala, Transnational corporations. Theirs development and role in global economy [w:] Theoretical and Methodological Problems of Human Geography, tegoż, Lviv 2006.

 

[8] J. H. Dunning, International Production and the Multinational Enterprice, London 1981.

 

[9] D. Baker, J. Mander, ABC globalizacji, tłum. J. P. Listwan, Łódź 2003.

 

[10] A. Zorska, Ku globalizacji? Przemiany w korporacjach transnarodowych i w gospodarce światowej, Warszawa 2000.

 

[11] W. Anioł, Paradoksy globalizacji, s.179-180 cit. za: J. N. Rosenau, Turbulence in World Politics, a Theory of Change and Continuity, Princeton 1990.

 

[12] M. E. Porter, The Competitive Advantage of Nations, Hampshire and London 1990.

 

[13] E. Latoszek, M. Proczek, Organizacje międzynarodowe we współczesnym świecie, Warszawa 2006.

 

[14] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2.04.1997 r.

 

[15] J. M. Fiszer, Skutki członkostwa w Unii Europejskiej dla suwerenności i tożsamości kulturowej Polski,  ,,Myśl Ekonomiczna i Polityczna” 2011, z. 1-2.

 

[16] S. Sala, Wpływ procesów globalizacji na państwo [w:] Rola geografii społeczno-ekonomicznej w badaniach regionalnych. Nauki geograficzne w badaniach regionalnych. Tom III, red. I. Kiniorska, S. Sala, Kielce 2007, s. 167-176.

 

Komentarze

komentarze

stat4u