Andriej Piontkowski: Tusk wybrał linię pełnego uniżenia przed Moskwą

PiontkovskyFragment rozmowy z dr. Andriejem Piontkowskim, przeprowadzonej przez red. Przemysława Marca z RMF FM.

„Przemysław Marzec: Za incydent przed rosyjską ambasadą w Warszawie Moskwa w ostrym tonie zażądała przeprosin. Przepraszali i polski premier, i polski prezydent, a chwilę później polską placówkę obrzucili racami narodowi bolszewicy Eduarda Limonowa i żadnych przeprosin ze strony Moskwy nie było.

Andriej Piontkowski: Pokazali wam kim jesteście, kim jest Tusk, a kim jest Putin. Tuskowi i Komorowskiemu jeszcze raz to pokazali. Zresztą oni sami wybrali tę rolę, kiedy po smoleńskiej katastrofie we wszystkim starali się dogodzić Moskwie. Tusk został zakładnikiem tej sytuacji i zawsze nim będzie, zawsze będzie w tej pozycji. Premier Tusk już nic nie może zrobić, wybrał tę rolę przez swoje zachowanie po katastrofie. (…)

Jakie będą skutki tego, że po incydencie przed rosyjską ambasadą Rosja zażądała przeprosin i otrzymała więcej niż chciała od polskich władz?

– To już zależy od polskiego społeczeństwa, wyborców. Tusk wybrał linię pełnego uniżenia przed Moskwą i nie może już zawrócić. Powiem panu więcej – że w uświadomionych rosyjskich kręgach panuje przekonanie, że jeżeli Tusk zachowałby się w sposób, który nie spodoba się Moskwie, to mogą go skompromitować. Chociażby upubliczniając jakieś protokoły rozmów po katastrofie smoleńskiej, które byłyby zabójcze dla jego pozycji w Polsce. (…)

Jeszcze dwa, trzy tygodnie temu prozachodni ukraińscy politolodzy twierdzili, że Rosja całkowicie przegrała batalię o Ukrainę, że Ukraina idzie na Zachód. Teraz ukraiński prezydent Wiktor Janukowycz jeździ do Putina i mamy impas. Nie wiadomo czy dojdzie do podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE.

– Putin pójdzie na wszystko, by zerwać to porozumienie. Będzie działał nie tylko wobec Ukrainy, ale także w Europie, ma tam masę możliwości wpływu na sytuację. Moskwa nie chce tej umowy i nie z żadnych powodów ekonomicznych, ale z politycznych i psychologicznych. To byłby symboliczny koniec wszelkich iluzji o zbudowaniu imperium, euro-azjatyckiego związku i kolosalnie wpłynęłoby to na wewnętrzną sytuację w Rosji. Zapisany w umowie europejski wybór Ukrainy uniemożliwia utrzymanie systemu „putinizmu” w Rosji. Jeżeli Ukraina wybiera Europę, dąży tam i jest to sukces, to nanosi to śmiertelne uderzenie ekonomiczno-politycznemu systemowi Putina”. (…)

Źródło: rmf24.pl

Fot. youtube.com

Komentarze

komentarze

stat4u