Mateusz Hudzikowski: Religie starożytnej Persji

dr Mateusz Hudzikowski

Pierwotne wierzenia ludów irańskich polegały na oddawaniu czci czterem podstawowym „pierwiastkom”, konstytuującym cały istniejący świat, przyrodę i ludzkość. Substancjami tymi były: światło, woda, ziemia i powietrze. Za najważniejsze uznano światło. Miało to związek z prymitywnym kultem Ariów, który powstał prawdopodobnie w momencie rozpoczęcia wielkich migracji. Przyczyna tych wędrówek tkwiła w poszukiwaniu ciepła, w podążaniu za słońcem, jego źródłem. Dlatego też ludy aryjskie kierowały się na południe, szukając odpowiedniego klimatu, w którym się mogły osiedlić uciekając przed zimnem. Kult słońca, któremu przypisywano życiodajną siłę, był wspólny zarówno dla Irańczyków, jak i mieszkańców Indii. Stamtąd przecież wywodzi się znak oznaczający słońce – krzyż ze złamanymi ramionami, czyli swastyka[1] – będący symbolem siły i szczęścia.

Wśród ludzi zamieszkujących Wyżynę Irańską plemiona rolnicze czciły światło dzienne – słońce, natomiast koczownicy i pasterze mieli w zwyczaju kult księżyca, światła nocnego. Ariowie utożsamiali też światło i ogień. Wierzyli, że świat zrodził się z ognia właśnie i dlatego uznawali ten „pierwiastek” za naczelny, dominujący i twórczy. Woda, ziemia i powietrze były uznawane za substancje pochodne. Z tego wzięli swój początek „czciciele ognia”, kapłani-magowie oddający się temu kultowi w świątyniach z ołtarzami ognia. Cztery wymienione zjawiska spersonifikowano, tworząc w ten sposób panteon licznych bóstw, którym kłaniali się dawni Irańczycy. Niektóre z nich są identyczne z tymi pochodzącymi z terenów Indii, np. Mitra, Waruna i Indra[2]. Święta księga Persów, Awesta, jest zresztą pod wieloma względami podobna do hinduskiej Rigwedy[3]. Poprzez panteon przeprowadzono wyraźny podział różnicujący bogów na dobrych, nazywanych ahura, oraz złych określanych jako dewa. Dewa były to najczęściej złe duchy, demony, odpowiedzialne na przykład za ciemność czy klęski żywiołowe.

Pierwszą perską religią, która rozwinęła się z pierwotnych kultów aryjskich, był mazdaizm. Nazwa pochodzi od Mazdy – mitycznej postaci utożsamianej z bóstwem niebios, Waruną. Tenże Waruna przekształcił się w Ahuramazdę, jedynego boga, stwórcę, bóstwo światła i dobra. Wysunięcie jednego boga na czoło panteonu obrazuje przejście z politeizmu, charakterystycznego dla starożytnych religii bliskowschodnich, do monoteizmu. Jakkolwiek była to powolna ewolucja. Mazdaizm był religią dualistyczną, gdyż najważniejszego boga Irańczyków, Ahuramazdę, przeciwstawiono złemu duchowi, Angramainju, w literaturze znanego szerzej pod grecką nazwą Aryman. Obaj toczyli ze sobą odwieczną walkę, która miała rozstrzygnąć się w końcu na korzyść sił Dobra.

Innym bogiem, który zajmował ważne miejsce we wierzeniach irańskich, był Mitra. Uosabiał on słońce i był bogiem przymierza między siłami nieba i piekła. Później zajął on pozycję równą Ahuramazdzie, a z biegiem czasu zaczęto go uważać za emanację najważniejszego boga. W kolejnych wiekach kult Mitry rozprzestrzenił się w całym imperium rzymskim i stanowił silną konkurencję dla chrześcijaństwa z powodu nauk o nieśmiertelności, zasad etycznych i przyciągających uwagę tajemnych misteriów. Zjawisko to jest o tyle interesujące, że cechą charakterystyczną większości starożytnych religii bliskowschodnich, w tym perskich, był ich narodowy charakter. Były ściśle związane z losami wyznającego je ludu, upadek państwa czy narodu wiązał się z ich zapomnieniem. Wierzono nawet, że boska władza jest ograniczona granicami terytorium, na którym praktykuje się kult, i nie narusza władzy bogów innych narodów[4].

Wśród Persów popularny był również wywodzący się z wierzeń chaldejskich kult bogini płodności, Anahity, bogini Jutrzenki, panującej nad związkami miłosnymi i sprzyjającemu im światłu Księżyca. Ten segment wierzeń związany był z mitraizmem, jako że Anahita władająca światłem nocnym była uzupełnieniem Mitry, boga światła dziennego, i jako taki podobnie rozpostarł swe wpływy poza granicami Persji.

Mazdaizm służył władcom perskim umacnianiu swej władzy absolutnej. Z łaski boga król panował i rządził, dokonywał podbojów i tłumił powstania. Władca był również pośrednikiem pomiędzy ludźmi a Ahuramazdą. W czasach Achemenidów była to oficjalna religia, jednak prosty lud praktykował prastare wierzenia, często czcił siły przyrody nie uciekając się do wyobrażonych postaci. Kserkses wprowadził jako religię państwową kult ahurów pod przewodnictwem Ahuramazdy, którego uczynił opiekunem króla, a siebie określił mianem wykonawcy boskiej woli. Nie czyniło to perskich władców fanatykami i nie zmieniało swobodnej polityki państwa wobec obcych kultur. Około IV w p.n.e., u końca panującej dynastii, ostoją władzy królewskiej był mitraizm. Mitra jako emanacja Ahuramazdy był czczony również w państwie Partów, a w dalszym ciągu był to mazdaizm(!), tak więc bardzo trudno przeprowadzić granicę oddzielającą te dwa kulty. Trwałość kultury perskiej sprawiła, że religia mazdaistyczna przetrwała wszystkie zawirowania polityczne i w czasach Sasanidów była religią par excellance narodową[5].

Za Achemenidów mazdaizm miał bardziej charakter demokratyczny, może ze względu na swóją jeszcze dość prymitywną postać, odrzucał aryjski podział na cztery kasty i mimo iż używany był do wspierania władzy państwowej, nie wzmacniał stanowiska warstwy kapłanów[6]. Sasanidzi nadali mu bardziej elitarną naturę.

Pojmowanie religii przez dawnych Irańczyków nie było zdeterminowane wyłącznie upływem czasu i meandrami historii. Uwarunkowaniem było również to, które irańskie plemię było wyznawcami danej religii i kto miał wpływ na władzę państwową i religijną. Różnice między Medami i Persami w tym aspekcie znów się uwidaczniają. To Medowie wcześniej niż ich pobratymcy przyjęli filozofię Zaratustry. Reformując aryjskie wierzenia i perski mazdaizm, nadali nowej religii wysoki poziom filozoficzno-etyczny i w jej kultywowaniu odgrywali bardzo istotną rolę. Stan kapłański wywodził się prawie wyłącznie z magów medyjskiego pochodzenia. Słowo to nie oznaczało już plemienia, a tę właśnie elitarną grupę społeczną, w dodatku najbardziej wykształconą.

Dostęp do wiedzy mieli najbardziej wtajemniczeni, dla utrzymania swych wpływów posługiwali się oni nie tylko środkami religijnymi, lecz nawet wykorzystywali przymus państwowy. Uroczystości państwowe (koronacje, święta, triumfy) odbywały się koniecznie z udziałem kapłanów i według ściśle określonego ceremoniału. Wpływ religii był widoczny nawet w sądownictwie. Respekt w społeczeństwie wzbudzało to, że magowie posługiwali się między sobą prairańskim językiem i wykorzystywali magię (czyli swoją tajemną wiedzę) do wymuszania posłuchu. Hierarchia złożona była z kilku stopni wtajemniczenia: zaspi – pomocnik, początkujący; zootar – kapłan; zaratusztroteme – zwierzchnik grupy kapłanów, namiestnik Zaratustry; mobedan mobed – naczelny kapłan Persji. Mobedów, czyli kapłanów, wyróżniał strój i rekwizyty. Nosili zasłony na usta, by nie kalać świętości oddechem, gdyż wszystko co pochodziło od człowieka (nawet włosy i paznokcie) uważano za nieczyste. Atrybutem kapłanów był moździeż do sporządzania psychoaktywnego napoju ze świętej rośliny haoma (Viminalis acida). Sprawowali oni pieczę nad świątyniami, w których centralnym punktem był ołtarz ognia. Stąd wyznawców tej religii obdarzono mianem gebr lub pars, co oznaczało „czciciel ognia”.

Nowa religia wywodziła się bezpośrednio z mazdaizmu, przekształconego i rozwiniętego przez Zaratustrę. Jest to postać historyczna, przez wiernych uważana za proroka, ze względu na skąpe dane trudno jest ją jednak umieścić w konkretnych czasach. Wspominają o nim już greccy filozofowie, między innymi Platon i Arystoteles. Niektórzy naukowcy umiejscawiają Zaratustrę w czasach sasanidzkich, kiedy religia ta przeżywała największy rozkwit. Zaratustrianizm jest jedną z pierwszych, o ile nie pierwszą, religią monoteistyczną na świecie. Głosi jednocześnie panteizm: Bóg jest obecny we wszystkich jego dziełach żyjących oraz nieożywionych. Jest to jedyny obok judaizmu system wierzeń wywodzących się ze starożytnego Bliskiego Wschodu, który przetrwał do naszych czasów. Poza tym cechą charakterystyczną perskich religii na wyższym etapie rozwoju (takich jak zaratustrianizm czy manicheizm) jest ich rozprzestrzenianie się w całym regionie, co wyraźnie odróżnia je od innych wierzeń regionu w starożytności.

Te dwie cechy: trwałość i przenikanie w obręb innych społeczeństw stanowią signum specificum nie tylko religii Persji, ale całej jej kultury. W dodatku elementy wiary zaratustriańskiej wzbogacały inne religie. Motywy takie jak: nauka o końcu świata i sądzie ostatecznym, zmartwychwstaniu, zbawicielu, nieśmiertelności duszy, pozostawaniu duszy w pobliżu ciała zanim trafi do nieba lub piekła, zostały przejęte później przez judaizm, chrześcijaństwo i islam, przy czym nadano im semicką nomenklaturę i opatrzono takową mitologią[7]. Zaratustrianizm znał nawet ceremoniały takie jak np. chrzest.

Nie była to religia dogmatyczna w żaden sposób. Święta księga, Zend Awesta, otwarcie nawołuje do osobistej interpretacji zasad, a nawet wyboru własnej wiary zgodnie z nakazami umysłu. Kierowano się przy tym tzw. daeną, czy też dieną, co oznaczało umiejętność rozróżniania dobra od zła. Symbolem tego była Sraosza – moc umysłu pozwalająca na słuchanie wewnętrznego głosu i kierowanie się nim w swych wyborach. Uznawano, że człowiek ma wolną wolę: może dowolnie kształtować swoje czyny, choć nie może decydować o ich skutkach.

Istotą zoroastryzmu była podobnie jak wcześniej ciągła walka Dobra ze Złem, przedstawiana jako zmagania Ahuramazdy, jedynego boga, z Arymanem. Wprawdzie według jednej z sekt ta rywalizacja będzie trwać wiecznie, to jednak większość wyznawców akceptowała oficjalną tezę, że do ostatecznego zwycięstwa Dobra przyczyni się moralna postawa ludzkości. Kwintesencją tej religii jest bowiem niespotykany wcześniej system etyczny, bardzo prosty, ale skutecznie wprowadzany w życie. Należało stosować trzy zasady: dobrze myśleć, dobrze mówić i dobrze czynić. Istotny był również nakaz czystości, zarówno umysłowej i cielesnej, wszakże nie popierano ascetyzmu, gdyż byłby sprzeczny z istotą wszechobecnego Boga. Surowo traktowano kłamstwo i oszustwa, szkody wyrządzone bliźniemu, fałszywe oskarżenia, a nawet spory i kłótnie.

Zaratustrianizm stworzył też wyjątkową etykę pracy, podobną do tej istniejącej w protestantyzmie czy buddyzmie zen. Praca jest najwyższym dobrem, przyczynia się do pokonania Zła. Przymioty moralne wyznawców zaratustrianizmu i obecny w ich religii nakaz pracy czynił z nich urodzonych handlarzy. Mogło stanowić to powód, dla którego byli prześladowani przez Arabów narzucających Persji kulturę islamu. Zakazano zaratustrianom między innymi handlu, pewnie dlatego że stanowili silną konkurencję dla Arabów, którzy przecież chętnie trudnili się kupiectwem. Pomimo prześladowań była to w Persji równorzędna islamowi religia aż do XIII wieku. Głównym ośrodkiem zaratustrianizmu było miasto Rej[8], będące przodkiem dzisiejszego Teheranu. Według źródeł arabskich, ta położona u stóp góry Demawend (wygasłego wulkanu) miejscowość stanowiła największe i najbogatsze miasto świata. Zaratustrianie przetrwali w Iranie aż do czasów współczesnych. Jeszcze w XX w cieszyli się szczególnym uznaniem ze względu na swe przymioty: uczciwość, pracowitość, zdolności naukowe i dotrzymywaniem danego słowa. Podobno w Persji rozpoznaje się zaratustrianina na pierwszy rzut oka[9].

Innym perskim kultem był manicheizm, zwany też „Religią Światła” lub „Kościołem Sprawiedliwości”.  Nie była to religia oryginalna, lecz synkretyczna. Jej twórca, Mani[10], czerpał bowiem z wielu religii, których wyznawcy zamieszkiwali sasanidzką Persję. Inspiracją było chrześcijaństwo, judaizm, hinduizm i buddyzm. W manicheizmie można odnaleźć nawet wpływy egipskie. Pochodzenie i życie Maniego zostało otoczone wieloma legendami[11], mimo iż jest on postacią historyczną. Wiadomo, że umarł męczęńską śmiercią, co dodatkowo zainspirowało jego wyznawców. Sam Mani, zgodnie z nakazami swej religii, głosił swe prawdy odbywając liczne wędrówki. Manicheizm jest w dużym stopniu oparty na tradycyjnych religiach perskich, kontynuuje ten sam motyw dualistyczny, upatrując genezę dobra i zła w dwóch synach najwyższego boga Zurwana: w Ormuzdzie (czyli Ahuramazdzie) i Arymanie. W odróżnieniu od zoroastryzmu etyka manichejska jest filozofią śmierci, wzywa bowiem do całkowitego wyrzeczenia i abstynencji, nawet jeśli chodzi o podtrzymywanie gatunku, nie wspominając już o zakazie uprawy roli czy potępieniu handlu. Być może kalectwo Maniego przyczyniło się do nadania jego systemowi takiej postaci, na równi zresztą z wpływem sekty „czystych” – magtasila – do których należał ojciec Maniego. Te wybitnie antypostępowe poglądy musiały spotkać się z potępieniem ze strony państwa oraz kapłanów, dla których manicheizm mimo swego radykalizmu był poważną konkurencją. Ta zakazana religia mimo swego negacyjnego charakteru cieszyła się popularnością ludu właśnie ze względu na to, że była wymierzona w klasy bogate i rządzące

Podobną do manicheizmu religią był mazdakizm, stworzony przez Mazdaka, który osiągnął stanowisko mobedan mobeda, będąc w rzeczywistości manichejczykiem. Była to reakcja na skostnienie systemu społecznego, przybierającego postać indyjskiej kastowości w czasach ostatnich Sasanidów. Mazdak wprawdzie nie zgadzał się z Manim w kilku teologicznych kwestiach, jednak główna myśl pozostała taka sama, a nawet stała się jeszcze bardziej radykalna. Oprócz całkowitej abstynencji, wyrzeczenia się wszystkiego co niskie, postulował Mazdak zniesienie wszelkich nierówności. Te bowiem uważał za przyczynę wszelkiego zła, nienawiści i walki pomiędzy ludźmi, które z kolei były traktowane jak grzech śmiertelny. Żądał nawet zniesienia własności i wspólnego prawa do wszystkiego, nawet kobiet i to w końcu stało się przyczyną zguby tego religiotwórcy. Mazdak osiągnął silną pozycję w państwie za czasów szacha Kawada I, jednego z wybitniejszych królów, władcy liberalnego, będącego w opozycji wobec feudałów i magów. Następca tronu, syn Kawada, Chosrow, odkrył jednak intrygi Mazdaka i w końcu skazał go na śmierć. Poparcie ludności dla mazdakizmu starał się wyplenić siłą, co mu się ostatecznie udało i przywrócił królestwu wewnętrzny spokój i bogactwo[12].

Tolerancyjna Persja była schronieniem dla przeróżnych chrześcijańskich sekt, które tępiono w Cesarstwie Zachodniorzymskim i Bizancjum. Sami chrześcijanie „rzymscy” i „bizantyjscy” byli wszelako przez pewien okres okrutnie prześladowani[13]. Sprzyjał też temu fakt, że przez stulecia państwo to prowadziło nieustanne wojny z tymi ośrodkami. Krzyżowanie się różnych wpływów w wielokulturowej, wręcz kosmopolitycznej Persji sprzyjało też powstaniu różnego rodzaju kultów, zbliżonych do chrześcijaństwa. W VII w w Armenii narodziła się sekta paulicjanów. Przyjęła ona manichejskie zasady wiary połączone z chrześcijańską nomenklaturą, pomimo tego że wcześniej chrześcijanie prześladowali manichejczyków. Wiara ta rozprzestrzeniła się w Bizancjum. Represje dosięgły paulicjan również w Armenii, skąd zostali deportowani do Tracji (Bułgarii). Tam utwożyli sektę bogomilców, jeszcze radykalniejszą, która w XVII w spopularyzowała swoje poglądy w Rosji. Manicheizm inspirował także ruchy heretyckie i reformatorskie w średniowiecznej Europie, przede wszystkim albigensów i katarów. Religia manichejska dotarła także na Daleki Wschód, do Chin, gdzie najpierw została zalegalizowana, a potem była tępiona. Utrzymała się tam do XIII w. Manichejczykom udało się także nawrócić Mongołów, wśród których była oficjalnym kultem aż do czasów Czyngis-Chana. Schronienie w Persji znaleźli natomiast mesalici, którzy byli wędrującymi żebrzącymi mistykami. Oprócz nich byli też antenonici i kataliści. Jednak najważniejszą rolę odegrali monofizyci, którzy uznawali tylko boską naturę Chrystusa, oraz nestorianie. Ci ostatni byli chrześcijańską sektą założoną przez Nestoriusza w V w, wierzącą w jedynie zewnętrzne połączenie natury boskiej i ludzkiej w najważniejszej postaci chrześcijaństwa.

 


[1] Sanskryckie: swasti. Symbol ten jest charakterystyczny również dla kultur Dalekiego Wschodu. Zawłaszczony przez nazistów zaczął budzić na Zachodzie negatywne skojarzenia.

 

[2] Witold Tyloch, Religie Bliskiego Wschodu, (w:) Religie wczoraj i dziś, Warszawa 1971, ss. 124, 125.

 

[3] K. Sidor, op. cit., s. 85.

 

[4] W.Tyloch, Religie Bliskiego Wschodu, (w:) Religie wczoraj i dziś, Warszawa 1971, s. 106.

 

[5] F. Machalski, op. cit., s. 67.

 

[6] K. Sidor, op. cit., ss. 84, 85.

 

[7] K. Sidor, op. cit., s. 90.

 

[8] Greckie: Rages. O wiele mniejszym ośrodkiem było miasto Jazd.

 

[9] Zob.  K. Sidor, op. cit., s. 105 i n.

 

[10] Greckie: Manes, Manichaios, Manichaeus lub Manichei. Prawdopodobnie pochodzi do asyryskiego imienia Mani Hajja.

 

[11] Zob. K. Sidor, op. cit., s. 113 i n.

 

[12] Zob.  K. Sidor, op. cit., s. 139 i n.

 

[13] F. Machalski, op. cit., s. 106.

 

Komentarze

komentarze

stat4u