Proces integracji europejskiej jako możliwy początek realizacji wizji Immanuela Kanta – część III

Adam Klonek
 
Projekt „wiecznego pokoju” przedstawiony przez Kanta jako nieuchronny finał rozwoju ludzkości, choć jest nadal poza zasięgiem dzisiejszej cywilizacji to na horyzoncie zdaje się wschodzić słońce nowej epoki, którego brzaskiem zdaje się być proces integracji europejskiej. Powstały po drugiej wojnie pokojowy paradygmat w polityce międzynarodowej jest oparty na fundamentach demokratycznego państwa prawa i dobrobytu oraz na doświadczeniach tragicznej przeszłości, której punktem kulminacyjnym był Auschwitz. Z punktu widzenia moralności stworzonej przez Kanta druga wojna światowa ukazała najgorsze oblicze człowieka, najniższe stadium upadku racjonalnej istoty, która ma być najwyższą wartością, ostatecznym celem istnienia natury. Paradoksalnie ta sytuacja stała się impulsem do procesów, które ustanowiły dobro człowieka najważniejszym zadaniem istnienia wszystkich państw. Powszechna Deklaracja Praw Człowieka jest tak naprawdę dzieckiem sposobu myślenia zapoczątkowanego przez Immanuela Kanta, człowieka, który nigdy nie wyjechał poza tereny Królewca. Skądinąd księga Tao Te Kung mówi, że: „Nie wychodząc z domu, można poznać świat. […] Dlatego też mędrcy nie podróżują, a wszystko wiedzą” (Rozdział XLVII)[1].
 
Być może w przyszłości mądrość wielkiego filozofa potwierdzi sytuacja międzynarodowa, która okaże się zgodna z wizja wiecznego pokoju. Póki, co można zgodzić się, że: „Najpełniejsza realizacja zasad rewolucji francuskiej miała miejsce, zdaniem Kojeve’a, w powojennej Europie Zachodniej, gdzie kapitalistyczne demokracje osiągnęły wysoki poziom materialnego dostatku i politycznej stabilizacji. Społeczeństwa te, zadowolone z siebie i samowystarczalne, usunęły wewnętrz­ne „sprzeczności", po czym dostrzegły, że wielkie cele walki politycznej już nie istnieją i należy po prostu skupić się tylko na rozwoju gospodarczym. Kojeve porzucił pod koniec życia pracę wykładowcy i został urzędnikiem Wspólnoty Europejskiej. Koniec historii nie sprowadza się, jego zdaniem, do zaniku isto­tnych zmagań politycznych, oznacza także koniec filozofii. Wspólnota Europejska jest, zatem odpowiednim ucieleśnieniem końca dziejów.”[2] Mimo codziennych wiadomości świat zdaje się powoli zazdrościć europejskiego sukcesu. Jest to bodziec do refleksji oraz mobilizacji do działań zmierzających do zbliżenia się do rozwiązań wypracowanych w UE, która sama zdaje się być czymś rodzaju klubu, do którego należą członkowie chcący dobrowolnie przestrzegać zasad zgodnych z imperatywem praktyczny mówiącym o tym by traktować człowieka jako cel sam w sobie nigdy zaś jako środek. Specyficzna kombinacja rozwoju gospodarczego, konsensus polityczny, historia i dziedzictwo kulturowe doprowadziły do tego, że: „Europejczycy pracują, żeby żyć, a nie żyją, żeby pracować. Wprawdzie praca jest dla nich bardzo ważna, jednak nie uważają, żeby do niej sprowadzał się sens istnienia. Wyżej niż karierę Euro­pejczycy cenią głęboką zabawę (deep play), kapitał społeczny i spój­ność społeczną. Na pytanie o to, jakie wartości mają dla nich wyjąt­kowo duże albo duże znaczenie, 95 procent Europejczyków na początku listy umieściło pomoc innym. 92 procent stwierdziło, że wyjątkowo ważne lub ważne jest, żeby cenić ludzi za to, kim są, 84 procent odpowiedziało, że dużą wagę przywiązuje do zaangażo­wania w tworzenie lepszego społeczeństwa, 79 procent ceniło sobie pracę nad rozwojem wewnętrznym, a tylko mniej niż połowa (49 pro­cent) za wyjątkowo ważny lub bardzo ważny czynnik uznała wysokie zarobki, co oznacza, że sukces finansowy znalazł się na ostatnim, ósmym miejscu listy wartości uwzględnionych w badaniu. Europejczycy walczą o powszechne prawa człowieka i prawa natury. Są gotowi podporządkować się przepisom regulującym te dziedziny. Chcą żyć w pokoju i harmonii, a ich polityka zagraniczna i działania w sferze ochrony środowiska najczęściej to potwierdzają.”[3] Nowy rodzaj świadomości, nowa interpretacja świata dała o sobie najwyraźniej znać w protestach przeciw planowanej wojnie w Iraku, organizowanych we wszystkich większych miastach Europy. Jest to kolejny etap rozwoju świadomości przewidywany przez Kanta, który ma zakończyć wielo tysiącletnie wojny toczone na ziemi. Pozostaje mieć nadzieję, że w Europie rodzi się nowa epoka, w której objawią się pokłady ludzkiej mądrości konstruującej wzajemne stosunki podług wskazówek, jakich udzielił, Immanuel Kant w swej filozofii.
 
Dzięki szczęśliwemu zbiegowi historycznych, socjologicznych, politycznych okoliczności narodziła się nowa jakość w polityce międzynarodowej, w postaci integracji europejskiej, a która została przewidziana przez „Immanuela Kanta i opisana w projekcie filozoficznym „O wiecznym pokoju”. Przemyślenia zawarte w traktacie do wiecznego pokoju, wydane w 1795 roku, pod koniec najbardziej twórczego okresu w życiu Kanta, są ukoronowaniem jego wizji człowieka, jaką zawarł w swych licznych i cennych dla kultury zachodniej i światowej dziełach. Bardzo interesująca rzeczą jest to, że idea „wieczystego pokoju” zdaje się znajdować potwierdzenie, w wynikach dwóch nowych dziedzin nauki a mianowicie z jednej strony psychologii ewolucyjnej i tzw. neuroscience: „Istnieją ważne ewo­lucyjne powody do tego, aby przedstawiciele inteligentnego gatunku sta­rali się żyć w pokoju. Wiele symulacji komputerowych i modeli matema­tycznych wykazało, iż współpraca jest opłacalna w sensie ewolucyjnym, pod warunkiem, że mózgi współpracujących jednostek zostały wyposażo­ne w odpowiednią kompozycję funkcji poznawczych i emocjonalnych". Zatem nie tylko konflikt, ale także rozwiązywanie konfliktów jest uniwer­salnym atrybutem ludzkości.”[4] Skoro nauka będąca w swej istocie racjonalną daje takie rezultaty to słowa Kanta są dziś jeszcze bardziej aktualne niż kiedyś gdyż jeszcze nigdy w historii znanych nam państw, nauka i poszanowanie dla pokoju oraz szacunek dla wolności człowieka nie były tak powszechne i otoczone uznaniem. Aktualność idei Kanta jest potęgowana przez powstanie federacji republikańskich państw, dla których naczelną wartością jest człowiek i jego dobro realizowane w pokojowych warunkach. Szczególnym miejscem na Ziemi, gdzie kompilacja wyżej wymienionych okoliczności ma miejsce, zdaje się być Unia Europejska.
 
Nowa, wyższa ewolucyjnie oraz zdecydowanie bardziej racjonalna interpretacja, możliwości działań państwa na arenie międzynarodowej, jest póki, co udziałem Europejczyków. Lecz sukces, który odniosły jeszcze do niedawna ciągle toczące między sobą wojny narody Europy jest zachętą dla innych państw by spróbować przenieść istotę tego eksperymentu na lokalny grunt. Jeremy Rifkin uważa, iż „Europa stała się nowym „miastem na wzgórzu". Świat przyglą­da się temu doniosłemu, nowatorskiemu eksperymentowi w dziedzi­nie rządzenia w skali ponadnarodowej z nadzieją, że da on ludzko­ści tak bardzo jej potrzebną wskazówkę, co do kierunku, w jakim powinna zmierzać w globalizującym się świecie. Europejskie ma­rzenie, kładące nacisk na włączenie, różnorodność, jakość życia, zrównoważony rozwój, głęboką zabawę (deep play), powszechne prawa człowieka, prawa przyrody i pokój, cieszy się coraz więk­szym zainteresowaniem pokoleń, które chcą być włączone w glo­balny rozwój i jednocześnie zakorzenione w wymiarze lokalnym.”[5] Jeśli Unia Europejska podoła wyzwaniom XXI wieku, wskazując w ten sposób drogę do lepszego świata, a wszystko wskazuje na to, że tak właśnie będzie, w którym pokój i harmonia będą wyznaczały nową jakość życia, to jest bardzo prawdopobne, że słowa Immanuela Kanta będą bodaj jedyną przepowiednią w historii ludzkości tak konkretną w swej klarowności i precyzyjnie wypełnioną. Wtedy to, marzenia Johna Lennona, który śpiewał w piosence “Imagine”, będącej hymnem pokolenia lat sześćdziesiątych oraz pacyfistów: „[…] Imagine all the people living life in peace […]”[6] (“Wyobraź sobie wszystkich ludzi żyjących w pokoju”, tłumaczenie własne), oraz każdego innego, racjonalnie myślącego człowieka, staną się faktem. Albert Einstein mówił, że „wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy”, a historia dowodzi, że to najpierw powstawały idee, które później były realizowane w rzeczywistości. Marzenie o wiecznym pokoju ma długą tradycję oraz wielu twórców, lecz wydaje się, że w Europie zaczyna się wreszcie spełniać, dając nadzieję na to, że wysiłek intelektualny minionych pokoleń zostanie uwieńczony wspaniałym finałem, „wiecznym pokojem”. Jeśli to marzenie zostanie w pełni zrealizowane, obejmując całą ludzkość, to będzie można stwierdzić z całą pewnością, że proces integracji europejskiej, przewidziany przez Immanuela Kanta, był początkiem nowego rozdziału w dziejach świata.

 


[1] por. http://tao.infana.info/47.html.

[2] Francis Fukuyama, „Koniec historii”, przeł. Tomasz Bieroń, Poznań 1996, s. 106.

[3] Jeremy Rifkin, „Europejskie marzenie”, op. cit., s. 461.

[4] Steven Pinker, „Tabula rasa. Spór o naturę ludzką”, Gdańsk, 2004, s. 93.

[5] Jeremy Rifkin, „Europejskie marzenie”, przeł. Witold Falkowski, Warszawa 2005, s. 431.

[6] Źródło: http://www.sing365.com/music/lyric.nsf/Imagine-lyrics-A-Perfect-Circle/A59C3CF56AC6E26A48256F1A0004BABB

Komentarze

komentarze

stat4u