Polska przestrzeń geopolityki

prof. dr hab. Jarosław Macała
 
Recenzja: Piotr Eberhardt (red.), Problematyka geopolityczna ziem polskich, Instytut Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN, Warszawa 2008, ss. 337.
 
 
 
Omawiana praca zbiorowa podejmuje rozległy i niezwykle skom­plikowany problem analiz dotyczących polskiej geopolityki. Już choćby z tego powodu warto o niej wspomnieć, bowiem takich publikacji nie ma zbyt wiele. Coś w tym jest, jak ocenia redaktor tomu, iż „[…] wśród polskich geografów i historyków istnieje powszechne przekonanie, że polskie dokonania dotyczące problematyki geopolitycznej są bardzo skromne i pozbawione oryginalności” (s. 7). Paradoksalnie, wśród naszych badaczy dużo więcej osób zajmuje się, zresztą nieraz z sukcesami, geopolityką anglosaską, niemiecką, rosyjską itd. niż refleksją nad rodzimą myślą geopolityczną. Pod tłumaczeniem tego stanu rzeczy, które we Wstępie zawarł Piotr Eberhardt, autor niniejszej recenzji podpisuje się w pełni.
 
Stąd tym bardziej wypada cenić wszelkie inicjatywy naukowe i wy­dawnicze, które przyczyniają się do wzbogacenia skromnego przecież dorobku badawczego dotyczącego tytułowej problematyki. Omawiana praca zbiorowa zawiera kilkanaście szkiców, prezentujących różną tematykę, sposób ujęcia, warsztat badawczy, doświadczenie itd. Już choćby dlatego, że zostały napisane przez geografów, politologów, historyków. Obejmują one swym zasięgiem chronologicznym okres praktycznie od I do III RP, z odwoływaniem się w niektórych szkicach nawet do okresu średniowiecza.
 
Zatem część studiów odnosi się do bliższej lub dalszej przeszłości, analizuje to, co było. Wszelako w tomie zamieszczone są również teksty, które mają walor projekcyjny, bowiem próbują zarysować spodziewane scenariusze dla Polski w nadchodzących latach i dekadach XXI wieku. Wachlarz podejmowanych zagadnień jest bardzo szeroki i dowolny, mam zresztą wrażenie, iż chyba aż nazbyt, co powoduje problemy ze zbornością publikacji. W mojej opinii podobna praca powinna jednak być bardziej skoncentrowana wokół zgodnionych przez redaktora i autorów szkicu węzłowych kwestii, lub choćby sposobu ich ujmowania. Wtedy być może jej badawczy kontekst byłby bardziej owocny.
 
Opublikowane w pracy teksty zostały nadesłane tak przez badaczy już znanych i uznanych w geopolitycznym kręgu (Piotr Eberhardt, Leszek Moczulski, Andrzej Piskozub, Piotr Łossowski), jak i mniej znanych. Całość została podzielona na cztery bloki tematyczne. Trudno w tak krótkim tekście odnieść się do bogactwa ujęć, tez, interpretacji zawartych w poszczególnych szkicach. Skądinąd wiele z nich ma charakter wtórny, ponieważ już od lat funkcjonują w naukowym obiegu. Innym przydano nowy wymiar interpretacyjny, wreszcie pojawiają się nieraz tezy i oceny nieobecne do tej pory w literaturze przedmiotu.
 
Jako swego rodzaju oś narracji tomu traktuję bardzo interesujący artykuł pióra Leszka Moczulskiego, zajmujący się eksploatowanym od lat dylematem geopolitycznym Polski, położonej między Rosją a Niemcami. Przede wszystkim dlatego, że autor próbuje obalić wiele mitów i stereo­typów wokół tego narosłych, które w upro­sz­czeniu prowadzą na ogół do strategicznego i mentalnego fatalizmu. Wtedy położenie naszego kraju staje nie szansą, ale paraliżującym działanie przekleństwem, wraz ze śmiesznym marzeniem, iż możemy sobie znaleźć w tej Europie inne miejsce na mapie. Dlatego jako memento można potraktować ostatnie zdania szkicu: „[…] mit bardzo długo może dominować nad rzeczywistością. Ale ta ostatnia zawsze zwycięża” (s. 82).
 
W sporym sensie koreluje z przesłaniem Moczulskiego tekst Andrzej Piskozuba, zarysowujący cechy tożsamości (cywilizacyjne, narodowe, kulturowe) naszego regionu Europy (przede wszystkim ziem polskich), które decydują o jego odrębności na tle innych części Starego Kontynentu. Warto o tym przypominać na tle toczących się nieustannie i nie zawsze dla nas miłych dyskusji, czy Polska jest częścią Zachodu czy Wschodu Europy.
 
Wydaje się, że wokół tych problemów obraca się zdecydowana większość szkiców zawartych w omawianym tomie. Jedni autorzy nawiązują do tego wprost (np. trzy szkice w bloku o sytuacji geopolitycznej ziem polskich w okresie I wojny światowej), inne w sposób pośredni (np. artykuł Grzegorza Węcławowicza: Geopolityczne wymiary w kształtowaniu koncepcji przestrzennego zagos­podarowania kraju). Do niektórych tekstów można mieć spore zastrzeżenia. O pewnych z nich mówią opublikowane (rzadkość) fragmenty recenzji wydawniczych. Choćby do szkicu Artura Rolanda Kozłowskiego, ponad miarę eksponującego znaczenie krót­ko­trwałego przecież traktatu brzeskiego z 1918 roku.
 
W opinii recenzenta nadto zdziwienie budzi obecność w tak zatytułowanym tomie artykułu Andrzeja Rykały o dawnej i obecnej sytuacji Karaimów polskich. Temat to ciekawy, dla wielu czytelników tomu pewnie poniekąd egzotyczny, ale mający marginalne znaczenie dla problematyki geopolitycznej ziem polskich. Inne studia (np. Marka Sobczyńskiego o przemianach granic międzynarodowych Polski od I RP do czasów obecnych) z jednej strony podejmują temat bardzo rozległy, z drugiej zaś – epatują często tak szczegółowymi wycinkowymi danymi, że ginie wśród nich zasadnicza myśl autora. Tu i ówdzie w tomie zastrzeżenia budzi mała czytelność map i szkiców, wynikająca też z niewielkiego formatu.
 
W sumie zawarte w tomie publikacje potwierdzają to, że sytuacja geopolityczna każdego podmiotu państwowego nie jest dana raz na zawsze. Ulega zatem mniej lub bardziej dynamicznym zmianom, a do kierujących nawą państwową należy ich dostrzeganie i przekładanie na konkretne działania w wymiarze polityki zew­nętrznej i wewnętrznej. W przypadku Polski różnie z tym ongiś bywało, a i dziś jest podobnie. Obecnie nazbyt chyba ufamy, że obecność Polski w NATO i UE stanowi historyczne osiągnięcie naszego kraju, dane raz na zawsze. Zatem o własne bezpieczeństwo martwić się raczej nie powinniśmy, ponieważ po raz pierwszy w historii jesteśmy sprzymierzeni z największymi potęgami Zachodu. Takie przekonanie zazwyczaj usypia czujność i stępia wrażliwość na zagrożenia dla Polski.
 
Wystarczy choćby odwołać się tutaj do ostatniego w tomie artykułu Grzegorza Węcławowicza, który czytelnie pokazuje lekceważenie uwarunkowań geopolitycznych przy obecnej strategii rozwoju Polski. Nie zawsze jest to funkcją braku pomysłu czy ograniczonych zawsze środków materialnych, ale chyba aż nazbyt często zwykłej niewiedzy polskich elit politycznych. Przywiązują one bowiem niewielką wagę do wsłuchiwania się w głos ośrodków analitycznych czy formułujących diagnozy polityczne. Ta doraźność i brak pomysłów na rozwój Polski może źle się skończyć. Ten tom stanowi w tej kwestii przypomnienie i ostrzeżenie.
 
Reasumując, tom pod redakcją Piotra Eberhardta stanowi ciekawy punkt wyjścia dla dalszych badań nad polską geopolityką w przeszłości i dziś. Pokazuje w wielu kwestiach dosyć czytelnie, co zrobiono, ale jeszcze bardziej – czego do tej pory nie zbadano. Mimo wielu zastrzeżeń, które można podnieść w stosunku do poszczególnych tekstów czy ich części wydaje się pracą wartościową, godną zauważenia i wnikliwej lektury. Przede wszystkim dlatego, że uświadamia znaczenie geopolityki dla badań nad przeszłością i przyszłością państwa polskiego. Pokazuje też ogrom luk badawczych, które czekają na wypełnienie przez ludzi nauki. Pełni też ważką funkcję integracyjną dla rozproszonego i podzielonego rodzimego środowiska, które zajmuje się rozmaitymi aspektami geopolityki naszego kraju.
 
 
Źródło: „Geopolityka” nr 1(2)/2009, s. 272-274
 
 
Wersję elektroniczną recenzowanej książki można pobrać bezpłatnie tutaj.
 

Komentarze

komentarze

stat4u