NATO – Rosja – Ukraina: partnerzy czy rywale?

33Wojciech Łysek

Dwie wizyty[1]

Cztery dni po ogłoszeniu przez Ukraińską Radę Najwyższą Aktu Niepodległości-28 sierpnia 1991,  przybyła do Kijowa rosyjska delegacja państwowa. W jej skład wchodził wiceprezydent Federacji Rosyjskiej Aleksander Ruckoj, a także Anatolij Sobczak i Siergiej Stankiewicz. Członkowie tej w pośpiechu zaimprowizowanej, pod wpływem wydarzeń, wizyty byli demokratami, którzy  dopiero co pokonali imperialnego smoka  w Moskwie. Przybyli, by zawrócić Ukrainę w  stronę  nowego układu związkowego.

Ich wizyta była prawdopodobnie niezamierzoną powtórką wydarzeń sprzed ponad 70 lat, kiedy      to  po wydaniu przez Centralną Radę swojego pierwszego Uniwersału, ustanawiającego siebie jedyną władzą na Ukrainie, z Piotrogrodu przybyli trzej ministrowie Rządu Tymczasowego: Kiereński, Tereszczenko i Cereteli. W przeciwieństwie do swoich następców, grupie Kiereńskiego udało się zapobiec samowolnej autonomii, za cenę uznania Sekretariatu Generalnego Rady za swojego przedstawiciela na Ukrainie.

Dla moskiewskich wizytatorów z 1991 roku dyplomatyczne umiejętności sprzed lat były sztuką nieosiągalną. Ich jedynym argumentem, było podkreślanie, iż Kijów jest wspólną kolebką miast ruskich oraz wniosku: Wy to my, a my to wy. Czyli was po prostu nie ma. Od pierwszego opisywanego wydarzenia minęły 74 lata, wystarczająco, by zastosowana socjotechnika połączona   z nieudolnością negocjatorów nie zdała egzaminu.  Osłabiono jednak napięcie, Ruckoj z kompanią wyjechali[2].

Kilkadziesiąt dni wcześniej w drodze do Moskwy gościł w Kijowie ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych – George H.W. Bush. Przestrzegał ukraińskich parlamentarzystów przed samobójczym nacjonalizmem i zerwaniem z Moskwą. Administracja Busha popierała wielocywilizacyjną jedność Związku Radzieckiego, daremnie próbując powstrzymać potężny wulkan narodów[3]. To oczywiście jedynie przykład, tego jak bardzo supermocarstwo, a wraz z nim (przykładów jest bowiem więcej) inne państwa Zachodu, nie rozumiało zachodzących zmian.

Elity amerykańskie potraktowały tak samo rewolucje antykomunistyczną i antyimperialistyczną. Gdy ta pierwsza zmierzała ku wygranej, uważano sprawę za zakończoną. Stany Zjednoczone uważały Związek Radziecki za zagrożenie geopolityczne, gdy to zaczęło zanikać, problem  uznano za nie były. Henry Kissinger miał rację, gdy w 1992 roku ubolewał nad ślepotą Zachodu, który nie mógł pogodzić się z rozpadem ZSRR[4] i z pojawianiem się nowych państw.  Najważniejszym na tym terenie, prócz Rosji, graczem w nowej sytuacji geopolitycznej stała się Ukraina.

Położenie laufra[5]   

Ukraina uzyskując niepodległość w 1991 roku zajęła ważne miejsce na mapie Europy. Pod względem zaludnienia zajmuje piąte miejsce na Starym Kontynencie, a pod względem rozległości terytorialnej jest liderem. To także jedyny duży, całkowicie europejski kraj spośród wszystkich byłych republik Związku Radzieckiego, z ogromnym, choć często lekceważonym potencjałem.

Spróbujmy spojrzeć na Ukrainę, także z innej perspektywy- geopolitycznej. Jak pisze w Wielkiej szachownicy Zbigniew Brzeziński: Ukraina wraz z Azerbejdżanem, Turcją, Iranem i Koreą Południową jest sworznią geopolityczną[6]. Swoją pozycję na euroazjatyckiej szachownicy zawdzięcza wpływowi jaki może wywrzeć na Rosję, przez drastyczne zmniejszenie jej opcji strategicznych. Bez niej, Rosja przestaje być imperium euroazjatyckim, choć wciąż może utrzymać status imperialny, choć już jedynie jako imperium azjatyckie. Suwerenna Ukraina  ma również pośredni wpływ na działania Rosji, zachęcając swoją postawą do bardziej nieprzejednanego stanowiska wobec Moskwy. Potwierdza to choćby przykład Uzbekistanu.

Z punktu widzenia Polski, Ukraina odgrywa bardzo ważną rolę. Gdyby ta ostatnia utraciła niepodległość na rzecz Rosji, to właśnie nasz kraj stałby się pierwszą linią frontu i przejął rolę sworzni geopolitycznej. Z powodu swojego położenia Ukraina może szerzyć nadzieję na wschód albo kaukaski chaos na zachód, a także stać się kluczowym uczestnikiem projektów mających na celu uniezależnienie się od rosyjskiej ropy i gazu. 

Położenie na rozdrożu: między Wschodem i Zachodem, którego potwierdzeniem jest wielowektorowa polityka zagraniczna Ukrainy, towarzyszy organizmom quasi – państwowym na tych ziemiach od przeszło 300 lat. Pierwszym znaczącym przykładem są unie: perejesławska (1654) i hadziacka (1658). Od tych wydarzeń zaczynają się rzutujące na dzisiejszą sytuacją Ukrainy, związki z Rosją. Innym symbolem rozdarcia – bardzo ważnym dla ukraińskiej świadomości narodowej – jest postać Iwana Mazepy: hetmana, który służył początkowo pod carskimi, a następnie króla szwedzkiego rozkazami, podczas III wojny północnej. Warto na koniec wspomnieć o Ukraińcach pod panowaniem Austro-Węgier. To właśnie wtedy powstało pojęcie Ukrainy i Ukraińców, mające odróżnić ich od Rosjan.

Wielowektorowa polityka, będąca wynikiem położenia między wielkimi mocarstwami, skłaniała do stosowania, jakże przez Brytyjczyków lubianej, zasady utrzymywania równowagi. Efektem było szukanie silnego protektora, aby zachować narodową odrębność. Wierność i lojalność Ukraińców były tak wielkie, że służąc Austrii przeciw galicyjskim Polakom, dosłużyli się tytułu Tyrolczyków Wschodu.

W historycznym kontekście nie dziwi zachowanie Ukrainy na arenie międzynarodowej. Umiejętność niezrażania, przy jednoczesnym wyciąganiu maksymalnych korzyści jest cechą głęboko zakorzenioną w ukraińskiej polityce zagranicznej. Wybór między Wschodem a Zachodem ma jednak swoją alternatywę w postaci trzeciej drogi lansowanej przez wybitnego ukraińskiego historyka Hrusewskyjego i jego uczniów. Kryć się w szarości i za jednolitymi maskami ścierając z życia i kultury ich oryginalne cechy – proponują ideolodzy takiego rozwiązania[7].

Z jednej strony mamy więc Rosję – spadkobierczynię imperialnej przeszłości: carskiej jak i komunistycznej, z drugiej zaś NATO[8]– główną instytucję łączącą Amerykę i Europę, symbol cywilizacji Zachodu, szczególnie w wymiarze militarnym. Między nimi – na terenie historycznego międzymorza leży Ukraina, perła w koronie rosyjskiego imperium i przedmurze Europy. Prześledźmy teraz dokładnie wzajemne relacje tych trzech aktorów sceny międzynarodowej, zastanawiając się dokąd zmierza Ukraina i jakie naprawdę są jej relacje z zachodnią organizacją i wschodnim sąsiadem.

Rusini, Małorosjanie, Ukraińcy

W wieku nacjonalizmu[9] zaczęła kiełkować ukraińska idea narodowa, głównie poprzez kulturę (działalność Bractwa św. Cyryla i Metodego ) . Dla Rosji jednak języka małoruskiego nigdy nie było, nie ma obecnie i nie może być w przyszłości[10]. Tyczy się to także ukraińskiego narodu. Idee te głoszone nie tylko za czasów carskich, lecz także radzieckich, wydały zatruty owoc w 1991 roku, gdy Ukraina ogłosiła niepodległość. Znaczna część elit i narodu rosyjskiego nie pogodziła się z nową sytuacją.

Patrząc z punktu widzenia samych Ukraińców – przekłada się to na psychologiczny problem ordy i janczarstwa, jak ujął to Mykoła Riabczuk[11]. Brak poczucia własnej tożsamości najbardziej objawia się w postaci używanego języka. Aż 2/3 społeczeństwa- jak szacuje Riabczuk- można określić jako chachłów[12] – ludzi, którzy wstydzą się swojej ukraińskości. Nawet po ponad 15 latach niepodległości, szczególnie na prorosyjskim wschodzie i południu kraju,  można się spotkać z rozdrażnieniem i kąśliwymi uwagami mieszkańców słyszących ukraińską mowę. Choć polityka tzw. ukrainizacji spowodowała wydarcie wyższej kultury językowi rosyjskiemu to mimo tego ma on szersze zastosowanie w mediach czy też  życiu kulturalnym.

Pozostałością po radzieckich czasach prócz języka jest gospodarka. Powiązania ekonomiczne, szczególnie w przemyśle zbrojeniowym, mimo upływającego czasu wciąż są duże. Odpowiada za to głównie jakość produktów obu państw, nie mogąca spełnić kryteriów innych klientów spoza WNP[13]. Rosja i Ukraina są więc dla siebie głównymi partnerami handlowymi, mocno ze sobą powiązanymi. Można zaobserwować to, analizując uzależnienie Ukrainy od rosyjskiego gazu i ropy oraz  eksportu tych produktów z Rosji na zachód przez Ukrainę.

Przez osiem lat od wydania Aktu Niepodległości, Moskwa dążyła do finlandyzacji swojego południowego sąsiada, traktując go wręcz jak państwo sezonowe. Dopiero w 1999 roku  rosyjski parlament ratyfikował traktat państwowy z Ukrainą. Istotny przełom nastąpił dopiero rok później. Pragmatyczny Władimir Putin przestał kontestować istnienie władz Kijowa,  dążąc do  miękkiego wciągnięcia Ukrainy w sferę wpływów Kremla.

Istotną elementem relacji między Moskwą a Kijowem są struktury WNP. Organizacja ta traktowana przez Rosję jako forma reintegracji przestrzeni poradzieckiej, uważana jest przez Ukrainę jako pokojowa forma demontażu ZSRR. Sprzeciw Kijowa wobec wprowadzenia rosyjskiego jako drugiego języka w krajach WNP i podwójnego obywatelstwa, odmowa podpisania tzw. Układu Taszkenckiego, czy negatywny stosunek do wspieranej przez Kreml integracji gospodarczej – co doprowadziło do niepowodzenia całego przedsięwzięcia – świadczą o samodzielnej i silnej polityce Kijowa, a także jego istotnej pozycji w regionie.

Warto wspomnieć o innej organizacji na terenie byłego ZSRR – GUAM[14] uważanej za wyraz sprzeciwu wobec dominacji Rosji. Jej aktywnym członkiem, szczególnie  w ostatnich latach, jest Ukraina. Jednym z celów tej organizacji, prócz rozwiązywania konfliktów regionalnych- tak ważnych w polityce Kremla – jest stworzenie alternatywnej względem Moskwy drogi zaopatrzenia w surowce strategiczne: ropę i gaz.

Warto jednakże zwrócić uwagę, że Kijów nie był konsekwentny w swojej postawie. Brak efektów w integracji z zachodnimi strukturami, krytyka Kuczmy przez Stany Zjednoczone po ujawnieniu sprawy Georgija Gongadze, doprowadziły do wyraźnego zbliżenia z Moskwą, pod koniec rządów Kuczmy. Efektem stał się udział Ukrainy we Wspólnej Przestrzeni Gospodarczej (powstanie: wrzesień 2003) czy objęcie funkcji przewodniczącego Rady Wspólnoty Niepodległych Państw przez Kuczmę w 2003 roku, dzięki poparciu Putina.

Wpływ Rosjan na politykę wewnętrzną Ukrainy był odczuwalny od samego początku. Dość przypomnieć poparcie Kremla dla prorosyjskiego Kuczmy, który wygrał w 1994 i 1999 roku. Sukces w 1994 r. był możliwy jedynie dzięki lansowaniu sojuszu z Moskwą i hasłu ustanowienia rosyjskiego, drugim językiem państwowym. To kolejny dowód jak silna jest opcja prorosyjska w ukraińskim społeczeństwie.

Kulminacyjnym punktem zaangażowania Rosji w wewnętrzną politykę Ukrainy były wybory w 2004 roku. Kandydat władzy i oligarchów – Wiktor Janukowycz mógł liczyć na pomoc Kremla. Na Ukrainę przybył Gleb Pawłowski – doradca Putina – wraz z całym sztabem, a rosyjskie media, do których dostęp ma większość Ukraińców agitowały za Janukowyczem. Prezydent Rosji spotykał się często z ukraińskim premierem nie szczędząc mu komplementów. To tylko wybrane i najjaskrawsze przykłady zaangażowania Moskwy.

Ze względu na wielkość i znaczenie obu narodów często porównuje się je do Francji i Niemiec. Nieuniknionym wydaje się pójście przez Ukraińców i Rosjan śladem dwóch państw zachodniej Europy. Szczególnie teraz, gdy Ukraina rządzona jest przez prozachodniego prezydenta i premiera, którego partia choć kojarzona z opcją prorosyjską, popiera coraz częściej opcję prozachodnią[15].

Na koniec krótkich rozważań warto wspomnieć o obecnym stanowisku Rosji  wobec integracji Ukrainy z NATO. Wielu rosyjskich polityków chciałoby, aby integracja południowego sąsiada miała taki sam charakter jak za prezydentury Leonida Kuczmy, czyli: utrzymania stanu pseudointegracji. Niestety, czas płynie nieubłaganie, a poglądy ludzi ulegają zmianie i Kreml nie ma już co liczyć na środowiska dotychczas prorosyjskie. Prowadzą one bowiem politykę przede wszystkim pragmatyczną, co wiąże się też z elastycznością[16]. Jak powiedział Niccolo Machiavelli:  Politykowi nie wolno być niewolnikiem własnych słów….[17] .

Trudno przewidzieć rozwój relacji ukraińsko-rosyjskich. Zapewne pełne będą wahań nastrojów odczuwalnych w oficjalnym języku polityków. Istotny wpływ na stan wzajemnych kontaktów będzie mieć stosunek  Kremla wobec Zachodu oraz długookresowa polityka zagraniczna Kijowa.

Niedźwiedź brunatny czy polarny

Rosja stoi na rozdrożu od czasów Piotra Wielkiego. Wtedy to rozpoczęła się dyskusja czy jest ona częścią cywilizacji zachodniej czy odrębnej: euroazjatyckiej. Proces westernizacji, któremu poddawali Rosję kolejni carowie, ale także i komuniści (wszakże idee komunistyczne narodziły się w Niemczech i Wielkiej Brytanii) prowadził, o ironio, do umocnienia poglądów przeciwstawnych. Warto wspomnieć także o poglądach nacjonalistów i kół do nich zbliżonych, którzy interpretują integracyjne działania Zachodu jako wymierzone w Rosję to typowy przykład kompleksu oblężonej twierdzy.  Wszystkie  przedstawione poglądy wywarły duży wpływ na politykę zagraniczną Rosji.

Wraz z zakończeniem zimnej wojny Zachód pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych stanął przed dylematem – opisanym przez Fukuyamę jako Koniec historii. Upadek Związku Radzieckiego i zjednoczenie Niemiec sprawiły, iż zachwianiu uległy fundamenty na których budowano NATO[18].

Jedyne supermocarstwo jakie pozostało na scenie – Stany Zjednoczone – przepojone idealistycznymi ideami uznało, że Rosja wrogich intencji już nie ma.  Celem zimnej wojny, jak i dwóch wojen światowych było niedopuszczenie do sprawowania nad Heartlandem[19] władzy jednego mocarstwa, kto bowiem nim rządzi panuje na świecie. Gdy ZSRR rozpadł się można było skoncentrować się na wspieraniu budowy, demokratycznego gmachu w Rosji.

Narzędziem służącym żywotnym celom Stanów Zjednoczonych: moralnym i geopolitycznym jest Sojusz Północnoatlantycki. NATO jako relikt minionej epoki pozostał jedynym działającym instrumentem bezpieczeństwa zbiorowego. Należało poddać redefinicji jego pozycję w nowej sytuacji. Głównymi zagadnieniami przed jakimi stanęła organizacja, a które są istotne z punktu widzenia niniejszej pracy, to: relacje z Rosją  i  Europą Środkowo- Wschodnią.      

Co do tych pierwszych warto zauważyć, że NATO było w czasach zimnej wojny  symbolem wrogiej imperialistycznej organizacji. Nie zmieniła tego prozachodnia ekipa rządząca Rosją do 1993 roku, stereotypy są silniejsze. W relacjach między Sojuszem a  jelcynowską Rosją punktem centralnym – po początkowej, preferowanej przez Kreml nieudanej próbie rozwiązania NATO wraz z Układem Warszawskim – stała się kwestia rozszerzenia Sojuszu na kraje Europy Środkowej. Mimo początkowej zgody, Jelcyn sprzeciwił się tym planom.

Powodów było kilka[20]: poszerzenie łamałoby  układ "2 plus 4" z 12 września 1990 r., NATO- relikt zimnej wojny- nie może stabilizować sytuacji w Europie, zbliżenie Sojuszu do granic Rosji pogorszy jej sytuację geostrategiczną, dając argumenty nacjonalistom – syndrom oblężonej twierdzy, decyzja o rozszerzeniu naruszałaby układ CFE[21]. Do tych powodów dodać jeszcze można nigdzie publicznie nie potwierdzone, porozumienie między Bushem a Gorbaczowem ze spotkania na Malcie, które jakoby miało gwarantować nieposzerzanie  zachodnich struktur integracyjnych.

Kompromis osiągnięto 27 V 1997 podpisując  Akt Stanowiący NATO-Rosja. Dokument posiada charakter polityczny. Sojusz zadeklarował, iż na terytorium nowych członków nie znajdzie się broń nuklearna. Powołano także Stałą Wspólną Radę, która była formą wpływania na funkcjonowanie Sojuszu. Oznacza to posiadanie przez Moskwę prawa veta wobec decyzji sojuszu. W 2002 roku zastąpiono pierwsze forum dyskusji, Radą  NATO – Rosja.

Innym polem starć interesów  w latach 90. była wojna w Jugosławii. Rosja od wieków mieniąca się obrońcą prawosławia, pełniła funkcję adwokata Serbii tak podczas wojny w Bośni jak i kilka lat później w Kosowie. Wyraźny sprzeciw wobec bombardowania przez Sojusz pozycji serbskich połączony z zawieszeniem funkcjonowania Rady, po interwencji NATO w Kosowie czy osłabianie Sojuszu przez preferowanie dużo mniej zdolnej do działania OBWE jako instytucji bezpieczeństwa,  to niezbite dowody na wciąż obecne na Kremlu myślenie w kategoriach rywalizacji.

Warto zwrócić uwagę na pomijany często aspekt: współpracę Sojuszu Północnoatlantyckiego z Rosją.  Na forum wspomnianej Rady, prócz dyskusji o wzajemnych relacjach poruszane są tematy zarządzania kryzysami, non-proliferacji broni masowego rażenia czy budowania środków zaufania. Rosja aktywnie uczestniczy w Partnerstwie dla Pokoju oraz EAPC[22]. Wspólne manewry, czy obserwatorzy rosyjscy na ćwiczeniach Sojuszu to już stały element wzajemnych kontaktów.

Powstała w 1997 r. Rada stała się również miejscem współpracy antyterrorystycznej między Rosją, a Sojuszem. Kooperacja nabrała szczególnego wymiaru po wydarzeniach z 11 września 2001 roku  i tragedii biesłańskiej.

Próba przeciwdziałania rozwojowi NATO są inicjatywy Rosji w przestrzeni postradzieckiej. Wspomnieć wypada o Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym WNP założonej w maju 1992 r. czy powstałej 4 lata później[23] Szanghajskiej Organizacji Współpracy. Ta ostatnia doprowadziła do wyrugowania wpływów Stanów Zjednoczonych, a pośrednio i NATO, z Azji Środkowej, dlatego też zwana jest azjatyckim anty-NATO[24]

Stosunki między NATO a Rosją nie są jednoznaczne. Moskwa myśli wciąż w kategoriach sfer wpływów. NATO natomiast coraz częściej zachowuje się jak organizacja globalna. Neoimperialna, wyraźnie zmierzająca ku autorytaryzmowi, polityka Kremla zderza się nieuchronnie z interesami Sojuszu, nadając ich relacjom niejednoznaczny wymiar. Najlepiej można to zaobserwować w przestrzeni poradzieckiej, na Ukrainie.

Okcydentalistyczni natywiści[25]

Znajdujący się między Rosją a Europą Ukraińcy, widząc zagrożenie jakie niesie rosyjskie panowanie, nie mieli innego wyjścia jak dla zachowania własnej tożsamości szukać oparcia  u wrogów  swoich wrogów[26]. Potwierdzają to przykłady Iwana Mazepy, Stepana Bandery czy Symona Petlury. Szczególnie ten ostatni godny jest zauważenia, wpisał się bowiem w długoletnie przyjazne, choć nie pozbawione czarnych kart, relacje polsko – ukraińskie. Polska niejednokrotnie wspierała Ukrainę będąc jej ambasadorem w świecie. Świadczą o tym chociażby takie wydarzenia jak: uznanie jako pierwsze państwo niepodległości ukraińskiej, koncepcja Lecha Wałęsy NATO-bis, czy poparcie elity politycznej jak i społeczeństwa dla demokratycznych przemian na Ukrainie podczas pomarańczowej rewolucji.

Idea NATO-bis, czyli nowego systemu bezpieczeństwa dla Europy Środkowo-Wschodniej to impuls zachęcający NATO do otwarcia drzwi do Sojuszu po zimnej wojnie. Państwa regionu,  lekko przesadnie, obawiały się powtórzenia układu w Rapallo, czyli zagrożenia ze strony dwóch wielkich sąsiadów Rosji i Niemiec. Warto odnieść tą sytuację do położenia Ukrainy, której  suwerenności zagraża z racji położenia zwierzchność Moskwy.

Początkowo Ukraina jak i inne państwa postradzieckie pomijana była w planach Zachodu. Sytuacja uległa zmianie około roku 1994, gdy na Ukrainie odbyły się demokratyczne wybory, a prezydent Krawczuk zrezygnował z koncepcji państwa atomowego. Samo zrzeczenie się broni nuklearnej zostało zagwarantowane 14 I 1994 w układzie Clinton- Jelcyn- Krawczuk. Zgodnie z porozumieniem  strony uznały niepodległość Ukrainy.

Podobnie miały się relacje Kijowa z NATO, które nie miało jasnych koncepcji, prócz umacniania stabilności w tzw.  szarej strefie bezpieczeństwa do jakiej zalicza się Ukrainę.  Dlatego też etap inicjowanie stosunków trwał, aż do 1997 roku. Kluczowymi punktami tego okresu był udział Ukrainy w NACC[27],  programie Partnerstwo dla Pokoju(1995 rok, jako pierwsze państwo b.ZSRR), czy udział w ramach polsko-ukraińskiego batalionu w misji Sojuszu w Bośni. Symbolicznym zakończeniem pierwszej fazy był szczyt madrycki (lipiec 1997), kiedy to podpisano Kartę o szczególnym partnerstwie NATO i Ukrainy oraz stworzono Komisję NATO-Ukraina. Prócz Ukrainy, specjalne  relacje Sojusz posiada jedynie z Rosją.

Etap kolejny (1997-2004) to czas wielowektorowości polityki ukraińskiej, podczas którego wzajemne relacje wraz z upływem czasu ulegały pogorszeniu. Warto zwrócić uwagę na takie wydarzenia jak krytyczna postawa Sojuszu wobec zamordowania niezależnego dziennikarza Georgija Gongadze, co stało się powodem cofnięcia zaproszenia dla Kuczmy na szczyt w Pradze w 2002 roku. Ten jednak przybył i został upokorzony[28]. Przyjęto tam jednak niezwykle ważny Plan Działań NATO- Ukraina. Także podczas szczytu w Stambule w 2004 roku mimo wielu pochwał dla ukraińskiego zaangażowania zwrócono uwagę na potrzebę umacniania demokracji nad Dnieprem. Fakty te skłoniły prezydenta Ukrainy do obrania kursu prorosyjskiego, czego przykładem było wykreślenie, w lipcu 2004 roku, z doktryny obronnej o strategicznym celu Ukrainy fragmentu o członkostwie w NATO.        

Mimo kreowanego przez Rosję poglądu – członkostwo Ukrainy w NATO nie jest wymierzone w Moskwę, lecz umacnia pozycję Sojuszu w bliskowschodnim teatrze działań. Ukraina ma także inne walory, takie jak: wojska kosmiczne, których stosunkowo niewiele posiada Sojusz, bardzo dobre samoloty transportowe, które wypożyczały już Polska i Niemcy, by w ramach misji NATO przerzucić siły do Afganistanu, czy doskonały system radarowy Kolczuga[29]. Ukraina dysponuje także 4000 czołgami – więcej niż Polska, Francja i Wielka Brytania razem – w tym T-72 i T-80[30].

Relacje Ukrainą z Sojuszem dopełniają  liczne ćwiczenia (m.in. Sea-Breeze,Transcarpathia 2000 ), Program Naukowy wspierający ukraińskich naukowców, czy też Partnership for Peace Trust Fund.

Ewentualna akcesja Ukrainy nie będzie jednakże możliwa dopóki jej armia nie zostanie głęboko zreformowana. Problem stanowi także zakorzeniona w społeczeństwie, jeszcze w czasach komunizmu i podsycana przez rosyjskojęzyczne media i Cerkiew niechęć wobec Sojuszu.

Po sukcesie pomarańczowej rewolucji relacje Ukrainy z NATO wkroczyły w trzecią fazę i  wydają się mieć wyraźny cel: członkostwo. Jednak realizacja zadania z powodu ewolucji układu politycznego, potrzebnych a kosztownych reform oraz braku społecznego poparcia nie jest wcale przesądzona.

Cierń w nodze Europy[31]

Miejscem, które niczym soczewka skupia na sobie uwagę trzech omawianych graczy międzynarodowych jest Krym. Półwysep trafił pod władzę USRR[32] w 1954 roku jako dar Nikity Chruszczowa z okazji 300-lecia unii perejesławskiej. Dopóki istniał ZSSR problemu właściwie nie było. Dopiero z chwilą powstania niepodległej Ukrainy, prezent okazał się puszką Pandory. Złożyło się na to kilka spraw. Krym zamieszkiwany jest w większości przez Rosjan, którzy mają ambiwalentny stosunek do niepodległej Ukrainy, a tamtejsi Ukraińcy stanowią wyraźną mniejszość  wraz z Tatarami. Autonomia półwyspu wielokrotnie prowadziła do kryzysów. Nie tylko na linii Kijów – Symferopol[33], ale także Kijów – Moskwa.  Ta ostatnia, często wspierała separatystyczne dążenia miejscowej ludności, licząc na podobny scenariusz do tego jaki ma miejsce w Abchazji. Atutem Rosji jest znacząca część Floty Czarnomorskiej- będącej źródłem sporów do 1997, kiedy to  podpisano umowę na 20 lat o podziale i zasadzie stacjonowania – wraz z Sewastopolem, który jako miasto zamknięte nie wszedł w skład USRR, a potem Ukrainy.

Znajdująca się na Krymie baza floty wraz ze stacją radiolokacyjną w Użhorodzie w razie wstąpienia Ukrainy do NATO, gdyby zostały zlikwidowane, oznaczałoby to, iż głębia strategiczna Federacji uległaby redukcji o 500 kilometrów, byłby to duży krok w kierunku cofnięcia się do czasów Piotra Wielkiego, gdy Rosja dopiero stawała się imperium.

Bazy mogą okazać się przeszkodą w trakcie ewentualnych rozmów Ukrainy z Sojuszem. W prawdziwe Traktat Waszyngtoński nie zakazuje przyjmowania sił zbrojnych państw trzecich, to jednak baza, nieprzychylnej planom ukraińskim, Rosji zmniejsza wiarygodność Kijowa jako potencjalnego członka NATO.

Do konfliktu doszło także w 2006 roku, gdy na Krymie miały miejsce protesty komunistów, postępowych socjalistów, a później również przedstawicieli Partii Regionów, przeciw ćwiczeniom NATO : "Sea-Breeze-2006". Cała sprawa wraz z perturbacjami wokół ustawy o zgodzie na ćwiczenia[34] nie wróży dobrze planom integracji Ukrainy w NATO.     

Mając na uwadze wszystkie przytoczone fakty, warto zadać sobie pytanie – a może Ukraina pójdzie inną, trzecią drogą?? Tacy myśliciele jak Hruszewskyj, Chwylowy, Rudnycki i Łypa mówili o ukraińskiej interesach w Eurazji. Czy Ukraina mogłaby stać się aktywnym graczem  na terenie Eurazji, a nie tylko miejscem zderzenia interesów, politycznych uników i gier?? Warto zastanowić się nad tym. Tezę tą można podbudować chociażby dwoma faktami, nie tak znowu odległymi. W 2005 roku Wiktor Juszczenko zaproponował rozwiązanie konfliktu nadniestrzańskiego (plan nosi jego imię), mniej więcej w tym samym czasie toczyły się rozmowy  w sprawie mediacji Ukrainy, w rozwiązywaniu problemów Gruzji. Władze w Tbilisi chętnie przystałyby na takie rozwiązanie.  

Wybór jest iluzją[35]

Jednoznaczna odpowiedzieć na postawione w temacie pytanie jest niełatwa, wręcz niemożliwa. O ile w kontekście pragmatycznej polityki prowadzonej ostatnio przez Rosję wobec Zachodu, czyli także i NATO , można dojść do wniosku, że ich wzajemne relacje bliższe są rywalizacji niż partnerstwu.

O tyle relacje Ukrainy z dwoma potężnymi siłami stojącymi u jej granic przepełnione są tyleż przeszłością, co brakiem jednoznacznego kursu polityki zagranicznej. Jeżeli jeszcze dodamy do tego, neoimperialne działania Rosji w przestrzeni postsowieckiej wraz z wyraźnym brakiem koncepcji Zachodu na urządzenie tej części świata , zagadnienie ulega dalszym komplikacjom. 

Czy nasz wschodni sąsiad oprze się w końcu na swych europejskich korzeniach i znajdzie partnerów? Czy między dwoma największymi słowiańskimi narodami zagości wrogość i nieufność, czy też pojednanie i współpraca na wzór tej jaka po II wojnie światowej stała się udziałem Francji i Niemiec?? Może polityka zachowania równowagi trwać będzie nadal a Ukraina, w co trudno wielu ludziom uwierzyć, stanie się przywódcą antyrosyjskiej koalicji na obszarze postradzieckim?? Czas pokarze. 

Jedno jest pewne: jeśli spełni się najczarniejszy scenariusz i Ukraina upadnie, to upadnie ona w ręce Rosji, dodając nowej energii rosyjskiemu imperializmowi, który ostatecznie zdusi tamtejsze kiełki demokracji. Ale jeśli spełni się najlepszy scenariusz, Ukraina zademonstruje, że zachodnie wartości nie są takie znów obce wschodnim Słowianom… [36].

Niepodległa Ukraina stanowi polisę ubezpieczeniową Polski. Silna Ukraina to potencjalny i ważny sojusznik naszego kraju. Ukraina poddana wpływom Moskwy albo słaba i podzielona, nie wieszczy niczego dobrego naszej Ojczyźnie. Nie można o tym zapomnieć. Przestrogą zaś niech będą słowa Tarasa Szewczenki, tak oto trawestowane przez mieszkańców Lwowa we wrześniu 1939 roku:

A wy pysznicie się że wreszcie

Przywiedliście do zguby Ukrainę

To prawda, upadła Ukraina

Ale padając strzaskała i was[37]

 

Bibliografia

 

I Literatura zwarta :

1   Zbigniew Brzeziński; Wielka Szachownica; przeł. Tomasz Wyżyński, Politeja, Warszawa 1998.

2   Andrzej Chojnowski, Jan Jacek Bruski; Ukraina; Historia Państw Świata w XX wieku; wydanie drugie uzupełnione Wydawnictwo Trio; Warszawa 2006.

3 Marek Czajkowski; Rosja w Europie. Polityka bezpieczeństwa europejskiego Federacji Rosyjskiej; Wydawnictwo Dante; Kraków 2003.

4  Erhard Cziomer, Lubomir W. Zyblikiewicz; Zarys współczesnych stosunków międzynarodowych; wydanie rozszerzone i uaktualnione; Wydawnictwo Naukowe PWN; Warszawa 2005 .

5 Norman Davis; Europa. Rozprawa historyka z historią; przeł. Elżbieta Tabakowska; Wydawnictwo Znak; Kraków 1998.

6  Samuel P. Huntington; Zderzenie cywilizacji i nowy kształt ładu światowego; przeł. Hanna Jankowska; Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA; Warszawa 1998. 

7  Henry Kissinger; Dyplomacja; wydanie drugie; przeł. Stanisław Głąbiński, Grzegorz Woźniak, Iwona Zych; Philip Wilson; Warszawa 1996

8  Maciej Kozłowski; Między Sanem a Zbruczem. Walki o Lwów i Galicję Wschodnią 1918-1919; Wydawnictwo Znak; Kraków 1990.

9   Leonid Kuczma;Ukraina to nie Rosja; Wydawnictwo „Platan”, Kraków 2004.

10 Józef Kukułka; Historia współczesnych stosunków międzynarodowych 1945 – 2000; wydanie IV poprawione i rozszerzone; Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR; Warszawa 2001.

11 NATO's Eastern Policy ; Instytut Studiów Strategicznych; Kraków 2006; Editors: Paulina Gas, Wilhelm Unge; nr 57 in the series „Zeszyty”; Title of Polish version: Wymiar Wschodni NATO.

12 Tadeusz Olszański; Historia Ukrainy XX wieku; Oficyna Wydawnicza Volumen;Warszawa 1993.  

13 Tadeusz Andrzej Olszański; Trud niepodległości. Ukraina na przełomie tysiącleci; Kraków 2003, Instytut Studiów Strategicznych.

14  Stanisław  Parzymies  ; Stosunki   międzynarodowe   w  Europie   1945  –  2004  ; Wydawnictwo      Akademickie DIALOG; Warszawa 2004.

15 Polityka Federacji Rosyjskiej wobec państw członkowskich WNP; redakcja naukowa Erhard Cziomer, Marek Czajkowski; Koło Studentów Stosunków Międzynarodowych UJ, INPiSM UJ; Kraków 2006.

16 Mykoła Riabczuk; Od Małorosji do Ukrainy; wybór esejów; wstęp i opracowanie Bogumiła Berdychowska; przeł. Ola Hnatiuk i Katarzyna Katyńska; Univesitas ;Kraków 2002.

17 Andrew Wilson; Ukraińcy; przeł. Marek Urbański; Fakty Grupa Wydawnicza Bertelsmann Media, Warszawa 2002.

 

II Artykuły[38] :

18 Forum

19 Gazeta Wyborcza

20 Polityka

21 Sprawy Międzynarodowe

 

III Adresy internetowe[39] :

22  www.nato.int –  Strona Sojuszu Północnoatlantyckiego, zawierająca m.in Przegląd NATO – kwartalnik publikowany pod auspicjami Sekretarza Generalnego .

23   osw.waw.pl – Strona Ośrodka Studiów Wschodnich, zawierająca m.in Tydzień na Wschodzie.

24 www.csm.org.pl – Strona Centrum Stosunków Międzynarodowych, zawierająca m.in. opracowanie: Dokąd zmierza Ukraina? .

25   pl.wikipedia.org – Strona Wikipedii, zawierająca m.in hasła : NATO, Rosja, Ukraina. 

26 www.cagle.com – Strona Daryl Cagle's Professional Cartoonists Index, zawierająca m.in. rysunek satyryczny Igora Kodenki z dnia : 19 kwietnia 2007;  wykorzystaną w projekcie okładki.

 

 


[1]     Przy tworzeniu okładki wykorzystano rysunek satyryczny Igora Kodenki z 19 kwietnia 2007; www.cagle.com, oraz    Wikipedię; hasła: NATO, Rosja;  pl.wikipedia.org; dokumenty zostały pobrane: 1 sierpnia 2007 roku.

[2]     L. Kuczma; Ukraina to nie Rosja; ss. 13-15.

[3]     Termin Zbigniewa Brzezińskiego.

[4]     ZSRR- Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich.

[5]     Wśród szachistów uważa się, iż wartość laufrów (zwanych także gońcami) wynika z ich konkretnej pozycji                 na szachownicy- za: Wikipedia; hasło: Szachy; pl.wikipedia.org/wiki/Szachy;  dostęp: 1 sierpień 2007.

[6]     W oryginale geopolitical pivots. Sworzniami są państwa, których znaczenie wynika z racji swojego położenia            i skutków potencjalnej niestabilności dla graczy geostrategicznych, a nie potęgi czy ambicji. Za : Z. Brzeziński; Wielka szachownica; przeł. T. Wyżyński; Politeja; Warszawa 1998; s. 41.

[7]     M. Riabczuk; Okcydentaliści mimo woli; [w:] Od Małorosji do Ukrainy; zbiór esejów; przeł. Ola Hnatiuk                       i Katarzyna Katyńska; Universitas; Kraków 2002; ss. 91-92 .

[8]     North Atlantic Treaty Organisation – NATO; Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiego . 

[9]     Tak XIX stulecie określił Hans Kohn.

[10]    Słowa te pochodzą z wydanego w 1863 r. okólnika carskiego ministra spraw wewnętrznych, Wałujewa. Za:              T.A. Olszański; Historia Ukrainy XX wieku; Warszawa 1993; s.21 .

[11]    Esej: W obronie „jasyru”: denacjonalizacja jako problem psychologiczny [w:] Od Małorosji do Ukrainy.

[12]    Rosyjskie, pogardliwe określenie Ukraińca, oznaczające typowo ukraińską fryzurę.

[13]  Wspólnota Niepodległych Państw, Sodrużestwo Niezawisimych Gosudarstw; powstała 21 XII 1991 roku.

[14]    Gruzja, Ukraina, Azerbejdżan i Mołdawia; właściwie: Organizacja na Rzecz Demokracji i Rozwoju, powstała: 10  X 1997 roku podczas szczytu Rady Europy w Strasburgu. W latach 1999-2002 członkiem organizacji był  Uzbekistan.

[15]    osw.waw.pl; Tydzień na Wschodzie; nr. 16 (11 VII 2007); s. 9 .

[16]    NATO u bram; Forum; nr 5 (30.01-5.02.2006); ss. 13-15 .

[17]    Wikipedia; hasło: Polityk; pl.wikiquote.org/wiki/Polityk;  dostęp: 1 sierpień 2007.

[18]    H.Kissinger; Dyplomacja;  s.903.

[19]    Bardzo ważne pojęcie w pracach Harolda Mackindera oznaczające centralne, odległe i niedostępne z rejonu peryferii obszary. Wg Mackindera ten, kto włada Heartlandem Eurazji rządzi całym światem.

[20]    Powody sprzeciwu Rosji za: E. Cziomer, L. Zyblikiewicz; Zarys stosunków międzynarodowych; s.395.

[21]    Traktat o konwencjonalnych siłach zbrojnych w Europie, zawarty pomiędzy NATO a Układem Warszawskim 19 listopada 1990 r. w Paryżu. 14 VII tego reku prezydent Putin zawiesił uczestnictwo Rosji w CFE. To kolejny dowód neoimperialnej polityki Kremla.

[22]    Euro-Atlantic Partnership Council – Rada Partnerstwa Północnoatlantyckiego, założona w maju 1997r., kontynuatorka Północnoatlantyckiej Rady Współpracy.

[23]    W 1996 powstała tzw. Szanghajska Piątka, w 2001 roku po dołączeniu Uzbekistanu zmieniono nazwę na obecną. Początkowo w skład organizacji wchodziła Rosja, Chiny, Kazachstan, Kirgistan i Tadżykistan.

[24]    T. Bielecki; Powstaje azjatyckie anty-NATO; Gazeta Wyborcza; 16 czerwca 2006.

[25]    natywizm (od ang. native- miejscowy tutejszy) określa emocjonalne przywiązanie do naszego, swojskiego. Termin ten jest przeciwieństwem obcego, kosmopolitycznego. Za jego twórcę uznaje się George'a Grabowicza, ukrainistę.

[26]    M. Riabczuk; op.cit; s. 88.

[27]    Północnoatlantycka Rada Współpracy

 [28]    Zwyczajowo podczas podobnych szczytów delegaci zajmują miejsca zgodnie z porządkiem alfabetycznym, według nazw państw w języku angielskim. Kuczma, powinien zatem usiąść obok premiera Wielkiej Brytanii i prezydenta Stanów Zjednoczonych . By tego uniknąć, organizatorzy uciekli się do wybiegu, podpisując miejsca po francusku.

[29]    Ten sam, który pogorszył relacja ze NATO, po domniemanej sprzedaży Irakowi.

[30]    J. Onyszkiewicz; Ukraina a NATO; Centrum Stosunków Międzynarodowych; dokument pobrany 1 sierpnia 2007 r.

 [31]    Jeśli Europa jest nimfą (…)cierniami w nodze Sewastopol/Azof, Odes[s]a, Petersburg, Mittawa – Juliusz Słowacki; Podróż do Ziemi Świętej z Neapolu; Pieśń I, 85-90, Dzieła, t. IV; Wrocław 1959; s. 10; za : N. Davis:  Europa;  s.24.

[32]    Ukraińska Socjalistyczna Republika Radziecka.

[33]    Stolica Autonomicznej Republiki Krymu.

[34]    Zgodnie z ukraińską konstytucją z 1996 roku postanawia, że każde wkroczenie obcych wojsk, także w ramach ćwiczeń wymaga odpowiedniej ustawy parlamentu. Ten sam wymóg dotyczy nowych baz wojskowych na Ukrainie. 

[35]    Wikipedia; hasło: Wybór; pl.wikiquote.org/wiki/wybór; dostęp: 1 sierpień 2007. Powyższy fragment to cytat z filmu Matrix Reaktywacja : Wybór jest iluzją stworzoną przez tych, którzy posiadają władzę, dla tych którzy jej nie mają.

[36]    E. Pond, Poland Is Not Yugoslavia. Neither Is Ukraine, The Harriman Review; [za:]M. Riabczuk; op.cit,s.27. 

[37]    M. Kozłowski; Między Sanem a Zbruczem. Walki o Lwów i Galicję Wschodnią 1918-1919; s. 296 .

[38]    Ze względu na ograniczoną ilość miejsca oraz ogromną ilość materiału, autor podaje jedynie tytuły prasowe                       i czasopism naukowych z których korzystał.

[39]  Dostęp wszystkich podanych adresów internetowych : 1 sierpień 2007 roku.

 

ŹRÓDŁO: Łysek W., NATO – Rosja – Ukraina: partnerzy czy rywale,  „Portal Spraw Zagranicznych”, 7 grudnia 2007 [w:] www.psz.pl/tekst-7685/Wojciech-Lysek-NATO-Rosja-Ukraina-partnerzy-czy-rywale

 

 

 

Komentarze

komentarze

stat4u