Mateusz Ambrożek: Pozycja geopolityczna Polski po Forum Pasa i Szlaku w Pekinie

yE1XaYouUC18hB6B6VuYcw9KYGfPnWbAMateusz Ambrożek

Po ostatnich wydarzeniach związanych z Belt and Road Forum polski rząd może mieć powody do radości. Powyższy nastrój wynika nie tylko z przekonania o pozytywnym impulsie w nawiązywaniu relacji gospodarczych między polskimi a chińskimi podmiotami gospodarczymi.[1] Podczas tego szczytu zarysowano pewne konkretne elementy wcielania inicjatywy Nowego Jedwabnego Szlaku, które mogą świadczyć o tym, że pozycja polityczna Polski na arenie międzynarodowej wydaje się coraz istotniejsza dla globalnego układu sił.

OPIS SYTUACJI PRZED SZCZYTEM

Polska dyplomacja przed chińskim szczytem wykazywała się dużą nieskutecznością. Przykładem tego typu działań mogło być m.in. odrzucenie niemieckiej propozycji nowego rozdania w Unii Europejskiej, którego Polska miała być jednym z filarów. W okresie pomiędzy tym spotkaniem a wyborami we Francji otworzyło się dla Polski okienko geopolityczne, które mogło zostać wykorzystane dzięki zgodzie polskiego rządu na oparcie głównej osi strategicznych interesów europejskich między Polską a Niemcami. Zostało ono zamknięte nieodpowiedzialną decyzją polskiego rządu podczas głosowania na szefa Rady Europejskiej, które doprowadziło do tymczasowej izolacji państwa w Europie, jednakże na tyle trwałej, by Berlin zarzucił pomysł porozumienia z Warszawą.[2] Po wygranej Emmanuela Macrona podczas wyborów prezydenckich we Francji wydaje się, że będzie realizowana koncepcja Europy różnych prędkości, co przyczyni się do ogólnego osłabienia Polski w Europie.[3] Pojawiało się także coraz więcej problemów w kontaktach z naszymi wschodnimi sąsiadami – Białorusią i Ukrainą. Zwłaszcza w przypadku Kijowa zauważalne było powolne odchodzenie od przyjaznych kontaktów dyplomatycznych na rzecz rozbudzenia sporów historycznych związanych z wydarzeniami na Wołyniu podczas II wojny światowej.[4] Ostatnimi czasy zauważalna jest także nagonka na polski rząd w kontekście powrotu do procedury kontroli praworządności oraz kontrowersyjnymi wypowiedziami prof. Morawskiego na konferencji w Oxfordzie.[5] Jedynym wzmocnieniem, aczkolwiek mającym charakter manifestacji politycznej, było wysłanie dodatkowej brygady pancernej do Polski oraz umieszczenie sztabu głównego wojsk NATO w tej części Europy pod Poznaniem.[6]

KWESTIA ROSYJSKA

Po szczycie w Pekinie zauważa się intensyfikację kontaktów chińsko-rosyjskich. Wynika to nie tylko z przyczyn gospodarczych – Rosja leży na kilku pasach tranzytowych, które są ujęte w planach Nowego Jedwabnego Szlaku[7] – ale także politycznych, do czego można zaliczyć konsolidację obozu proamerykańskiego w kontekście ostatnich problemów z Koreą Północną. Pojawienie się wspólnego wroga zbliżyło Chiny oraz Amerykę. Wynikało to z posiadania wspólnego interesu – neutralizacji negatywnego wpływu Korei Północnej na stabilność tego regionu. Obu państwom zależało na tym kroku, ponieważ w obliczu konsolidacji własnych obozów przed ewentualną rozgrywką polityczną żadne z nich nie chciało podjudzać przeciwnika ingerowaniem w stosunki państwowe na Półwyspie Koreańskim. Pozostaje także kwestia statusu terytoriów obecnej Korei Północnej, które najprawdopodobniej zjednoczyłyby się z Południem, co musiałoby wzbudzić pretensje Chińczyków wynikające z osłabienia ich pozycji. Nie ulega wątpliwości, że to zbliżenie ma charakter tylko i wyłącznie taktyczny, ponieważ jest nastawione na rozwiązanie palącej kwestii koreańskiej.[8] W dłuższej perspektywie antagonizm chińsko-amerykański jest rzeczą oczywistą wynikającą z chińskiej próby ekspansji na europejskie (czyli de facto amerykańskie) rynki zbytu, próbę podważenia sensu istnienia atlantyckich organizacji międzynarodowych oraz kwestie prestiżowe, jak chęć dominacji politycznej i gospodarczej Chin, która wynika z przemów aktualnego prezydenta Xi Jinpinga.[9]

Warto zauważyć, że konieczność wywierania nacisków na Amerykę przez Chińczyków musiała doprowadzić do znalezienia sobie potencjalnego partnera, który byłby w stanie zajmować uwagę Waszyngtonu. Z racji położenia geopolitycznego oraz wspólnych interesów politycznych naturalnym sprzymierzeńcem w tej sytuacji wydaje się Rosja. Chińczycy zdają się potwierdzać powyższe przypuszczenia, angażując Moskwę w swoje inicjatywy, aczkolwiek wyraźnie naznaczając Rosji status juniorpartnera. Oznacza to, że będzie ona odgrywać obok Chin kluczową rolę w rozwijaniu sieci transportowej Nowego Jedwabnego Szlaku.

Dla Polski takie postawienie sprawy może przynieść ambiwalentne skutki. Bardzo prawdopodobne, że Rosjanie będą blokować część inicjatyw gospodarczych, zwłaszcza w rejonie Europy Wschodniej po to, by wzmocnić tam własną pozycję. Oprócz Polski Rosjanie będą chcieli wywierać naciski na Ukrainę i Białoruś, które również są uwzględnione w planach. Na pewno na tym polu będą miały miejsce tarcia Rosjan z Chinami, którzy przez Europę Wschodnią będą chcieli przesyłać swoje towary drogą lądową.[10] Logicznym wnioskiem z tych rozważań wydaje się konieczność wzmacniania infrastrukturalno-importowego tego regionu, co oznacza zwycięskie wyjście Chin z tego problemu tym bardziej, że Pekin posiada surowcowe oraz demograficzne środki nacisku na północnego sąsiada.[11]

Znacznie bardziej istotnym znaczeniem z perspektywy geopolitycznej jest znaczenie polityczno-obronne powyższej konstelacji. Nowy Jedwabny Szlak jest bowiem idealnym probierzem zabezpieczającym polską granicę wschodnią. W kontekście wydarzeń za naszą wschodnią granicą podnosi się ekspansywną politykę Federacji Rosyjskiej, której celem ma być zmiana układu sił w Europie Wschodniej. Nie jest to na rękę Chińczykom, którzy – jak już było nadmienione wyżej – pragną stabilizacji w tym regionie. W związku z tym warto zauważyć, iż zagrożenie ewentualną agresją zbrojną Rosji jest zminimalizowane praktycznie do zera. Biorąc pod uwagę aktualną architekturę bezpieczeństwa w Europie – obecność wojsk NATO, wysłanie batalionów do państw bałtyckich, umieszczenie brygady pancernej w Polsce – można stwierdzić, że zagrożenie nie istnieje.[12] Oczywiście warto zauważyć, że wraz z intensyfikacją działań w ramach Nowego Jedwabnego Szlaku pozycja geopolityczna Polski zacznie się przesuwać w kierunku Chin. Może to doprowadzić do ewentualnych napięć ze Stanami Zjednoczonymi.

Warto jednak zauważyć jeszcze jedną kwestię. Jeżeli Stany Zjednoczone nie zdecydują się partycypować jako strona w ramach Nowego Jedwabnego Szlaku, co jest bardzo prawdopodobne, to zmiana hegemona może się dokonać w dwóch wariantach: pokojowym
i zbrojnym. Warto także spostrzec jeszcze jedną analogię – obecność Nowego Jedwabnego Szlaku może spowodować powolną erozję zachodnich struktur bezpieczeństwa oraz infrastruktury gospodarczej. Może to doprowadzić do upadku znaczenia NATO oraz Unii Europejskiej. W przypadku pokojowego rozstrzygnięcia erozja dokona się samoczynnie, bez żadnych rewolucji ze względu na istnienie alternatywnych struktur pod egidą Chin. Jednak jeżeli mówimy o rozstrzygnięciu zbrojnym, bardzo prawdopodobne, że terytorium Polski znajdzie się pod okupacją czy to jednej, czy to drugiej strony. Wydaje się oczywistym, że interes Polski nakazuje odsunięcie od granic państwa zagrożenia wojny. Można tego dokonać za pośrednictwem dwóch kroków: pierwszym z nich jest ogłoszenie neutralności w potencjalnym konflikcie, drugim zaś próba porozumienia się w tym kontekście z Niemcami. Odsunięcie wojny od własnych granic dzięki dyplomacji nie musi bowiem zapobiec wtargnięciu konfliktu na nasze terytorium. Jeżeli dojdzie do sytuacji, w której Berlin opowie się po stronie USA, możemy się spodziewać prewencyjnego uderzenia na Polskę. Bardzo prawdopodobne, że dzięki porozumieniu niemiecko-polskiemu podobnym krokiem pójdą państwa Europy Zachodniej, ponieważ Niemcy – jako gwarant stabilizacji Europy – odmówi uczestnictwa w konflikcie.
[13]

RELACJE POLSKO-NIEMIECKIE W KONTEKŚCIE CHIN

Przed Belt and Road Forum wyścig o rolę najbardziej istotnego partnera Chin w Europie zdecydowanie wygrywały Niemcy. Wynikało to z szybkości podejmowania decyzji. O ile polski rząd odnosił się w niektórych przypadkach sceptycznie do poszerzania współpracy z Pekinem[14], o tyle rząd niemiecki od dłuższego czasu przygotowywał infrastrukturę celem przystosowania jej do wymogów tranzytowego przesyłu towarów.[15] Co więcej, bardziej konkretne propozycje wysyłali Czesi, dzięki czemu można było odnieść wrażenie, że Praga będzie stanowiła główne oparcie Pekinu w Europie Środkowo-Wschodniej.[16] Polska znajdowała się zatem daleko w tyle z propozycjami, co można było jednoznacznie odczytać jako brak zainteresowania lub też – w dłuższej perspektywie – jako niemożność sformułowania jednolitego planu działania.

Ostatnie forum w Chinach pokazuje jednak, że nic nie jest w tej materii przesądzone. Bardzo prawdopodobne, że Czesi i Niemcy próbowali swoim zaangażowaniem podkreślić możliwości płynące z położenia na Nowym Jedwabnym Szlaku, a także przekonać o swojej chęci uczestnictwa. Chińczycy jednoznacznie podkreślili, iż koncepcja NSJ znajduje się dopiero na etapie formułowania agendy.[17] W zależności od możliwości perswazji polskiego rządu, powyższa agenda może zostać bardziej lub mniej przychylnie sformułowana. Rozwiązania infrastrukturalne nie stanowią zatem głównego kryterium, dzięki któremu dobiera się partnerów. Wydaje się, że bardziej istotnymi kwestiami są: przedstawienie konkretów gospodarczych w postaci umów oraz chęć uczestnictwa. Warto zauważyć, że ten dobry stan dla Polski nie będzie trwał wiecznie – jeżeli Polska chce odegrać rolę na Szlaku, musi wypracować w końcu strategię polityczną w kontekście własnej partycypacji, dzięki której będzie w stanie zaprezentować Chińczykom nasze stanowisko. W skład takiej agendy musi wchodzić określenie sektorów gospodarczych, w których Chińczycy powinni inwestować, określenie kierunków polskiej ekspansji w Chinach, stworzenie mapy infrastrukturalnej koniecznej do sprawnego funkcjonowania NSJ oraz określenie problemów, jakie mogą zaistnieć w przypadku wzrastania pozycji Polski. W tej ostatniej kwestii mam głównie na myśli problem rosyjski, ewentualne tarcia z Waszyngtonem oraz komplikacje stosunków z Niemcami.

WNIOSKI

Przed forum można było odnieść wrażenie, że sytuacja Polski w Nowym Jedwabnym Szlaku jest nie do pozazdroszczenia. Po rozmowach widać, że otwiera się przed nami kolejne okienko, w którym możemy dużo zdziałać. Wszystko zależy jednak od nas samych oraz zdolności przebicia z własnymi wizjami. Biorąc pod uwagę, że Polska jest jednym z największych państw tej części regionu dysponującym znacznym potencjałem, należy stwierdzić, że te szanse są duże. Co więcej, Polska nie istnieje w świadomości historycznej Chińczyków jako agresor, co może także wywołać wpływ na poszczególne decyzje.

To, co stanowi problem dla Polski, to dość długie formułowanie koncepcji. Naturalnym jest, że kwestia Nowego Jedwabnego Szlaku musi zostać dokładnie opracowana. Mam tu jednak na myśli inny problem – wobec zmieniających się uwarunkowań świata zewnętrznego sami Chińczycy mogą dokonać zmiany podstawowych założeń projektu, np. skupić się na morskich drogach przesyłu towarów, co będzie oznaczało straty dla Polski. Co więcej, brak intensyfikacji działań może spowodować opóźnienia w rozwoju koncepcji, co też może mieć wpływ na polską gospodarkę, zwłaszcza w kontekście podtrzymania jej wzrostu gospodarczego. Jeżeli przyjmiemy, że inwestycje chińskie w Polsce i na odwrót mają stanowić jedną z podstawowych rękojmi podtrzymywania koniunktury, która ostatnimi czasy stabilizuje się, to każde opóźnienie może wpływać negatywnie na ogólny stan gospodarki. Oczywiście przeciąganie się koncepcji może mieć także pozytywny wpływ, zwłaszcza w kontekście formułowania konkretnego planu działania przez polski rząd, z czym ma on ewidentne problemy przy tworzeniu jakiejkolwiek inicjatywy politycznej. Bez powyższego planu nie jest możliwe określenie pozycji i roli Polski w NJS.

Można już odrzucić zarzuty, jakoby przeciąganie się Chińczyków w określeniu konkretów współpracy oznacza pozorne działanie Pekinu. Chińczycy to naród myślący w perspektywie tysiącleci, w związku  czym jego sposób działania nie jest zrozumiały w perspektywie narodów. Ponadto, to naród spokojny i opanowany, działający konsekwentnie. Jest to zatem idealny kandydat na sojusznika politycznego, który pozwala wierzyć w stabilność, trwałość oraz efektywność podejmowanych przez niego inicjatyw.

 


[1] EEC 2017: Relacje gospodarcze Chiny – Polska, http://finanse.wnp.pl/eec-2017-relacje-gospodarcze-chiny-polska,297971_1_0_0.html [dostęp:16.05.2017 r.]

[2] Wybory przewodniczącego RE: Awantura Polski o Tuska, http://www.rp.pl/Rzecz-o-polityce/302289898-Wybory-przewodniczacego-RE-Awantura-Polski-o-Tuska.html [dostęp: 16.05.2017 r.]

[4] List do Ukraińców w sprawie rzezi wołyńskiej to dowód dyplomatycznej amatorszczyzny PiShttp://www.newsweek.pl/opinie/list-do-ukraincow-w-spr-wolynia-to-dowod-amatorszczyzny-pis,artykuly,387763,1.html [dostęp: 16.05.2017 r.]

[5] Lech Morawski z TK o „skorumpowanych polskich politykach i sędziach, http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/549485,sedzia-tk-lech-morwski-oxford-konferencja-wypowiedz-politycy.html [dostęp: 16.05.2017 r.]

[6] J. Palowski, Dlaczego Amerykanie rozmieszczą brygadę pancerną w Żaganiu, http://www.defence24.pl/524216,dlaczego-amerykanie-rozmieszczaja-brygade-pancerna-w-zaganiu-opinia [dostęp: 16.05.2017 r.]

[7] M. Kaczmarski, W. Rodkiewicz, Rosyjska Wielka Eurazja wobec chińskiego Nowego Jedwabnego Szlaku: adaptacja zamiast konkurencji, https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/komentarze-osw/2016-07-21/rosyjska-wielka-eurazja-wobec-chinskiego-nowego-jedwabnego [dostęp: 16.05.2017 r.]

[9] Oczywiście rezultat powyższych zmagań może być różny. Wśród potencjalnych kierunków rozwoju tej sytuacji politycznej można wyróżnić pojawienie się systemu dwubiegunowego z tendencją do wyraźnego słabnięcia USA, koncertu mocarstw z USA, Chinami i Rosją, a także zmianę hegemona w układzie międzynarodowym. Niewiadomą zostaje jeszcze kwestia Indii.

[10] T. Synowiec, Nowy Jedwabny Szlak w kontekście polskiej racji stanu, http://geopolityka.net/tomasz-synowiec-nowy-jedwabny-szlak-w-kontekscie-polskiej-racji-stanu/ [dostęp: 16.05.2017 r.]

[12] J. Palowski, dz. cyt.

[13] Oczywiście powyższa analiza jest wybitnie przyczynkarska i opiera się na założeniu, że w późniejszej perspektywie nie dojdzie do zaostrzenia stosunków na linii Pekin – Moskwa. Nie sposób tego przewidzieć, ponieważ trudno stwierdzić, czy Nowy Jedwabny Szlak będzie narzędziem efektywnym dla chińskiej gospodarki. Drugą istotną kwestią jest rola Rosji, która według powyższego scenariusza jest marginalizowana w sytuacji geopolitycznej. Rosjanie jednak próbują wywierać znacznie silniejszy wpływ. Nie wiadomo jednak, czy uda im się to osiągnąć.

[14] Macierewicz: Nowy Jedwabny Szlak to likwidacja Polski jako niepodległego podmiotu, http://www.dzienniknarodowy.pl/4275/macierewicz-nowy-jedwabny-szlak-likwidacja-polski-/ [dostęp: 19.05.2017 r.]

[15] K. Popławski, Kapitał ma narodowość: obawy w Niemczech wobec chińskich inwestycji, Ośrodek Studiów Wschodnich, https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/komentarze-osw/2017-01-25/kapital-ma-narodowosc-obawy-w-niemczech-wobec-chinskich [dostęp: 19.05.2017 r.]

[17] Chiny szukają pieniędzy na Nowy Jedwabny Szlak, https://www.pb.pl/chiny-szukaja-pieniedzy-na-nowy-jedwabny-szlak-861338 [dostęp: 19.05.2017 r.]

 

 

Komentarze

komentarze

stat4u