Andrzej Piskozub: Lodomeria. Podzielony i zapomniany centralny region międzymorza bałtycko-czarnomorskiego

 prof. dr hab. Andrzej Piskozub
  
Tekst ten, to studium z geografii historycznej Europy Środkowo-Wschodniej, w jej fragmencie, obejmującym obszar   górnej i środkowej części dorzecza Bugu, stanowiący obecnie pogranicze polsko-ukraińskie i polsko-białoruskie. Jeszcze w XIII wieku istniało tu księstwo włodzimierskie, scalające cały ten nadbużański region i wraz z księstwem halickim w dorzeczu Dniestru i ziemią przemyską w dorzeczu Sanu zaliczane do historycznej Rusi Czerwonej. W XIV wieku rywalizacja między Królestwem Polskim i Wielkim Księstwem Litewskim o posiadanie Rusi Czerwonej doprowadziła do trwałego podziału tego nadbużańskiego regionu na części, wcielane do obu tych państw, rychło powiązanych polsko-litewską unią personalną (1385) a w dwa wieki później scalonych Unią Lubelską (1569) w jeden organizm państwowy Rzeczpospolitej Obojga Narodów.
           
Powstało wówczas największe państwo Europy (skoro zarówno Turcję, jak Moskwę – późniejszą Rosję – uznaje się za państwa nie europejskie ale eurazjatyckie); państwo o rozmiarach subkontynentu, w geografii regionalnej nazywanego Europą Środkowo-Wschodnią. Rzeczpospolita Obojga Narodów i Europa Środkowo-Wschodnia to w praktyce synonimy. Nazwą swą ta dawna Rzeczpospolita wprowadzała w błąd, gdyż termin naród w niej zawarty, oznaczał wówczas tyle co państwo. Będąc trwałym związkiem dwóch państw – Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego – stanowiła zarazem wieloetniczną bałto-słowiańską wspólnotę kulturową, złączoną wspólną historią. Tradycje tej wspólnoty łączą pięć państw narodowych, jakie w XX wieku wyłoniły się z obszaru Rzeczypospolitej Obojga Narodów: Polski, Ukrainy, Białorusi, Litwy i Łotwy. Rzeczpospolita Obojga Narodów była państwem samorządnym. Jej podział na województwa wyłaniał się drogą ewolucyjną z przekształceń jednostek terytorialnych wcześniej tam istniejących. Województwa te w większości były prawdziwymi regionami historycznymi Europy. Państwo kwitło siłą tych samorządnych regionów.
           
W tej sytuacji szczególnie dotkliwym w skutkach był wyjątek od tej reguły nad Bugiem, w samym środku Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Tam, gdzie w wiekach średnich graniczyły ze sobą księstwa Rusi Kijowskiej z księstwami piastowskimi Polski, a później Królestwo Polskie z Wielkim Księstwem Litewskim, pozostała próżnia po rozczłonkowanym i w następstwie zapomnianym księstwie włodzimierskim. Znikł region, predestynowany do funkcji zwornika poszczególnych części Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Jej organizm państwowy przypominał w rezultacie owego Człowieka z wydartym sercem, – słynną rzeźbę Henry Moore'a, stworzoną z myślą o podarowaniu jej zniszczonej podczas drugiej wojny światowej Warszawie.
 
Burzliwe dzieje ziem nadbużańskich.
 Ostatni rozbiór Rzeczypospolitej Obojga Narodów w 1795 roku, uczynił rzekę Bug granicą pomiędzy trzema państwami zaborczymi. Nadbużański Niemirów w ziemi drohickiej stał się punktem ich zetknięcia się, wyprzedzając w tej funkcji XIX-wieczny “trójkąt trzech cesarzy”, przesunięty wówczas w okolice Mysłowic. Ale rzeka Bug na długim odcinku jej biegu, w różnych konfiguracjach politycznych, nadal pełniła funkcję rzeki granicznej: w latach 1815-1912 pomiędzy Królestwem “Kongresowym” a Rosją; w latach 1939-1941 między Generalnym Gubernatorstwem a Sowietami; w latach 1945-1990 pomiędzy Polską a Sowietami; po roku 1990 pomiędzy Polską a Ukrainą i Białorusią. Sytuacja ta wytworzyła mylne wyobrażenie, jakoby Bug nie był drogą wodną, łączącą obszary przez które przepływa, ale barierą, rozdzielającą oba brzegi rzeki, granicznym wodnym murem pomiędzy nimi.
           
A przecież wcześniejsze dzieje ziem nadbużańskich świadczą o czymś odwrotnym. Już w pierwszych wiekach naszej ery była to arteria wodna, wykorzystywana przez Gotów w ich wędrówce znad Bałtyku na dzisiejszą Ukrainę, gdzie stworzyli, trwające kilka stuleci, potężne państwo gockie. Tadeusz Zipser w przekonywający sposób wytyczył trasę tej ich wędrówki. Ze swej rodzimej Skandynawii przybyli oni na przeciwległe wybrzeże Bałtyku, ku Zatoce Gdańskiej. Stąd Wisłą, a następnie Bugiem, przemieszczali się na południe. Gdy osiągnęli rejon źródeł Bugu, napotkali w pobliżu przedłużenie ich trasy, w postaci rzeki płynącej na południe, ku Morzu Czarnemu, której nadali nazwę Bugu Południowego. Nią dotarli do celu swej wędrówki w stepach czarnomorskich. Bug jest nazwą pochodzenia germańskiego, oznaczającą konar, albo zgięte ramię – taki właśnie łukowaty kształt ma bieg zarówno jednego, jak i drugiego Bugu, a także Wisły na odcinku między Bugiem a deltą wiślaną.
           
Zipser domniemywa, że cała ta trasa pomiędzy obu morzami była dla Gotów Bugiem. Powołuje się na to, że oprócz Bugu Południowego wszystkie pozostałe wielkie rzeki spływające do Morza Czarnego – Don, Dniepr, Dniestr, Dunaj – mają w swej nazwie scytyjski źródłosłów duna, znaczący “woda”[1]. Hipotezę Zipsera potwierdzają gockie znaleziska archeologiczne wzdłuż tej trasy. Od dawna wiele ich znajdowano na Pomorzu Gdańskim, od niedawna natrafia się na nie nad górnym Bugiem, w okolicach Hrubieszowa, odkrywając je przy okazji prowadzonych tam inwestycyjnych robót ziemnych.
           
U schyłku pierwszego milenium nowej ery, Bug ponownie wkracza w historię powszechną, teraz w zupełnie nowym, słowiańskim otoczeniu etnicznym. Za Karpatami wyrosło państwo wielkomorawskie, o którym źródła historyczne donoszą, że wpływami swymi sięgało po Bug i Styr.                                     Pod rokiem 981 kronika ruska podała, że Włodzimierz Wielki od wschodu wyprawił się “na Lachów” i zajął ich grody – sławne “Grody Czerwieńskie”, identyfikowane z obszarem późniejszej ziemi chełmskiej. Wkrótce po tym od zachodu dotarła nad górny Bug piastowska Polska. W 1018 roku Bolesław Chrobry, interweniując w konflikcie między książętami ruskimi, wyprawił się do Kijowa a w drodze powrotnej przyłączył “Grody Czerwieńskie” do Polski. W kilkanaście lat później Jarosław Mądry odebrał je dla Rusi. Polsko-ruską rywalizację o to pogranicze kontynuowali następni Piastowie i Rurykowicze. Nie tylko oni: wkrótce do rywalizacji tej włączyły się od południa Węgry, a po nich, od północy Litwa.
           
Terytorium, będące przedmiotem tej rywalizacji, nosiło nazwę Rusi Czerwonej. Wysuwano rozmaite, próby wyjaśnienia etymologii takiej nazwy. Jedyną przekonującą wydaje się stosowana w wielu krajach Eurazji symbolika kolorów, odnoszonych do różnych stron świata. Wypracowana w Chinach, symbolika ta określała północ kolorem czarnym a południe kolorem czerwonym. Stąd chińska nazwa plynącego na północy Amuru, znaczy “Rzeka Czarna” a na południu, przy granicy wietnamskiej płynie Rzeka Czerwona. Kolor biały symbolizował zachód i był kolorem śmierci, bo w tamtej stronie zachodzące słońce “umiera” (biały jest w Chinach kolorem żałoby)[2].
           
Na tej samej zasadzie, morze przylegające od północy do imperium perskiego otrzymało nazwę Morza Czarnego, a przylegające od południa – Morza Czerwonego ( nazwano je później Morzem Arabskim, kiedy nazwę Morza Czerwonego przesunięto na obecne miejsce). Tę samą symbolikę kolorów przyjęto na Rusi: jej najdalej ku zachodowi wysunięta część otrzymała nazwę Rusi Białej; na północ od niej, w górnej części dorzecza Niemna pojawiła się Ruś Czarna a na południu, w dorzeczach Dniestru, Sanu i Bugu – Ruś Czerwona.
           
Ruś Czerwona miała kształt trójkąta. Jego bok południowy stanowiła granica węgierska, wiodąca grzbietami Karpat, bok wschodni – Ruś Kijowska, a bok zachodni – Małopolska. Ruś Czerwona składała się z dwóch księstw: na południu halickiego, położonego w dorzeczach Dniestru i Sanu: na północy włodzimierskiego, położonego w dorzeczu Bugu. W roku 1199 z ich połączenia powstało księstwo halicko-włodzimierskie. Panował w nim książę Roman, założyciel dynastii Romanowiczów (odłamu Rurykowiczów), rządzącej Rusią Czerwoną aż do czasu jej podziału między Królestwo Polskie i Wielkie Księstwo Litewskie w XIV wieku.
             
Roman zginął w 1205 roku pod Zawichostem, w wojnie którą podjął przeciwko synom Kazimierza Sprawiedliwego, Leszkowi Białemu i Konradowi Mazowieckiemu. Daniel i Wasylko, synowie Romana byli wtedy małoletnimi, Ruś Czerwoną ogarnęła anachia. Skorzystał z niej król węgierski Andrzej II, opanowując księstwo halicko-włodzimierskie w 1206 roku i przyjmując tytuł Rex Galiciae et Lodomeriae. W tytule tym, dodanym do tytułów władców węgierskich, po raz pierwszy pojawiła się nazwa Lodomerii w jej zlatynizowanej formie.
           
W ponad pięć i pół wieków później, kiedy na Węgrzech panowali austriaccy Habsburgowie, wykorzystali oni ten trzynastowieczny tytuł, jako podstawę do swego udziału w pierwszym rozbiorze Rzeczypospolitej, dla zaanektowania Galicji i Lodomerii. Tym, co wówczas uzyskali, była Galicja i położona na południe od Wisły część Małopolski; z terytorium Lodomerii otrzymali zaledwie południowy skrawek, ale zabór austriacki aż do końca pierwszej wojny światowej nosił urzędową nazwę Królestwa Galicji i Lodomerii a herb tejże Lodomerii – biały krzyż na czerwonym polu – widniał przy prezentacji herbów poszczególnych prowincji habsburskich.
           
Gdy w 1236 roku Daniel Romanowicz został księciem halickim a Wasylko, jego młodszy brat, księciem włodzimierskim, epizod węgierskiego panowania nad Rusią Czerwoną należał już do przeszłości. Rok później, w 1237 roku, całą Ruś dotknęła katastrofa najazdu tatarskiego, podporządkowującego ją na długo chanatowi Złotej Ordy. Na Rusi Czerwonej, stanowiącej najodleglejszy, zachodni kraniec ziem ruskich, próbowano manewrować. Daniel dla wzmocnienia kraju budował w nim obronne grody, z których najważniejszymi były Chełm w księstwie włodzimierskim, i Lwów (tak nazwany, gdyż Daniel przeznaczył go dla swego syna Leona) w samym sercu Rusi Czerwonej, na styku ziem halickiej, włodzimierskiej i przemyskiej. Szukając wsparcia z zachodu, przyjął katolicyzm i w 1253 roku legat papieski Opizo koronował go w Drohiczynie na króla Rusi. Nie uratowało to Rusi Czerwonej od zależności od Złotej Ordy. Wyzwolenie od niej przyszło dopiero w wieku XIV, za sprawą Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Gdyby oba te państwa były już wtedy złączone unią, integralność terytorialna Lodomerii zostałaby zachowana, tak jak to miało miejsce w przypadku Galicji, inkorporowanej w całości do Królestwa Polskiego. W sytuacji ostrej rywalizacji między Polską i Litwą o posiadanie poszczególnych części Lodomerii, rozpadła się ona wtedy trwale na pięć części, z których każda znalazła się później w innym z województw Rzeczypospolitej Obojga Narodów.
           
Lodomeria była regionem nadbużańskim, rozpościerającym się od strefy źródłowej rzeki aż po granicę Mazowsza. Granica ta przecinała Bug na 513 kilometrze biegu rzeki, tam gdzie do Bugu wpływa od północy jego prawobrzeżny dopływ Nurzec. Tutaj, u ujścia Nurca, przy przeprawie przez Bug, powstał mazowiecki graniczny gród Nur, osłaniający Mazowsze od strony Rusi. Bug stał się drogą komunikacyjną, służącą kontaktom pomiędzy Mazowszem a księstwem halickim, także kontaktom dynastycznym. W 1324 roku zmarli równocześnie książęta Andrzej włodzimierski i Lew II halicki i na nich wygasła męska linia Romanowiczów. Mężem ich siostry Marii był książę mazowiecki Trojden. Syn jego Bolesław-Jerzy, siostrzeniec zmarłych książąt, został wtedy powołany na tron halicki. Gdy on z kolei zmarł w 1340 roku nie zostawiając potomków, o prawa do tronu wystąpił Kazimierz Wielki jako jego krewny i wyruszył na Ruś Czerwoną, obejmując ją w posiadanie.
           
W Królestwie Polskim utworzono z niej województwo ruskie, do którego w całości weszła Galicja, natomiast Lodomeria tylko w jej południowej części, o żyznych glebach, stanowiącej dziś pogranicze polsko-ukraińskie. Wyróżniały się w niej trzy grody nad dopływami Bugu: Włodzimierz nad prawobrzeżnym Łęgiem, Chełm nad lewobrzeżną Uherką oraz Bełz nad również lewobrzeżną Sołokiją. Stosownie do tego tę część Lodomerii podzielono na ziemię włodzimierską oraz chełmsko-bełską. Pierwsza z nich zostało rychło (1352) utracona na rzecz Litwy i wcielona do Wołynia, z czego poszła późniejsza nazwa grodu: Włodzimierz Wołyński. Wróciła do Królestwa Polskiego w 1569 roku wraz z całym Wołyniem, w którym stanowiła powiat włodzimierski.
           
Ziemia chełmsko-bełska uległa podziałowi w roku 1387. Jagiełło, wydając wtedy swoją siostrę Aleksandrę za księcia mazowieckiego Ziemowita, przekazał mu w posagu ziemię bełską. Po 75 latach ta linia Piastów mazowieckich wygasła i w 1462 roku ziemia bełska powróciła do Królestwa Polskiego, przekształcona wtedy w odrębne województwo bełskie. Miało to dla ziemi chełmskiej ten skutek, że pozostając nadal w województwie ruskim, stanowiła ona odtąd jego enklawę, gdyż oba obszary przedzielało teraz województwo bełskie.
           
Wyścig o opanowanie północnej części Lodomerii wygrało Wielkie Księstwo Litewskie. Dokonał tego Kiejstut, syn Giedymina, zajmując zarówno ziemię brzeską jak i ziemię drohicką. Grodem centralnym pierwszej z nich był nadbużański Brześć, z czasem nazwany Brześciem Litewskim , dla odróżnienia od Brześcia Kujawskiego w Królestwie Polskim. Ziemia brzeska jest geograficznie zachodnim przedłużeniem Polesia. Stąd Brześć uczyniono później stolicą województwa brzesko-litewskiego, podzielonego jedynie na dwa olbrzymie powiaty – brzeski i piński.
           
Pierwotne Podlasie obejmowało jedynie obszary północne, w dorzeczu Narwi i Biebrzy. Do nich dołączono pozyskaną nad Bugiem ziemię drohicką i wydzieloną z jej wschodniej części ziemię mielnicką, tworząc z nich obu powiaty województwa podlaskiego. Ziemia drohicka, sąsiadująca z Mazowszem najdalsza część Lodomerii, stała się w połowie XIII wieku przedmiotem sporu między Mazowszem a księstwem włodzimierskim, nasilającego się po tym, gdy do tego, wówczas niemal całkiem wyludnionego terytorium, zaczęła napływać z zachodu drobna szlachta mazowiecka.
             
Po aneksji ziemi drohickiej przez Kiejstuta, zrzekł się Kazimierz Wielki na jego rzecz pretensji do tego obszaru. W XVI wieku Zygmunt Stary, tworząc w Wielkim Księstwie Litewskim województwo podlaskie, podzielił je na trzy powiaty: brzeski, drohicki i mielnicki. Do tego czasu województwo to nasiąkło ludnością polską do tego stopnia, że w Unii Lubelskiej wytargowało przeniesienie go z Wielkiego Księstwa Litewskiego do Królestwa Polskiego.
           
Unia Lubelska ostatecznie ustabilizowała status administracyjny Lodomerii, podzielonej między pięć województw. W XIV wieku tylko dwie z tych części przejęło Królestwo Polskie a trzy pozostałe Wielkie Księstwo Litewskie. W Rzeczpospolitej Obojga Narodów aż cztery z nich znalazły się w Królestwie Polskim: ziemia bełska jako odrębne województwo; ziemia chełmska jako enklawa województwa ruskiego; ziemia włodzimierska jako powiat województwa wołyńskiego; wreszcie ziemia drohicko-mielnicka jako dwa powiaty województwa podlaskiego. Przy Wielkim Księstwie Litewskim utrzymała się jedynie ziemia brzeska, jako powiat brzeski w województwie brzesko-litewskim. Historiografia polska podaje, że w trakcie rokowań w sprawie Unii Lubelskiej, województwa ukraińskie zdecydowały o swym przeniesieniu z Wielkiego Księstwa Lubelskiego do Królestwa Polskiego – ale nie dodaje, że nie wszystkie województwa ukraińskie. Etnicznie ukraińskim było również województwo brzesko-litewskie, co ewidentnie pokazuje Atlas Historyczny Polski, [3] lecz ono pozostało w Wielkim Księstwie Litewskim. Miało to w przyszłości istotne następstwa.
           
Ustalona w Unii Lubelskiej nowa granica pomiędzy Królestwem Polskim i Wielkim Księstwem Litewskim, stała się w XX wieku podstawą dla wytyczenia granicy państwowej między Ukrainą i Białorusią. Ludność ziem brzeskiej i pińskiej w XX wieku zwykło się urzędowo w XX wieku uważać za Białorusinów. W Polsce międzywojennej ta “skołowana” co do swej identyfikacji etnicznej ludność, podawała w spisie powszechnym swą narodowość jako tutejsi i ponad milion ludzi zostało w takiej rubryce narodowościowej – godnej jakiegoś bantustanu – zarejestrowanych. Nieporozumienie to miało jednak i dobrą stronę: gdy po II wojnie światowej Ukraińców mieszkających w Polsce dotknęły represje akcji Wisła, uniknęli ich mieszkańcy Polesia Lubelskiego i południowego Podlasia, dzięki temu, że uważano ich za Białorusinów.
           
Można by wyliczać potencjalne korzyści, gdyby doszło wówczas do scalenia, przy tworzeniu Rzeczypospolitej Obojga Narodów, wszystkich pięciu części podzielonej Lodomerii w jeden region nadbużański i odtworzenia w ten sposób krainy historycznej, poćwiartowanej tam dwa stulecia wcześniej. W samym środku zjednoczonego państwa powstałby wtedy zwornik, bezpośrednio spajający polskie i ruskie a pośrednio również i bałtyjskie ziemie Rzeczpospolitej.
           
Jej historyczne regiony, ściśle związane z lokalnymi układami sieci wodnej, otaczałyby wskrzeszoną Lodomerię ze wszystkich stron świata: od zachodu Małopolska w górnej i Mazowsze w środkowej części dorzecza Wisły; od południa ziemia przemyska w dorzeczu Sanu i Galicja w dorzeczu Dniestru; od wschodu Wołyń i Polesie w dorzeczu Prypeci; od północy Ruś Czarna w górnej części dorzecza Niemna i Podlasie w dorzeczu Narwi. Lodomeria w dorzeczu Bugu, jako zwornik ich wszystkich, oddziaływałaby potężnie na spójność terytorialną całej Rzeczpospolitej Obojga Narodów. 
           
Jest to jednak rozważanie czysto hipotetyczne, nie mające w tamtej epoce praktycznie żadnych szans urzeczywistnienia . Reforma podziału administracyjnego, taką odgórną decyzją wówczas narzucona, odebrana zostałaby jako rewolucyjny zamach na tradycje samorządnego, oddolnego kształtowania się tego podziału. Nie tylko pięć województw dotkniętych podobną rekonstrukcją ich obszaru, ale i solidarnie z nimi wszystkie pozostałe, stanęłyby murem w oporze nie do przezwyciężenia.
           
Ziemie nadbużańskie zatem, aż do rozbiorów Rzeczpospolitej składały się z fragmentów, wcielonych do pięciu jej województw. Rozwijały się one jednak przez ten czas i gospodarczo i kulturalnie. W epoce, w której eksport zboża spławianego drogami wodnymi do Gdańska stanowił najważniejsze źródło dochodów, partycypowały w nim wszystkie obszary, mające do sieci wodnej dorzecza Wisły przystęp, wśród nich i żyzne ziemie południowej części Lodomerii.
           
Na tej bazie powstała w ziemi chełmskiej u schyłku XVI wieku potężna ordynacja zamojska. Jej stolicą był Zamość, wybudowany jako “idealne” miasto renesansowe. Prawa miejskie otrzymał w 1580 roku a już w 15 lat później rozpoczęła tu działalność Akademia Zamojska, chronologicznie czwarta uczelnia wyższa Rzeczypospolitej. Zakończyła swą działalność w 1784 roku, kiedy Zamość już od 12 lat znajdował się w zaborze austriackim.
           
W ziemi brzeskiej, najbardziej na południowy zachód wysuniętym krańcu Wielkiego Księstwa Litewskiego, rozwojowi tamtej części dawnej Lodomerii patronowali Radziwiłłowie. Z ich inicjatywy, w Białej Podlaskiej, wówczas zwanej Białą Radziwiłłowską, rozpoczęła w 1628 roku działalność Akademia Bialska, już od 1633 roku przekształcona w filię Akademii Krakowskiej. Także ta placówka szkolnictwa wyższego Rzeczypospolitej Obojga Narodów zakończyła swą działalność w “rozbiorowym” wieku XVIII.
           
Epoka porozbiorowa oznaczała dla ziem dawnej Lodomerii daleko posuniętą degradację. Bug, będący jej osią i zarazem kręgosłupem, stał się odtąd granicą państwową. Rozerwała ona więzi poprzednio istniejące pomiędzy przedzielonymi tą rzeką częściami dawnej Lodomerii, zamieniając je w wegetujące bez perspektyw rozwojowych pogranicze.
           
Coś na tym pograniczu “drgnęło” w przede dniu pierwszej wojny światowej: w 1912 roku władze carskie wydzieliły z nadbużańskiej części “Kongresówki” nowoutworzoną wtedy gubernię chełmską i włączyły ją do Generalnego Gubernatorstwa Kijowskiego. Nie poszły za tym jednak żadne decyzje w kwestii scalenia jej z obszarami nadbużańskimi znajdującymi się po wschodniej stronie rzeki. Decyzja wydzielenia z “Kongresówki” guberni chełmskiej była posunięciem doraźnym: w perspektywie zbliżającej się wojny europejskiej, chciano tę nową gubernię związać z Rosją na wypadek, gdyby miała ona w wyniku tej wojny “Kongresówkę” utracić.
           
Wielka wojna wybuchła dwa lata później i sprawa ta odeszła do lamusa historii. W nowej formie odżyła w lutym 1918 roku, przy okazji pokoju zawieranego między obu mocarstwami centralnymi i ogłaszającą wtedy niepodległość Ukrainą. Traktat pokojowy ustalał zachodnią granicę Ukrainy wzdłuż linii: Tarnogród – Biłgoraj – Szczebrzeszyn – Krasnystaw – Puchaczów -Radzyń-Międzyrzec – Sarnaki – Mielnik: równało się to przyznaniu Ukrainie całej wspomnianej gubernii chełmskiej.                
           
Bardzo interesujący jest przebieg północnej granicy Ukrainy, wyznaczonej wtedy wzdłuż linii: Mielnik – Kamieniec Litewski – Prużana – Jezioro Wygonowskie (na trasie Kanału Ogińskiego). Granica ta przydzielała Ukrainie całe przedrozbiorowe województwo brzesko-litewskie, a więc ziemie brzeską i pińską. Rozgraniczenie to okazało się efemerydą – nie przetrwało nawet jednego roku. Fakt scalenia ziem dawnej Lodomerii w granicach jednego państwa i tym razem pozostał bez następstw.
             
W epoce nawrotu barbarzyństwa nacjonalistycznych i ideologicznych szaleństw, nie było warunków dla pamięci o geografii historycznej. Jeżeli Czesław Miłosz, w przemówieniu wygłoszonym w Sztokholmie, podczas odbioru literackiej Nagrody Nobla, musiał swym słuchaczom objaśniać, co to takiego Wielkie Księstwo Litewskie, będące ziemią jego przodków, to co dopiero pytać się   o miejsce na mapie, jakie zajmowała Lodomeria? Zapewne w odpowiedzi wskazano by na cesarstwo Habsburgów, skoro jego zabór nosił nazwę Królestwa Galicji i Lodomerii. Tym błędnym tropem poszło nawet tak poważne dzieło jak wielotomowa The Great World War. A History, na mapie tego zaboru poprawnie nad Dniestrem umieszczając napis Galicia, zaś zupełnie nonsensownie  w południowej Małopolsce, nieopodal Krakowa, drugi człon nazwy tego zaboru – Lodomeria[4].
 
Euroregion Bug, czyli Lodomeria w integrującej się Europie.
Czas Lodomerii  jednakże w końcu przecież dojrzał. Nastał u schyłku XX wieku, kiedy rozpadł się Związek Sowiecki, a partnerami niepodległej Polski za jej wschodnią granicą została niepodległa Ukraina i niepodległa Białoruś. 29 września 1995 roku podpisane zostało pomiędzy nimi porozumienie o utworzeniu Euroregionu Bug. Obszar jego obejmował wtedy po stronie polskiej cztery województwa: chełmskie, lubelskie, tarnobrzeskie i zamojskie a po stronie ukraińskiej obwód wołyński. W 1997 do porozumienia tego dołączyła Białoruś, wchodząc do niego obwodem brzeskim. W 1999 roku zmieniono podział administracyjny Polski: zamiast 49 dotąd istniejących województw utworzono ich tylko 16. W konsekwencji zamiast czterech wymienionych wyżej województw, stronę polską w Euroregionie Bug reprezentuje od 1999 roku jedynie województwo lubelskie.
           
Czym są euroregiony? Regionami podzielonymi granicami państwowymi, tworzonymi z inicjatywy Unii Europejskiej dla współpracy transgranicznej pomiędzy państwami członkowskimi Unii Europejskiej, państwami kandydującymi do członkowstwa w Unii, a także ich sąsiadami. Według tego kryterium, zarówno Polska, jak Ukraina i Białoruś spełniają warunki do istnienia, scalającego ich pogranicze, euroregionu.
           
Trzema głównymi obszarami działania euroregionów są:
      transgraniczna współpraca komunikacyjna, tworząca nowe i usprawniająca istniejące przejścia komunikacyjne dla maksymalnego udoskonalenia kontaktów międzyludzkich w podzielonym granicą państwową regionie;
transgraniczna współpraca gospodarcza, koordynująca rozwój gospodarki i ograniczająca związane z nim zagrożenia ekologiczne; tam, gdzie partnerów porozumienia łączy wspólna rzeka; szczególnie ważne miejsce w tej współpracy transgranicznej zajmuje koordynacja gospodarki wodnej w euroregionie;
      transgraniczna współpraca kulturalna, szczególnie ważna w przypadkach podzielonych granicą państwową regionów historycznych, o wspólnej przeszłości dziejowej i pochodnych od niej tradycji kulturowych.
           
W Euroregionie Bug wszystkie te trzy pola działalności są niezwykle ważnymi dla przyszłości tego obszaru. Jego sieć komunikacyjna jest wątła i jakościowo zapóźniona w rozwoju; ponieważ jego kręgosłupem jest rzeka Bug i rzeki tej dorzecze, Euroregion Bug stanowi przykład typowego regionu gospodarki wodnej, jak dotąd właściwie tylko potencjalnego, wymagającego skoordynowanego zagospodarowania; jako region historycznej Lodomerii, szczególne pole działalności ma w Euroregionie Bug polityka kulturalna, animująca wspólną przeszłość historyczną tego regionu.
           
Niedobre zwyczaje niedawnej przeszłości, wciąż jeszcze pokutują w umysłach wielu, ceniących sobie znacznie wyżej pierwszą i drugą z form tej współpracy transgranicznej, upatrując w niej inwestycyjną “bazę”, konkret, a mało wagi przywiązując do transgranicznej współpracy kulturalnej, jako rzekomo tylko “nadbudowy”, czyli kwiatka przy kożuchu.. Tymczasem w Unii Europejskiej optyka tych spraw jest odwrotna: teoretycznie wszystkie te trzy pola współpracy są sobie równe, ale ta trzecia – jak w Folwarku Zwierzęcym Orwella – w praktyce okazuje się równiejsza od pozostałych.
           
Dzisiejsza Unia Europejska wciąż jeszcze jest zrzeszeniem państw narodowych, zazdrosnych o swą wątpliwą suwerenność i swe prawo veta, blokujące każdą śmielszą inicjatywę integracyjną. Historyczna rola państw narodowych w Europie kończy się: państwa te już wyczerpały swoje możliwości i nieuchronnie będą wygasać. Ich alternatywą są samorządne historyczne regiony Europy, o coraz większych uprawnieniach – prawdziwe klocki lego tej docelowej konstrukcji, jaką będzie w pełni zintegrowana Europa. Państwo narodowe nie zastąpi ani Unii Europejskiej, ani samorządnych regionów Europy, ponieważ – jak to znakomicie uzasadnił de Rougemont – dla spełnienia pierwszego zadania jest ono za małe, a dla spełnienia drugiego, za duże. [5]
           
Niezwykle ważne jest, aby owe samorządne regiony Europy były – wszędzie, gdzie to możliwe – regionami historycznymi, a nie tylko przypadkowymi, niestabilnymi, często zmienianymi jednostkami podziału administracyjnego, wyalienowanymi zarówno ze wspólnej przeszłości, jak i wspólnej tradycji historycznej. Wystarczy uważnie przejrzeć listę ponad sześćdziesięciu już istniejących w Europie euroregionów, aby zauważyć w niej zdecydowaną przewagę porozumień, służących scalaniu, czy też reanimacji dawnych regionów historycznych Europy. Euroregion Bug – jeśli traktować go jako synonim historycznej Lodomerii – znajduje się tutaj w licznym i doborowym towarzystwie.
           
Jak wielkim był obszar tej historycznej Lodomerii? Dopiero teraz, przy końcu tego tekstu, postawmy to pytanie, kłopotliwe, gdyż literatura przedmiotu odpowiedzi na nie unika. Zygmunt Gloger, w swym fundamentalnym dziele o geografii historycznej Rzeczypospolitej Obojga Narodów, podaje powierzchnię powiatu włodzimierskiego na “około 125 mil2”, czyli ok. 6.125 km kw.  [6] pisze, że województwo bełskie było “równe prawie z ziemią chełmską”[7], ale przy tej ostatniej nic o jej rozległości nie mówi[8]; podobnie o powiecie brzeskim, oprócz tego, że był “olbrzymi”[9]; nie podaje powierzchni województwa podlaskiego, stwierdzając jedynie, że z jego trzech ziem, północna bielska była “największą”[10] a z obu nadbużańskich, mielnicka była “najmniejszą”[11]
           
Trudno zaiste z tego oszacować łączną powierzchnię Lodomerii. Pamiętajmy do tego, że peryferia niektórych z jej części były kształtowane dość przypadkowo, w okolicach niemal bezludnych ( na przykład ziemia chełmska, swym krańcem zachodnim obejmująca rejon źródłowy Wieprza, a krańcem wschodnim rejon źródłowy Prypeci ). Jedynym z tego wyjściem wydaje się przecięcie tego węzła gordyjskiego przez uznanie, że obszar historycznej Lodomerii w aspekcie hydrograficznym sprowadza się do powierzchni górnej oraz środkowej części dorzecza Bugu. Tę zaś można wyliczyć z dokładnością do ułamka kilometra kwadratowego, na podstawie szczegółowego podziału dorzecza . 
           
Tak wyliczona łączna powierzchnia Lodomerii wynosi 33,4 tysiące km2. Dużo to,czy mało, w porównaniu z innymi regionami Rzeczypospolitej Obojga Narodów? Jeden z największych z nich – Wielkopolska – kolebka Księstwa Polskiego w X wieku, a następnie Królestwa Polskiego u schyłku XIII wieku, wyrosła w dorzeczu Warty, a powierzchnia tego dorzecza, licząc od małopolskich żródeł tej rzeki, aż po jej złączenie z Notecią w Santoku, wynosi 34,6 tysięcy km2. Lodomeria, przy prawie takiej samej powierzchni, będąc w dorzeczu Wisły odpowiednikiem tego, czym jest Wielkopolska w dorzeczu Odry, potencjalnie miała w XIII wieku podobne szanse stania się znaczącym historycznym regionem Europy. Wydarzenia dziejowe Lodomerii tego odmówiły, ale czy w zintegrowanej Europie nie można dokonać tego, czego się nie udało w późnym średniowieczu?
 
Trzy regiony wschodniego pogranicza; Podkarpacie – Lodomeria – Podlasie.
Wschodnie pogranicze Polski z punktu widzenia układu sieci wodnej, znajduje się na wschodnich krańcach dorzecza Wisły, w aspekcie tym sięgając jej wododziału z dorzeczami Dniestru, Dniepru i Niemna. W dorzeczu Wisły, na styku z każdym z tych wododziałów ukształtował się  inny region historyczny, w granicach dorzeczy prawostronnych dopływów Wisły.
           
Na południu, w dorzeczu Sanu, regionem tym była, sięgająca granic dorzecza Dniestru ziemia przemyska, współcześnie nazywana Podkarpaciem. W tych granicach, w jakich w 1344 roku została przez Kazimierza Wielkiego włączona do królestwa polskiego, pokrywała się niemal dokładnie z obszarem tej części dorzecza Sanu, która licząc od jego źródeł po ujście Tanwi włącznie, obejmuje obszar 15.426 km kw.[12]
 
Później, kiedy z zachodniej jej części utworzono ziemię sanocką, reszta podzielona na dwa powiaty przemyski i przeworski zmniejszyła się o ponad połowę tego obszaru, do 7 tys. km kw.  Rekompensowanotoprzeniesieniem do ziemi przemyskiej  powiatów samborskiego, drohobyckiego i stryjskiego, o łącznej powierzchni ponad 5 tys. km kw., z obszaru dorzecza Dniestru; te jednak z pierwotną ziemią przemyską nie miały nic wspólnego. Dalsze zmiany podziałów administracyjnych powodowały kolejne odchylanie się pierwotnego obszaru ziem przemyskiej i sanockiej od granic dorzecza Sanu, jednak ta główna rzeka obszaru przemysko-sanockiego zawsze pozostawała jego osią komunikacyjną, aż do okresu drugiej wojny światowej. W tedy to, na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow, wzdłuż Sanu ustanowiono zachodnią granicę Związku Sowieckiego, dzielącą nią na dwie części historyczną ziemię przemyską. Także jej stołeczny Przemyśl, położony nad Sanem po obu stronach rzeki, został wtedy podzielony tą absurdalną granicą państwową. Utrzymała się ona tylko przez niespełna dwa lata, znikła po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej. Po drugiej wojnie światowej do granicy na Sanie już nie powrócono. San pozostał w Polsce nadal osią tego, co w niej pozostało z historycznej ziemi przemyskiej, w regionie obecnie nazywanym Podkarpaciem. Z podanego wyżej obszaru dorzecza Sanu 12.027 km kw., czyli 78% znajduje się w Polsce, zaś pozostałe 22% tego obszaru (3.399 km kw.)[13] na Ukrainie. Przy tych proporcjach, posiadając nadto w swych granicach kluczowe części tego historycznego regionu, Polska jest najbardziej zainteresowana kompleksową całościową koordynacją jego rozwoju, jako ponadpaństwowego regionu Europy.
           
W porównaniu z Podkarpaciem, sytuacja Lodomerii jest bardziej złożona. Bug, naturalna oś tego regionu, w strefie Lodomerii górnej, najpierw płynie przez terytorium Ukrainy i dopiero poniżej ujścia lewobrzeżnej Sołokiji, przy miejscowości Gołębie, staje się polsko-ukraińską rzeką graniczną, będąc nią aż do granicy ukraińsko-białoruskiej, dochodącą Bugu na południe od Włodawy. Ta polsko-ukraińska część dorzecza Bugu stanowi obszar 14.130 km kw., którego ponad dwie trzecie (9.538 km kw., czyli 67,5%) należy do Ukrainy, a tylko mniej niż jedna trzecia (4.592 km kw., czyli 32,5%) [14]do Polski.
           
Od okolic Włodawy zaczyna się Lodomeria dolna, w historycznym jej zasięgu ciągnąca się aż do Nurca, prawobrzeżnego dopływu Bugu stanowiącego niegdyś granicę Lodomerii z Mazowszem. Rzeką graniczną polsko-białoruską jest Bug od okolic Włodawy do Niemirowa, przy którym, po ostatnim rozbiorze Rzeczypospolitej w 1795 roku stykały się granice trzech zaborów: pruskiego od północy, austriackiego od południa i rosyjskiego od wschodu. Ten ostatni zabór po drugiej wojnie światowej powrócil w okolice Niemirowa, jako granica polsko-sowiecka. Po rozpadzie ZSRS w 1991 roku w tym miejscu przecina Bug granica Polski z niepodległą Białorusią. Poniżej Niemirowa jest już Bug rzeką obustronnie polską, odkąd ziemia drohicka, historycznie stanowiąca część Lodomerii dolnej, została aktem Unii Lubelskiej 1569 roku wraz z całym województwem podlaskim, do którego wówczas należała, przeniesiona z Wielkiego Księstwa Litewskiego do Korony. Powierzchnia dorzecza Bugu w strefie Lodomerii dolnej wynosi 19.253 km kw., z czego ponad połowa (10.193 km kw., czyli 52,9 %) należy do Białorusi a reszta (9.060 km kw., czyli 47,1%) do Polski.[15]
           
Ponadpaństwowa koordynacja rozwoju regionu historycznej Lodomerii jest zatem trudniejsza, niż na Podkarpaciu. Tutaj nie można mówić o dominacji terytorialnej w regionie pojedynczego państwa, które w tej sytuacji wydaje się być naturalnym kandydatem na koordynatora również pozapaństwowych obrzeży tego regionu. Tutaj potrzebna jest zgodna współpraca Polski, Ukrainy i Białorusi dla scalenia i reanimowania tej rozkawałkowanej w późnym średniowieczu dzielnicy nadbużańskiej, tworząc z niej euroregion, będący zwornikiem Porozumienia Wschodniego, czego nie dane jej było spełniać w Rzeczypospolitej Obojga Narodów. A przecież Polska, Ukraina i Białoruś razem wzięte były trzonem owej dawnej Rzeczypospolitej, pokrywającym wspólnie ponad 90% jej terytorium.
           
Północny kraniec wschodniego pogranicza Polski zajmuje region Podlasia. W układzie sieci wodnej jest to obszar górnej części dorzecza Narwi, kończący się koło Wizny, poniżej złączenia z Narwią jej prawostronnego dopływu, Biebrzy. Powierzchnia jego wynosi 14. 353 km kw., podobna zatem jest ona wielkością do tej części dorzecza Sanu, w której powstały ziemie przemyska i sanocka. Z trzech regionów wschodniego pogranicza Polski, w jej granicach znajduje się aż 92% obszaru tego regionu   nadnarwiańskiego (13.162 km kw.). Pozostałe jego 8% (1.191 km kw.)[16] znajduje się na Białorusi, będąc praktycznie w całości źródłowym obszarem dorzecza Narwi na bagienno-leśnych rojstach pólnocnego obrzeża Puszczy Białowieskiej. Proporcje znajdujących się w granicach Polski obszarów regionów jej wschodniego pogranicza: 92% w regionie nadnarwiańskim, 78% regionu Sanu i tylko 41% regionu nadbużańskiego mówią same za siebie, jako wskaźniki rozmiarów niezbędnej współpracy transgranicznej w każdym z nich.
           
W regionie nad Narwią ukształtowało się Podlasie najdawniejsze, obejmujące tylko jego ziemię bielską. Przedrozbiorowe województwo podlaskie, kiedy zostało powiększone o należącą pierwotnie do Lodomerii ziemię drohicką (i wydzieloną z jej wschodniej części ziemię mielnicką), stało się także województwem nadbużańskim, obejmującym również obszary położone na południe od Bugu. Rozbiory Rzeczypospolitej ustanawiajając granicę międzypaństwową na Bugu, odcięły te zabużańskie obszary od Podlasia i sprawiły, że odtąd kojarzono je tylko z obszarami położonymi na północ od Bugu. Na południu, pamiątki po rozgraniczeniach przedrozbiorowych zachowały się tylko w nazwach miejscowości takich jak Sokołów Podlaski, Radzyń Podlaski, Międzyrzec Podlaski. Granicapaństwowa Polski z Białorusią przebiega na wschód od przedrozbiorowego województwa podlaskiego, obejmując wąski pas terytorium przedrozbiorowego Wielkiego Księstwa Litewskiego, na którym zaczęto mnożyć nazwy quasi-podlaskie i to zarówno na północ, jak i na południe od Bugu. Ani Podlaski Szlak Tatarski,  ani Podlaski Przełom Bugu, ani Biała Podlaska (dawna Biała Radziwiłłowska) z historycznym Podlasiem nie mają nic wspólnego. Sięgajmy po naukę do Zygmunta Glogera Geografii historycznej ziem dawnej Polski i nie kompromitujmy się własnym nieuctwem w tej dziedzinie.
 
 
 
Pierwodruk: Annus Albaruthenicus 2010, Villa Sokrates, Krynki 2010.    
                                 

 


[1]     Tadeusz Zipser, Rzeki a kształtowanie się regionów, “Rzeki. Kultura-Cywilizacja-Historia”, t.VI (1997), s.107-121.

[2]     Yi-Fu Tuan, Przestrzeń i miejsce, PWN Warszawa 1987

[3]     Atlas historyczny Polski, PPWK Wrocław 1967, s.23 mapa: “Języki ludów Rzeczypospolitej i ziem zachodnich w końcu XVI w.”

[4]     The Great World War. A History, London 1916, vol.IV,p.37.

[5]     Denis de Rougemont, List otwarty do Europejczyków, Oficyna Wydawnicza Volumen, Warszawa 1995, s. 138.

[6]     Zygmunt Gloger, Geografia historyczna ziem dawnej Polski, Kraków 1903, s.231.

[7]     Ibidem, s.225.

[8]     Ibidem, s.222.

[9]     Ibidem, s.309

     [10]    Ibidem, s.208.

[11]    Ibidem, s.211.

[12]    Z. Mikulski, Zarys hydrografii Polski, PWN Warszawa 1965, Skrócony podział dorzeczy na terenie Polski. Dorzecze Wisły, ss. 114-121.

[13]    Ibidem.

[14]    Ibidem.

[15]    Ibidem.

[16]    Ibidem.
 
 
 
 
 
 
 
 

Komentarze

komentarze

stat4u