Konrad Gadera: Azja Środkowa wobec zmian w rosyjskim prawie

742px-Russian_International_Passport_Data_Page[1]

Konrad Gadera

Wobec wydarzeń na Ukrainie, niemal bez echa przeszły zmiany w rosyjskim prawie dotyczącym obywatelstwa. Ułatwienia w przyjmowaniu rosyjskiego paszportu mogą wywołać bardzo poważne konsekwencje międzynarodowe nie tylko w Europie Wschodniej, ale również na całym obszarze postradzieckim. Szczególnie zaniepokojone powinny czuć się władze Azji Środkowej, która najmocniej może odczuć odpływ ludności skuszonej możliwością legalnej emigracji do Rosji.

Do kogo skierowane jest nowe prawo?

Wobec końca dwubiegunowej wizji świata, Rosja musi znacznie bardziej liczyć się z pozostałymi światowymi potęgami. Dynamiczne wkraczanie Chin do Azji Środkowej stanowi poważne wyzwanie dla Federacji Rosyjskiej, która w tym regionie miała tradycyjnie silne wpływy. Elementem walki o „rząd dusz” ma być otwarcie się Moskwy na powrót radzieckich obywateli, którzy w latach 90. XX wieku znaleźli się poza granicami odrodzonej Rosji. Zmiany w prawie zatwierdzone w pierwszej połowie 2014 roku mają skłonić dawnych obywateli Związku Radzieckiego do przyjęcia nowego (rosyjskiego) obywatelstwa. Wymogiem skorzystania z tego rodzaju ułatwień jest wykazanie posiadania w swoim drzewie genealogicznym przodka będącego obywatelem Związku Radzieckiego lub carskiej Rosji oraz biegłe posługiwanie się językiem rosyjskim. Oprócz etnicznych Rosjan z takiej możliwości może skorzystać również bardzo liczna grupa mieszkańców byłych republik radzieckich. Przykładem państwa szczególnie zagrożonego falą emigracji jest Kazachstan. Większość obywateli tego kraju, pamiętających czasy komunistycznego imperium, nadal wprawnie posługuje się językiem rosyjskim, który w tym kraju ma status języka komunikacji międzyetnicznej. Dla wielu młodych ludzi opcja emigracji do Rosji wydaje się niezwykle kuszącą perspektywą. Władze republik środkowoazjatyckich są tym faktem poważnie zaniepokojone. Odpływ młodych i wykształconych obywateli może mieć katastrofalne skutki dla rozwijających się gospodarek.

Restrykcje wobec podwójnego obywatelstwa

Analizując zmiany, jakie zaszły w rosyjskim prawie, warto zwrócić baczną uwagę na jego najbardziej kontrowersyjny aspekt – konieczność informowania władz o posiadaniu podwójnego obywatelstwa. Ma to w założeniu zapewnić sobie lojalność nowych obywateli w sytuacji konfliktu zbrojnego. Przyjmowanie drugiego obywatelstwa jest zakazane już na poziomie rosyjskiej konstytucji, jednak występują pewne wyjątki od tej zasady oparte na bilateralnych porozumieniach, jakie podpisali przedstawiciele Rosji z Armenią, Tadżykistanem czy Turkmenistanem. Zmiana przepisów dotyczących posiadania podwójnego obywatelstwa odnosi się do sytuacji, w której osoba fizyczna zatai i nie zgłosi faktu posiadania drugiego paszportu. Rodzice dodatkowo zmuszeni są do ujawnienia tego rodzaju informacji dotyczących swoich dzieci. Przedstawiciele organizacji związanych z przestrzeganiem praw człowieka zauważają, że nowe regulacje budzą uzasadnione obawy. W ich opinii mogą one posłużyć do wywierania presji na tą grupę obywateli.

Kwestia etnicznych Rosjan

Oficjalnie ułatwienia w procedurze przyznawania obywatelstwa skierowane było głównie do etnicznych Rosjan zamieszkujących dawne ziemie wchodzące niegdyś w skład ZSRR lub caratu. Warto przyjrzeć się temu jak liczna rosyjska diaspora zamieszkuje obecnie republiki Azji Środkowej. Według danych „Etnicznego atlasu Uzbekistanu” w 2002 roku w Uzbekistanie zamieszkiwało około 2 milionów Rosjan. Podobna sytuacja ma miejsce w Kazachstanie, gdzie zgodnie z danymi amerykańskiego instytutu badawczego MAR, na stałe mieszka około 3,5 miliona osób, które można zakwalifikować do tej mniejszości. Stanowią oni grupę liczącą około 20% ogółu ludności. Nieco mniejszy odsetek Rosjan zamieszkuje Kirgistan i Tadżykistan, nie przekraczając w obu przypadkach progu 10%. Ułatwienia w powrocie do Rosji mogą skłonić wielu członków tych społeczności do opuszczenia dotychczasowego kraju i przyjęcia rosyjskiego obywatelstwa. Są to w większości osoby wyznające prawosławie lub deklarujące się jako ateiści, więc w wypadku ich przyjazdu do Rosji mogą się stosunkowo łatwo zasymilować z resztą społeczeństwa.

Szansa na legalizację pobytu?

Emigracja zarobkowa z państw Azji Środkowej do Rosji od początku lat 90. osiągnęła imponujące rozmiary. Dobrym przykładem obrazującym całość problemu jest diaspora uzbecka. Według Federalnej Służby Migracyjnej FR na terytorium Federacji Rosyjskiej przebywa 2,3 miliona obywateli Uzbekistanu. Są to jednak jedynie dane oficjalne nieuwzględniające wielu imigrantów zatrudnionych w tak zwanej szarej strefie. Niestety ludzie ci pozbawieni są wsparcia ze strony władz swojej ojczyzny. W swoim przemówieniu w 2013 roku prezydent I. Karimow wprost określił emigrantów, jako leniwych i przynoszących hańbę wszystkim Uzbekom. Wielu spośród nich, trafiając na ulice rosyjskich metropolii, podejmuje słabo płatne prace stając się niejednokrotnie ofiarami napadów grup przestępczych. Nowe regulacje prawne sprawią, że prawdopodobnie znaczna część osób przebywających w Rosji nielegalnie będzie mogło starać się o przyjęcie nowego obywatelstwa i podjęcie legalnego zatrudnienia.

Zagrożenie dla gospodarki

Zmiany w rosyjskim prawie poważnie niepokoją władze republik środkowoazjatyckich. Większość przedstawicieli uzbeckiej oraz kazachstańskiej klasy średniej, bez trudu, mogłoby złożyć wnioski o zmianę obywatelstwa i wyjechać do Rosji. Nauka języka rosyjskiego nadal jest powszechna w szkołach Kazachstanu oraz Uzbekistanu (od kilku lat można zaobserwować zwiększenie popularności klas z językiem angielskim). Pozostaje on nadal lingua franca w regionie zdominowanym przez państwa wieloetniczne. Bez trudu można wyobrazić sobie sytuację, w której wielu wykształconych obywateli opuści kraj w poszukiwaniu lepszych perspektyw w Moskwie lub Petersburgu. Według danych Banku Światowego oba kraje osiągały wysoki wzrost gospodarczy sięgający poziomu 6-8%. Emigracja wykwalifikowanych pracowników sprawi, że utrzymanie tego tempa może okazać się niemożliwe. Brak ekonomicznej stabilizacji może również zniechęcić chińskich inwestorów lokujących znaczne sumy w środkowoazjatyckim przemyśle.

Komentarze

komentarze

stat4u