Kamil Gołaś: Stosunki Rosja – Chiny

China_1949-2012[1]

Kamil Gołaś

Rosja i Chiny nawiązały kontakt w XVII wieku, od tego czasu ich wzajemne stosunki obfitowały w wiele konfliktów, sporów i problemów. Jednak były też okresy intensywnej współpracy i realizacji wspólnych interesów. Dla obu państw wzajemne stosunki są bardzo istotne, gdyż od ich stanu w dużej mierze zależy pozycja drugiej strony na arenie międzynarodowej. Obie strony są zainteresowane współpracą, ale w ich świadomości nadal funkcjonują pewne obawy dotyczące nadmiernego wzrostu potęgi drugiej strony. Dlatego też zarówno Chiny jak i Rosja po upadku ZSRR musiały wykształcić model wzajemnych stosunków korzystny dla obu stron.

Upadek ZSRR w 1991 r. wywołał zaniepokojenie w Chinach. W opinii władz chińskich była to sytuacja niekorzystna, która zachwiała globalną równowagą sił oraz zagroziła bezpieczeństwu samych Chin poprzez pojawienie się możliwości lokalnych konfliktów w obszarach nadgranicznych.[1] Samo istnienie ZSRR w jego ostatnim, słabnącym stadium było dla Chin korzystne, gdyż dawało im silniejszą pozycję w stosunkach bilateralnych oraz umożliwiało zachowanie statusu mocarstwa pośredniego, rozgrywającego sprzeczności radziecko – zachodnie.[2]

Wzajemne kontakty rozpoczęły się w 1992 r. od spotkania czołowych przywódców obu państw na specjalnej sesji Rady Bezpieczeństwa w Nowym Jorku. W tym roku parlament rosyjski ratyfikował układ dotyczący wschodniego odcinka wspólnej granicy, a prezydent Rosji wydał dekret dotyczący stosunków Federacji z Tajwanem. Dekret stanowił, że Rosja uznaje jedność Chin, a jedynym legalnym rządem jest rząd Chińskiej Republiki Ludowej. Wydarzenia te były o tyle ważne, że dotykały najważniejszych dla strony chińskiej problemów. Na pewno w znaczny sposób przyczyniły się do normalizacji stosunków dwustronnych.[3]

W 1992 r. podpisano też rosyjsko – chińskie porozumienie o współpracy wojskowo – technicznej. Od tego czasu Federacja Rosyjska jest najważniejszym dostawcą uzbrojenia i technologii wojskowej do Chin. Było to porozumienie korzystne dla obu stron, gdyż Chiny otrzymywały uzbrojenie wzmacniające militarny aspekt ich mocarstwowości, a Rosja dostawała niezbędny zastrzyk funduszy i towarów.[4] W 1992 r. największe znaczenie miała grudniowa wizyta prezydenta Jelcyna w Pekinie. Podpisano wtedy Deklarację o zasadach wzajemnych stosunków. W trakcie rozmów podpisano 24 inne dokumenty regulujące wiele sfer wzajemnych stosunków. Do najważniejszych można zaliczyć: zmniejszenie liczby wojsk na obszarze przygranicznym, nieużywanie przeciw sobie broni nuklearnej jako pierwszej oraz niezawiązywanie przeciw sobie sojuszy. Obu państwom zależało, aby mocarstwa trzecie nie wykorzystywały ich przeciw sobie tzn. nie grały „kartą chińską” przeciw Rosji i „kartą rosyjską” przeciw Chinom.[5]

W 1994 r. po raz pierwszy ukazały się obawy Rosjan dotyczące chińskiej migracji na rosyjski Daleki Wschód. Dało się wtedy zauważyć zwiększenie wjazdu Chińczyków do Rosji, co postrzegano w Rosji jako zagrożenie dla słabo zaludnionego obszaru Rosji. Obawiano się, że liczba ludności w pewnym momencie może przekroczyć liczbę ludności rosyjskojęzycznej, a w rezultacie może doprowadzić do utarty Dalekiego Wschodu. Należy zauważyć, że obawy te nie zanikły do dzisiaj i nadal stanowią jedną z kontrowersji w stosunkach Rosji z Chinami. Na obawy Rosji wpływ mają znaczne dysproporcje demograficzne sąsiadujących obszarów. Na rosyjskim Dalekim Wschodzie zamieszkuje ok. 6,7 mln osób, natomiast w trzech granicznych prowincjach chińskich – ponad 100 mln obywateli. Obawy Rosjan są zapewne przesadzone gdyż liczba ludności chińskiej na całym obszarze Federacji wynosi poniżej 1 mln. W ostatnich latach jednak pojawia się inny aspekt tej sprawy. W Rosji występuje ujemny przyrost naturalny, a w związku ze wzrostem gospodarczym potrzeba będzie więcej siły roboczej. Eksperci podają, że Rosja będzie zmuszona importować siłę roboczą z innych państw, a ze względu na zdyscyplinowanie i „taniość” najkorzystniejsi byliby Chińczycy. Wydaje się więc, że Rosja będzie musiała rozwiązać problem przekraczania granicy za pomocą odpowiedniej polityki imigracyjnej. Jest to kwestia, która w przyszłości może wpłynąć na stosunki Chin i Rosji oraz na bezpieczeństwo tej ostatniej.[6] Wracając do roku 1994, sprawa migracji ochłodziła nieco stosunki dwustronne, gdyż Rosja wprowadziła zaostrzone przepisy wizowe dla przyjezdnych z Chin.[7]

Nie przeszkodziło to jednak w podniesieniu poziomu dwustronnych relacji obu państw. Na spotkaniu Jiang Zemina z Borysem Jelcynem we wrześniu 1994 r. obaj przywódcy ogłosili Wspólną deklarację o ustanowieniu między Chinami i Rosją „konstruktywnego partnerstwa skierowanego w XXI wiek". Ważne było podpisanie umowy o przebiegu granicy chińsko – rosyjskiej na jej zachodnim odcinku 3 września 1994 r.[8]

Za przełom w stosunkach Chin i Rosji uważa się rok 1996. 24 – 26 kwietnia miała miejsce druga wizyta prezydenta Jelcyna w Chinach. Najważniejszym rezultatem negocjacji była Wspólna deklaracja chińsko – rosyjska, w której określono stosunki obu państw jako „strategiczne partnerstwo ukierunkowane ku XXI wiekowi”. Było to podniesienie rangi wzajemnych stosunków z partnerstwa konstruktywnego do strategicznego. Jego istotą miała być pogłębiona współpraca, której celem było kształtowanie policentrycznej struktury świata i przeciwdziałanie dominacji jednego mocarstwa, w domyśle USA. W opinii ekspertów porozumienie to nie było sojuszem strategicznym, ani innym tak głębokim związkiem. Chodziło przede wszystkim o budowę wzajemnego zaufania oraz podkreślenie, że zbliżenie między państwami nie ma tylko wymiaru koniunkturalnego. W 1996 r. podpisano jeszcze inne porozumienie, tym razem wielostronne.  26 kwietnia w Szanghaju utworzono tzw. „szanghajska piątkę”, w skład której wchodziły: Rosja, Chiny, Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan. Porozumienie obejmowało budowę środków zaufania w sferze przygranicznej, stało się też ważnym forum rozmów między państwami – członkami.[9]

W 1997 r. częstotliwość kontaktów chińsko – rosyjskich została utrzymana, a w dniach 9 – 10 listopada 1997 r. przyjęto ostateczne porozumienie w sprawie ustalenia i demarkacji liczącego 4280 kilometrów wschodniego odcinka wspólnej granicy. Należy jednak zauważyć, że kwestię trzech wysp na Amurze i Argunie odłożono na później.[10] Warto wspomnieć, że 1 lipca 1997 r. Chiny posunęły się do przodu w realizacji idei „jednych Chin”. Tego Dnia Hongkong stał się częścią Chińskiej Republiki ludowej, która jednak zapewniła mu sporą autonomię.[11]

Do dalszego zbliżenia chińsko – rosyjskiego doszło w latach 1998 – 1999. Było ono wynikiem pogorszenia się stosunków Rosji z Zachodem w wyniku kryzysu kosowskiego oraz zaniepokojeniem zarówno Moskwy, jak i Pekinu polityką NATO. Oba państwa obawiały się, że w przyszłości ich terytoria mogą stać się celami dla interwencji Sojuszu. W 1998 r. Primakow próbował reaktywować ideę „wielkiego trójkąta azjatyckiego”, ale projekt ten nie spotkał się z poparciem Chin i Indii. Apogeum zbliżenia nastąpiło jednak w roku 1999, kiedy do sytuacji Kosowa dołączyła zachodnia krytyka działań Rosji w Czeczenii. Chiny wyraziły zrozumienie dla polityki Moskwy wobec separatystów czeczeńskich. W lutym 1999 r. uzgodniono projekt budowy gazociągu ze wschodniej Syberii do Chin. Natomiast 9 grudnia ministrowie spraw zagranicznych obu krajów podpisali trzy porozumienia dotyczące wspólnej granicy na wschodzie oraz na rzece Amur i znajdujących się na niej spornych wysp.[12] W opinii ekspertów te wydarzenia pokazują, że zarówno Rosja, jak i Chiny traktują stosunki z partnerem instrumentalnie. Dla Rosji mają wymiar propagandowy w relacjach z Zachodem, natomiast dla Chin Moskwa jest przede wszystkim dostarczycielem technologii, surowców i energii.[13]

Znaczący dla wzajemnych stosunków był szczyt w Pekinie 17 – 19 lipca 2000 r., który jednocześnie był pierwszym spotkaniem prezydentów Jiang Zemina i W. Putina. Podczas spotkania opublikowano dwa dokumenty: Wspólne oświadczenie ChRL i Federacji Rosyjskiej o obronie przeciwrakietowej oraz Deklarację pekińską. W pierwszym z dokumentów oba państwa zdecydowanie przeciwstawiały się budowie przez Stany Zjednoczone systemu obrony przeciwrakietowej. Należy zauważyć, że nawet bardziej tym faktem zaniepokojone były Chiny. Sprawnie funkcjonujący system antyrakietowy nawet o stosunkowo małej skali, rozmieszczony w regionie Azji i Pacyfiku, mógłby potencjalnie podważyć mocarstwowość nuklearną Chin. Jest to związane z faktem, że Pekin nie posiada arsenału porównywalnego z arsenałami Moskwy i Waszyngtonu.[14]

Sprawa jest tym ważniejsza dla Chin, że rozmieszczenie elementów systemu antyrakietowego na Tajwanie znacznie zachwiałoby regionalną równowagą sił i faktycznie godziło w narodowe interesy ChRL. W drugim z dokumentów oba państwa zapewniały o wzajemnej przyjaźni oraz sprzeciwie wobec jednobiegunowego ładu światowego. Zaznaczono, że jako stali członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ Chiny i Rosja również ponoszą odpowiedzialność za budowę sprawiedliwego, wielobiegunowego ładu światowego. Zapowiedziano również przygotowanie rosyjsko – chińskiego układu o dobrosąsiedztwie, przyjaźni i współpracy.[15] Również w 2000 r. miało miejsce spotkanie „piątki szanghajskiej”, którą przekształcono w Forum Szanghajskie. Organizacja ma być płaszczyzną współpracy w regionie Azji Środkowej, której jednym z głównych celów ma być zwalczanie separatyzmów na tym obszarze.[16]

Najistotniejszym we wzajemnych stosunkach był jednak dziewiąty szczyt chińsko – rosyjski w dniach 15 – 18 lipca 2001 r. Podpisano tam  Układ o dobrosąsiedztwie, przyjaźni i współpracy między Federacją Rosyjską i Chińską Republika Ludową. Porozumienie zakładało budowę środków zaufania we wzajemnych stosunkach, szczególnie w obszarach nadgranicznych, wzmocnienie współpracy militarnej i technologiczno – militarnej. Strony uznały się za głównych partnerów w przeciwdziałaniu globalnej nierównowagi na korzyść USA. Potwierdzono sprzeciw w sprawie amerykańskich systemów antyrakietowych. W dokumencie stwierdzono, że istnieje potrzeba poszerzania współpracy na obszary handlu, nauki i rozwoju, energii, transportu, finansów i informacji. Chiny i Rosja podtrzymały zasadę niepodzielności i jedności terytorium drugiego państwa. Zapewniono, że żadna ze stron nie dopuści do użycia jej terytorium przez państwa trzecie do działań skierowanych przeciwko partnerowi. Układ zawarto na 20 lat, a jego dewizą miało być: „Przyjaciele na zawsze i nigdy więcej wrogowie”.[17]

Warto w tym miejscu przypomnieć, że w Rosji ciągle żywe były obawy czy sprzedaż broni Chinom na taką skalę jest korzystna dla interesów rosyjskich. W Moskwie zastanawiano się, czy Rosja nie zbroi Chin na własną zgubę. Z drugiej strony jednak Pekin stawał się coraz bardziej zależny od dostaw uzbrojenia od swojego sąsiada. Kręgi popierające dalszy rozwój eksportu broni do Chin wskazywały, że Rosja nie powinna czuć się zagrożona zbrojeniami chińskimi. Wręcz przeciwnie, sugerowano, że poprzez coraz większe uzależnienie Chin od Rosji w tym aspekcie, Federacja otrzymuje silny instrument wpływania na poziom zbrojeń chińskich, a więc również na politykę „państwa środka”. Warto dodać, że przez cały okres handlu bronią z Chinami, Rosja wstrzymywała się od sprzedaży partnerowi najnowszych technologii, oferując te nieco starsze. Prawdopodobnie ma to zapewnić ciągłe istnienie luki technologicznej miedzy obydwoma państwami.

W czerwcu 2001 r. z „szanghajskiej piątki” utworzono Szanghajską Organizację Współpracy po zaproszeniu do tego forum Uzbekistanu. Poszerzono jej kompetencje o regulowanie współpracy gospodarczej i uzgodniono regularne spotkania ministrów gospodarki.[18] Bezpośrednio po zamachach z 11 września nastąpiło zbliżenie Rosji z Zachodem, co w jakimś stopniu wpłynęło negatywnie na poziom relacji z Chinami. Do głównych obaw Pekinu w kontekście prozachodniego zwrotu Rosji, należała zgoda tej ostatniej na obecność wojsk USA w Azji Centralnej. Dla Chin region ten dotychczas był swego rodzaju kondominium z Rosją. Poza tym w percepcji Chin Rosja zbyt łatwo pogodziła się z wypowiedzeniem traktatu ABM przez Stany  Zjednoczone, jak już wspomniano, kwestia systemów antyrakietowych jest dużo ważniejsza z punktu widzenia Pekinu.[19]

Lata 2002 – 2003 nie przyniosły ważniejszych wydarzeń w stosunkach Chiny  – Rosja. Oczywiście odbywały się regularne spotkania polityków, na których potwierdzano „strategiczne partnerstwo”, ale obie strony zajęły się innymi kwestiami. Dla Rosji istotne było wyniesienie jak największych korzyści ze współpracy z Zachodem, dla Chin priorytetem były sprawy wewnętrzne, zwłaszcza zmiana na szczycie władzy w listopadzie 2002 r.

Ożywienie w stosunkach chińsko – rosyjskich dało się zauważyć wraz z początkiem 2004 r. W styczniu ostatecznie przekształcono Szanghajską Organizację Współpracy w pełnowartościową organizację międzynarodową. Utworzono stały sekretariat w Pekinie i powołano ambasadora Chin w Moskwie na sekretarza wykonawczego organizacji. Był to ukłon w stronę Chin, gdyż wzmocnienie SOW w znacznym stopniu sankcjonowało ich obecność polityczną w Azji Centralnej.[20]

W dniach 14 – 16 października 2004 r. prezydent Putin złożył wizytę w Chinach, pierwszą od dwóch lat. W trakcie rozmów ostatecznie uregulowano spór terytorialny na granicy rosyjsko – chińskiej na rzekach Amur i Argun. W ramach zawartego porozumienia Rosja oddała Chinom sporne wyspy o łącznej powierzchni 375 km2 . Na spotkaniu omówiono również warunki przystąpienia Rosji do Światowej Organizacji Handlu. Chiny stały się jednym z pierwszych państw – członków organizacji, które zakończyły negocjacje w sprawie przystąpienia Rosji do WTO.[21] Wydaje się, że to zbliżenie z Chinami miało pokazać, że nawet w okresie ochłodzenia stosunków z Zachodem Rosja nie skazuje się na izolację i jest w stanie prowadzić politykę wielowektorową.

W 2005 r. było widać dalsze zbliżenie Rosji i Chin. Najpierw miała miejsce wizyta prezydenta Chin Hu Jintao w dniach 30 czerwca – 3 lipca. Ogłoszono wtedy wspólny komunikat oraz deklarację O międzynarodowym ładzie w XXI wieku. Podkreślono, że ONZ powinna odgrywać znacznie większą rolę w rozwiązywaniu problemów światowych. Oba państwa są przekonane, że porządek międzynarodowy powinien opierać się na multilateralizmie. Chiny i Rosja ogłosiły, że są zdeterminowane do walki z terroryzmem międzynarodowym, za którego przejawy uznają separatyzm czeczeński i ujgurski.[22]

Warto w tym miejscu przybliżyć stanowisko obu państw wobec Półwyspu Koreańskiego. Problem Korei Północnej jest złożony szczególnie dla Chin. KRLD jest państwem sojuszniczym Pekinu od 11 czerwca 1961 r. Z drugiej strony Chiny opowiadają się silnie za nieproliferacją broni nuklearnej, która zagroziłaby stabilności w regionie. Wydaje się, ze przywódcy chińscy byliby w stanie zaakceptować ograniczone zbrojenia nuklearne KRLD, ale postrzegają w tym szersze zagrożenie. Nie obawiają się bowiem samej Korei Północnej, ale potencjalnego konfliktu na Półwyspie Koreańskim oraz wyścigu zbrojeń, który z pewnością zachwiałby sytuacją w regionie. Pekin jest szczególnie wrażliwy na możliwość uzyskania broni nuklearnej przez Japonię, Tajwan lub Koreę Południową.  Nadrzędnym celem Chin w regionie jest zapewnienie stabilności, która wpływa pozytywnie na modernizację kraju, dlatego też Pekin opowiada się za wycofaniem się KRLD z programu nuklearnego, ale chce to osiągnąć metodami negocjacyjnymi. Stanowisko Rosji jest zbieżne z punktem widzenia Chin. Rosja jest przeciwna wszelkim zmianom na Półwyspie Koreańskim, gdyż mogłyby one doprowadzić do destabilizacji w regionie i bezpośrednio zagrozić bezpieczeństwu narodowemu Federacji. Oba państwa są zgodne, że polityka nacisków USA wobec KRLD nie przyniesie rezultatów i może pogorszyć sytuację.[23]

Należy jednak zauważyć, że polityka obu mocarstw również nie rozwiązała problemu, co pokazują dwa incydenty w 2006 r.: 5 lipca KRLD wykonała próbnego wystrzelenia rakiety balistycznej, a 9 października dokonała podziemnej próby wybuchu nuklearnego. 18 grudnia 2006 r. rozpoczęto kolejną rundę rozmów sześciostronnych, ale problemu nie udało się  ostatecznie rozwiązać.[24] Co prawda runda rozmów sześciostronnych zakończona 13 lutego 2007 r. przyniosła porozumienie, które zakłada zamrożenie koreańskiego programu nuklearnego, ale wydaje się, że wszystkie strony traktują to jako rozwiązanie tymczasowe. Pojawiają się komentarze, że celem Korei Północnej jest uznanie jej statusu jako państwa atomowego, co z pewnością nie ułatwi dalszych negocjacji.[25]

Wracając do głównego toku rozważań, w sierpniu 2005 r. miały miejsce duże rosyjsko – chińskie manewry. Nota bene pierwsze w historii obu państw. W manewrach uczestniczyło 1800 żołnierzy rosyjskich oraz 7000 chińskich oraz duże ilości nowoczesnego sprzętu po obu stronach. Oba państwa zadeklarowały, że są to ćwiczenia przygotowujące do walki z terroryzmem, ale eksperci zauważają, że ich charakter wskazywał raczej na operację przeciwko regularnym siłom zbrojnym. Zważywszy, że w programie manewrów była operacja desantowa i blokada morska, łatwo skonstatować, że była to demonstracja i ostrzeżenie wobec Tajwanu i wspierających go Stanów Zjednoczonych.[26]

21 – 22 marca 2006 r. ogłoszono wstępne porozumienie dotyczące znaczących dostaw rosyjskiego gazu ziemnego do Chin. Uważa się, że poza pogłębianiem współpracy gospodarczej obu państw, była to demonstracja polityczna pod adresem UE i USA. Rosja chciała pokazać, że jest w stanie zdywersyfikować odbiorców eksportowanych surowców energetycznych i w razie zbyt silnych spięć na linii Moskwa – Zachód, nie jest skazana na izolację.[27]

W czerwcu 2006 r. nadal zacieśniano współpracę w ramach SOW. Ciekawy był fakt zaproszenia na jej szczyt prezydenta Iranu Mahmuda Ahmadineżada oraz odrzucenie prośby USA o przyznanie im statusu obserwatora. Wydaje się, że Szanghajska Organizacja Współpracy odgrywa coraz większą rolę na arenie międzynarodowej, a kontakty z Iranem mają na celu wciągnięcie tego kraju do współpracy przynajmniej gospodarczej. Państwa zachodnie obawiają się przyjęcia Iranu do SOW, ale jak na razie państwa członkowskie zaprzeczają takim pogłoskom.[28]

We wrześniu 2006 r. Putin zapowiedział zwiększenie w przyszłości eksportu rosyjskiego gazu na wschód. Chodzi oczywiście przede wszystkim o Chiny, a spodziewany wzrost ma być dziesięciokrotny. Spowodowało to obawy w Unii Europejskiej, że może zabraknąć surowca do zaspokojenia jej potrzeb. Sprawa ta ma kilka aspektów: wzrost współpracy energetycznej z Chinami może znacznie wzmocnić pozycję Rosji w stosunkach z tym państwem, zapowiedź Putina może być przejawem dążenia Federacji do wzmocnienia własnej pozycji przetargowej w europejskim dialogu energetycznym oraz ukształtowanie przez Moskwę konkurencji importerów surowców energetycznych może doprowadzić do wzrostu cen ropy i gazu, a w więc do zwiększenia zysków Rosji.[29] Niewątpliwie jest to przejaw rosyjskiej polityki energetycznej stanowiącej ważny element polityki zagranicznej i bezpieczeństwa.

W marcu 2007 r. miała miejsce wizyta prezydenta Chin w Rosji. Rozmawiano przede wszystkim o kontaktach gospodarczych oraz współpracy energetycznej. Nie zabrakło oczywiście zapewnień o przyjaźni i bliskości stanowisk w wielu kwestiach międzynarodowych. Komentatorzy podkreślają jednak, że we wzajemnych stosunkach pojawiają się kwestie sporne. Do takich należy zaliczyć: opóźnienia w budowie gazociągu rosyjskiego do Chin, chińskie zastrzeżenia do broni kupowanej od Rosjan, rosyjskie obawy związane z kosmicznymi projektami Pekinu.[30] Mimo to oba państwa podkreślają, że ich wzajemne stosunki są najlepsze w historii.

Stosunki rosyjsko – chińskie trudno jest ocenić jednoznacznie. Widać w nich chęć pogłębiania współpracy w różnych dziedzinach: wojskowej, gospodarczej, technologicznej, energetycznej. Charakteryzują się też częstą zbieżnością stanowisk obu państw odnośnie ważnych kwestii międzynarodowych. Oba mocarstwa zabiegają o budowę ładu wielobiegunowego na świecie. W polityce obu państw widać jednak pewną dwutorowość. Rosja bardzo często wykorzystuje stosunki z Chinami w celu wywarcia nacisku na świat zachodni i wzmocnienie tym swojej pozycji. Wśród Rosjan częste jest postrzeganie Chin jako głównego zagrożenia dla Rosji w regionie Azji i Pacyfiku. Przejawem tych odczuć są obawy związane z migracją chińską na rosyjski Daleki Wschód oraz kontrowersje związane ze sprzedażą broni Pekinowi. Chiny z kolei wykorzystują Rosję do wzmacniania swojej pozycji w kontaktach ze Stanami Zjednoczonymi oraz głównego dostarczyciela surowców i broni. Wielu ekspertów wyraża pogląd, ze problem graniczny między obydwoma państwami nie został rozwiązany, a jedynie zamrożony, utajony. W percepcji Chin Rosja nadal dysponuje obszarami, które powinny należeć do „państwa środka”. Co więcej przez długi okres mimo bliskości obu partnerów, dla obu najważniejsze były stosunki z USA. Można nawet powiedzieć, że dla Rosji stosunki z Chinami były funkcją stosunków ze Stanami Zjednoczonymi (być może nadal tak jest, ale w świetle wydarzeń z lutego 2007 i orędzia prezydenta Putina trudno jest wyrażać jednoznaczne sądy). Mimo wszystko wydaje się jednak, że Chiny i Rosja są sobie potrzebne. Wzajemne kontakty polityczne wzmacniają pozycję międzynarodową obu państw, a stosunki gospodarcze dostarczają środków do prowadzenia polityki mocarstwowej. Dobre i przyjazne stosunki wpływają również w znaczącym stopniu na bezpieczeństwo obu mocarstw.

 


[1] I. Topolski: Stosunki chińsko – rosyjskie. W: Chiny w stosunkach międzynarodowych. Red. K. Iwańczuk, A. Ziętek. Lublin: Wydawnictwo UMCS 2003. s. 133

[2] B. Rychłowski: Stosunki rosyjsko – chińskie u progu XXI wieku. W: Polityka Wschodnia nr 1/1997. s. 11

[3] Tamże s. 14

[4] I. Topolski: Siła militarna… s. 251 – 252

[5] E. Haliżak: Stosunki międzynarodowe w regionie… s. 197, B. Rychłowski: op. cit. s. 15

[6] B. Rychłowski: op. cit. s. 16, P. Milewski: Stosunki między Chinami i Rosją. Warszawa: Akademia Dyplomatyczna MSZ 2005. s. 24 – 25, I. Topolski: stosunki chińsko – rosyjskie… s. 139 – 142

[7] B. Rychłowski: op. cit. s. 16 – 17

[8] B. Rychłowski: op. cit. s. 18, J. Rowiński: Spory graniczne i konflikty terytorialne w Azji Wschodniej u progu XXI wieku. W: Azja Wschodnia na przełomie… Red. K. Gawlikowski, współpr. M. Ławacz. s. 135 – 136

[9] P. Milewski: op. cit. s. 8, E. Haliżak: Stosunki międzynarodowe… s. 198, B. Rychłowski: op. cit. s. 21 – 23

[10] E. Haliżak: Stosunki międzynarodowe… s. 198, I. Topolski: Stosunki chińsko – rosyjskie… s. 138

[11] East Asian Strategic Review 1997 – 1998. National Institute of Defence Studies. s. 24 – 25.  http://www.nids.go.jp/english/dissemination/east-asian/index.html

[12] Rocznik Strategiczny 1998/99 s. 141, A. Gradziuk: Główne problemy Chin w rozwoju strategicznego partnerstwa z Rosją. W: Biuletyn PISM nr 18(452)/2007, 05.04.2007. s. 1765. http://www.pism.pl/biuletyn_content/id/467, I. Topolski: Stosunki chińsko… s. 138

[13] Rocznik Strategiczny 1999/2000 s. 167

[14] I. Topolski: Pozycja militarna ChRL. W: Chiny w stosunkach… Red. K. Iwańczuk, A. Ziętek. s. 72 – 76

[15] I. Topolski: Stosunki chińsko – rosyjskie… s. 134 – 135, East Asian Strategic Review 2001. National Institute of Defence Studies s. 176 – 177. http://www.nids.go.jp/english/dissemination/east-asian/index.html

[16] Rocznik Strategiczny 2000/2001 s. 237

[17] Rocznik Strategiczny 2001/2002 s. 225, A. Ziętek: op. cit. s. 217, I. Topolski: Stosunki chińsko… s. 135 – 136, P. Milewski: op. cit. s. 8 – 9, East Asian Strategic Review 2002. National Institute of Defence Studies. s. 244 – 246. http://www.nids.go.jp/english/dissemination/east-asian/index.html

[18] Rocznik Strategiczny 2001/2002 s. 225, I. Topolski: Stosunki chińsko… s. 136

[19] East Asian Strategic Review 2002. National Institute of Defence Studies. s. 246 – 247. http://www.nids.go.jp/english/dissemination/east-asian/index.html

[20] Rocznik Strategiczny 2003/2004 s. 220

[21] P. Milewski: op. cit. s. 10, Rocznik Strategiczny 2004/2005 s. 218, East Asian Strategic Review2005. National Institute of Defence Studies. s. 174 – 176. http://www.nids.go.jp/english/dissemination/east-asian/index.html

[22] P. Milewski: op. cit. s. 11 – 12, Rocznik Strategiczny 2005/2006 s. 231

[23] E. Haliżak: Regionalny kompleks bezpieczeństwa… s. 92 – 109

[24] East Asian Strategic Review 2007. National Institute of Defence Studies. s. 3 – 4. http://www.nids.go.jp/english/dissemination/east-asian/index.html

[25] Ł. Kulesa: Perspektywy zakończenia północnokoreańskiego programu jądrowego. W: Biuletyn PISM nr 10(424)/2007, 22.02.2007. s. 1749 – 1750. http://www.pism.pl/biuletyn_content/id/459

[26] Rocznik Strategiczny 2005/2006 s. 231, East Asian Strategic Review 2006. National Institute of Defence Studies. s. 183 – 185. http://www.nids.go.jp/english/dissemination/east-asian/index.html

[27] Rocznik Strategiczny 2005/2006 s. 232

[28] R. Kim: Putin wybiera Chiny. W: Dziennik nr 49/2006, 16.06.2006. s. 15

[29] A. Widzyk: Putin sprzeda gaz azjatyckim tygrysom. W: Dziennik nr 124/2006, 13.09.2006. s. 10

[30] J. Prus: Hu buduje pakt z Putinem. W: Dziennik nr 73(286)/2007, 27.03.2007. s. 8

Komentarze

komentarze

stat4u