Jan Majka: Przed i po wyborach w Turcji

turkey-election_2mjr SG rez. Jan Majka

7 czerwca 2015 r. odbyły się w Turcji wybory parlamentarne, które uznano za szczególnie zaskakujące i pełne napięcia, a do tego niezwykle demagogiczne, prowokacyjne i niebezpieczne.

Podkładano bomby w lokalnych siedzibach partyjnych. Zastrzelono 1 burmistrza i 1 kandydata do parlamentu. Padły tysiące wyzwisk i przekleństw. Lista przedwyborczych incydentów obejmuje:114 zamachów na partię HDP, z tego 3 zbrojne, 2 bombowe, w wyniku czego 47 zwolenników partii zostało  rannych, ponadto 7 zamachów na partię AKP, z tego 2 zbrojne oraz 4 zamachy na partię CHP, z tego 1 zbrojny. Wygląda z tego, że to właśnie HDP była głównym celem ataków.

Na biura wyborcze poszczególnych partii zamachu dokonały: na AKP 2 osoby, na CHP 2 osoby, na MHP 1 osoba. 7 zamachowców zatrzymano, 1 aresztowano. Zatrzymano też 125, z tego aresztowano 8 zwolenników HDP uczestniczących w kampanii wyborczej. Zakazano 1 mitingu, 2 koncertów organizowanych przez HDP i uniemożliwiono 1 przemarsz. Tu też widać nadreprezentację zdarzeń z udziałem HDP.

Kandydat AKP z Urfy na wiecu wyborczym przechadzał się z bronią u pasa. Kandydaci z ramienia tej partii wykorzystywali do propagandy wyborczej publiczne pojazdy z nieumundurowanymi i umundurowanymi policjantami. W mieście Van na autobus wyborczy AKP posypały się kamienie i jajka. Burmistrz Bursy z ramienia AKP Cüneyt Yldz stracił życie postrzelony przez dawnego strażnika miejskiego. W Adanie kandydat CHP Elif  Doan uległ zamachowi raniony w nogę. Prezydent osobiście podał informacje o dwóch zamachach i setkach kul. Po raz pierwszy w historii Turcji, Prezydent sam kampanię wyborczą otworzył i nią kierował,  jawnie i w swoim imieniu w poszczególnych miejscach organizując mitingi wyborcze, pogwałcił konstytucję. Jak zawsze stając na mównicy objaśniał Koran i wymachiwał do tłumów. Jak zawsze dziennikarze zostali obrzuceni obelgami ze strony czynników państwowych najwyższego szczebla. Jak zawsze, przy użyciu środków wyborczych, nieprzychylne władzy gazety i stacje telewizyjne objęto szykanami. Pozamykano środki komunikacji społecznej. Zawieszono proces pokojowy z Kurdami.

W odpowiedzi prasa kolejny raz przypominała, że spirala gwałtu rozpoczyna się wtedy, gdy podważanie jest prawo, lekceważona jest konstytucja, gdy z dziennikarzy robi się wrogów, a znajdującego się w rękach partii politycznej aparatu państwowego używa się jak noża i widelca,  gdy kłamstwa nie podlegają żadnej karze, a w rywalizacji jedni stają się „równiejsi” od innych. Urna pozostaje tylko skrzynią, sama nie daje pozytywnych wyników.[1]

No i w końcu wyniki wyborów stały się kłopotliwe dla rządzącej krajem Partii Sprawiedliwości i Rozwoju. Partia co prawda wybory wygrała, ale poziom udzielonego jej poparcia okazał się niższy mogłaby tego sobie życzyć. Szczyt społecznego zaufania AKP odnotował w trakcie poprzednich wyborów parlamentarnych, które odbyły się w 2011r. Otrzymała wtedy 49.95% głosów, co zapewniło jej 327 mandatów (49,8% w parlamencie) i pozwoliło rządzić samodzielnie. Wyniki obecnych wyborów parlamentarnych potwierdzają przełom i tendencje spadkową w zakresie społecznego poparcia dla partii rządzącej. Pierwszym tego symptomem mogły być wyniki wyborów samorządowych w 2014r. AKP otrzymała wtedy 45,60% głosów. Spadek wyniósł wówczas 4,35%. Wobec aktualnego wyniku 40,87% dalszy spadek wyniósł 4,93%. W ciągu czterech lat ogółem partia straciła 9,26% głosów. Do tego najbardziej dramatyczny spadek nastąpił w ciągu niespełna roku od pierwszych powszechnych wyborów prezydenckich, których zwycięzcą został szef rządzącej partii i jednocześnie premier Turcji – Recep Tayp Erdogan. Osiągnięte wtedy poparcie było nawet nieco większe od tego, jakim cieszyła się AKP w okresie największego zaufania społecznego – 51.79% głosów. Być może ten spektakularny osobisty sukces polityczny Erdo?ana przysłonił wymowę tendencji spadkowej zarysowanej w wyborach lokalnych. W świetle tego planowana przez AKP i samego Erdo?ana zmiana konstytucji tureckiej w kierunku systemu prezydenckiego w miejsce parlamentarno-gabinetowego staje się coraz mniej realna. Obecnie partia będzie mieć 258 mandatów (utrata 69 mandatów) co da  40,9% mandatów (spadek o 8,9%).

Wyraźną tendencję wzrostową w tureckim parlamencie wykazuje reprezentacja kurdyjska. Tureckie partie polityczne ze względu na negatywne doświadczenie z turecką demokracją stosują specyficzne i gdzie indziej trudno zrozumiałe strategie wyborcze (niekiedy są to wręcz strategie przetrwania). W obawie przed szykanami administracyjno-sądowymi lub w ich następstwie odnotowuje się tu zjawisko swego rodzaju pączkowania  partii. W razie szykan uniemożliwiających dalszą działalność lub udział określonych kandydatów w wyborach partie wyłaniają z grona drugoplanowych działaczy komitety założycielskie nowych partii o zbliżonym programie, które przejmują gros kadr niższego szczebla i elektorat partii macierzystej. Ponieważ państwową machinę prawniczą cechuje pewien rodzaj bezwładności oraz formalizm działania, to ewentualne represje spadają na to, co zostało ze starej partii, a nie to, co się z niej narodziło. Zdarza się też, że po pewnym okresie wyczekiwania partia- matka podejmuje decyzję o wejściu w skład partii-córki (przykład Barş ve Demokrasi Partisi i jej sukcesorka Halklarn Demokratik Partisi) albo obie partie wiodą żywot równoległy, albo część działaczy przenosi się do innego ugrupowania (Fazilet Partisi – Adalet ve Kalknma Partisi) W ten sposób odbywa się też i wymiana międzypokoleniowa w obrębie głównych nurtów politycznych. Osobną strategią wyborczą, podyktowaną przez ordynację wyborczą i obowiązujące w niej progi minimalnego poparcia bywa niewystawianie partyjnej listy wyborczej przy „niezależnym” kandydowaniu poszczególnych polityków, którzy potem i tak w parlamencie reprezentują swoją partię.

To samo dotyczy właśnie legalistycznego nurtu ruchu kurdyjskiego, który nauczony latami represji unika bezpośredniej autodefinicji narodowościowej. Budując programy partyjne i nazywając swą polityczną reprezentację dobiera on takie terminy, aby zmieściła się w nich kurdyjska tożsamość, ale w sposób zawoalowany. Akurat dla Polaków, jako mających za sobą historyczne doświadczenie utraty niepodległości i funkcjonowania we wrogim środowisku politycznym, ze wszechobecną cenzurą, jest to zjawisko zrozumiałe. Aktualnie przykładem takiego działania jest właśnie HDP – Halklarn Demokratik Partisi, czyli  Demokratyczna Partia Ludów, w domyśle wszystkich, nie tylko Turków, a więc Kurdów też.

Wedle tego klucza za samodzielną legalistyczną reprezentację kurdyjską należy uznać kolejno znaczącą część kandydatów niezależnych (Ba??ms?zlar, w skrócie BMZ) z wyborów parlamentarnych 2011r. z poparciem 6,58% oraz HDP z wyborów 2015r., która zebrała już 13,12% głosów wobec 1,90% z wyborów samorządowych w 2014r. (gdy była jeszcze partią „nową” i gdy w tych samych wyborach samorządowych jej „matka” BDP uzyskała 4,20%.) Ponieważ w wyborach parlamentarnych 2011r. BDP nie wystawiła własnych list, a HDP jeszcze nie istniała, część kandydatów niezależnych musiała reprezentować ruch kurdyjski, ogółem na niezależnych oddano w 2011r. 6,58% głosów, a w 2015r. 3,53%, co daje spadek o 3,06%. Wygląda więc na to, że część głosów z obecnego wyniku HDP to głosy poprzednio należące do formalnie „niezależnych” kandydatów, choć faktycznie z tego samego nurtu kurdyjskiego. Arytmetyka wskazuje ponadto, że część z pozostałych 5,86% głosów uzyskanych przez HDP, to głosy odebrane partii rządzącej AKP, która jeszcze w 2011 roku mogła w południowo-wschodniej Turcji rywalizować ze ściśle kurdyjską reprezentacją polityczną, a obecnie już się jej to nie udało. Wygląda więc na to, że południowy wschód Turcji, głównie Kurdystan konsoliduje się politycznie pod sztandarem HDP.[2] Poparcie to przełoży się obecnie na 80 mandatów wobec poprzednich 35, co daje przyrost mandatów 45. Kiedyś było to 6,6%  miejsc w parlamencie, dziś będzie 13,1%, co daje 6,5% wzrostu.

Druga po AKP partia tureckiej sceny politycznej CHP (Cumhuriyet Halk Partisi) również odnotowała, choć nieznaczny, bo wynoszący ok. 1% spadek poparcia między wyborami parlamentarnymi w  2011 i 2015r. Spadek ten dokonał się po nieznacznym wzroście z wyborów samorządowych z 2014r., gdy CHP zebrała 27,80%. Strata więc w stosunku do wyborów samorządowych dziś wynosi 2,85%. Ogólnie są to jednak mało znaczące wahania poparcia, ostatecznie spadek, ale podobnie, jak HDP na południowym wschodzie tak i CHP poprawia stan posiadania na zachodzie kraju.[3] Niewielkie wahanie poparcia przekłada się tu też w niewielkim stopniu na ilość mandatów w parlamencie. Było 135 (26%), będzie 132 (25%).

Stałą, nieznaczną tendencję od wzrostu poparcia notuje MHP (Milliyetçi Hareket Partisi). W 2011r. w wyborach parlamentarnych otrzymała 12,98% głosów, w samorządowych w 2014r. 15,20%, w wyborach parlamentarnych 2015r. 16,29% głosów. Przyrost wyniósł 3,31%. MHP nie zyskuje jednak dominacji nad konkurentami w żadnym z okręgów wyborczych. W parlamencie MHP miała 53 (13%) deputowanych, będzie mieć 80 (16,3%), czyli o 27 więcej (3,3%).

Rozkład poparcia dla głównych ugrupowań politycznych kraju przedstawia poniższe zestawienie obejmujące wyniki w kolejnych wyborach parlamentarnych i samorządowych[4]:

Wybory           parlamentarne             samorządowe             parlamentarne

Rok                 2011                           2014                           2015

AKP               49,95%                       45,60%                       40,87%

CHP                25,94%                       27,80%                       24,95%

MHP               12,98%                       15,20%                       16,29%

BDP                     X[5]                            4,20%                            X[6]

HDP                    X[7]                            1,90%                       13,12%

BMZ[8]                6,58%                         0,40%                         3,53%

Liczbowy rozkład mandatów w parlamencie tureckim po wyborach[9]:

Rok                 2011                           2015                Bilans

AKP               327                              258                  -69

CHP                135                              132                  -3

MHP               53                               80                    +27

HDP/BMZ      35                               80                    +45

Procentowy rozkład mandatów w parlamencie tureckim po wyborach[10]:

Rok                 2011                           2015                Bilans

AKP               49,8%                          40,9%             -8,9%

CHP                26,0%                          25,0%             -1,0%

MHP               13,0%                         16,3%             +3,3%

HDP/BGMZ     6,6%                         13,1%             +6,5%

W samej Turcji od dawna mówi się i pisze o aroganckim stylu uprawiania polityki przez partię rządzącą, zwłaszcza zaś jej lidera, przedtem premiera, a dziś prezydenta, pierwszego w historii wyłonionego w wyborach bezpośrednich. W roku 2013 była sprawa parku Gezi w Stambule, potem gigantyczna afera korupcyjna z udziałem najwyższych czynników państwowych, w rezultacie której czystki dotknęły funkcjonariuszy państwowych, którzy ją ujawnili i próbowali ścigać sprawców. Oskarżono ich o spisek w celu obalenia rządu, potem co prawda wielu oczyszczono z tego zarzutu, ale w międzyczasie afera korupcyjna się rozmydliła. Za to wybieliła się partia: dotąd skrót od jej nazwy Adalet ve Kalk?nma Partisi – AKP czytano jako „AKePe”, czyli tak jak literować każe alfabet, ale potem już jako „Ak Parti”. Rzecz w tym, że „ak” to stary turecki przymiotnik oznaczający tyle co polski „biały”. Wyszła więc Biała Partia. Wynik partii rządzącej okazał się jednak nie mniej gorzki niż zamieszczone na wstępie niniejszego artykułu podsumowanie kampanii wyborczej. W dodatku może się okazać, że nikt nie zechce być koalicjantem Białej Partii i będą potrzebne kolejne wybory.

* * *

W Polsce też niedawno były wybory, dla niektórych też nieco gorzkie. Czy brak innych analogii?

 


[1] Cały powyższy fragment za: Ezgi Başaran, Radikal Gazetesi, Seçimin inan?lmaz hasar raporu, http://www.koseyazisioku.com/radikal/ezgi-basaran/28-05-2015/secimin-inanilmaz-hasar-raporu

[2] Por. mapy obrazujące geograficzny rozkład poparcia w wyborach roku 2011: http://secim.haberler.com/2011/ oraz roku 2015: http://secim.haberler.com/2015/ 

[3] Por. mapy obrazujące geograficzny rozkład poparcia w wyborach roku 2011: http://secim.haberler.com/2011/ oraz roku 2015: http://secim.haberler.com/2015/ 

[5] Nie wystawiła kandydatów ze swych list partyjnych.

[6] W czerwcu 2014 r. weszła w skład HDP.

[7] Jeszcze wtedy nie istniała – powołano ją do życia w październiku 2012 r.

[8] Obejmuje łącznie  popracie wszystkich  kandydatów niezależnych.

[10] Opracowanie własne na podstawie danych z http://www.haberturk.com/secim/secim2011/genel-secim oraz http://www.haberturk.com/secim/secim2015/genel-secim

 

 

 

 

 

Komentarze

komentarze

stat4u