Jan Majka: Prawosławny wywiadowca idzie w odstawkę. Zmiany kadrowe w Rosyjskim Instytucie Badań Strategicznych

risimjr SG rez. Jan Majka

Jak nieśmiało donoszą rosyjskie media: „2 listopada br. Prezydent Putin podpisał Rozporządzenie Nr 583 zwalniające z dniem 4 stycznia 2017 r. ze stanowiska dyrektora Rosyjskiego Instytutu Badań Strategicznych Leonida Reszetnikowa oraz Rozporządzenie  Nr 584 o wyznaczeniu na to stanowisko Michaiła Fradkowa. Reszetnikow nie ma jeszcze lat 70-ciu, Fradkow jest młodszy ledwie o 3 lata. W czym kryje się przyczyna tej decyzji kadrowej?

Po pierwsze, Resztnikow w czasie swego kierownictwa sprowadził RIBS do poziomu swojej prywatnej kancelarii. Zamiast prowadzić analizy, liczni pracownicy Instytutu zmuszeni byli zajmować się zagadnieniami, które osobiście interesowały dyrektora.

Po drugie, utrzymać się mogli w Instytucie tylko ci, którzy podzielali skrajnie monarchiczne poglądy dyrektora. Faworytem Reszetnikowa stał się niejaki Piotr Multatuli, którego całość zasług w dziedzinie badań strategicznych polegała na tym, że jego pradziad był kucharzem Mikołaja II. Wszelkie próby sprzeciwu wobec faworyta ucinane były brutalnie i mogły mieć poważne konsekwencje, łącznie ze zwolnieniem z pracy, bez względu na uprzednie zasługi pracownika.

Po trzecie, nie obeszło się i bez nepotyzmu: córka dyrektora prowadziła kanał telewizyjny Instytutu.

Po czwarte, niektórzy pracownicy RIBS zaczęli brać udział w licznych talk-show, w czasie, gdy kierownictwu kraju nie przedstawiano pogłębionych materiałów analitycznych na temat sytuacji politycznej w poszczególnych regionach i na świecie, jako całości, a co jest główną funkcją Instytutu. Przykładowo szefem Centrum Azji i Bliskiego Wschodu została filolog-iberystka Anna Głazowa, która zaczęła „specjalizować się” w problematyce tureckiej.

W rezultacie, nikt spośród pracowników Instytutu nie potrafił uprzedzić właściwych struktur państwowych o szykującym się zwrocie prezydenta Turcji Recepa Tayipa Erdogana przeciwko Rosji.

Po piąte, wystarczy spojrzeć na materiały ze strony Instytutu, aby zobaczyć jak tam wychwalano osobę Reszetnikowa, którego ambicji nie było granic.

Po szóste, sama strona stała się miejscem publikacji materiałów propagandowych, a nie głęboko argumentowanej analityki.”[1]

Naszym zdaniem decyzja kadrowa Władimira Putina stanowi potwierdzenie oceny zarzutów pod adresem Leonida Reszetnikowa, jako Dyrektora Rosyjskiego Instytutu Badań Strategicznych (RIBS)[2], które zostały po raz pierwszy wyrażone publicznie przez Aleksandra Sytina na łamach Konserwatywnego Centrum NOMOS, potem zaś powtórzone i rozszerzone na antenie Radia Swoboda. Było to na początku 2015 r. Wystąpienie zwolnionego z pracy Sytina, z jednej strony było swego rodzaju publicznym donosem na kierownictwo RIBS, z drugiej próbą wskazania administracji putinowskiej drogi dla samooczyszczenia w oczach społeczeństwa i Zachodu: że niby to niekompetentny RIBS, opanowany przez frakcję dogmatycznych prawosławnych monarchistów-imperialistów oraz karierowiczów, źle doradzał, bo uprawiał propagandę, zamiast analityki…

Oś zarzutów Sytina stanowiła negatywna ocena polityki Rosji w stosunku do Ukrainy w okresie od ostatniej prezydentury W. Janukowycza po aneksję Krymu i sprowokowanie wojny domowej na wschodzie kraju, wraz z powołaniem Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych. Jednak w obecnym komunikacie o odwołaniu Reszetnikowa na temat Ukrainy panuje milczenie. Sytin przewidywał, że w końcu administracja prezydencka przyjrzy się Instytutowi. Od tego czasu upłynęły dwa lata. Wygląda, że kremlowskie młyny mielą nie tylko powoli, ale i niedokładnie…

„Rosyjski Instytut Badań Strategicznych (RIBS) do 2009 roku wchodził w skład Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej, po czym został przeformowany w strukturę, której fundatorem i głównym zleceniodawcą stała się administracja prezydenta Rosji.

Na stanowisko dyrektora został wyznaczony emerytowany generał porucznik Służby Wywiadu Zewnętrznego Leonid Reszetnikow. Doktor nauk historycznych Aleksander Sytin przepracował w RIBS 10 lat. Był tam głównym pracownikiem naukowym, jednak nowe trendy w pracach RIBS doprowadziły do jego konfliktu z kierownictwem. Porzuciwszy Instytut, Aleksander Sytin opublikował w internecie artykuł „Anatomia upadku: o mechanizmie przyjęcia na Kremlu decyzji w zakresie polityki zagranicznej.” Jest to opowieść zarówno zabawna, jak i straszna o tym, jacy ludzie formują ideologię putinowskiej administracji, pchając kraj ku wojnie z Ukrainą i zerwaniu relacji z Zachodem.”[3]

Dlaczego „prawosławny wywiadowca” opowiemy w wkrótce w kolejnym materiale.

 


[1] Paweł Gusterin, http://militariorg.ucoz.ru/publ/publ_1/leonid_reshetnikov_kak_strateg/15-1-0-67463, dostęp 16.12.2016r.

[2] Rossijskij institut strategiczeskich issledowanij (RISI)

[3] http://inosmi.ru/world/20150125/225808908.html, dostęp: 3.12.2016 r.

 

 

 

Komentarze

komentarze

stat4u