Jan Majka: Duginiada

Duginiadamjr rez. SG Jan Majka

Wprowadzenie: Dziwi nas zdziwienie.

Dziwi nas zdziwienie elit politycznych rozwojem sytuacji we wschodniej części kontynentu europejskiego, dziwi nas wyrażana tu i ówdzie niewiedza co do celów rosyjskiej polityki na Ukrainie. Dziwi nas pojmowanie kolejnych kryzysów politycznych w relacjach między Rosją a mniejszymi państwami regionu jako zjawisk nowych, zaskakujących. Dziwi nas dlatego, że potrzeba wiele wysiłku, aby w zjawiskach podobnej natury, zachodzących na dającym się geopolitycznie wyodrębnić obszarze – i których czynnikiem jest regionalne, podupadłe mocarstwo – nie widzieć elementów geopolitycznego procesu. Dziwi nas też dlatego, że idea tego procesu została publicznie wyjawiona, można o niej było przeczytać już dość dawno u samego źródła. Dlatego wierzyliśmy i pozostaniemy przy naszej wierze, iż żaden magiczny r e s e t nie był możliwy.

Ostatnie wydarzenia na Ukrainie stanowią przełom w percepcji Rosji przez kraje Zachodu. Kolejny raz dostrzeżono imperialne oblicze tego kraju. Podkreślmy z całą mocą, że wreszcie d o s t r z e ż o n o rosyjski imperializm, którego dotąd widzieć n i e c h c i a n o, a że można go było nigdy z oczu nie tracić pokażemy na przykładach.

Czytelnikowi polskiemu zainteresowanemu geopolityką, Aleksandra Dugina przedstawiać nie trzeba. Wiele elementów jego myśli było omawiane na łamach portalu internetowego Geopolityka.net oraz w biuletynach wydawanych przez Instytut Geopolityki. Omówienie pozostaje jednak zawsze relacją z drugiej ręki, uznaliśmy, że czas najwyższy przełożyć źródłowe dla neoeurazjatyzmu teksty Aleksandra Dugina na język polski. Napotkaliśmy jednak nieoczekiwaną przeszkodę: teksty, mimo ich upublicznienia na odpowiednich stronach rosyjskiego internetu, objęte są zastrzeżeniem praw autora i wydawcy, a zgody na tłumaczenie i publikację z ich strony nie otrzymaliśmy. Chcąc być w zgodzie z prawem, zmuszeni jesteśmy ten pomysł przynajmniej na razie zarzucić, w zamian jednak podejmując się zadania krytycznego rozbioru poszczególnych tekstów źródłowych, ilustrując to fragmentami tłumaczenia, którego jesteśmy autorem.

W roku 2002 ukazała się w Moskwie księga pt. „Podstawy eurazjatyzmu” autorstwa Aleksandra Dugina. Stanowi ona wybór tekstów klasyków eurazjatyzmu oraz oryginalnych tekstów samego autora. Nie będziemy się tu zajmować antenatami neoeurazjatyzmu, licznie reprezentowanymi w przywołanym dziele, poprzestaniemy na tekstach samego Aleksandra Dugina.

Wierzymy, że obecna polityka Federacji Rosyjskiej pozostaje w ścisłym związku z ideologią neoeurazjatyzmu. Uważamy, że kraj ten znajduje się w błędnym kole ideologii i praktyki politycznej. Z jednej strony ideologia imperialna kształtuje rosyjską praktykę polityczną, z drugiej wielowiekowa rosyjska praktyka polityczna została uogólniona do tej właśnie postaci ideologicznej, która służy jej podtrzymywaniu kształtując naród w tym duchu. Jesteśmy zdania, że neoeurazjatyzm stanowi współczesną formę rosyjskiej samoświadomości imperialnej, dlatego wybitnie nadaje się jako narzędzie poznawcze. Studiując go, lepiej uzmysłowimy sobie z kim mamy do czynienia i co nas jako państwo i naród może spotkać. Zobaczymy, jakim swój kraj i naród chcą widzieć ideolodzy Kremla. Zobaczymy, w czym upatrują jego siłę, ale też i słabości. W tym kierunku prowadzić będziemy nasza analizę. Chcielibyśmy się dowiedzieć, jakaż jest i jaką będzie ta Rosja, z którą sąsiadujemy, i z którą, czy nam się to podoba, czy nie, liczyć się musimy. Mamy nadzieję, że pomoże nam w tym sam Aleksander Dugin, którego słowa zamierzamy często przytaczać.

 

Część pierwsza. „Analiza wewnętrznej sytuacji politycznej w Rosji”[1]. Niektóre tezy wystąpienia A.G. Dugina na I Założycielskim Zjeździe Partii Politycznej EURAZJA 30 maja 2002r. w Moskwie.

W roku 2002 Rosja znajduje się stanie przejściowym. Jest resztówką po Związku Sowieckim zagrożoną dalszą dezintegracją. Ma jednak ambicję budowy nowej ekspansywnej formacji geopolitycznej, która ma pozwolić na przezwyciężenie wewnętrznych zagrożeń dla bytu państwowego:

„Widzimy, że wewnętrzna sytuacja polityczna kraju jest bardzo złożona i jawi się ona w wystarczającym stopniu krytycznie. Do dziś nie został określony status naszego Rosyjskiego Państwa. Oczywiście funkcjonują akty prawne, konstytucja, granice… Ale to wszystko na razie tylko w przybliżeniu. Wypada uwzględnić, że takiej formy państwa jak Federacja Rosyjska nigdy w historii nie bywało. Bo cóż to niby? Resztki państwa sowieckiego? Państwo narodowe regionalnego formatu? Sztuczny, efemeryczny twór w oczach rozpadający się na części? Czy jądro przyszłego eurazjatyckiego bloku?

Dziś nikt na te pytania nie może dać zadowalającej odpowiedzi. Federacja Rosyjska to geopolityczna formacja znajdująca się w stanie przejściowym. W dowolnym momencie szala dziejów może się przechylić w dowolną stronę.”[2]

Rosja jest mozaiką kultur i narodowości. Okcydentalizacja kraju pojmowana jest jako zagrożenie dla integralności terytorialnej, bo wyzwala separatyzmy narodowe, którym trzeba się przeciwstawiać siłowo lub ideologicznie:

„W razie dalszego wciągania w procesy globalizacyjne i orientację na Zachód czeka nas dalsze rozczłonkowanie, bo bez specjalnych rozwiązań siłowych lub ideologicznych – w złożonej konfiguracji zdekompletowanej rosyjskiej przestrzeni federalnej – nie da się przetrwać w formie państwa narodowego[3]. Wszędzie dojrzewają zawiązki wewnątrzrosyjskiego separatyzmu. Tylko jeden z przejawów tego obserwujemy właśnie w Czeczenii. Na Północnym Kaukazie, Powołżu, na Syberii stopniowo formują się głębsze i bardziej niebezpieczne tendencje.  Z tego względu brak ideologii mobilizującej i pociąg ku modelowi liberalno-demokratycznemu grozi Rosji rozpadem.

To wariant najgorszy, ale to właśnie on został opisany w książce Wielka szachownica Zbigniewa Brzezińskiego, głównego współcześnie teoretyka atlantyzmu. Według Brzezińskiego Rosja już została podzielona na kilka marionetkowych państw. To może stać się naszą przyszłością, jeśli nie zastosujemy jakichś zasadniczych i stanowczych środków.”[4]

W tym czasie (2002 r.) nasilają się postawy nacjonalistyczne. Nacjonalizm pretenduje do roli ideologii państwowej. Jednak w warunkach rosyjskich grozi to rozpadem państwa i uniemożliwia wciąganie nie-Rosjan do większej formacji geopolitycznej. Państwa narodowe Dugin traktuje jako anachronizm:

„Odczuwając powagę zagrożenia rozpadem, powszechnie uznaje się dzisiaj potrzebę wzmocnienia Rosji w charakterze państwa narodowego w tych granicach, które posiada. Takie jest stanowisko patriotycznego skrzydła rosyjskiej władzy. Jednakowoż, gdy będziemy umacniać mobilizującą ideologię takiego państwa i narodu, to będziemy zmuszeni przeprowadzić surowe rozgraniczenie z naszymi sąsiadami, dawnymi sojuszniczymi republikami, odgrodzić się od nich żelaznym kordonem (w tym również celnym). Eurazjatycką integrację i konsolidację Wspólnoty Niepodległych Państw uczyni to mało prawdopodobną. W konsekwencji taki projekt państwowości przestaje być eurazjatycki. Mimo to, dla ufundowania skończonej patriotycznej idei, ograniczonej ramami Federacji Rosyjskiej konieczna jest poważna konsolidacja społeczeństwa.

Na czym mogłaby się taka konsolidacja zasadzać? Na tych burżuazyjnych wyobrażeniach o świecie, które leżą u podstaw historycznych państw narodowych? W sytuacji, gdy większość państw europejskich (a też i azjatyckich) dokładnie te wyobrażenia przywiodły na krawędź rozpadu… Dla budowy państwa narodowego w Rosji trudno wymyślić czas bardziej niedorzeczny.[5] Z góry wiadomo, że taka inicjatywa nie może się skończyć niczym dobrym.”[6]

Federacja Rosyjska jest państwem zróżnicowanie narodowościowo, kulturowo i regionalnie. W tym czasie powszechne rozwiązania siłowe w celu integracji państwa nie mogą być stosowane. Ekspansja imperialna to czynnik niwelujący wewnętrzne antagonizmy. Państwo staje przed koniecznością znalezienia nowej formuły dla idei imperialnej:

„U nas jest wiele narodów, kultur, różnic regionalnych, a zrównać to wszystko może w jakobińskiej równości tylko gilotyna. Wierzę jednak, że dla środków represywnych nie mamy dziś ani sił, ani chęci, ani środków, ani zamiarów.[7] Jedyny, optymalny wariant istnienia Rosji to istnienie w charakterze państwa światowego.  I nic w tym dziwnego, Rosji łatwiej być mocarstwem światowym niż chronić swój status regionalny.[8] Oczywiście nie możemy uczynić Rosji mocarstwem w tym wymiarze, w którym funkcjonowała Rosja carska albo Związek Sowiecki. Ideologicznego zabezpieczenia nowego światowego statusu przychodzi szukać nie w imperialnym kolonializmie opartym na prawosławno-monarchicznej podstawie, ani tym bardziej w nawrocie do marksizmu.

Historia nie znosi prostych powtórzeń. „Możemy się stać mocarstwem światowym jeśli tylko znajdziemy nowy wyraz dla eurazjatyckiej misji geopolitycznej zjednoczenia kontynentu i dla wyrażenia nowego, alternatywnego projektu globalnego”[9]. A ku temu w Rosji są wszystkie podstawy: historyczne tradycje, różnorodność i wielobiegunowość własnego ustroju, [10] niedawne doświadczenie bytowania w zdecydowanie szerszym kontekście geopolitycznym.”[11]

Rosja ma być ośrodkiem eurazjatyckiej, kontynentalnej formacji geopolitycznej. Ma to być twór podobny do Unii Europejskiej dążący do dalszej ekspansji poprzez sojusze polityczne:

Przyszłość Rosji zasadza się na tym, żeby stać się jądrem i platformą nowej kontynentalnej formacji. W najbliższym czasie niech to będzie Unia Eurazjatycka podobna do Europejskiej. Ale na tym nie koniec. Za pomocą aliansów i bloków winniśmy stworzyć całkowicie nową, unikatową, nigdy dotąd nie bywałą, niemniej w pełni trwałą, kontynentalną formację.”[12]

Geopolityka jest przez Dugina traktowana jako sposób kompleksowego rozwiązywania problemów wewnętrznych. Ideologia eurazjatycka ma służyć za optymalne narzędzie budowy mocarstwa:

„Oto nasz pogląd na politykę wewnętrzną[13]. A w odniesieniu do tego i właściwy wybór geopolitycznego statusu Rosji określa dziś wszelkie pozostałe procesy naszego politycznego bytu. Jeśli będziemy przekonani i solidarni w tym, że budujemy mocarstwo, to przyjmiemy jako absolutną historyczną konieczność ideologię eurazjatycką w charakterze fundamentalnego narzędzia duchowego, filozoficznego i politycznego.[14]”.

 

Artykuł przyjęty do publikacji w kwartalniku "Przegląd Geopolityczny", tom 11: 2015.

Fot. fraza.ua


[1] W oryginale: Analiz vnutripoliticheskoy situatsii v Rossii, w: A.G. Dugin «PARTIYA «YEVRAZIYA» I SEGODNYA ZATREBOVANA SAMOY ZHIZN'YU» Vystupleniye na I Uchreditel'nom S"yezde Politicheskoy partii «Yevraziya» (30 maya 2002 g., Moskva). Tekst w całości ukazał się w tomie: OSNOVY YEVRAZIYSTVA, Moskva 2002, «Arktogeya tsentr», Razdel I, ROZHDENI Ye PARTII, c.49-51. Fragment dostępny również pod adresem http://evrazia.org/modules.php?name=News&file=article&sid=825 (data dostępu 26.09.2014 r.)

[2] Tamże s.49.

[3] W oryginale: „V sluchaye prodolzheniya vovlecheniya v protsessy globalizatsii i dvizheniya na Zapad nas zhdet dal'neysheye raschleneniye, t.k. v formate natsional'nogo gosudarstva uderzhat' bez spetsial'nykh silovykh ili ideologicheskikh metodov slozhnuyu konfiguratsiyu razroznennogo rossiyskogo federal'nogo prostranstva nevozmozhno”.

[4] Tamże s. 49-50.

[5] Ponieważ w innym miejscu autor mówił o „wewnątrzrosyjskim separatyzmie” wymieniając  jednym tchem Czeczenię, Północny Kaukaz, Powołże i Syberię, sądzić należy, że chodzi tu samą Federację Rosyjską, zagrożoną rozpadem,  nie zaś o Wspólnotę Niepodległych Państw. Zdecydowane odcięcie się od idei państwa narodowego jest zrozumiałe wobec znacznej liczby nierosyjskiej etnicznie ludności zamieszkującej Federację Rosyjską. Proporcje rzędu 80% „russkich” do 20% „nie-russkich” wśród około 142 mln „rossijan” na pozór wyglądające  niewinne nabierają znaczenia w kontekscie nieproporcjonalnego rozłożenia ludności etnicznie rosyjskiej na ponad 17 mln km kwadratowych, co   czyni nacjonalizm bardzo niebezpiecznym dla integralności terytorialnej Federacji. Rozwój idei państwa narodowego wśród samych etnicznych Rosjan, prawem reakcji, może wyzwolić analogiczne tendencje wśród ludów zamieszkujących Federację, może zaostrzyć i tak obecne antagonizmy etniczne i może stać się czynnikiem rozsadzającym kraj od wewnątrz. Ponieważ gospodarka kraju oparta jest na eksploatacji surowców naturalnych, głównie węglowodorów, których złoża i szlaki transportowe ulokowane są poza terytorium etnicznie rosyjskim, to odpadnięcie rejonów etnicznie nierosyjskich istotnych dla gospodarki grozi załamaniem współczesnej rosyjskiej państwowości. Zapewne dlatego autor poszukuje innego spoiwa ideologicznego dla państwa o takiej strukturze terytorialnej i etnicznej jak Federacja Rosyjska. Dlatego też jako rozwiązanie proponuje ideologię uniwersalistyczną kierując zainteresowania polityczne „rossijan” na zewnątrz, poza granice Federacji. Z innych autora tekstów wynika jednak, że chodzi nie tylko o przekroczenie granic samej Federacji, ale także projektowanych stref wpływów, tak aby tożsamość budować w opozycji do jak najdalszych federacyjnemu status quo elementów.

[6] Tamże s. 50.

[7] Autor pomija fakt, że „jakobińska gilotyna równości” epoki komunistycznego terroru nie wytworzyła z mieszkańców ZSRR „narodu sowieckiego”. Za rzecz optymistyczną można by poczytać deklarowaną tu niechęć do rozwiązań siłowych, gdyby nie fakt, że tekst został wygłoszony w 2002 roku, tj. już w trakcie II wojny czeczeńskiej z jej wyraźnie ekstremistycznym charakterem, który przypisuje się po części rządowej inspiracji .

[8] Warto zapamiętać ten pogląd jako charakterystyczny dla państwowości rosyjskiej: ekspansjonizm jest traktowany jako remedium na problemy wewnętrzne, praca organiczna, rozszerzanie zakresu wielostronnych relacji między metropolią a prowincją pozostaje poza refleksją teoretyczną (por. przypis 3).

[9] W świetle tych słów eurazjatyzm winien być traktowany jako współczesne wcielenie imperializmu rosyjskiego, którego poprzednimi czasowymi aktualizacjami były kolejno prawosławny monarchizm i marksizm. Różnica dotyczy bazy społecznej, którą dana ideologia imperialna usiłują mobilizować: monarchizm prawosławny lekceważył żywioły nieprawosławne, marksizm lekceważył odmienność kulturową i historyczną narodów Azji (choć w pewnych aspektach np. kolektywnego gospodarowania w rolnictwie opartym na sztucznym nawodnieniu pozostawał w zgodzie z lokalną tradycją sięgającą tysiące lat wstecz). Dopiero eurazjatyzm jawi się jako ideologia w większym stopniu inkluzywna zwłaszcza dla mieszkańców azjatyckiej Rosji. Rzecz jednak w tym, że jest to ideologia etnicznych Rosjan, przez nich stworzona, rozwijana i, co najważniejsze, a czego sami nie skrywają, utylitarna z puntu widzenia walki o globalną pozycję Rosjan i Rosji.

[10] W oryginale: „mnogopolyarnost' sobstvennogo ustroystva”. Sądząc z kontekstu, w jakim tu używany jest ten termin, autorowi chodzi zapewne o federalizm Wspólnoty Niepodległych Państw. Federalizm ten ma czynić skojarzenia z pluralizmem jakoby pozostających w równowadze ośrodków razem sfederowanych, co miało by być wstępnym doświadczeniem na drodze do pokojowego zjednoczenia Eurazji. Użycie tego pojęcia na określenie stosunków ustrojowych Federacji Rosyjskiej nie właściwe, bo tam występuje już czynnik nadrzędny, którym jest etniczna Rosja. Trudno mówić o ładzie międzynarodowym, że jest  wielobiegunowy w sytuacji, gdy występuje w nim hegemon.

Przy okazji warto zwrócić uwagę na niebezpieczeństwo niejednoznaczności terminologicznej, jakie niesie ze sobą posługiwanie się terminem wielobiegunowości. Liczebnik zaimkowy „wiele” oznacza przybliżoną, nieznaną dokładnie, zasadniczo mnogą ilość pewnych osób lub rzeczy, z kolei „biegun” to zawsze jeden z dwóch punktów stanowiących parę przeciwstawną, przeciwległą. To, co w znaczeniach „wielości” i „biegunowości” wspólne, to że z całą pewnością różną się od „jedności” .  Ponieważ „dwa”, jak to ma miejsce w przypadku istoty „biegunów” to jedynie  specyficzny przypadek „wielości”, to zawsze staniemy przed dylematem, czy komunikat do nas adresowany, a dotyczący „udziału w ładzie wielobiegunowym” jest propozycją podziału czegoś między nas dwu umawiających się – nas i autora komunikatu, czy też propozycją jedynie udziału w podziale tego samego z większą liczbą innych uczestniczących w procesie – w imieniu których i do nas skierowany został komunikat. Mimo że, z tychże samych względów językowych, „jednobiegunowość” też jest niedorzecznością logiczną powszechnie zastępującą pojęcie hegemonii, jednak w tym przypadku nie zachodzi opisane wyżej ryzyko wieloznaczności.

Łącząc powyższe z faktem, że tekst odnosi się do czasów rozpadu dwublokowego układu sił oraz światowej hegemonii Stanów Zjednoczonych w rezultacie utraty przywództwa jednego z bloków przez Rosję,skłaniamy się do rozumienia wielobiegunowości w jej sensie pierwotnym i ścisłym, jako układu binarnego.

Dlatego uważamy, że autor nie proponuje  tu wcale zachowania wielu ośrodków siły globalnego wymiaru w imię różnorodności samej czy też w interesie jak największej liczby podmiotów uczestniczących, a jedynie – odbudowę statusu Rosji jako jednego z dwóch globalnych ośrodków siły. Nadawanie tendencji do restytucji świata bipolarnego pozorów pluralizmu cywilizacyjno-ustrojowego jest działaniem propagandowym maskującym istotę procesu i nadającym mu wyższy sens humanitarny. Cały wysiłek autora zmierza w tym kierunku, aby przeciwdziałać możliwości choćby tylko wyobrażenia sobie podziału stref wpływów w świecie bez udziału Rosji i przeciwko dopuszczeniu do budowy układu równowagi sił innych ośrodków. Tekst ma charakter propagandowy i zmierza do podtrzymania postaw imperialnych w społeczeństwie rosyjskim, jest polemiką z postulatami „normalizacji Rosji”.

Patrząc też przez pryzmat innych tekstów tego samego autora uważamy, że restytucja świata bipolarnego z Rosją w roli jednego z biegunów to cel pośredni, aktualny tak długo póki nie będzie możliwe narzucenie biegunowi przeciwnemu własnej hegemonii, co stanowi dopiero cel właściwy. 

 

[11] Tamże s.50-51.

[12] Tamże s.51.

[13] Warto zwrócić uwagę, że dla autora pojęcia polityki wewnętrznej i zewnętrznej nie są ze sobą rozdzielne. W prezentowanym tu ujęciu eurazjatyckim wewnętrzne jest to, co jest działaniem Rosji lub odbywa się w obrębie jej projektowanych stref wpływów, zewnętrzne zaś to, co jest działaniem podmiotów innych lub odbywa się poza obszarem zainteresowania Rosji. Rzecz jednak w tym, że jest to ideologia typu imperialnego, z samej więc natury cechuje ją stałe rozszerzanie granic tego, co ma być celem ekspansji. Nie ma ona żadnego końca, wykracza również i poza ramy planety, jak przekonuje o tym autor w innym tekście. Proces ten obiektywnie powstrzymuje tylko istnienie innych ośrodków siły, a zewnętrzność jakiegoś obszaru lub zjawiska ma tylko charakter czasowy.

[14] Tylko warunkowo zgodzić się wypada z autorem, że ideologia eurazjatycka mogłaby być doskonalszym narzędziem polityki mocarstwowej niż prawosławny monarchizm czy marksizm, co do których wiadomo, że  są obce wyobrażeniom ludów azjatyckich. Moc eurazjatyzmu, jako „historycznej konieczności” hipotetycznie tylko może wynikać z silnego odwołania do historii i kultury ludów azjatyckich byłego imperium.  Pozostaje jednak problem, czy eurazjatyzm może zostać przyjęty przez wszystkie podmioty Federacji Rosyjskiej, a dalej tworzonej Unii Eurazjatyckiej jako ideologia własna, czy tak , jak poprzednio pozostanie tylko ideologią hegemona. [por. przypis 5]. Skłaniamy się ku poglądowi, że będzie to jedynie ideologia legitymizująca władzę i proces imperialny w oczach samych Rosjan („russkich”, nie „rossijan”).

Komentarze

komentarze

stat4u