Jarosław Macała: Czym jest geopolityka? Spory wokół jej definicji

Earth_Globeprof. dr hab. Jarosław Macała

Dyskusje nad tym, czy jest geopolityka trwają już od 100 lat, a końca ich nie widać. Niniejsze studium, to drobny przyczynek do tej debaty. Bez wątpienia czynniki geograficzne tworzyły odwieczne ramy dla egzystencji człowieka. Także dla struktur, które człowiek tworzył i tworzy, np. gospodarczych czy politycznych. Jeśli życie człowieka możemy możemy umiejscowić w konkretnej przestrzeni, to trudno się dziwić, iż budzi to zainteresowanie badaczy rozmaitych profesji. Tyle, że już zakres tych relacji, sposoby oddziaływania przestrzeni na człowieka i struktury społeczno-polityczne oraz ekonomiczne, i odwrotnie, poszukiwanie w tym zakresie pewnych prawidłowości czy uogólnień były i są przyczyną kontrowersji. W nie wpisuje się też rozumienie geopolityki.
           
Termin ten budził i budzi nadal kontrowersje, co zaowocowało sporą już literaturą, podejmującą kwestie zdefiniowania geopolityki. Przede wszystkim dlatego, że w każdym opracowaniu poświęconym geopolityce autor lub autorzy powinni /ale nie zawsze tak jest/ określić swoje rozumienie geopolityki, wobec kontrowersji, które budzi to słowo. Podstawowe stanowiska w tym zakresie sprecyzowano zresztą jeszcze przed II wojną światową, kiedy termin ten był w powszechnym użyciu, co powodowało liczne spory przy próbie określenia, co tak naprawdę znaczy.
           
Po II wojnie światowej tytułowe pojęcie spotkała w licznych krajach i środowiskach anatema, ale nadal prowadzono badania geopolityczne, tyle, że nieraz bez tego wstydliwego dla wielu szyldu lub szukając dlań nowej nazwy[1]. Natomiast na tle tzw. odrodzenia geopolityki w dwóch ostatnich dekadach XX w. pojawiło się mnóstwo różnych, także mało zbornych i sprzecznych ze sobą prób określenia, czym jest geopolityka. Wprowadzają one wtedy więcej zamętu niż cokolwiek wyjaśniają, tak na poziomie popularnym, jak i naukowym. Wystarczy podać dwa przykłady. W adresowanej do szerokiego grona odbiorców niemieckiej Wikipedii geopolitykę zdefiniowano na wstępie jako „mieszankę z geografii, polityki, historii i nauk społecznych.” Nie inaczej bywa w niektórych opracowaniach aspirujących do ujęć naukowych. Warto tutaj odwołać się do znanej w Polsce książki Carlo Jeana, w którego pojmowaniu geopolityki trudno się zorientować. Raz widzi ją jako „refleksję poprzedzającą działanie polityczne”. Przy innej okazji nazywa ją „metafizyką walki o panowanie nad przestrzenią.” Wreszcie, gdzie indziej sugeruje, iż „geopolityka jest metodą rozumowania służącą konceptualizacji przestrzeni w wymiarach materialnych i niematerialnych[2]”. Nieokreślone wydaje się też stwierdzenie Paraga Khanny, iż „geopolityka oznacza dokładnie związek między przestrzenią a siłą, który może obejmować cały świat i morza, a nawet cyberświat[3].
           
Warto jednak zacząć od tego, czym geopolityka z pewnością nie jest. Nie stanowi uniwersalnego klucza do wyjaśniania wszystkich zjawisk z obszaru relacji między państwami, nie jest jakimś fetyszem czy wytrychem. Nie można też jednak geopolitykę traktować jako tylko igraszkę umysłową i przedmiot zainteresowania paru niepoważnych ludzi, albowiem niczego nie jest zdolna analizować i tłumaczyć.
   
1/ Geopolityka jako nauka    
Wypada zacząć od tego rozumienia geopolityki, bo pojawiło się ono najwcześniej. Jego zwolennikiem jako nauki był twórca pojęcia Rudolf Kjellen, który traktował geopolitykę jako jedną z dziedzin empirycznej i syntetycznej nauki o państwie jako organizmie geograficznym, co oznaczało badanie państwa i i jego polityki w kategoriach przestrzennych. Zatem geopolityka funkcjonowała dla niego w obrębie nauk społecznych, co oddzielało ją wyraźnie do geografii, będącej częścią nauk przyrodniczych[4]. Szczególnie dużo definicji geopolityki jako nauki normatywnej sformułowano w kręgu niemieckiej Geopolitik przed II wojną światową, przy czym wyraźnie w myśl poglądów najwybitniejszego niemieckiego geopolityka Karla Haushofera uznawano ją za najważniejszą naukę pozwalającą badać państwo oraz formułować prawa jego rozwoju przestrzennego. Dla przykładu warto przytoczyć choćby definicję z 1928 r., że „geopolityka to nauka o związku zdarzeń politycznych z ziemią”, i choć jej podstawą jest geografia, szczególnie polityczna, to jest nauką szerszą i głębszą. Podobnie rozumiał geopolitykę Kurt Vowinckel w 1944 r. /”geopolityka jest nauką o związku z przestrzenią politycznych form życia”/, widząc w niej syntezę nauk o przyrodzie z naukami o człowieku.
   
Pierwszy problem leżał jednak w nierozstrzygniętym sporze, czy geopolityka już jest nauką, czy dopiero stan potencjalny. Drugim problemem był związek geopolityki i części niemieckich geopolityków z ideologią oraz praktyką III Rzeszy, co dla wielu badaczy wtedy i dziś kompromitowało ją jako naukę. Tym bardziej, że drugi, anglosaski nurt geopolityki prezentował jednak inne podejście do związku polityki z przestrzenią, bowiem „godził argumenty wielkoprzestrzenne z siłą i strategią na skalę światową[5].
           
Już wtedy, zdając sobie sprawę z trudności w scjentycznym zdefiniowaniu geopolityki jako nauki, rozpoczęto, liczne i nieustannie podejmowane wysiłki, by sprecyzować jej zakres podmiotowy, różniący od innych, pokrewnych nauk, oraz pokazać odrębną metodologię. Powoływano się na realny fakt istnienia obszernych i syntetycznych badań oraz licznego grona badaczy operujących tym szyldem, systematycznie starano się oddzielać podmiotowo i przedmiotowo geopolitykę od nauk pokrewnych, tłumacząc, iż co prawda pokrywa się ona z wieloma peryferyjnymi obszarami badawczymi innych nauk, ale nie podlega żadnej z nich. Tyle, że nie uciszało to wątpliwości czy geopolityka jest nauką wśród mniej licznych, trzeba to przyznać, badaczy niemieckich tego czasu, najczęściej wskazujących na brak atrybutów nauki oraz mało logiczne i spójne wyjaśnienia dotyczące uzasadnienia odrębności geopolityki[6]. Dlatego za sensowną uważam opinię, iż powrót w obecnych rozważaniach do tradycji geopolitycznego myślenia może być pożyteczny, ażeby stworzyć klarowną podstawę terminologiczną oraz historyczno-ideową, zanim zwrócimy się ku teraźniejszości i przyszłości. Po to, by ocenić szanse, które „dziś jeszcze posiada geopolityka jako nauka stosowana”[7].
            
Spoglądając na dzisiejsze próby zdefiniowania geopolityki jako nauki, podejmowane na tle następującego i zrozumiałego od od kilku dekad renesansu geopolityki, warto zwrócić uwagę na ich mnogość i małą czytelność, brak precyzji. Wreszcie przekonanie wśród wielu badaczy, skądinąd wzięte od niemieckiej Geopolitik, że jest to najważniejsza nauka badająca zachowanie państwa w stosunkach zewnętrznych. Tymczasem o tym zachowaniu współdecyduje cały zespół czynników politycznych, ekonomicznych, demograficznych, wreszcie kulturowych czy cywilizacyjnych, mających ograniczony, albo zgoła żaden związek z przestrzenią. Można jednak tak czy inaczej zauważyć porzucenie przez obecne rozumienie geopolityki charakterystycznej dla niemieckiej szkoły organicznej teorii państwa oraz swego rodzaju mistycyzmu związku człowieka z przestrzenią. Bez wątpienia w mniejszym zakresie podkreśla się też determinizm geograficzny, a bardziej czynniki ludzie[8].
           
Próbę stworzenia swego rodzaju pomostu między „starym” a „nowym” rozumieniem reprezentuje ta definicja, która uznając geopolitykę za dziedzinę nauki rozróżnia jej tradycyjne i nowoczesne rozumienie. W tym pierwszym „to naukowa i stosowana dziedzina wiedzy z pogranicza politologii i geografii, której tradycyjnym przedmiotem zainteresowania był wpływ cech środowiska przyrodniczego i położenia państw na ich rozwój i znaczenie polityczne na świecie.” We współczesnym brzmieniu podkreśla się, że rozwój danego narodu i państwa tylko w części zależy od warunków przyrodniczych i położenia geograficznego, a geopolityka zajmuje się również dynamiką procesów politycznych w aspekcie zewnętrznym danego państwa. To jest nowy nurt, bardziej percepcyjny i subiektywny, akcentujący znaczenie nie tylko przestrzeni, społeczeństwa i polityki, ale również rolę czynników kulturowych i cywilizacyjnych w formowaniu interesów przestrzennych państwa i społeczeństwa[9].
           
W innych definicjach geopolityki jako nauki akademickiej stara się eksponować jej obiektywny i neutralny politycznie charakter. Warto zatem odwołać się choćby do najkrótszych haseł słownikowych, które brzmią bardzo lakonicznie: „Geopolityka jest nauką o zastosowaniu zasad geografii do polityki światowej”; „Geopolityka jest nauką, która bada relację między cechami geograficznymi państwa a jego polityką.” Ten element związku z geografią i polityką jest tu bardzo eksponowany[10]. Idąc tropem Leszka Moczulskiego można też zauważyć całą grupę definicji bardziej szczegółowych, ale też z wyraźną funkcją projekcyjną, np. Nicholasa Spykmana: „geopolityka jest nauką pozwalającą na dokonanie oceny ciężaru politycznego mocarstw na tle ich specyficznej pozycji na świecie.” Widać też tutaj i inne ograniczenie definicyjne, bo geopolityka zajmuje się głównie polityką mocarstw, czy dla innych autorów – supermocarstw[11].
           
Przeglądając elementy wspólne definicji obecnych geopolityki jako nauki /tzw. geopolityki akademickiej/ można dostrzec pewne prawidłowości:
a/ często definiuje się ją jako naukę interdyscyplinarną z pogranicza geografii politycznej, politologii, historii, stosunków międzynarodowych, ekonomii itd. badającą zależność między warunkami geograficznymi /przestrzennymi/ a powstawaniem państw oraz innych ośrodków siły.[12] Niemniej każda krańcowość i kresowość nastręcza niemało problemów z odróżnieniem geopolityki od nauk pokrewnych, bowiem zakłada płynność tych granic;
b/ z reguły zaznacza się brak właściwych tylko dla niej metod badawczych, podkreślając ich interdyscyplinarny charakter. Dla wielu to dyskwalifikuje geopolitykę jako naukę, ale też na usprawiedliwienie warto powiedzieć, że także w przypadku geografii politycznej czy politologii trudno mówić o istnieniu ekskluzywnych metod badawczych, a rzadko kto kwestionuje ich naukowy charakter.
c/ kłopoty z formułowaniem ogólnych praw i trendów, co stanowi jeden z najważniejszych aspektów teoretycznych nauk humanistycznych czy społecznych /podobne problemy ma choćby geografia polityczna czy politologia/.
d/ często jednak pojawiają się poglądy, iż geopolityka jest nauką, ponieważ uznaje to wielu badaczy, a jest tym, czym zajmują się geopolitycy jako geopolitycy.
           
W tym nurcie rozumienia geopolityki można chyba umieścić przekonanie wielu badaczy, iż geopolityka jest interdyscyplinarną dziedziną wiedzy /ang. study, knowledge, niem. Lehre/, z ukierunkowaniem na jej praktyczne znaczenie i zastosowanie. Ten rys widać choćby w następującej definicji: „studia geograficzne nad państwem z punktu widzenia polityki zewnętrznej”[13]. Znajdujemy też takie rozumowanie, iż są to „studia nad związkiem między czynnikami geograficznymi a politycznymi przejawami polityki państwa” czy „studia nad wpływem takich czynników, jak geografia, ekonomia i demografia na politykę, a szczególnie na politykę zagraniczną państwa.” W jednej z interpretacji, utrzymanych w tym duchu ocenia się geopolitykę jako sposób „widzenia świata”, jako wiedzę, która „identyfikuje źródła, praktyki i interpretacje, które pozwalają na kontrolę terytorium i pozyskiwanie zasobów[14]”. Zatem „nie chodzi o geograficzne przestrzenie, ich wielkość, położenie, topografię, bogactwa, klimat, lecz o ich współzależność z przemysłem, handlem, techniką, energią, ludnością, strukturą społeczną, psychologią, strukturami militarnymi, środowiskiem”[15].

2/ Geopolityka jako część innych nauk       
Z uznaniem naukowego charakteru geopolityki wiąże się też jednak cała grupa poglądów, które odmawiają jej miana samodzielnej dyscypliny naukowej i włączają w zakres czy to geografii politycznej, czy stosunków międzynarodowych, najczęściej jako metodę bądź paradygmat badawczy. Tym bardziej, że granice między nimi są płynne praktycznie niemożliwe jest ich ostre wytyczenie. W tym pierwszym przypadku warto choćby zacytować Colina Flinta uważającego geopolitykę za element „geografii człowieka”, jako subdyscyplinę geografii politycznej, zatem element nauk przyrodniczych. Dlatego „geopolityka wykorzystuje elementy geografii człowieka, aby badać zastosowanie i implikacje władzy.” Tym bardziej, że „polityczne aspiracje i projekty podmiotów geopolitycznych wygrywają w strukturze skal geograficznych.” Na polskim gruncie Stanisław Otok przekonuje, iż problemem geografii politycznej jest „powiązanie polityki we wszystkich jej przejawach ze środowiskiem naturalnym /przestrzenią/.” W tym zawiera się geopolityka. Zatem miejsce geopolityki jest w kręgu nauk geograficznych, w praktyce jako część lub wręcz synonim geografii politycznej[16].
             
Przy takim rozumieniu geopolityki duże znaczenie ma również to, że jeden z twórców badania wpływu przestrzeni na organizmy polityczne Friedrich Ratzel był równocześnie autorem terminu „politische Geographie” i „Anthropogeographie”, który miały to tłumaczyć. Stąd choćby pogląd, że „geografia polityczna jest ojcem geopolityki”. Dlatego dla niektórych niemieckich geografów w okresie międzywojennym, np. Alfreda Hettnera /skądinąd ucznia Ratzela/ czy Oskara Rittera von Niedermayera, geopolityka miała za słabe podstawy naukowe i mogła funkcjonować tylko jako część geografii politycznej[17].
           
W innym kierunku idą rozważania tych, którzy próbują uzasadnić odrębność geografii politycznej i geopolityki, nawet jeśli tej ostatniej nie uważają za naukę. Dla nich, np. dla Carlo Jeana, „geografia polityczna zajmuje się rozmieszczeniem przestrzennym fenomenów politycznych i ich wpływem na czynniki geograficzne, geopolityka bada związek odwrotny: to znaczy wpływ czynników geograficznych, zarówno fizycznych jak i ludzkich, na analizy, wybory i działania polityczne podejmowane w stosunku do innych podmiotów politycznych działających na tym samym terytorium.” Zatem geografia polityczna jest nauką, a geopolityka nie[18].
           
Pozostałe dwa przykłady deprecjonowania roli geopolityki jako nauki włączają ją w obręb nauk politycznych. Jeśli chodzi o stosunki międzynarodowe, stosunkowo młodą dziedzinę badań, to wielu jej badaczy uważa geopolitykę za jej część. Warto odwołać się choćby do takiej definicji, iż geopolityka to „teoria wyjaśniania zjawisk politycznych czynnikami geograficznymi”, ale „w stosunkach międzynarodowych.” Zatem relacje międzynarodowe mają swe ważne podstawy, ale nie jedyne, w geopolitycznej strukturze świata. Bardziej jednostronna jest definicja Benno Teschke, który uważa anglosaską tzw. realpolitik /Strausz-Hupe, Morgenthau, Gray, Kissinger/ po II wojnie światowej za przykład stosowania analizy geopolitycznej jako hegemonistycznego dyskursu w ramach stosunków międzynarodowych[19].
          
Trzecim wreszcie nurtem uznania geopolityki za część innej nauki jest włączanie jej w obręb geostrategii, w czym zwłaszcza celuje wielu badaczy anglosaskich. Uważają oni wtedy zresztą za geostrategię poglądy anglosaskich ojców geopolityki. W tym wypadku geopolityka miałaby zajmować się przestrzennym uwarunkowaniem polityki międzynarodowej, szczególnie polityki bezpieczeństwa, porzucając jednak geograficzny determinizm, teorię organiczną państwa i mistycyzm. Miało to też symbolizować odrzucenie przez nią poglądów niemieckiej, a później nazistowskiej „Geopolitik”, uważanej nie tylko za pseudonaukę i ideologię, ale też przyczynę agresji i zbrodni nazistowskich[20].
           
Z kolei dla zwolenników rozumienia geopolityki jako odrębnej nauki geografia polityczna bada również związki działalności politycznej człowieka z przestrzenią geograficzną, a określenie jej przedmiotu badań, praw i metod badawczych nastręcza niemało trudności. Tyle, że jest to odrębna dyscyplina nauki, bowiem w niej akcent zostaje w niej położony na wpływ człowieka na tą przestrzeń, a w geopolityce to przestrzeń wpływa na polityczne myślenie i działanie. W innym rozumieniu geografia polityczna skupia się bardziej na czynnikach materialnych /naturalnych, gospodarczych, demograficznych/ a geopolityka akcentuje polityczne oczekiwania i terytorialne dążenia określonej grupy ludzi bądź narodu czy państwa. Zatem geografia polityczna bada to, co cechuje dane terytorium, natomiast geopolityka skupia się bardziej na roli uczestników procesu politycznego. Zwolennicy takiego patrzenia na relację geografia polityczna-geopolityka oceniają, iż wtedy ta pierwsza jest częścią składową interdyscyplinarnej geopolityki, bo bada naukowy aspekt procesów politycznych /gdzie, jak i dlaczego pojawił się jakiś problem polityczny/, zostawiając geopolityce ich praktyczne zastosowanie /co należy zrobić, by założone cele zrealizować w praktyce/[21].
           
Również dla zwolenników geopolityki jako nauki, stosunki międzynarodowe badają relacje między państwami i organizacjami międzynarodowymi, ale też bez szczególnego wskazywania ich związku z przestrzenią, a np. z normami prawnymi, relacjami ekonomicznymi itd. Trudno więc, by pochłaniała geopolitykę jako swą subdyscyplinę. Natomiast geostrategia jest subdyscypliną geopolityki, „geopolityką wojskową”, zajmującą się wpływem czynników przestrzennych na myślenie i działania militarne, na bilans potencjału militarnego państw i bloków wojskowych. Zajmuje się zatem szczególnie badaniem nad wykorzystaniem przestrzeni i warunków geograficznych w dawnych i obecnych działaniach zbrojnych, tak faktycznych, jak i planowanych. Zatem dla nich trudno mówić o geostrategii jako odrębnej dyscyplinie naukowej, równorzędnej z geopolityką, a już tym bardziej, podporządkowującej sobie ją.[22]
                  
3/ Geopolityka jako paradygmat badawczy 
Charakterystyczną cechą tego podejścia do geopolityki /obecnego już przed II wojną światową/, zresztą zbliżonego do akceptacji naukowego charakteru, jest uznanie jej jako metody albo wzorca prostego i wewnętrznie spójnego rozpatrywania procesów, zdarzeń, tendencji, trendów w stosunkach międzynarodowych w optyce kategorii geograficznych, przestrzennych, przy agregowaniu interdyscyplinarnej wiedzy i wyników badań. Może zatem stanowić podstawę do formułowania całego szeregu teorii szczegółowych, nawet bardzo się od siebie różniących czy wręcz ze sobą sprzecznych. Dzieje się tak choćby dlatego, że inaczej podchodzą do geopolityki jako paradygmatu geografowie, a inaczej politolodzy czy historycy. Tyle, że uznanie geopolityki za paradygmat oznacza aprobatę dla jej wartości poznawczej przez większość badaczy, ale odrzucenie tak niezmienności komponentów, jak i absolutnej słuszności.
           
Jasno prezentuje to takie pojmowanie geopolityki, że jest to „metoda analizy politycznej /…/, która podkreśla rolę odgrywaną przez geografię w stosunkach międzynarodowych[23]”. Dla bardziej rozbudowanego rozumienia warto przywołać definicję Pascala Lorota, iż geopolityka jest „szczególną metodą, pozwalającą wykrywać, identyfikować i analizować zjawiska konfliktowe oraz strategie ofensywne i defensywne, skupiające się na posiadaniu pewnego terytorium”[24]. Ta metoda może być wykorzystywana przez szereg nauk, np. politologię, geografię, ekonomię, stosunki międzynarodowe itd.
           
Za uznaniem geopolityki jako paradygmatu badawczego przemawia chyba i to, że przynajmniej dwóch z jej ojców: Halford Macinder i Alfred Thayer Mahan, nie używając zresztą terminu geopolityka, mieściło się także w tym nurcie rozumienia geopolityki. Ten pierwszy, najwybitniejszy chyba geopolityk, oceniał, iż „występuje potrzeba korelacji między szerszymi uogólnieniami historycznymi a geograficznymi /…/ Powinniśmy szukać formuły, która pozwoli dostrzec różne aspekty wpływu czynników geograficznych na historię powszechną”[25].
           
Warto też jednak zauważyć, iż uznanie paradygmatu prowadzić może do dezawuowania naukowości geopolityki. Niemiecki geopolityk Adolf Grabowsky po II wojnie światowej odcinał się od widzenia geopolityki jako nauki, nie tylko ze względu na nazistowskie dziedzictwo, bo nie może być ona odpowiedzialna za jej fałszywych i aroganckich przedstawicieli. Przede wszystkim z tego powodu, że nie jest nauką normatywną, jest tylko metodą pracy, środkiem poznania, który nie może z góry ogłaszać swoich celów i rezultatów. „Nauka normatywna chce panować, metoda zaś służyć.” Służyć, by zrozumieć politykę, państwo, przestrzeń i historię w ich dynamicznym biegu[26].
           
Częstym wyrazem tego pojmowania geopolityki jest np. stosowanie w tytułach prac w różnych językach przymiotnika „geopolityczny”. Dlatego też trudno lekceważyć niebezpieczeństwo zbyt szerokiego ujmowania i stosowania tego paradygmatu, co wielokroć się zdarzało w literaturze. Omawiany paradygmat winien w miarę precyzyjnie służyć badaniom wpływu czynników przestrzennych na działalność polityczną[27].
 
4/ Geopolityka jako ideologia i doktryna polityczna           
W znacznym stopniu ten sposób myślenia, łącząc go z myślą polityczną, wyraża termin „myśl geopolityczna”, który stanowi często swego rodzaju próbę ucieczki przed definiowaniem niejasnego terminu geopolityka. Rozumie się go wtedy jako refleksję nad interakcjami geografii i polityki, które mogą przybierać różne formy o rozmaitym stopniu uporządkowania i kategoryzacji, np. ideologie, idee, teorie, doktryny, koncepcje. Bardziej precyzyjnie wyraża to samo pojęcie np. Tomasz Klin używając terminu myśli geopolitycznej w znaczeniu „całokształtu idei, poglądów i postulatów, które w istotnym stopniu nawiązywały do geograficznych podstaw działalności państwowej i pewnych rozważań zawierających momentami naukowy sposób przedstawiania rzeczywistości”[28].
           
Takie rozumienie dla wielu badaczy geopolityki wydaje się odległe od uznania jej naukowego charakteru. Widzi ono geopolitykę jako nierozerwalnie związaną z ideologią, która instrumentalizuje przestrzeń dla własnych celów, łącząc ją z koncepcjami politycznymi, religijnymi, ekonomicznymi, kulturowymi, obok idei demograficznych, rasistowskich i nacjonalistycznych. O ten proceder podejrzewany /czasem słusznie/ jest każdy zajmujący się geopolityką, tak uważający się za naukowca, jak i polityk-praktyk. Zwolennicy takiego rozumienia geopolityki przekonują, iż pod tym względem nic się nie zmieniło: inklinacje do ideologizacji geopolityki występowały dawniej, np. w III Rzeszy, jak i dzisiaj, choćby w Rosji czy w USA[29]
             
Szczególnym przedmiotem zainteresowania geopolityki będzie w tym wypadku interpretacja wpływu czynników geograficznych na politykę państw oraz na relacje między nimi. Można tutaj przytoczyć definicje typowe, jak choćby tą: „doktryna polityczna powstała na przełomie XIX i XX w., głosząca tezę o istnieniu istotnych zależności między środowiskiem geogr. a charakterem i tendencjami rozwojowymi państw oraz ich ekspansją polit.”[30]. Zdecydowanie bardziej emocjonalne jest określenie, iż geopolityka stanowi „subiektywną interpretację polityczno-geograficznych i innych ważnych czynników, której intencją jest rozszerzanie interesów narodowych, państwowych czy blokowych, w szczególności w sensie wpływu, kontroli, umacniania, ustanawiania czy potwierdzania potęgi politycznej, ekonomicznej i militarnej”[31].
           
W takim wypadku w zasadzie każdy z wybitnych geopolityków, tak okresu klasycznego, jak i neoklasycznego był twórcą wielkich doktryn, koncepcji geopolitycznych, głośnych po dziś dzień. Zatem tworzyli je i ci, dla których geopolityka nie była tylko doktryną polityczną. W tym miejscu można zacytować wypowiedź Saula Cohena, iż „istota geopolityki sprowadza się do wnioskowania z relacji, powstających między polityką międzynarodową a czynnikami geograficznymi”[32]. Warto też przywołać przeciwną opinię Adolfa Grabowksy'ego, który przekonywał, iż „nie może być mowy o /…/ ugruntowanych geograficznie wytycznych polityki – w każdy razie gdy chodzi o jakieś zobowiązujące, wychodzące poza poznanie faktów myśli przewodnie.” Albowiem geopolityka jest tylko metodą badawczą[33].
           
Z drugiej strony w obrębie tego rozumienia geopolityki mamy też wielu badaczy, którzy odrzucają naukowy charakter geopolityki, bo nie ma ona ani określonego przedmiotu badań ani metodologii. Zwolennicy tego rozumienia tytułowego pojęcia kwestionują przy tym jego poznawczy charakter. Charakterystyczne, że traktowanie geopolityki jako ideologii i doktryny politycznej przeciwnicy przypisywali powszechnie uważającej się za naukę niemieckiej „Geopolitik”. Co ciekawe, jednym tchem przypisywali oni jednak walory naukowości lub wiedzy albo paradygmatu badawczego tej geopolityce, którą akceptowali. Przykładem z okresu międzywojennego był choćby Jacques Ancel[34].
           
Dla innych ocena niemieckiej Geopolitik jako doktryny i ideologii w sposób trwały zaważyła na ocenie całej geopolityki. Dosyć czytelnie wyraża to choćby Anna Wolff-Powęska, tłumacząc, iż geopolityka to raczej ideologia, „konstrukcja służąca do opisu i prognozowania stosunków międzynarodowych w aspekcie przestrzeni”. Dodawała też sporo lat wcześniej w odniesieniu do niemieckiej „Geopolitik”, iż „geopolityka nie stanowiła bowiem usystematyzowanego, a tym bardziej naukowo udokumentowanego zespołu idei i teorii. Nie spełniała również podstawowych warunków poznania naukowego: brak metod i całego warsztatu naukowego oraz całej precyzji pojęciowej”[35].
       
5/ Geopolityka stosowana     
Wydaje mi się, że wielu ludzi zajmujących się geopolityką podnosiło wartość praktyczną własnych badań, czyli umiejętność wykorzystywania wiedzy z zakresu geopolityki, historii, ekonomii, politologii, by skutecznie realizować cele przestrzenne danego państwa. Ten praktyczny wydźwięk geopolityki był szczególnie podnoszony przez najgorliwszych propagatorów rozumienia geopolityki jako nauki w Republice Weimarskiej i III Rzeszy. Dla nich geopolityka miała być „wiedzą stosowaną”, „polityką geograficzną”, czyli „drogowskazem w życiu politycznym.”[36] Nie inaczej w okresie II wojny światowej myśleli przedstawiciele anglosaskiej szkoły geopolitycznej. Warto przywołać choćby wypowiedź Nicholasa Spykmana, który przekonywał, że zadaniem geopolityki jest „doprowadzanie do konkluzji, użytecznych bezpośrednio i natychmiastowo dla mężów stanu, określających kierunki polityki zagranicznej”[37].
           
Także współcześnie można spotkać badaczy zwracających uwagę na ten przede wszystkim aspekt definiowania geopolityki. Tak dla przykładu wypowiadał się wybitny geopolityk francuski Yves Lacoste: „Nie chodzi o dyscyplinę naukową ani poszukiwanie praw nią rządzących, lecz o umiejętność myślenia kategoriami przestrzeni oraz konfliktów, jakie się w niej toczą, aby lepiej przeniknąć tajemnice tego, co się dzieje i móc działać bardziej skutecznie.”[38] Inny badacz geopolityki lakonicznie stwierdza, iż „geopolityka jest zastosowaniem wiedzy geograficznej do polityki światowej.”[39] Bardziej konkretnie brzmi stwierdzenie, że jest to także „polityka rządu kierująca się geopolityką.” Albo w bardziej rozbudowany sposób „polityka państwowa bazująca na wzajemnych powiązaniach między polityką a geografią”[40].
           
Trzeba jednak pamiętać, że fałszywe analizy mogą się stać powodem fałszywej polityki. Trudności w określeniu tego, czym jest geopolityka przekładają się też na wartość praktycznych wniosków wyciąganych z jej diagnoz, teorii i ustaleń. Generalnie można zauważyć taką tendencję, że im mniejsza wiara w naukowość czy choćby w geopolitykę jako paradygmat badawczy, tym niżej jest oceniania jej praktyczna przydatność. Za skrajny, choć w historii np. III Rzeszy sprawdzony, można w tej kwestii uznać pogląd Romana Kuźniara, który pisał: „nigdy do końca nie wiadomo, kiedy zaczadzenie myśli politycznej jest niegroźną wysypką, folklorem politycznym, a kiedy próby realizacji geopolitycznych koncepcji są sposobem na rozwiązywanie problemów wewnętrznych i stają się groźne dla otoczenia czy nawet bardziej odległych krajów.”[41]


Źródło: Z. Lach, J. Wendt, Geopolityka. Elementy teorii, wybrane metody i badania, Częstochowa 2010, s. 9-20. [POBIERZ]




[1] L. Sykulski, Geopolityka akademicka – między nauką a paradygmatem. Spór wokół semiotyki geopolitycznej, w: Między historią a geopolityką, red. R. Domke, Częstochowa 2009, s. 174.

[2] Geopolitik, http://de.wikipedia.org/wiki/Geopolitik [data korzystania 14 X 2009]; C. Jean, Geopolityka, Wrocław 2003, s. 40-41, 46, 58.

[3] Globalisierung als blosses Mittel der Geopolitik. Netinterview mit Parag Khanna, http://www.paragkhanna.com/2009/04/globalisierung_als_blosses_Mittel… [data korzystania 14 X 2009].

[4] K. Haushofer, E. Obst, H. Lautensach, O. Maull, Über die historische Entwicklung des Begriffs Geopolitik, w: K. Haushofer, E. Obst, H. Launtensach, O. Maull, Bausteine zur Geopolitik, Berlin-Grünewald 1928, s. 3-5; R. Strausz-Hupe, Geopolitics: The Struggle for Space and Power, New York 1942, s. 40; A. Wolff-Powęska, Doktryna geopolityki w Niemczech, Poznań 1979, s. 112-113.

[5] K. Haushofer, E. Obst, H. Lautensach, O. Maull, Über die historische Enwicklung des Begriffs Geopolitik, w: Bausteine zur Geopolitik…, s. 27; K. Vowinckel, Geopolitik als Wissenschaft. Gedanken zum Beginn des dritten Jahrzehnts deutscher Geopolitik, „Zeitschrift für Geopolitik”, 1944, s. 29; M. Görtemaker, Politische Zeitgeist und Geopolitik – Über die zeitbedingten Voraussetzungen anwendungsorientierter Wissenschaft, w: Geopolitik. Grenzgänge im Zeitgeist, t. 1.1: 1890 bis 1945, hrsg. von I. Diekmann, P. Krüger, J. Schoeps, Potsdam 2000, s. 18-19; S. Otok, Geografia polityczna, wyd. IV, Warszawa 1999, s. 12; L. Moczulski, Geopolityka. Potęga w czasie i przestrzeni, Warszawa 1999, s. 71-72; Przestrzeń i polityka. Z dziejów niemieckiej myśli politycznej, red. A. Wolff-Powęska-E. Schulz, Poznań 2000, s. 66.

[6] T. Klin, Wizje ładu międzynarodowego w niemieckiej i anglosaskiej myśli politycznej w okresie II wojny światowej, Toruń 2008, s. 77.

[7] M. Görtemaker, Politische Zeitgeist und Geopolitik – Über die zeitbedingten Voraussetzungen anwendungsorientierter Wissenschaft, w: Geopolitik. Grenzgänge im Zeitgeist, t. 1.1, s. 17-18.

[8] C. Jean, Geopolityka…, s. 38.

[9] M. Baczwarow, A. Suliborski, Kompendium wiedzy o geografii politycznej i geopolityce. Terminologia, Warszawa-Łódź 2002, s. 59-62.

[10] Cyt. za L. Moczulski, Geopolityka…, s. 72.

[11] Cyt. za L. Moczulski, Geopolityka…, s. 73.

[12] Geopolityka, http://www.geopolityka.org.pl/index2.php?option=com_content [data korzystania 14 X 2009]; B. Bańka, Klasyczne i współczesne teorie geopolityki, http://www.ekpu.lublin.pl/naukidni/banka/bnak.html [data korzystania 14 X 2009]. Zob. też definicja niemiecka: „Geopolitik als Grenzfach zwischen Staatswissenschaft, Geographie und Geschichte die Lehre von der Bedeutung der Geographischen Bedigungen für Politik und Staat”, http://de.encarta.msn.com/encyklopedia_761568852/Geopolitik.html [data korzystania 14 X 2009].

[13] R. H. Fiefield, G. E. Pearcy, op. cit., s. 5.

[14] Geopolitics, http://www.merriam-webster.com/dictionary/geopolitics [data korzystania 14 X 2009]; Geopolitics, http://encyklopedia.farlex.com/Geopolitic [data korzystania 14 X 2009]; C. Flint, Wstęp do geopolityki…, s. 32. Zob. też Geopolitics, http://en.wikipedia.org.wiki/Geopolitics [data korzystania 14 X 2009].

[15] Przestrzeń i polityka…, s. 111.

[16] C. Flint, Wstęp do geopolityki, Warszawa 2008, s. 17, 43-44; J. A. Agnew, K. Mitchell, Gearoid O'Tuathai, A Companion to Political Geography, Oxford 2003, s. 2-6; „Geopolityka jest gałęzią geografii politycznej, koncentruje się na rozwoju przestrzennym potrzebnym dla państwa”: Geopolitics, http://geography.about.com/od/politicalgeography/a/geopolics [data korzystania 14 X 2009]; S. Otok, Geografia polityczna…, s. 10-11.

[17] R. H. Fifield, G. E. Pearcy, Geopolitics in Principle and Practice, Boston 1944, s. 5; A. Wolff-Powęska, Doktryna geopolityki…, s. 132; Krytyczną opinię wyrażał też znany geograf Oskar Ritter von Niedermayer, uważając poglądy Haushofera i jego szkoły za filozofię przestrzeni i ideologię, a nie za naukę: Deutsche Geopolitik, „Standort – Zeitschrift für Angewandte Geographie”, nr 1/2004, s. 40.

[18] C. Jean, Geopolityka…, s. 45-46.

[19] Leksykon Politologii, wyd. IV, Wrocław 1998, s. 103; B. Teschke, Geopolitik und Marxismus, s. 2, http://www.theoglobalsite.ac.uk/press/201teschke.html [data korzystania 30 VI 2009].

[20] Z. Rykiel, Podstawy geografii politycznej, Warszawa 2006, s. 23, 31-32; R. Kuźniar, Polityka i siła. Studia strategiczne – zarys problematyki, Warszawa 2005, s. 66-69.

[21]            M. Baczwarow, A. Suliborski, op. cit., s. 52, 62-63.

[22] M. Baczwarow, A. Suliborski, op. cit., s. 64.

[23]            Geopolitics, http://encyklopedia2.thefreedictionary.com/Geopolitic [data korzystania 14 X 2009].

[24] Cyt. za L. Moczulski, Geopolityka…, s. 74.

[25] Cyt. za L. Moczulski, Geopolityka…, s. 75; R. H. Fiefield, G. E. Pearcy, op. cit., s. 4-5.

[26] A. Grabowsky, Przestrzeń i państwo a historia. Podłoże geopolityki, w: Przestrzeń i polityka…, s. 621-622.

[27] T. Klin, Geopolityka: Spór definicyjny we współczesnej Polsce, „Geopolityka”, nr 1, s. 10-12.

[28]            G. Parker, Western Geopolitical Thougt in the Twentieth Century, Beckenham 1985, s. 1-3; T. Klin, Wizje ładu międzynarodowego…, s. 7-8.

[29]            M. Sablewski, Geopolitik und Ideologie, w: Geopolitik. Grenzgänge im Zeitgeist, t. 1.2: 1945 bis zur Gegenewart, Potsdam 2000, s. 377-378.

[30] Nowa Encyklopedia Powszechna PWN, t. 2: D-H, Warszawa 1995, s. 509.

[31]            Cyt. za R. Kuźniar, Polityka i siła…, s. 83.

[32] Cyt. za L. Moczulski, Geopolityka…, s. 72.

[33]            A. Grabowsky, Przestrzeń i państwo a historia. Podłoże geopolityki, w: Przestrzeń i polityka…, s. 622.

[34]            J. Ancel, Geopolitque, Paris 1936, s. 7,10-17; R. H. Fiefield, G. E. Pearcy, op. cit., s. 4-5. Współczesne rozumienie utrzymane w tym samym duchu zob. R. Sprengel, Geopolitik und Nationalsozialismus: Ende einer deutschen Fehlentwicklung oder fehlgeleiteter Diskurs?, w: Geopolitik. Grenzgänge im Zeitgeist, t. 1.1, s. 166-168.

[35] A. Wolff -Powęska, Doktryna geopolityki…, s. 8; Przestrzeń i polityka…, s. 8, 16.

[36]            Zob. choćby jak wieloaspektowo pojmowano praktyczny wymiar geopolityki w Niemczech: Bausteine zur Geopolitik…, s. 259-348; A. Wolff-Powęska, Doktryna geopolityki…, s. 132; Przestrzeń i polityka…, s. 67, 82-83.

[37] Cyt. za L. Moczulski, Geopolityka…, s. 73.

[38] Cyt. za L. Moczulski, Geopolityka…, s. 73.

[39] Cyt. za L. Moczulski, Geopolityka…, s. 72.

[40]            Geopolitics, http://www.merriam-webster.com/dictionary/geopolotics [data korzystania 14 X 2009]; Geopolitic, http://dictionary.reference.com/browse/geopolitic [data korzystania 14 X 2009].

[41]            R. Kuźniar, Polityka i siła…, s. 85.

Komentarze

komentarze

stat4u