Kamil Gołaś: Białoruś w polityce Federacji Rosyjskiej

Kamil Gołaś

Białoruska Socjalistyczna Republika Radziecka uchwaliła Deklarację o suwerenności 27 lipca 1990 r. Niepodległość proklamowała 25 sierpnia 1991 r.[1] W początkowym okresie Rosja nie interesowała się nadmiernie sytuacją na Białorusi, jak pamiętamy zajęta była stosunkami z Zachodem. Białoruś również nie inicjowała specjalnych relacji co było zgodne z początkową koncepcją państwa neutralnego i bezatomowego. Innym faktem ukazującym chęć zachowania neutralności była początkowa odmowa podpisania Układu Taszkienckiego. Jednak wraz z aktywizacją Rosji w obszarze „bliskiej zagranicy” Białoruś zdecydowała się na współpracę. W sierpniu 1992 r. Rosja i Białoruś podpisały pakiet porozumień składający się z 24 umów. We wrześniu Wiaczesław Kiełbicz podpisał z Rosją Umowę o współpracy wojskowej, która przewidywała pobyt rosyjskich żołnierzy na terytorium republiki do 2000 r. Władze białoruskie w pogłębieniu kontaktów z Moskwą widziały szansę na zapewnienie sobie tańszych surowców energetycznych. Ten początkowy okres, trwający w latach 1991 – 1994, nazywa się zwykle okresem republiki parlamentarnej i poszukiwania tożsamości narodowej.[2] Proces integracji Rosji i Białorusi nabrał szczególnie szybkiego tempa  po wyborze Aleksandra Łukaszenki na prezydenta Białorusi  10 czerwca 1994 r. Pierwszym etapem było podpisanie porozumienia o unii celnej między Federacją Rosyjską a Republiką Białoruś 6 stycznia 1995 r.[3]

Należy w tym miejscu wymienić główne przesłanki zbliżenia obu państw. Dla Rosji najważniejsze znacznie ma położenie Białorusi. Jest to najdalej na zachód wysunięty obszar interesów Rosji (oprócz Kaliningradu). Przez obszar Białorusi przebiega ok. 70 proc. eksportu Rosji na Zachód. Poza tym Białoruś pozwala Rosji na silniejsze zaznaczenie jej obecności w Europie Środkowej i Wschodniej. Terytorium białoruskie ma znaczenie dla bezpieczeństwa Rosji. Jest swoistą barierą między terytorium NATO a Rosją. Jest również ważnym miejscem dyslokacji rosyjskich jednostek wojskowych. Do tych przesłanek należy dodać także motyw swego rodzaju propagandy w państwach WNP. Bliski związek tych dwóch państw mógłby stanowić przykład dla przyszłej integracji Rosji z innymi państwami.[4] Dla Białorusi związek z Rosją jest praktycznie warunkiem przetrwania. Od momentu powstania nie udało się jej wytworzyć alternatywnych, w stosunku do Rosji, połączeń gospodarczych. Poparcie Rosji było istotne przede wszystkim dla przywódcy Białorusi – Łukaszenki, umożliwiało mu działalność na arenie wewnętrznej oraz międzynarodowej. Oczywiście kosztem możliwości wpływania na te decyzje przez władze w Moskwie.[5]

Kolejnym ważnym krokiem w procesie integracji Federacji i Białorusi było podpisanie umowy o Stowarzyszeniu Rosji i Białorusi 2 kwietnia 1996 r. Umowa stanowiła, że strony chcą stworzyć „mocno zintegrowaną politycznie i ekonomicznie Wspólnotę w celu połączenia materialnych i intelektualnych potencjałów swoich państw dla ekonomicznego wzrostu i stworzenia równych warunków do zwiększenia poziomu życia narodów i duchowego rozwoju jednostki.” [6] Dokładnie rok później podpisano porozumienie o utworzeniu Związku Białorusi i Rosji. Był to lakoniczny dokument, który zakładał doprowadzenie do unifikacji systemów łączności i energetyki, systemów podatkowych i pieniężno kredytowych, taryf celnych. Ujednolicić miano prawo i standardy socjalne. Mimo dosyć rozległych celów, stopień kompetencji organów Związku był dosyć niski, podobnie jak realny stopień integracji. Zdaje się to świadczyć o przede wszystkim propagandowym charakterze tego Związku.[7] W omawianym okresie doszło również do kontrowersji związanych z łamaniem praw człowieka na Białorusi, którym dotknięci zostali rosyjscy dziennikarze. Innym punktem spornym były wyliczenia dotyczące długów obu stron względem siebie. Wysokości zobowiązań różniły się znacznie w mniemaniu obu państw.[8]

Ważnym, w aspekcie bezpieczeństwa, było podpisanie w grudniu 1997 r. umowy o współpracy wojskowej przewidującej uchwalenie związkowej doktryny obronnej, powołanie kolegium resortów obrony oraz kształcenie oficerów białoruskich na uczelniach rosyjskich.[9] Postępująca integracja militarna była w rękach Rosji swego rodzaju „straszakiem” wobec Zachodu. Rosja za pomocą swojego wiernego sojusznika mogła sondować reakcje zachodnich partnerów na różne posunięcia.[10]

8 grudnia 1999 r. podpisano porozumienie o utworzeniu, w miejsce Związku Białorusi i Rosji, Państwa Związkowego Białorusi i Rosji. Zakładało ono pełną unifikację obu państw w przyszłości, ale nie określało do końca zasad, na których owa integracja miałaby się odbywać.[11] Wśród celów Państwa Związkowego wymieniono: zakończenie formowania unii celnej i stworzenia wspólnej przestrzeni gospodarczej na podstawie mechanizmów rynkowych, przestrzeganie praw człowieka i swobód obywatelskich, prowadzenie wspólnej polityki obronnej, zapewnienie bezpieczeństwa i walka z przestępczością, umocnienie pokoju, bezpieczeństwa i wzajemnie korzystnej współpracy w Europie i na całym świecie, rozwój WNP, tworzenie jednolitego systemu prawnego państwa demokratycznego, prowadzenie uzgodnionej polityki społecznej.[12]

Wraz z prezydenturą Jelcyna zakończył się wymiar propagandowy procesu integracyjnego. W tym okresie przyjęto wiele porozumień, ale jak już napisano rzeczywista integracja była realizowana bardzo powoli. Wraz z objęciem stanowiska przez prezydenta Putina Rosja, we wszystkich inicjatywach integracyjnych z Białorusią, zaczęła kierować się pragmatyzmem. Podejmowano projekty, które nie wymagały dużych nakładów finansowych, ale w przyszłości mogły zapewnić Rosji znaczne korzyści.[13] Stosunki między przywódcami obu państw ochłodziły się na przełomie 2000 i 2001 r. Prawdopodobnie w zaistniałej sytuacji chodziło o pokazanie Łukaszence, kto jest ważniejszym partnerem w dwustronnych relacjach oraz o przekreślenie ambicji białoruskiego prezydenta dotyczących przywództwa w „Wielkiej Rusi”. Z drugiej strony Rosja nie odcięła dotacji na gospodarkę białoruską.[14] W 2001 r. Rosja poparła Łukaszenkę w wyborach prezydenckich. W Moskwie stwierdzono zapewne, że wystawienie innego kandydata byłoby zbyt kosztowne i niepewne, a wcześniejsze naciski na białoruskiego przywódcę były wystarczające aby utrzymać jego lojalność.[15]

Pogorszenie relacji między Białorusią i Rosją nastąpiło w okresie od września 2001 do listopada 2002 r. W tym czasie proces integracji utknął w miejscu w wyniku niechęci Mińska wobec ekonomicznych żądań  Moskwy. W lecie 2002 r. Putin w ultymatywnej formie zażądał zgody Białorusi na warunki integracji przedstawione przez Moskwę. Zakładały one włączenie Białorusi do Rosji lub utworzenie struktury podobnej do UE z dominującą rolą Rosji. Alternatywą było podniesienie cen gazu i żądanie, za pośrednictwem Gazpromu, uregulowania zaległych płatności przez Białoruś. Łukaszenka został zmuszony do ustępstw.[16]

Na przełomie 2003 i 2004 r. doszło do bardzo poważnego kryzysu w kontaktach Rosji z Białorusią. Genezą kryzysu były niespełnione nadzieje Rosjan na przejecie przez Gazprom kontroli nad siecią białoruskich gazociągów tranzytowych. Inną przyczyną było zablokowanie przez Białoruś procesu przyjęcia wspólnej waluty. 1 stycznia 2004 r. Gazprom wstrzymał dostawy gazy dla Białorusi. Kiedy to nie doprowadziło do zmiany stanowiska  Białorusi, Rosjanie wstrzymali również tranzyt gazu przez Białoruś. Doprowadziło to do umiędzynarodowienia sporu, gdyż całkowite odcięcie gazu uderzyło w inne państwa europejskie. Rosja pokazała, że jeżeli zależy jej na osiągnięciu jakiegoś celu jest gotowa użyć drastycznych środków w realizacji swojej „zekonomizowanej” polityki zagranicznej.[17]

W wyniku wyborów prezydenckich na Białorusi i zwycięstwa Łukaszenki w marcu 2006 r. poprawiły się stosunki tego państwa z Rosją. Powodem była aktywizacja białoruskiej opozycji, co według Rosji mogło potencjalnie doprowadzić do kolejnej „kolorowej rewolucji”. Moskwa zapewniła Białorusi najniższe spośród wszystkich odbiorców ceny gazu. Działania Kremla zmierzały oczywiście do zapewnienia stabilności na swojej zachodniej granicy.[18]

Jednak polityka Rosji znacznie się zaostrzyła już w maju 2006 r. Putin zakazał jakiegokolwiek dotowania białoruskiej gospodarki. Jeszcze większe znaczenie dla gospodarki białoruskiej miało cofnięcie pozwolenia na reeksport ropy sprzedawanej Białorusi, co było jednym z głównych źródeł dochodu reżimu białoruskiego. Był to prawdopodobnie kolejny środek, aby zmusić Łukaszenkę do ustępstw w sprawie integracji i kwestii przejęcia gazociągów przez Rosjan.[19] Sytuacja nie poprawiła się do końca 2006 r. Na wypowiedź Łukaszenki, który stwierdził, że podniesienie cen gazu lub próby inkorporacji Białorusi doprowadzą do zerwania stosunków między Mińskiem a Moskwą, Putin zareagował wniesieniem specjalnych sankcji wobec „państw nieprzyjaznych Rosji”.[20] Spór zaostrzył się w grudniu 2006 r. kiedy okazało się, że przedstawiciele Moskwy rozmawiają z opozycjonistami na Białorusi, oraz że Rosja po raz kolejny postawiła Białoruś przed wyborem: wstrzymanie dostaw gazu albo zgoda Białorusi na podwyższenie cen surowca do poziomu światowego.[21] Na początku 2007 r. dało się zauważyć prozachodnie ruchy w białoruskiej polityce. Można za taki uznać niepublikowany wywiad dla dziennika „Die Welt”, w którym Łukaszenka kreślił wizję energetycznego sojuszu z Ukrainą, Polską i państwami bałtyckimi. Takim posunięciem mogłoby też być ograniczenie listy obywateli państw europejskich, które mają zakaz wjazdu na terytorium Białorusi.[22] Nie wiadomo jednak czy są to posunięcia obrazujące decyzję Łukaszenki odnośnie przyszłości Białorusi, czy może taktyczny manewr mający wzmocnić jego pozycję negocjacyjną z Rosją. Bardziej prawdopodobna wydaje się druga możliwość.

Obecnie wydaje się, że sytuacja w stosunkach Rosja – Białoruś jest względnie stabilna. Białoruś spełnia żądania Rosji dotyczące ceł i innych kwestii handlowych, a Rosja ogranicza się w atakach na Łukaszenkę. Łukaszenka próbuje szukać wsparcia na świecie np. zacieśnianie współpracy z Wenezuelą, ale wydaje się, że takie próby mają wymiar raczej symboliczny. Polityka Rosji wobec Białorusi zmieniała się od „sentymentalnej”, stawiającej na integrację bez względu na koszta za czasów Jelcyna poprzez bardziej pragmatyczną wersję w wydaniu Putina, do swojego ostatniego stadium polityki „zekonomizowanej”. W gruncie rzeczy odzwierciedla ona tendencje globalne w polityce zagranicznej Rosji. Obecnie nie jest pewne jak dalej ułożą się stosunki tych państw. Pewne jest natomiast, że położenie Białorusi i jej udział w tranzycie nośników energii mają zasadnicze znaczenie dla rosyjskiej mocarstwowości energetycznej. Wzrosnąć może również znaczenie Białorusi w aspekcie bezpieczeństwa Rosji w związku z pogarszającymi się stosunkami z Zachodem i możliwością powstania infrastruktury amerykańskiej tarczy antyrakietowej w krajach Europy Środkowej. Na zakończenie można stwierdzić, że Białoruś zawsze zajmowała ważne miejsce w polityce Rosji i prawdopodobnie szybko tego miejsca nie utraci.

 

Autor jest doktorantem na Uniwersytecie Śląskim. Specjalizuje się w tematyce Rosji i przestrzeni poradzieckiej. 

 

Photo: Andy 93, Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0.


[1] W. Baluk: Polityka zagraniczna i bezpieczeństwa. W: Białoruś. Red. B. J. Albin, W. Baluk, Wrocław: Oficyna Wydawnicza Arboretum 2004. s. 271 – 272

[2] Tamże s. 275, 286 – 287

[3] S. Owsiannik, J. Striełkowa: Unia rosyjsko – białoruska: geneza, uwarunkowania, paradoksy. W: Polityka Wschodnia nr 2/1997  s. 81 – 82

[4] A. Wierzbicki: Białoruś i Rosja. Integracja, inkorporacja czy ponowne zjednoczenie? W: Polityka Wschodnia nr 2/2002  s. 126 – 127

[5] A. Wierzbicka – Miazga: Republika Białoruś czy republika białoruska? W: Prace OSW nr 3. Warszawa listopad 2001.  s. 23

[6] S. Owsiannik, J. Striełkowa: op. cit. s. 84

[7] Rocznik Strategiczny 1997/98 s. 154

[8] Tamże s. 155

[9] W. Baluk: op. cit. s. 293

[10] Rocznik Strategiczny 1998/99 s. 153

[11] A. Wierzbicka – Miazga: op. cit. s. 24

[12] A. Wierzbicki: op. cit. s. 137 – 138

[13] A. Wierzbicka – Miazga: op. cit. s. 24, Rocznik Strategiczny 2000/2001 s. 225

[14] Rocznik Strategiczny 2000/2001 s. 225 – 228

[15] Rocznik Strategiczny 2001/2002 s. 240 – 241

[16] R. Sadowski: Białoruś – Rosja: integracja wschodnioeuropejska. W: Punkt widzenia OSW , Warszawa, maj 2003  s. 7 – 8, Rocznik Strategiczny 2002/2003 s. 235 – 237

[17] Rocznik Strategiczny 2003/2004 s. 232 – 233

[18] Rocznik Strategiczny 2005/2006 s. 244

[19] Z. Paradianowicz, J. Prus: Koniec sojuszu z Mińskiem. W: Dziennik nr 21/2006, 13 – 14.05.2006.  s. 6, T. Bielecki: Kreml idzie na Białoruś. W: Gazeta Wyborcza nr 111(5119)/2006, 13 – 14.05.2006 s. 7

[20] W. Radziwinowicz: Nowe groźby Putina. W: Gazeta Wyborcza nr 234(5241)/2006, 06.10.2006, s. 1

[21] A. Talaga: Kreml chce zmiany w Mińsku. W: Dziennik nr 194/2006, 06.12.2006 s. 10, Tamże: wywiad z Aleksandrem Milinkiewiczem s. 10, J. Kumoch, J. Ziankowicz: Nowy szantaż gazowy Rosji. W: Dziennik nr 210/2006, 27.12.2006 s. 8

[22] J. Ziankowicz, Z. Parafianowicz: Łukaszenka przeciw Rosji. W: Dziennik nr 23/2007, 27 – 28.01.2007. s. 10, J. Ziankowicz, J. Kumoch: Opozycja kusi Łukaszenkę. W: Dziennik nr 33/2007, 08.02.2006. s. 8

Komentarze

komentarze

stat4u