Andrzej Zapałowski: Zdobywanie Donbasu?

Donbasdr Andrzej Zapałowski

Sytuacja na Ukrainie zmierza w coraz gorszym kierunku. Inflacja według zagranicznych ekspertów będzie wynosiła w skali roku ponad 100 proc, a nie jak zakłada rząd około 43 proc., podwyżka cen nośników energii wzrośnie o ponad 70 proc. Postępuje pauperyzacja społeczeństwa (średnia pensja to 600 PLN, a minimalna 180 PLN – czyli w wysokości państw Afryki środkowej), do wojska mobilizuje się już środowiska intelektualne, czyli wykładowców akademickich. Przy tych wszystkich problemach państwa, bankrutujących bankach (około 40), niewypłacalności świadczeń socjalnych dla wielu grup społecznych, kilkukrotnego wzrostu cen podstawowych artykułów spożywczych okazuje się, iż rząd znaczną część pożyczek z Międzynarodowego Funduszu Walutowego przeznaczy na zakup broni (pisze o tym niemiecka prasa).

To wszystko oznacza, iż Kijów idzie na militarne rozstrzygnięcie konfliktu w Donbasie, a co za tym idzie na dalsze pogłębienie sytuacji społecznej w kraju. Widać, iż Ukraina nastawia się na znane z historii „Pyrrusowe zwycięstwo” – zdobycie Donbasu kosztem rozpadu państwa i wykupienia go za bezcen przez światowe korporacje. Pytanie tylko czy się uda zdobyć Donbas? W to wątpię, a jeżeli sytuacja międzynarodowa by temu sprzyjała to już nie Donbas, a całe państwo stanie się jednym wielkim Ulsterem.

Niezależnie od rozwoju wypadków problemem Kijowa i Bukaresztu stanie się brak połączenia lądowego Naddniestrza.  To z kolei  oznacza duży konflikt na styku Ukrainy z państwami NATO. Nikt w tym wszystkim nie zauważa, iż Rosja zaczyna mieć coraz mniej aktywów do stracenia i może podjąć działania metodą faktów dokonanych. Co się stanie później – to problem dyplomacji i prób wyjścia z tego poprzez „demokratyczne” procedury, umowy, negocjacje, porozumienia itd.

Pytanie tylko – czy warto to wszystko zaczynać? Czy warto rozpętywać konflikt na większą skalę za cenę unitarności Ukrainy? To generał Moskal, który z ramienia rządu kijowskiego jest gubernatorem Ługańska mówi wprost, iż 80 proc. regionu jest przeciwko obecnemu rządowi Ukrainy. Dlatego należy zadać sobie pytanie – czy armia ukraińska ma wyzwalać Donbas, czy go zdobywać? A jeżeli go zdobędzie to będzie  okupowała większość społeczeństwa regionu?

Od miesięcy jest wiadomo, iż federalizacja państwa jest jedynym rozwiązaniem na wyhamowanie wojny w Europie Wschodniej, pytanie tylko komu zależy na tym konflikcie. Nie jest on na pewno dobry dla Polski i jej interesów politycznych i gospodarczych.

Fot. svpressa.ru

Komentarze

komentarze

stat4u