Andrzej Zapałowski: Syryjski węzeł gordyjski

Syriadr Andrzej Zapałowski

Teren Bliskiego Wschodu już w starożytności znany był z wyjatkowo skomplikowanych  relacji tam panujacych miedzy poszczególnymi państwami i plemionami. Dzisiaj nie jest inaczej, z tym iż do gry o swoje interesy dołaczyły tam jeszcze państwa nie leżące i nie graniczace bezpośrednio z tym rejonem świata. Destabilizacja układu regionalnego do którego doszło poprzez podbój Iraku w ubiegłej dekadzie przez koalicje państw na czele z USA a nastepnie wspieranie i zainicjowanie w 2010 roku procesów w postaci „Arabskiej wiosny” zdestabilizaowały kompletnie Bliski Wschód. Jedynymi istotnymi państwami które jeszcze kilka lat temu utrzywały stabilizacje na omawianym obszarze były Turacja, Arabia Saudyjska oraz przede wszystkim Izrael, który tworzy swoisty sworzeń geopolityczny w tym regionie świata blokujacy tam absolutna dominację świata arabskiego. Jego istienie w tym miejscu świata jest tolerowane tylko z powodu jego potencjału militarnego i politcznego, a celem strategicznym wielu panst regionu jest wprost likwidacja tego państwa. ?

Syria w kontrolowanym procesie destabilizacji regionu w postaci serii rewolucji „Arabskiej wiosny”stanowiła absolutny i podstawowy element zmiany miedzynarodowego układu sił w światowej gosodarce, a co za tym idzie w dalszej perspektywie także w zakresie bezpieczeństwa miedzynarodowego. Praktycznie tylko przez to państwo można przeprowadzić rurociągi do transoprtu ropy i gazu z państw Zatoki Perskiej bezposrednio nad Morze Śródziemne. Taka infrastrktura uderzyłaby strategicznie głównie w dwa państwa, a mianowicie Rosję i Iran. Pierwsze panstwo utraciłoby w konsekwencji swoją pozycję na europejskim rynku gazu i ropy, a Iran utraciłby kontrolę nad mechanizmami ewentualnej blokady Cieśniny Ormuz i byłby niekokurencyjny w postaci dalszej konieczności transportu ropy drogą morską. Dodatkowo beneficjentem zmiany układu sił w Syrii byłby Izrael poprzez ulokowanie w Damaszku rządu nie nastawionego tak negatywnie jak obecny w stosunku do tego państwa.

Dodatkowo należy podkreślić, iż konflikt syryjski miał jeszcze prawdopodobnie wpływ na przyspieszenie procesów zwiazanych z Euromajdanem na Ukrainie w 2013 roku. Mianowicie użycie w Ghucie 21 sierpnia 2013 roku przez jedną ze stron kofliktu bronii chemicznej, w wyniku czego smierć poniosło kilkaset osób miało być powodem do bezpośredniej interwencj zbrojnej Stanów Zjednoczonych i Francji w Syrii. Jednakze rosyjska inicjatywa rozbrojenia Syrii z broni chemicznej sparalizowała ten plan, to z kolei wpłynęło prawdopodobnie na to ze Waszyngton zdecydował się na uruchomienie działań w postaci przewrotu na Ukrainie jesienią tegoż roku.

W zaistniałej sytuacji tylko kwestią czasu była rosyjska interwencja w Syrii, która w zakresie startegicznym miała ochronę interesów ekonomicznych tego państwa poprzez wzmocnienie obecnego rzadu Baszszara  al.-Asada. Także próba zamachu stanu do której doszło w Turcji w lipcu 2016 roku wprowadziła nową jakość w syryjskim konflikcie, tym bardziej iż Ankara podejrzewa Stany Zjednoczone o inicjowanie tego zamachu. Prawdopodobna zmiana relacji pomiedzy Ankarą a Moskwą po tym fakcie miała swoje korzenie w tym, iż to służby rosyjskie poinformowały Recepa Erdogana o przygotowanym zamachu. Te wydarzenia wprowadziły w konflikt syryjski nowy uklad sił, a mianowicie USA utraciły w ten sposób dominujacą pozycję w tej wojnie, gdyż dotychczasowy obszar działań wojennych w Syrii znajdował się w środku pomiedzy czteroma osrodkami  kontrolowanymi przez USA, a mianowicie w czworokącie pomiedzy Izraelem, Arabia Saudyjską, Irakiem i Turcją.

Obecnie konflikt w Syrii wchodzi w nowy etap na skutek zmian politycznych do których dochoszło w USA poprzez objecie władzy przez Donalda Trumpa i prawdopodobnego zwycięstwa w wyborach prezydenckich w maju bieżącego roku we Francji kandydata nastawionego na współpracę polityczną z Rosją. Deklaracje nowego prezydenta USA o bezwzglednym zwalczaniu islamskich radykałów będą musiały uderzyć w interesy Arabii Saudyjskiej, która nieoficjalnie ich wspiera. Dla Turcji współpraca z Rosją stanowi klucz do neutralizacji procesu powstawania niezaleznego państwa kurdyjskiego, które to stanowiłoby w przyszłości ciagłe zagrożenie dla jego wschodnich prowincji. Ponadto Turacja obawia się, iż dziesiatki tysiecy radykałów wspieranych przez Arabię Saudyjską przedostanie się do tego kraju i w przyszłości mogą oni stac się fundamentem nowego zamachu stanu na władze tego państwa. Wojna w Syrii dodatkowo pokazała, iż krzyzujące się tam interesy światowych mocarstw nie wyłonią absolutnego zwycięscy tego konfliktu, a interwecja Rosji i jej sojusz z Turcją praktycznie uniemozliwiaja powstanie na obszarze wschodniej Syrii Kalifatu.

Wszystkie strony wobec nowego układowi sił muszą czasowo wycofac się ze swoich strategicznych interesów wobec Damaszku  i ustanowić ewentualnie strefy swoich wpływów, gdyż nie da się na obecną chwilę powrócić do integralnosci terytorialnej Syrii pod przywództwem Asada. Propozycje zawarcia ostatecznego pokoju na spotkaniu w Astanie będą trudne do osiagniecia i zapewne dojdzie tam tylko do wytyczenia drogi do jego osiagnięcia. Nierozwązanym problemem są dziesiatki tysiecy najemników którzy nadal walczą na części terytorium Syrii i są oni na obecną chwilę zbędni dla stron konfliktu. Ich „neutralizacja” będzie duzym wyzwaniem dla stron porozumienia, gdyż Saudowie ich nie przyjmą. Zapewne negocjacje w Astanie będą etapem do szerszego pakietu zmian na międzynarodowej mapie światowego bezpieczeństwa, w tym problemu destailizacji Ukrainy.Tak czy inaczej pokoj w Syrii i jego efekty są elementem procesu zmiany międzynarodowego układu sił w świecie.

Dotychczasowy główny gracz w Syrii tj. USA prawdopodobnie bedzie redefiniował w oparciu o sugestie Izraela swoja strategię w Syrii po klesce próby odsuniecia Asada od władzy oraz po utwracie istotnego oddziaływania na Turcję.  Swoje wpływy oprze zapewne na Iraku, gdyż jest on ważny z uwagi na ryglowanie Iranu, który jest istotnym zagrożeniem nie tylko dla stabilizacji w tym regionie ale przede wszystkim jako możliwy ośrodek który może zorganizować koalicje państw przeciwko Izraelowi. Także jak wspomniano Arabia Saudyjska poniosła klęskę w zakresie uchwycenia nowych przyczółków  dla swojej polityki w Syrii i utrzymania tam linii komunikacyjnych dla przemieszczania nielegalnych imigrantów do Europy. Zasadniczo to państwo utraciło inicjatywę w rywalizacji z Iranem i Turcją o wpływy na Bliskim Wschodzie i musi się liczyć ze zwiekszeniem presji Teheranu na zmianę władzy w Jemenie, czyli w dotychczasowym obszarze swoich wpływów. Polityczni zwycięzcy ubiegłorocznej kampanii w Syrii tj. Rosja i Turcja mają bardzo rozbieżne interesy w tym rejonie świata ale łączy ich jeden element a mianowicie maksymalne wyeliminowanie USA z gry w Syrii i na obecnym etapie blokada funkcjonowania Państwa Islamskiego, które może być wygodnym instrumentem do zwalczania wpływów wspomnianych państw.

Przeniesienie rozmów pokojowych do rosyjsko – muzułmańskiego Kazachstanu jest na rekę zarówno Ankarze, Teheranowi jak i Moskwie. Największy problem z tym mają kraje europejskie i USA, gdyz narzucono im w ten sposób miejsce i otoczenie do dyskusji. Także dołaczenie do grupy negocjacyjnej Egiptu wzmacnia pozycję samej Rosji. Pytanie tylko czy zachód Europy i USA mogą nie uczestniczyć w negocjacjach. Oczywiście że tak ale i tak zapadną tam okreslone decyzje, które zapewne staną się tylko wstepem do kolejnych negocjacji. Wydaje się, iż najwiekszym przegranym tej wojny poza społeczeństwem syryjskim będzie Arabia Saudyjska która swoją polityką doprowadziała do powstania lokalnego i taktycznego sojuszy Ankary, Teheranu i Moskwy, czyli głównych wrogów blokujacych dominacje tego kraju na Półwyspie Arabskim. Także Tel Awiw musi być zaniepokojony wzrostem siły i znaczenia Iranu jako posredniego politycznego zwyciezcy syryjskiego konfliktu. Rozpoczęta przed sześciu laty „Arabska wiosna” zamiast wzmocnić potegę świata Zachodu przyniosła mu głównie miliony nielegalnych uchodzców, wzrost zagrożenia terorystycznego, destabilizację basenu Morza Śródziemnego i powstanie ruchu fundamentalistycznego w świecie muzułmańskim, który zagraża nie tylko Europie ale i Rosji na Północnym Kaukazie. Brak natomiast widocznych sukcesów w połębieniu wpływów na Bliskim Wschodzie.

Syria_Sabral

Mapa projektujaca wygląd Bliskiego Wschodu którą zamiesciła w swojej książce „Changing borders” znana reporterka Jody Sabral w 2010 roku i opisujaca nieuchronność nowego podziału tego regionu.

 

 

 

Komentarze

komentarze

stat4u